Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

przez taka-sobie 09 kwi 2013, 13:16
Witam,
mam bardzo duży problem ze swoim związkiem,mam cicha nadzieje ze tu mi ktoś pomoże - liczę na opinie i zainteresowanie i poradę każdego z Was i bardzo proszę o pomoc jakiegoś psychologa . Ja nie mam juz z kim porozmawiać , wstydzę sie już żalic rodzinie i koleżance.

Jestem po ślubie pół roku (po piecio letnim związku ) od ślubu bardzo żle sie dzieje nie wiem juz sama czym to jest spowodowane czy slubem czy choroba męża ( ma złamaną reke i siedzi w domu od ślubu , reka nie goi sie a teraz okazało sie ze ma isc na operacje) wiec kolejne około pół roku siedzenia w domu przed nim. No i przede mna ... :(
juz wczesniej nie bylo wesosło rozchodilismy sie i schodiliśmy bo nie mogliśmy zez siebie zyć dłużej niż miesiąc -było tak 3 razy chodził nawet do psychologa z powodów nie panowania nad nerwami , wpadał w szał robił okropne awantury rozbijał rózne przedmioty w domu niszczył rzeczy , terapię ta jednak rzucił bo wyjechał zagranice wrócił po 4 miesiacach i w końcu przekonał mnie do ślubu którego zawsze pragną .Mi na slubie nie zależało , nie bylo mi to potrzebne ponieważ byłam rozwódką z 13 letnim synkiem.
Przepraszam jesli pisze niezrozumiale prosze dopytywać staram sie jakos w skrócie ...

Teraz miedzy nami jest bardzo zle non stop sie kłócimy dochodzi do okropnych awantur zniszczeń i rękoczynów , jest kilka dni dobrze kilka żle i tak non stop.
Zaczynam sie go bać nie panuje nad sobą , wczoraj po krótkiej ostrej wymianie słów rzucił sie do mnie z rekami - dzięki bogu jestem dosc silna nie jest łatwo bo sie bronie , ale z nim nie mam szans on ma 1905 wzrostu i wazy 112 kg jak by chciał to zabił by mnie .
Najgorsze ze ja go kocham , chce z nim byc (choc w złych chwilach myślę momentami inaczej) ale chce on tez mnie kocha , mówi to i czuje to gdy jest wszystko dobrze ( mysle ze gdyby było inaczej dawno by odszedł ) - jest przystojnym facetem młodszym ode mnie 6 lat znalazł by nie jedną.



Chciała bym być szczera w tym co pisze zeby nie było przewalania winy bo tylko szczere moje wypowiedzi moga Wam odpowiednio naświetlić sprawę.
Ja mam charakterek , nie jestem jakąś sierotka raczej jestem dosc ostra i wymagająca ale mam też oczywiście zalety jak jest wszystko dobrze jestem jak to Maąż mówi słodka i kochana jak nikt naswiecie dlatego ze mna jest)
uwaza ze sie zmieniłam ze jestem teraz niedobra i ze ja ponoszę całkowitą odpowiedzialność za kłutnie-uwaza ze wszytko to moja wina

No i co teraz? co ja mam robić ? jak mam żyć dopiero slub wzieliśmy to mój 2 mąż ! co ja mam z tym wszystkim zrobić?

Taka-sobie :(

-- 09 kwi 2013, 13:29 --

Chciała bym jeszcze dodać , bo to jest coś co najbardziej mnie wykańcza i nie umiem sobie z tym poradzić to to ze ja okropnie zle znosze kłutnie z nim ,okropnie to przezywam nie śpie po nocach , zruyam sie ze snu z takim okropnym strachem kołataniem serca, nie dbam o dziecko wole zeby sie zajoł komputerem i do mnie nie mówił ( normalnie to jesteśmy mocno zżyci ) zawalam projekty w pracy nie moge kompletnie nic robić jesc łykam prochy na uspokojenie na spanie a potem chodze jak ofiara
Jesli jemu przechodzi , zaczyna sie odzywać normalnie zachowywać mi od razu lepiej
wiec wygląda to tak ze jest awantura prze zemnie spowodowana" ja krzyczę on mnie wyzywa obraza i szarpie uderza po czym sie obraza i ja czekam aż mu przejdzie( bo mi przechodzi zdecydowanie szybciej niz jemu,chce sie pogodzic i zyc w zgodzie bo mnie taka sytuacja wyniszcza ) poczym wszystko po mallu zaczyna wracac do normy i tak do nastepnego razu

-- 09 kwi 2013, 19:50 --

:why:
A czy tu sa porady psychologa? przepraszam jestem nowa :-|
Ostatnio edytowano 10 kwi 2013, 01:01 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono literówki w tytule wątku
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
09 kwi 2013, 12:41

Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

przez vifi 09 kwi 2013, 23:57
Namów go żeby wrócił na terapię, albo idźcie na terapię małżeńską.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 kwi 2013, 00:25
taka-sobie, Witaj na forum.

