Świruje mi psychika po byłych.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Świruje mi psychika po byłych.

przez meksykanka11 29 sty 2013, 20:10
Nie wiem sama czasem czy wierze jeszcze w prawdziwą miłość. Miałam już kilku facetów przez których ciężko mi wierzyć w miłość, a szczególnie mój pierwszy w którym byłam zakochana po uszy od 13 do 17 roku życia. On się mną bawił(dzieciak) . potrafił jednego dnia mówić ze kocha drugiego zerwać. Byłam jedyną dziewczyną z której się nie śmiał przy znajomych i potrafił się przyznać przy każdym że mnie kocha co mu się wcześniej nie zdarzało. Był to ogólnie ciężki typ( sprawy w sądzie , pobicia , kradzieże ) . Jego mama , przyjaciele twierdzili ze się zmienił na lepsze dzięki mnie. Zaufałam ze naprawdę mnie kocha. Jednak skończyło się jak zwykle. Nie kochał i poszedł. Dawne historie ale nie w tym rzecz teraz. To wszystko co mi robił , to jak byłam 1,5 roku z jeszcze innym który sobie tak szybko odpuścił i znalazł inną zabrało mi wiarę w miłość. Mój obecny Mężczyzna :) przez to cierpi bo chociaż jestem z nim prawie rok, czasem boję się ze mu się wydaje że mnie kocha. Znajdzie inna , zakocha się albo pokłócimy się i poleci do innej. On tłumaczy ze kocha mnie i tylko mnie jednak ja twierdze że mu się tak po prostu wydaje jak moim byłym i i tak w końcu się okaże że mnie nie kocha. Czy miłość naprawdę istnieje czy jest to uczucie ulotne , chwilowe, a jak nie wyjdzie to następna i następna ?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 lis 2012, 16:49

Świruje mi psychika po byłych.

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 sty 2013, 20:35
Zaufałam ze naprawdę mnie kocha. Jednak skończyło się jak zwykle. Nie kochał i poszedł.

Moze sie odkochal i poszedl a nie nie kochal
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Świruje mi psychika po byłych.

przez meksykanka11 29 sty 2013, 21:17
No wiesz. Czy naprawdę uważasz, że prawdziwa miłość może się skończyć z dnia na dzień. Przecież to nie miłość
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 lis 2012, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Świruje mi psychika po byłych.

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 sty 2013, 21:37
Kazda milosc jest prawdziwa i kazda mozna zabic.. i nic sie nie konczy z dnia na dzien... milosc umiera powoli
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Świruje mi psychika po byłych.

przez meksykanka11 29 sty 2013, 21:41
No właśnie powoli. Dlatego nie wierzę, że mnie kochał. Jeden dzień : Kocham Cię zrobie dla Ciebie wszystko, wprowadzę się do Twojego miasta. Następny dzień: Nie wiem czy Cie kocham. Nie chce Cie ranić . Nie możemy być razem . ;)) Mam cały czas lęk przed tym, że teraźniejsza "miłość" też się skończy dlatego nie potrafię być szczęśliwa
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 lis 2012, 16:49

Świruje mi psychika po byłych.

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 sty 2013, 21:44
meksykanka11, jezeli ktos jest zaburzony to popada w takie skrajnosci
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Świruje mi psychika po byłych.

Avatar użytkownika
przez kaja123 30 sty 2013, 15:19
Miałam już kilku facetów przez których ciężko mi wierzyć w miłość, a szczególnie mój pierwszy w którym byłam zakochana po uszy od 13 do 17 roku życia. On się mną bawił(dzieciak) . potrafił jednego dnia mówić ze kocha drugiego zerwać.

meksykanka11, jak miałaś tyle lat to miłość z Twojej strony też nie byłą dojrzała też byłaś (dzieciak). Wywnioskowałam że masz niewiele lat więcej ok 20 więc być może jesteś w sferze poszukiwań.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Świruje mi psychika po byłych.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 30 sty 2013, 15:28
On tłumaczy ze kocha mnie i tylko mnie jednak ja twierdze że mu się tak po prostu wydaje jak moim byłym i i tak w końcu się okaże że mnie nie kocha. Czy miłość naprawdę istnieje czy jest to uczucie ulotne , chwilowe, a jak nie wyjdzie to następna i następna ?
Nigdy nie bedziesz miała pewności jak długo bedzie trwało jakies uczucie, nikt i nigdy Ci tego nie zgawarantuje. Jedyne co można zrobi to dbac, żeby miłość nie umarła, a Twoje wyrzuty i lęki temu nie służą a raczej szkodzą.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Świruje mi psychika po byłych.

przez vifi 30 sty 2013, 17:54
Bo zakochanie to nie to samo co miłość. Uczucia mogą różnie dryfować, a jednak jej nie niszczyć. Bywa że kiedy mija zakochanie to jeden z partnerów się spostrzega że jednak do siebie nie pasują. Nie każdy związek przerodzi się w wieczną miłość. Dajcie sobie czas i więcej zaufania. Nie bierzecie przecież ślubu.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Świruje mi psychika po byłych.

Avatar użytkownika
przez Selenhe 30 sty 2013, 19:06
Dlatego ja po prostu nie ufam facetom, nie wierzę w ich słowa a już w ogóle w słowa: "Kocham cię", Miłości nie ma. To tylko zauroczenie, fascynacja, pożądanie, a jak dziewczyna się znudzi to ją wymienia na inną.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Świruje mi psychika po byłych.

przez vifi 31 sty 2013, 18:15
Selenhe, Zupełnie nie to miałem na myśli.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Świruje mi psychika po byłych.

Avatar użytkownika
przez black swan 03 lut 2013, 16:48
Ja w tej chwili wierzę bardziej w miłość praktyczną niż romantyczną. Praktyczna jest bezpieczniejsza i zdrowsza. Praktyczna jest warunkowa.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Świruje mi psychika po byłych.

przez vifi 04 lut 2013, 00:25
Nie wydaje mi się żeby istniały dwie miłości: praktyczna i romantyczna. Raczej miłość potrafi być i praktyczna i romantyczna, a miłość która zupełnie nie przejawia się w życiu codziennym raczej była tylko zauroczeniem. Inna sprawa że nie jesteśmy doskonali.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Świruje mi psychika po byłych.

Avatar użytkownika
przez black swan 04 lut 2013, 01:13
Może powinnam napisać inaczej: że polegam bardziej na praktycznej stronie miłości niż na jej romantycznej stronie. Daję co dostaję, staram się kochać za coś i dla czegoś, dostrzegać czyjeś zarówno wady i zalety, nie idealizować, i inne tego typu zasady.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do