prawdopodobnie mam innego ojca...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

prawdopodobnie mam innego ojca...

przez inna23 16 mar 2013, 15:07
Od dłuższego czasu męczy mnie sprawa mojego ojca. Co prawda przewija się ona od czasu do czasu w sytuacjach gdzie np. w telewizji lub w internecie jest mowa o tym że ktoś odnalazł po jakimś czasie swojego ojca/swoje rodzeństwo. Co prawda posiadam ojca jednak jest to dość skomplikowana sytuacja. Rodzice są po rozwodzie ale ojceic nadal praktycznie codziennie u nas bywa. Rodzice rozwiedli się gdy miałam jakiś rok czasu. Nie daje mi jednak spokoju inna sprawa. Mam podejrzenia czy faktycznie jestem jego córką. Od dzieciństwa utrzymywaliśmy bardzo bliski kontakt z siostrą mamy i jej rodziną. Praktycznie co roku jeździłam do nich na wakacje oraz na ferie, zawsze gdy była taka potrzeba pomagali nam w taki sposób w jaki mogli, mieliśmy z nimi naprawdę bardzo dobry i serdeczny kontakt, gdy do nich jeździłam czułam się tam zawsze jak w domu. Pamiętam z dzieciństwa że praktycznie byli u nas co dwa tygodnie. Podczas jednego z tych spotkań pamiętam że przywieźli ze sobą mnóstwo zabawek i słodyczy, zapamiętałam tą sytuację ponieważ tylu paczek jak wtedy dosłownie nigdy nie dostałam, pamiętam że coś mi się w tej wizycie nie podobało, byłam podejrzliwa bo słyszałam że o czymś chcą porozmawiać a nie chcą tego robić przy mnie, pamiętam że weszłam wtedy do łazienki i usłyszałam rozmowę mamy z ciocią, mama mówiła o tym że mi o czymś nie powie, ciocia natomiast o swojej córce która była i nadal jest niepełnosprawną osobą (teraz w pełni samodzielną, wcześniej była bardzo długo leczona), po tym wydarzeniu minęło kilka lat i znowu podczas pobytu u cioci ciocia nagle zwróciła się do mnie słowami ,,nie psuj tego,, kompletnie nie wiedziałam o co chodzi więc szybko zajęłam się czymś innym i nie zwracałam uwagi na te słowa. Niedawno znowu podczas pobytu u niej wydarzyło się coś co z jednej strony nie daje mi spokoju, z drugiej strony chciała bym żeby to wszystko było tylko snem i żebym to sobie wszystko wymyśliła... Byliśmy u nich trochę dłużej ponieważ mama była w szpitalu w mieście w którym mieszkają. Po wyjściu mamy ze szpitala pojechaliśmy do nich coś zjeść, siedzieliśmy z mamą i ciocią w pokoju na górze i jedliśmy wczesną kolacje, usłyszałam że na dole żona chrzestnego (syna cioci) mówi do niego ,,trzymaj kciuki idę porozmawiać,, weszła, wypiliśmy herbatę i nagle zaczęła rozmowę o książce która miała motyw syna marnotrawnego, (którą później dostałam w prezencie na gwiazdkę) przy czym jakoś tak dziwnie się na mnie patrzyła... wyszłam na chwilę do łazienki i słyszałam słowa ,,ona wie?,, ,,uznałyśmy z (moją mamą) że lepiej jej nie mówić, ona jest na to za słaba,, ,,ale musicie jej powiedzieć,, i nagle zmiana tematu... Nie rozmawiałam jeszcze z mamą, gdy chcę poszukać jakiś zdjęć mama automatycznie wymyśla jakieś zajęcia, nawet dziś rano podczas gdy jeszcze spała chciałam wziąć poszukać na szybko jakiś zdjęć jednak zaczęła marudzić i szybko szukać jakiegoś zajęcia.. Boję się tej rozmowy... Ojciec który ,,jest obok,, chciał jakiś rok temu popełnić samobójstwo, nie wiem do końca jaka była tego przyczyna, czuję że nikt mi o niczym nie chce powiedzieć.. chociaż może to ja nie chcę słuchać bo jakoś szybko udaje mi się o tym ,,nie myśleć,, zapomnieć i zająć się tym co jest ,,na prawdę,, wmawiam sobie że sobie to wszystko wymyśliłam i że jest to niemożliwe.. a z drugiej strony wiem że chcę znać prawdę. Nie chcę też nikogo ranić, wydaje mi się że wszyscy by mieli do mnie pretensje o to że jestem, w końcu niechcący pojawiłam się na tym świecie.. z drugiej strony zawsze marzyłam o starszym bracie i siostrze, mogło by się to marzenie spełnić.. chociaż nie jesteśmy dziećmi, na pewno było by bardzo trudno złapać kontakt taki jak ma rodzeństwo ze sobą.. nie wiem co robić...

-- 16 mar 2013, 18:22 --

Im dłużej o tym myślę tym więcej się przypomina... jakieś dwa lata temu pamiętam smsy od ciotki (siostry ojca) ,,pogadaj z matką kto tak naprawdę jest Twoim ojcem,, jednak tłumaczyłam to tym że mama z ciotką od zawsze nie miały dobrego kontaktu, wręcz się nie znoszą, dlatego nie zwracałam uwagi na te smsy.. myślałam że to tylko po to aby znowu namieszać w naszym życiu jak to się zdarzało wcześniej. Teraz tak myślę czy ona naprawdę nie miała racji..
Ostatnio edytowano 16 mar 2013, 20:45 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono dział
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 mar 2013, 14:28

prawdopodobnie mam innego ojca...

przez Anna Maria 16 mar 2013, 20:18
inna23, rzeczywiście sporo niedomówień :?
Anna Maria
Offline

prawdopodobnie mam innego ojca...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 mar 2013, 01:54
Musisz wyjaśnić tą sprawę.Koniecznie.I nie daj się zwodzić jakimiś wymówkami czy tłumaczeniami.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do