Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez Patrycha23 28 sty 2013, 20:00
Wiecie co, widze ze niektorzy z Was kompletnie nie wiedza co pisza, nie znaja sie na temacie albo po psostu nie potrafia czytac ze zrozumieniem, no coz nie bede po raz kolejny wyjasniac tego co juz napisalam, bo mam wrazenie ze niektorzy w dalszym ciagu tego nie zrozumieja. Szanuje zdanie kazdego z Was, ale ze wzfledu na to ze najbardziej zalezy mi na wypowiedziach osob ktore znaja temat z wlasnego doswiadczenia, prosze zeby one pisaly, oczywiscie wiem, ze to FORUM PUBLICZNE, nikt nie musi mi tego przypominac, i kazdy moze napisac co chce oczywiscie nikomu nie zabraniam, chce tylko zaznaczyc, ze niektore wypowiedzi kompletnie nie maja sensu.

-- 28 sty 2013, 20:02 --

kaja123, podobnie jak ja pozwolilam sobie owszem ocenic czyjas sytuacje, glownie ze wgledu na to ze sama bylam w takiej sytuacji i przezylam cos bardzo podobnego - zwroc na to uwage :bezradny:

-- 28 sty 2013, 20:04 --

agusiaww, skad wiesz czego oczekiwalam? :time:
In my mind there's something strange that I can't change..
.... .... ....
Największe wyzwania życie stawia przed najsilniejszymi!



F41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
22 maja 2012, 12:05
Lokalizacja
Warszawa

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez kaja123 28 sty 2013, 20:10
Patrycha23 napisał(a):kaja123, podobnie jak ja pozwolilam sobie owszem ocenic czyjas sytuacje, glownie ze wgledu na to ze sama bylam w takiej sytuacji i przezylam cos bardzo podobnego - zwroc na to uwage :bezradny:

Kochana ja też piszę z własnych doświadczeń. Tylko w takiej sytuacji kiedy alkoholik został porzucony to się opamiętał i taka była moja pomoc.
Patrycha23 studiowałas resocjalizację to wiesz bardzo dużo. Nie mam zamiaru Cie przekonywać ani dyskutować bo Cie nawet nie znam i jesteś mi obojętna. Wyraziłam tylko swoje zdanie na ten temat. Zauważ że chyba wszyscy (jeden wyjątek) sa podobnego zdania - wszyscy się mylą? Nikt nic nie rozumie? Kazdy jest złośliwy? Wszyscy piszą wyssane z palca dyrdymały? Ja wiem że to nie jest łatwe ale jak słusznie zauważyłaś już to przeżyłąś i radziłaś zostawić. Teraz myslisz inaczej - dlaczego to sama sobie odpowiedz. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

przez freda 29 sty 2013, 10:36
jestem w związku z niepijącym od 11 lat alkoholikem.znam go od 20 lat,od szkoły.od 7 lat jesteśmy małżeństwem.wiem jaki był gdy pił,jaki jest teraz.bardzo go kocham,mamy dzieci,jest super,ale i on i ja wiemy,ze gdyby wypił JA ODCHODZĘ.to on musi wytrwać,a ja mu pomagam,często rozmawiamy jak by wyglądało jego życie gdyby pił.to nam pomaga uszanować to co razem stworzyliśmy: mamy rodzinkę,fajny dom,samochód psy,koty i gołębie,mamy siebie i naszą miłość,dzięki temu trwamy w trzeżwości.wszyscy koledzy męża piją,nawet w pracy.podziwiam go za trzeżwość,nie boję się ,że zacznie pić,ale jeśli by do tego doszło wszystko straci,zresztą ja też...ale czy to żle ,moje dzieci mają spokojne życie a to najważniesze.
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

