nienawiść rodziców do dziecka

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

nienawiść rodziców do dziecka

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 17 mar 2013, 21:16
A mi to przeszkadza że nie mam wszystkiego pod nos bo widzę że inni mają a ja choruję
i kij mnie to obchodzi bo ja chcę żeby było inaczej.
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

nienawiść rodziców do dziecka

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 mar 2013, 21:19
bo widzę że inni mają

nie znam takich
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

nienawiść rodziców do dziecka

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 17 mar 2013, 21:36
A ja znam
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nienawiść rodziców do dziecka

Avatar użytkownika
przez carmen1988 17 mar 2013, 22:07
Mnie mój ojciec zwyczajnie nie znosi, nie akceptuje, nawet się nie stara. :cry:
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

nienawiść rodziców do dziecka

przez porazka 18 mar 2013, 18:56
Mnie moi rodzice tez nie kochali. Ojciec zwyczajnie nienawidzil. Nie pamietam tego bo umarl gdy bylam mala ale matka zawsze mi powtarzala ze ojciec kazal mnie usunac kiedy byla w ciazy. Czasem zastanawiam sie czemu tego nie zrobila. Ona pila cale zycie do poki nie dopadła jej choroba. Jak najszybciej wynioslam sie z domu zeby nie musiec tego znosic. Kredyt wzięłam zeby wynajac kawalerke. Mysle ze jak sie chce czlowiek odciąć od takiego życia to zrobi to mimo wszystko. Odbilo sie to wszystko ns moim zdrowi psychicznym ale jestem zdala od miejsca gdzienie bylo nigdy dla mnie miejsca
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 mar 2013, 15:40

nienawiść rodziców do dziecka

przez naamah65 21 mar 2013, 23:52
agusiaww może informacje, które pisałam są zbyt chaotyczne i nie dokońca dokładnie opisałam swoją sytuację. Zacznę od tego kredytu, wzięłam go dwa lata temu bo bardzo chciałam mieć auto, wiem, że to glupie, ale młody człowiek mysli jeszcze niezbyt racjonalnie. Żałuję po dziś dzień, zostały mi ostatnie 2 miesiące kredytu i o to głównie chodzi, że wszystko byłoby idealnie, gdybym w listopadzie nie straciła pracy, stąd mój żal do nich, że wiedzą, że nie mam z czego zaplacić ten kredyt, ale nawet nie usłyszałam pytania czy sobie radzę, czy jest ok. Nie wiem czy nie wspomniałam, studiuję niestacjonarnie weekendowo, raczej mam dochody kiedy pracuję, więc kto mi da alimenty, poza tym gdybym ichdo sądu pozwała to bym dopiero miała piekło na ziemi. Co do mieszkania już mieszkalam na wynajmie i to nie jest gra warta świeczki tak naprawdę, bo to nabijanie komuś kasy w kieszen, wiec jak i tak mam placic ten tysiac miesięcznie to lepiej za cos co będzie moje i moich dzieci w przyszlosci. Poza tym matka dostala to mieszkanie po mojej prababci, ja mieszkalam tu od urodzenia, wiec jakim prawem będzie mnie wywalac z domu, który dostala za darmo. Jeżeli chodzi o moją siostrę nie pisze tego z zawiści, chciałam pokazać kontrast, że ma co zechce poniekąd, (na mieszkanie ma kredyt, szwagra rodzice kupili im wszystko co mają w srodku), chodziło mi o pokazanie tego, że mimo, że moja siostra ma wszystko, moi rodzice ciągle jej wkladają w Tylek kupuja jedzenie, wszystko, czego potrzebuja, placa raty, a nie zastanowią się nad tym, że ja jestem w trudnej sytuacji, tylko najlepiej jeszcze zgnoić, dobić. Nie pisałam tu,żeby narzekać (nie jestem alfą i omegą, ale w j.polskim nie ma słowa ‘narzekactwa”) tylko, żeby się poradzić, albo może poniekąd, żeby porozmawiać z ludzmi w podobnej sytuacji i dowiedzieć się jak oni sobie radzą.

nieboszczyk masz racje, wsparcie jest ważne, bez życzliwości innych ludzi człowiek usycha, a najważniejsze jest wsparcie kogoś bliskiego, kiedy wiesz, że możesz zawsze na kogoś liczyć i kiedy masz w kimś oparcie, ja to uczucie poznalam przy moim chłopaku.

Bardziej chodzi o ich stosunek do mnie, że wiecznie uważali mnie za śmiecia, zawsze traktowali najgorzej jak mogli, że nawet matka, którą mimo wszystko kocham wyskoczyla do mnie z nożem, że powiedzieli mi, że wcale mnie nie chcieli prosto w oczy, że ciągle robią wszystko, żeby wykończyć mnie chyba psychicznie.
Wiem, powinnam isc do psychologa, ale się boję, bo nie chciałabym ich odsuwać całkowicie od mojego życia, chciałabym, żeby byli normalni, dobrzy, a wiem, że psycholog będzie mnie uczyl życ bez nich. Nie chcębyc taka jak moi rodzice, nie chce odsunąc się od nich tak bezwzględnie, uwazam ze oni bardziej potrzebuja psychologa, ale oni jeszcze zyja w epoce, w której psycholog to wstyd, dla nich swiat stoi w miejscu i nie widzą rozwoju i postępu ludzkości. Poniekąd mi ich szkoda, że są tak głupi, bo kiedyś zrozumią swój bląd i wtedy już nie będzie możliwości naprawy tego wszystkiego.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
16 mar 2013, 16:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do