zamieszkanie z chłopakiem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez bittersweet 21 sty 2013, 17:36
Sysiaa20 napisał(a):Ja staram sie wtedy spotykać ze znajomymi kiedy jego i tak nie ma.. a kiedy mam do wyboru on czy znajomi.. to wybieram jego..
A jest taka opcja, ze Ciebie nie ma, a on mógłby spotakc sie z kumplami ? Moze masz więcej czasu wolnego niz on i dlatego zawsze "jesteś", kiedy on nie pracuje ? Zreszta kobiety sa lepiej zorganizowane niz faceci, może efektywne gospodarowanie czasem go przerasta :bezradny:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez linka 21 sty 2013, 17:45
Sysiaa20 napisał(a):Ja staram sie wtedy spotykać ze znajomymi kiedy jego i tak nie ma.. a kiedy mam do wyboru on czy znajomi.. to wybieram jego..

Może warto zamiast tego wybrać od czasu do czasu znajomych? Ty nie masz być na jego skinienie palcem ani on na twoje - tylko nie pisz, że jak wychodzisz ze znajomymi to czujesz się winna i wracasz szybko do domu....?

To nie tak, że cię mniej kocha - tak wyglądają stadia związku, jak się człowiek zakocha to cała reszta się nie liczy, od spotkania-do spotkania. Gdy się razem mieszka nie ma jak do siebie tęsknić, jesteśmy obok siebie, śpimy, jemy razem - więc dla zdrowia i higieny psychicznej potrzeba nam kontaktu z innymi. Rozumiem, że nie ma go np. cały dzień a czasami wychodzi z kolegami więc nawet wieczorem go nie widujesz i jest ci przykro, ale czasem tak bywa. Zajmij się czymś - zapisz na naukę języka, tańca, aerobic. Nie możesz smętnie czekać na niego w domu.....
Dogadajcie się, że np 2 w tygodniu i jeden dzień w weekend jest tylko "wasz" itd...
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

zamieszkanie z chłopakiem

przez Sysiaa20 21 sty 2013, 17:51
No właśnie mam więcej czasu niz on.. Tylko ja nie chciałabym się spotkać ze znajomymi kosztem tego że on musiałby siedzieć sam w domu.. skoro on tego nie lubi to dlaczego ja miałabym chcieć ciągle przebywać sama..?
Może mam do tego złe podejście ale dla mnie dziwne jest ze kiedys nie pozwalal na to zebym byla sama a teraz ma gdzies co robie, czy bede sie nudzić czy cokolwiek kiedy on sobie bedzie na tym przykladowym piwie.. Nie siedzę w pracy po 8 godzin tylko krócej i poł dnia jestem sama.. więc chyba nic dziwnego że pottrzebuję jego towarzystwa? Wizja że kolejne pół dnia mam siedzieć sama jest przerażająca..Kiedyś zawsze sam chciał wracać poto żebym nie była sama, nawet jeśli mi to nie przeszkadzało lub miałam plany..

A wiadomo że nie zawsze jest tak że wtedy kiedy on wychodzi to ja tez mam z kim wyjść..
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
19 sty 2013, 20:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez L.E. 21 sty 2013, 17:55
A czemu masz aż tak wielki problem z siedzeniem sama? Boisz się czegoś czy po prostu nudzisz?
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez linka 21 sty 2013, 17:56
Sysiaa20, mój boże świat nie kończy się na waszej dwójce - znajdź sobie jakieś zajęcie .... zacznij pomagać w schronisku, cokolwiek - to Ty masz problem, bo siedzisz w domu, nudzisz się, nie umiesz zagospodarować sobie czasu i żądasz, żeby ci towarzyszył ..... zamieszkaliście razem, trzeba być dorosłym, zarobić na dom - co jak sądzę on także robi, więc wybacz mu, że nie zadręcza się że Ty nie masz co robić ......... może czas dorosnąć a nie grymasić?
Jak dalej mu będziesz truła, ze cały czas powinien być z tobą, to zaufaj mi szybko się rozstaniecie....

Jeszcze tak dopytam po ile macie lat?

-- Pn sty 21, 2013 4:58 pm --

Sysiaa20 napisał(a):Tylko ja nie chciałabym się spotkać ze znajomymi kosztem tego że on musiałby siedzieć sam w domu.. skoro on tego nie lubi to dlaczego ja miałabym chcieć ciągle przebywać sama

Jesteś na każde jego skinienie palcem, wyprzedzasz jego myśli, zaczynasz go owijać jak bluszcz - co sprawia, ze coraz mniej czasu będzie chciał z tobą spędzać, a ja się temu nie dziwię....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

zamieszkanie z chłopakiem

przez Sysiaa20 21 sty 2013, 18:05
linka,
Możliwe że jest w tym też moja wina.. Jestem w trakcie zmieniania pracy i być może jeśli już ją zmienię i też bedę więcej w pracy to będę na to wszystko inaczej patrzeć.. Póki co może rzeczywiście za dużo wolnego czasu..