przez majcyk30 29 sty 2013, 12:31
Patrycha 23

Piszesz iż kiedy wychodzi twój facet to grożby i prożby nie pomogą.Alkoholik zawsze wybierze alkohol. Przykre to iż facet nie wraca na noc nie odbiera telefonu niewiadomo gdzie jest i co robi. Ja bym zaraz miała zdrade w głowie i przykro by mi było że dziecko go nie obchodzi ani ja.Nie zastanawia się co wtedy czujesz ale tacy są alkoholicy mają wszystkich gdzieś. Rano na kacu moralnym mają wyrzuty ale za chwile robią to samo. To że jest trzeżwy i jest inny to normalne. Nie daj się złudzić tylko wtedy z nim pogadaj co o tym myślisz i jaki masz do tego stosunek i wygoń go na terapie. Chociaż dobrze wiemy że to on sam mausi chcieć. Jeśli nie będzie się leczył nie oszukujmy się nic się nie zmieni. Nie będe ci pisać co masz zrobić bo to twoje życie i zrobisz co zechcesz. Żadne dziecko go nie odmieni to nie jest lekarstwo na jego chorobe. Także nie łudz się tą nadzieją. Ja nie pije 9lat i wierz mi wiem do czego jest zdolny alkoholik. A jeżeli mu czymś zagrozisz to zrób to a nie obiecuj. Dużo ludzi ci tu pisze żebyś go zostawiła niestety czasami taki krok jest w stanie potrząsnąć alkoholika lecz nie zawsze. Musisz sama zdecydować czy tak chcesz żyć. Nie jestem wrogiem alkoholików lecz wiem że z nimi trzeba twardo. Niema zmiłuj się. Pozdrawiam
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
02 paź 2012, 09:54

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

przez freda 29 sty 2013, 12:35
majcyk30 nie ma zmiłuj się,tak trzymaj!!!!!!!!!!
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 sty 2013, 19:14
Patrycha23, juz samo to ze przytknelas komus kto napisal, to co uwazalas za stosowne daje dosc jasny obraz Twoich oczekiwan. Zycie niby nie jest czarno-biale, ale uprawiedliwic mozna kazdego tylko czy warto? Czy nie lepiej obiektywnie spojrzec na sytuacje i podjac decyzje, ktore czlowieka popchna do przodu a nie wstecz? Zycze Ci oby Ci sie ulozylo i oby facet wytrwal.
majcyk30, freda, otoz to -niestety.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

przez blue space years 29 sty 2013, 20:39
Musisz go wyjebac i tyle pewnie jusz itak mu nie staje

-- 29 sty 2013, 19:41 --

Musisz go wyjebac i tyle pewnie jusz itak mu nie staje
Posty
108
Dołączył(a)
18 sty 2013, 00:17
Lokalizacja
Polska

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez Patrycha23 03 lut 2013, 18:20
blue space years, chyba powinienes zmienic leki, paroksetyna jest ok, ale najwyrazniej nie dla Ciebie :shock:

-- 03 lut 2013, 18:30 --

freda, majcyk30, dziekuje Wam za to co napisaliscie. Co do mnie i calej tej sytuacji nie wiem jeszcze jak to wszystko sie ulozy. Myslac o tym wielokrotniew kazdym razie doszlam do wniosku, ze jesli dalej bedzie tak jak teraz to odejde, nawet jesli nie na zawsze to zrobie to bez wzgledu na to co do niego czuje i to ze bedzie ojcem. Bede musiala sobie jakos poradzic bez niego, choc wolalabym oczywiscie zeby dziecko mialo tate przy sobie od poczatku, ale nie bede pierwsza ani nie ostatnia w takiej sytuacji. W kazdym razie P. wie co sie z nim dzieje i z tego sie najbardziej ciesze. Bo to jest duzy krok do tego zeby sobie pomogl. Nie wiem czy jest alkoholikiem, w kazdym razie wiele wskazuje na to ze pic nie moze w ogole. Dlatego zobaczymy co z tego wyjdzie. Z kazdej sytuacji sa conajmniej dwa wyjscia :)
In my mind there's something strange that I can't change..
.... .... ....
Największe wyzwania życie stawia przed najsilniejszymi!



