Problem z zachowaniem dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem z zachowaniem dziewczyny

Avatar użytkownika
przez linka 10 lut 2013, 13:33
bittersweet, czeka aż go panowie poprą, że skoro dziewczyna jest z nim, to nie ma prawa kontaktu z obcym mężczyzną, a jeśli to robi to jedynym motywem jej działania jest pchanie się mu na...... :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Problem z zachowaniem dziewczyny

Avatar użytkownika
przez bittersweet 10 lut 2013, 13:43
linka, tez odniosłam takie wrażenie :mrgreen: tylko oczekiwanie od partnera/ki, żeby patrzył/dotykał/rozmawiał wyłącznie z przedstawicielami swojej płci sa nierealne....
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem z zachowaniem dziewczyny

przez marco84 10 lut 2013, 13:45
linka napisał(a):bittersweet, czeka aż go panowie poprą, że skoro dziewczyna jest z nim, to nie ma prawa kontaktu z obcym mężczyzną, a jeśli to robi to jedynym motywem jej działania jest pchanie się mu na...... :mrgreen:

linka , nieprawda
Interesuje mnie to jak inni faceci czuliby się w mojej skórze , bo jeśli odbierali by to tak jak TY , to znaczy , że moja zazdrość jest chora i to znak by zacząć nad nią pracować :smile:
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
03 gru 2011, 12:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z zachowaniem dziewczyny

przez MadGregor 10 lut 2013, 13:50
Kilka lat temu podczas domówki sylwestrowej byłem w centrum podobnej sytuacji. Mój przyjaciel, któremu towarzyszyła jego dziewczyna niestety już "niedomagał", więc poszedł do sypialni gdzie został do rana. A że było ledwo po 12.00 i zabawa dopiero się rozkręcała, wspomniana panienka szukała pocieszenia- jak, że by inaczej- w moich ramionach, ale skutecznie i konsekwentnie odpierałem próby dialogu, podług wcześniejszego postanowienia kręciliśmy się z pozostałymi kumplami i rozglądaliśmy za ciekawszymi opcjami. Atmosfera i muzyka trochę ucichły, znalazłem długą kanapę, na której już siedziały co prawda dwie pary okazujące sobie miłość, usiadłem przy oparciu aby trochę odpocząć. Nagle przysiada się nie kto inny jak ONA. Chwilę porozmawialiśmy o pogodzie, po czym zeszła na temat jej chłopaka (mojego kumpla). Żali się, że nie dogadują się ze sobą, nie poświęca jej dość uwagi i inne tego typu brednie. Mówię brednie, bo to czego się nasłuchałem stało w kompletnej opozycji do relacji mojego kolegi, zresztą nieraz przekładaliśmy jakiś wspólny wypad czy imprezę, bo dziewczyna... Przytuliła się do mnie, a ja tylko miałem nadzieję, że zainteresowany nie przyłapie nas w tej niedwuznacznej sytuacji- przecież jej nie wygonię.
Kaca leczyłem po powrocie do domu jeszcze długo. Znacznie szybciej dostałem na gg wiadomość od nieznanego numeru, której autorką okazała się laska mojego przyjaciela. Chciała mnie ponoć lepiej poznać, bo o ile Jej chłopak zna jej wszystkich znajomych, o tyle ona jego nie... Po 3 godzinach rozmowy zebrałem spory materiał i wyrobiłem sobie o niej końcowe zdanie. Swoją wiedza i przemyśleniami podzieliłem się z jej chłopakiem. Dla mnie nie jest normalne ani dobrze nie jest to postrzegane, jeśli zajęta dziewczyna opowiada o swoim tyłku i piersiach osobie "trzeciej", pomija przy tym aspekt jej związku i ogólnie tak się zachowuje- "Ich studniówka stoi pod znakiem zapytania, ale przecież ja nie mam partnerki".
Ostatecznie przeważył mój argument. Przekonałem go, że chyba nie chce mieć rozwiązłej dziewczyny, która realnie byłaby w stanie go zostawić tak jak ja nie chcę mieć takiej, która robi to dla mnie kosztem mojego przyjaciela, powołując się przy tym na nieprawdziwe informacje. Jaka jest gwarancja, że i ja się jej nie znudzę?