Twój mąż ma trudności, m.in. z niekontrolowanymi napadami agresji słownej i fizycznej.
Jeśli już kiedyś zasugerowano mu terapię, znaczy to, że boryka się z "jakimiś" zaburzeniami. Powinien się leczyć. Ty go nie uleczysz, możesz mu zasugerować psychoterapię. Jeśli on sam nie odczuwa potrzeby pójścia na nią, niczego nie wskórasz. Pamiętaj, ze nigdy nie jest lepiej, tylko gorzej.
Tworzycie taki toksyczny związek. Sama zawalasz z jego powodu pracę, a co najważniejsze-wychowywanie syna, który patrzy na tą Waszą relację.

To, że jesteś już po pierwszym rozwodzie, tym się nie przejmuj. Nie musisz trzymać dobrego fasonu przy ludziach tylko dlatego, żeby myśleli, że wszystko jest w porządku. Ludziom może się nie układać. Jeśli Wam na sobie zależy to może powinniście pójść na terapię małżeńską? Być może nie potraficie ze sobą rozmawiać? Z pomocą terapeuty poradzicie sobie i przetrwacie.
Innego rozwiązania nie widzę.

A to, że Twój mąż jest przystojny, nie ma nic do rzeczy.
Dużo mężczyzn jest bardzo przystojnych i ma ze sobą problemy. Niektórzy się leczą, niektórzy nie.
Z takimi zachowaniami, jakie opisujesz zostawi go każda "normalna" kobieta. Bez urazy oczywiście.
Ja osobiście nie wyobrażam sobie być z kimś, kto by mnie tak traktował.
Najważniejszy jest Twój syn i Ty.
Weszłaś w pozycję ofiary, dajesz się obrażać i bić, a swoją postawą tylko manifestujesz, że Ci to odpowiada. Godzisz się na takie traktowanie.
Wiem, że łatwo się mówi.
Musisz podjąć decyzję o rozstaniu, albo o ratowaniu związku poprzez terapię.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 kwi 2013, 00:51
Zaczynam sie go bać

dopiero teraz? Przeciez on sie nie zmienil..zawsze taki byl z tego co piszesz
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

przez Saraid 10 kwi 2013, 02:44
taka-sobie, Terapia albo rozstanie żyć tak dalej nie powinnaś bo tylko będzie się to pogłebiało masz dziecko które bierze w tym udział cierpi z tego powodu weż to pod uwagę.Skoro już przed ślubem był taki po co za niego wychodziłaś.Nikt nie zmienia się z dnia na dzień.
Saraid
Offline

Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

przez taka-sobie 10 kwi 2013, 09:04
vifi napisał(a):Namów go żeby wrócił na terapię, albo idźcie na terapię małżeńską.



Próbowałam , powiedział ze to ja powinnam sie leczyć

-- 10 kwi 2013, 09:12 --

Candy14 napisał(a):
Zaczynam sie go bać

dopiero teraz? Przeciez on sie nie zmienil..zawsze taki byl z tego co piszesz





Nigdy nie był aż tak agresywny , musiała być duża awantura aby coś się stało , to się zdarzało raz na pół roku a nie co dwa tygodnie i z łapami nie leciał tak jak teraz - teraz wystarczy ze sie sprzeciwie ze się nie zgadzam z jego zdaniem i się przy tym uprę kilka zdań i jazda gotowa!
Zazwyczaj chodzi o bzdury np. ostatnio przyczepił sie ze wyjęłam sitko ze zlewu - ja zaskoczona o co chodzi mówie ze nie ... on że TAK ! i moje tłumaczenie nic nie pomogło ze nie zrobiłam tego ( a na prawdę nie zrobiłam) on na mnie wyskoczył z pyskiem i liczył ze powiem ze tak zrobiłam to ? !
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
09 kwi 2013, 12:41

Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

przez Saraid 10 kwi 2013, 09:17
taka-sobie, To rozstań się z nim dla dobra własnego i dziecka.
Saraid
Offline

Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

przez taka-sobie 10 kwi 2013, 10:16
Wydaje mi sie ze tak powinnam zrobić , ale mimo wszystko chce z nim być kocham go
Widzicie jak jest normalnie jest tak cudownie ze dzieżko sobie lepiej wymarzyć jesteśmy jak zakochani w chwili po poznaniu
Miłam nadzieje ze jest jakis sposób , jakaś rada , ale zdaje sobie sprawe z tego ze sama nic nie zrobie ,Problem chyba tkwi w tym ze jemu nie ma kto powiedziec ze sie też myli że tez moze nie miec racji i tez moze być czemus winny
Gdyby wiedział moze było by inaczej - bo on obwinia tylko mnie , bo skoro Ja powoduje awantury to wiadomo ze jemu wolno sie zdenerwować !
Ostatnio edytowano 10 kwi 2013, 23:47 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto część zdublowanego postu
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
09 kwi 2013, 12:41

Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

Avatar użytkownika
przez abraxas 10 kwi 2013, 10:33
taka-sobie, ale wygląda na to, że on nie chce wiedzieć, że też jest czemuś winny. A poruszałaś temat terapii w takim w miarę spokojnym okresie? Wtedy też tak reaguje, obwiniając Cię za wszystko?
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

przez taka-sobie 10 kwi 2013, 11:25
abraxas
hmm o terapi rozmawiałam z nim po tym jak ja rzucił - aby wrócił na nią to odpowiedział ze nie ma sensu bo to nic nie daje , (ja uwazam ze dawała nie dochodiło do takich sytuacji nauczył sie wychodzic jak go zaczynało nosic po domu , szedł na spacer lub przed dom teraz tego juz nie robi)

później i teraz wspominałam w nerwach - odpowiada ze to ja sie powinnam leczyć bo ja jestem nienormalna i doprowadzam do awantur poprzez które on tak reaguje

Musze jeszcze zaznaczyć ze on nigdy nie chce rozmawiać o problemach naszych ,zawsze to zostaje niedogadane kłócimy sie potem cisza potem przechodzą nerwy i jest ok na jakiś czas a potem wraca to samo.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
09 kwi 2013, 12:41

Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

Avatar użytkownika
przez deader 10 kwi 2013, 11:33
Brzmi bardzo podobnie do tego co słyszałem od mojej koleżanki przez całe lata. Zdecydowała się odejść od typa dopiero po tym jak jej złamał rękę.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

przez taka-sobie 10 kwi 2013, 11:43
deader napisał(a):Brzmi bardzo podobnie do tego co słyszałem od mojej koleżanki przez całe lata. Zdecydowała się odejść od typa dopiero po tym jak jej złamał rękę.



Matko !!
zazwyczaj to u nas wyglada jakbysmy sie szarpali ja sie bronie , walczę z nim sama nie wiem czy to dobre , ale samo mi sie to włancza taki mechanizm obronny jak on sie na mnie rzuca to ja sobie nie pozwalam , ale on jest kupa chłopa ! nie mam szans choc jak sam mówi jestem bardzo silna. raz doszło do takiej sytuacji ze uderzył z zaskoczenia i rozcioł mi mocno warge bo uderzył gipsem który ma na recę. :(((((
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
09 kwi 2013, 12:41

Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 kwi 2013, 11:49
taka-sobie, jego pewnie na terapie nie namowisz ...ale siebie mozesz. Bo w tej chwili weszlas w role ofiary i kochasz jakas chora miloscia ktora wszystko zniesie, wszystko wybaczy... jakie wzorce przekazujecie dziecku? Chlopiec nauczy sie, ze nieporozumienia rozwqiazuje sie sila i bicie kobiet to norma a dziewczynka , ze jak kocha to ma pozwolic sie bic.
Zglos sie do Centrum Praw Kobiet.. mnostwo oddzialow maja w calej Polsce wiec pewnie i u siebie trafisz. Dostaniesz za darmo pomoc prawna i psychologiczna.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problemy z mężem, z którymi sama nie potrafię sobie poradzić

przez Saraid 10 kwi 2013, 11:50
taka-sobie, Ty go kochasz czy jesteś uzalezniona od niego?bo to zasadnicza róznica.Pozwalasz mu na to aby Cię żle traktował weszłas w rolę ofiary,tak bardzo że już mylisz miłość z uzaleznieniem a dziecko pomyślałas też o nim co przeżywa?Bo tylko czytam Ty -mąż ale masz dziecko a to odpowiedzialność.
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do