F41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
22 maja 2012, 12:05
Lokalizacja
Warszawa

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 lut 2013, 18:53
, ze bedac z czlowiekiem ktory ma problem ( najwazniejszego chyba nie dodalam, ze poszedl na terapie bo wie, ze ma problem, tylko najwiekszy problem w tym ze ciezko mu wytrwac), zrobilam sobie z nim dziecko

Możesz siebie nie uważać za nieodpowiedzialną,ale to co napisałaś jednak świadczy o braku odpowiedzialności?Nie oceniam Ciebie,po prostu nie potrafię Ciebie zrozumieć.
Jak sobie wyobrażasz dalszą przyszłość: Twoją,Jego i dziecka?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez Patrycha23 03 lut 2013, 19:20
człowiek nerwica, widze ze lubisz sie tak bawic, cytujac tekst, ktory po wyrwaniu z kontekstu ma zupelnie inne znaczenie niz w jako caloksztalt. Przeczytaj jeszcze raz, albo nawet kilka razy to moze za ktoryms z kolei zrozumiesz, ze to bylo ironiczne. Poza tym najwyrazniej przegapiles moj ostatni post w ktorym napisalam jak sobie to wyobrazam. Moze wg Ciebie moja odpowiedzialnosc powinna sie objawic aborcja albo oddaniem dziecka do adopcji?? Wybacz ale jesli zmierzasz do tego, to moja dyskusja z Toba na tym sie konczy.
In my mind there's something strange that I can't change..
.... .... ....
Największe wyzwania życie stawia przed najsilniejszymi!



F41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
22 maja 2012, 12:05
Lokalizacja
Warszawa

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez linka 03 lut 2013, 19:48
Patrycha23..........
Nie wiem czy jest alkoholikiem

Naprawdę nie wiesz?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez Patrycha23 03 lut 2013, 19:56
linka, moze inaczej, nie mnie to oceniac, ja owszem mysle ze jest, ale nie wiem czy moge to stwierdzic (tymbardziej ze to tez nie jest proste). Ja tak mysle na podstawie tego co widze, co sama znam i czego sie uczylam. Nie jestem psychologiem, ani terapeuta ani lekarzem. W tym sensie to napisalam.
In my mind there's something strange that I can't change..
.... .... ....
Największe wyzwania życie stawia przed najsilniejszymi!



F41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
22 maja 2012, 12:05
Lokalizacja
Warszawa

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 lut 2013, 20:03
Samo to,że w ogóle przez ułamek sekundy pomyślałaś o tym by zostać u jego boku,świadczy o nieodpowiedzialności.
Poza tym jeszcze jedna rzecz:jak nie planujesz dziecka,to od czego są gumki?............
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez Selenhe 03 lut 2013, 20:08
Jesteś po resocjalizacji, to o ile się przykładałaś do nauki, coś w łepku powinno zostać. O ile twój pan i władca jeszcze ci tego nie wybił.
Ja byłam współuzależniona, twoje posty mnie po prostu śmieszą. Jakbym widziała siebie usprawiedliwiającą zachowanie alkoholika naście lat temu. Bo na trzeźwo jest taki dobry i kochany, a że po pijaku przypierdoli w łeb, to już nieważne. Trzeba go bronić... ja miałam to szczęście, że mam wredny i niezależny charakter i szybko przejrzałam na oczy. Ale dla takiego mięczaka jak ty, mam opcję nie do odrzucenia. Po prostu z nim zostań. Wielb go, ułatwiaj mu picie i padaj do kolan. ( Ta ostatnia pozycja jest też dobra, abyś mu zrobiła dobrze, zanim wyjdzie na kolejną popijawę i jest minimalna szansa, że może ta chwila pozostanie w jego pamięci, kiedy będzie chlał i zabawiał się z innymi) :). Poczekaj, aż twoje dziecko podrośnie, a on zacznie nad nim się znęcać. Bo cóż piękniejszego jest na świecie niż widok zapłakanego i roztrzęsionego dziecka, które drży z strachu przed "tatusiem." "Tatusiem", którego zafundowała mu "kochająca mamusia".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do