Ale to była specyficzna i jasna sytuacja. Nie jest wykluczone, że zachowanie Twojej- być może narzeczonej- miało wydźwięk jedynie protekcjonalny, chociaż z doświadczenia wiem, ze za takimi gestami kryje się coś więcej. Martwi mnie, że Twoja kobieta zrobiła to bezceremonialnie i nawet nie przyszło jej do głowy, że Tobie może się to (jej postawa) wydać naganne.
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Problem z zachowaniem dziewczyny

Avatar użytkownika
przez bittersweet 10 lut 2013, 13:53
marco84, a jesli inni faceci stwierdzą, że Twoja zazdrośc jest uzasadniona - to co ? nie oswiadczysz się, bo ktos ma podobne zdanie do Twojego ?
Jesli ta dziewczyna jest dla Ciebie cenna, to zdobądż sie na tolerancję, schowaj zranioną dumę do kieszeni. Bycie w związku to sztuka kompromisu, nigdy nie znajdziesz kogoś, kto by Ci w 100% odpowiadał pod kazdym względem :bezradny:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem z zachowaniem dziewczyny

przez MadGregor 10 lut 2013, 14:00
bittersweet napisał(a):marco84, a jesli inni faceci stwierdzą, że Twoja zazdrośc jest uzasadniona - to co ? nie oswiadczysz się, bo ktos ma podobne zdanie do Twojego ?
Jesli ta dziewczyna jest dla Ciebie cenna, to zdobądż sie na tolerancję, schowaj zranioną dumę do kieszeni. Bycie w związku to sztuka kompromisu, nigdy nie znajdziesz kogoś, kto by Ci w 100% odpowiadał pod kazdym względem :bezradny:

Jeśli ta zazdrość jest uzasadniona- a właśnie o to toczy się ta dyskusja- to nie ma sensu brnąc w ten związek, bo zaufanie i wierność są jego fundamentem.
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Problem z zachowaniem dziewczyny

Avatar użytkownika
przez bittersweet 10 lut 2013, 14:06
Gregg1991, ale jak stwierdzic czy zazdrość jest uzasadniona ? na podstawie wypowiedzi marco84 nie da się tego okreslić, bo dla mnie jego dziewczyna nie zachowała sie nagannie. Wszystko pozostaje w sferze interpretacji, a interpretacja nie jest dowodem na coś 8)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem z zachowaniem dziewczyny

przez marco84 10 lut 2013, 14:08
" Martwi mnie, że Twoja kobieta zrobiła to bezceremonialnie i nawet nie przyszło jej do głowy, że Tobie może się to (jej postawa) wydać naganne. "

I to mnie własnie najbardziej boli , dokładnie to jej zarzucam cały czas .Pytam : " czy Ty nie widziałaś , że stoję obok , że takim zachowaniem mogę czuć się zraniony , przecież my planujemy razem przyszłość ..."
Ona beczy i odpowiada , że nie chciała mnie zranić i nic złego nie miała na mysli ..., a on był taki biedny bo płakał
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
03 gru 2011, 12:11

Problem z zachowaniem dziewczyny

Avatar użytkownika
przez kaja123 10 lut 2013, 14:11
marco84, :mrgreen: wobec tego co napisałeś to ja zdradzam mojego męża na prawo i lewo o czym nie wiedziałam ani mój mąż który nic nie mówi w podobnych sytuacjach albo zażartujemy wszyscy. Ja też nie mam nic przeciwko temu jak on zatańczy, przytuli czy pocałuje w policzek moją koleżankę. Jeżeli było tak jak piszesz to Twoje obawy sa bezpodstwane. Jeżeli zauważyłeś coś jeszcze np namiętne spojrzenie, dwuznaczny dotyk albo podniecenie Twojej dziewczyny w kontakcie z tym gościem to jeszcze mogę zrozumieć ale nic o tym nie pisałeś ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Problem z zachowaniem dziewczyny

przez marco84 10 lut 2013, 14:24
Tyle , że ten facet nie był moim kolegą .I ja i dziewczyna pierwszy raz go widzielismy .Namietnych spojrzeń ani podniecenia jej w kontakcie z tym gosciem nie dostrzegłem ale ten dotyk ( nazwałbym to przejechaniem reka po plecach) i to w momencie gdy tańczyła ze mna ,gdy byłem u jej boku a on obok ze swoją dziewczyną , jest dla mnie gestem dwuznacznym .Tak szczerze mówiąc , takiego zachowania jak opisałem w pierwszym poście nigdy w życiu bym się po niej nie spodziewał , jak równiez nigdy nie było miedzy nami jakiejś chorej zazdrości

Uważam , że od momentu poznania do tego felernego sylwestra wszystko układało sie idealnie .Zero kłótni , zero wzajemnego obwiniania , wzajemne zaufanie i wspieranie .Tak jak pisałem , moje zaufanie do niej było bardzo duże , teraz poważnie spadło ... niestety ...
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
03 gru 2011, 12:11

Problem z zachowaniem dziewczyny

przez zygzak 10 lut 2013, 14:35
marco84, myślę, że dziewczyna czuje się z Tobą na tyle pewnie, że jej się włączyło zachowanie dobrej ciotki-pocieszycielki. Może ma jakieś podobne do tamtego chłopaka własne negatywne doświadczenia rodzinne?
Musisz się zmierzyć ze swoją zazdrością, bo dziewczyna nie będzie funkcjonować w próżni. Będzie miała kontakty z mężczyznami, choćby w pracy i nie może się bać Twojej reakcji. Trzeba ufać na 100%, choćby miało się wątpliwości i znajomi mieli wątpliwości, inaczej nie będziesz miał trwałego związku i sam sobie zrobisz krzywdę. Może dziewczynie spodobał się tamten chłopak? Pomyśl o tym, że jednak chce być z Tobą i na razie jej na Tobie mocno zależy. Na razie, bo gdy będziesz zazdrosny, to może jej się odechcieć.

Czy wiesz, że spora część dzieci w małżeństwach (nawet do 30%, zależnie do kraju) jest wynikiem przygodnego seksu małżonki z obcą osobą? Jak żyć, jeśli się o tym wie? :-D
Czasami w małżeństwie, ma się jakieś fascynacje osobą spoza związku i to jest naturalne. Jeśli się o tym rozmawia z partnerem/ką, zamiast od razu walczyć, to można coś poprawić w swoim związku i takie zauroczenie spokojnie mija, a związek jest przez to mocniejszy. Dałbyś radę? Każdy długotrwały związek to spotyka. Dostałeś tego malutką próbkę.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 gru 2012, 11:07

Problem z zachowaniem dziewczyny

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 10 lut 2013, 14:41
marco84 napisał(a):Poczekam na wypowiedzi facetów ;)

Ja nie widzę problemu w zachowaniu Twojej dziewczyny. Nie zrobiła nic złego . Ty jesteś chorobliwie zazdrosny o w gruncie rzeczy o ludzki odruch . Nie możesz traktować jej jak Twoją własność.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Problem z zachowaniem dziewczyny

przez marco84 10 lut 2013, 14:45
" Będzie miała kontakty z mężczyznami, choćby w pracy i nie może się bać Twojej reakcji."
No i własnie moja dziewczyna ma kontakty z męzczyznami w pracy i nigdy w zyciu nie byłem o to zazdrosny ,ba nawet sama mi czasami opowiada , że podrywają ja rózni faceci lub kieruja do niej niedwuznaczne słowa(jest bardzo piekna i seksowna ) a ona ich spławia .Zawsze obracamy to w żart , rozumiem jej pracę i jej ufam .
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
03 gru 2011, 12:11

Problem z zachowaniem dziewczyny

Avatar użytkownika
przez bittersweet 10 lut 2013, 14:47
I to mnie własnie najbardziej boli , dokładnie to jej zarzucam cały czas .Pytam : " czy Ty nie widziałaś , że stoję obok , że takim zachowaniem mogę czuć się zraniony , przecież my planujemy razem przyszłość ..."
Ona beczy i odpowiada , że nie chciała mnie zranić i nic złego nie miała na mysli ..., a on był taki biedny bo płakał
A Twoje zachowanie teraz ją rani, skoro płacze.... i jakos się tym nie przejmujesz. Szkoda mi Twojej dziewczyny, robisz jej wyrzuty bo przejechała komuś reka po plecach ? W tym momencie kazdemu ze swoich facetów powinnam była robic sceny, bo tanczyli z innymi, oglądali się na ulicy, gapili w dekolt itd.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do