-- 21 sty 2013, 17:07 --

linka, ja mam 22, on 28 .
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
19 sty 2013, 20:31

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez L.E. 21 sty 2013, 18:10
Sysiaa20, powinnas się nauczyć spędzać czas sama ze sobą. Jest przecież wiele rzeczy, którymi możesz się zająć.
Daj facetowi możliwość, żeby za Tobą zatesknil. Inaczej niedługo możecie być jak stare, zasiedziale małżeństwo :D
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez linka 21 sty 2013, 18:12
Sysiaa20, musisz, musisz koniecznie znaleźć sobie zajęcie - a co jeśli sytuacja życowa was zmusi do rozstania na np. 3 miesiące - co wtedy - umrzesz z tęsknoty i nie-jedzenia? Jesteście razem, ale każde z was musi mieć swoją sferę zainteresowań, przyjemności, bez tego ludzie się sobą nudzą, wypalają, nie są atrakcyjni "umysłowo" - bo o czym można rozmawiać w sytuacji - praca-dom-praca-dom - szef-kobita-szef-kobita........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

zamieszkanie z chłopakiem

przez Sysiaa20 21 sty 2013, 18:17
L.E.,
Spędzanie czasu sama ze sobą naprawdę nie sprawia mi już przyjemności skoro robię to praktycznie cały czas..
Budzę się, pracuje, robie zakupy, obiad, poźniej te martwe kilka godzin dopóki nie wróci i tak w kółko.. ileż tak można? Czasami mam ochotę się wgl nie budzić skoro wiem że mój dzień będzie wyglądał znów tak samo.. a jakoś nie kręci mnie chodzenie samej na basen czy do kina :?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
19 sty 2013, 20:31

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 sty 2013, 18:19
Może mam do tego złe podejście ale dla mnie dziwne jest ze kiedys nie pozwalal na to zebym byla sama a teraz ma gdzies co robie, czy bede sie nudzić czy cokolwiek kiedy on sobie bedzie na tym przykladowym piwie..

a on ma Ci wymyslac zajecia i zapelniac czas? Przeciez nie jestes jego dzieckiem tylko partnerem..dorosla osoba ktora sama powinna zadbac o siebie kiedy jego nie ma
. Tylko ja nie chciałabym się spotkać ze znajomymi kosztem tego że on musiałby siedzieć sam w domu..

a moze on wlasnie tego potrzebuje...pobyc troche sam w domu?

-- 21 sty 2013, 18:20 --

Budzę się, pracuje, robie zakupy, obiad, poźniej te martwe kilka godzin dopóki nie wróci i tak w kółko.. ileż tak można? Czasami mam ochotę się wgl nie budzić skoro wiem że mój dzień będzie wyglądał znów tak samo..

ale on tak codziennie do kolegow biega?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez linka 21 sty 2013, 18:22
:roll: jak pisałam czas wydorośleć, tak wygląda dojrzały związek - nie masz go na własność, a ty zachowujesz się jak jego służąca..... nie dziwota, że się o ciebie nie stara, a po co ..... ugotujesz posprzątasz, upierzesz, podstawisz pod nos...

Spraw sobie psa, zacznij działaś w wolontariacie, w schronisku dla zwierząt, w domu małego dziecka, idź na fitness, odśwież dawne znajomości, koleżanki z którymi urwałaś kontakt, idź do szkoły wieczorowej, zapisz się na kurs cokolwiek....... a tak jesteś taką (przepraszam za określenie) jęczącą mimozą czekającą na chłopaka w domu ..... więcej wiary w siebie, ambicji, energii - bądź dla niego choć trochę nieosiągalna....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

zamieszkanie z chłopakiem

przez Sysiaa20 21 sty 2013, 18:32
Candy14,
Nie, nie codziennie..

linka,

A co jeśli stanę sie dla niego nieosiagalna, wróci raz, drugi mnie nie będzie, obiadu nie będzie itp.. To wróci do swojego domu i swojej rodziny..? :?

Nie mam ochoty prosić się dawnych znajomych żeby ze mną gdzieś wyszli bo mam za mało obowiązków w ciągu dnia..
Na fitness chodzę 2 razy w tygodniu. I jakoś nie powiem żeby poprawiało mi to humor..
Psa tez mam- nie wyobrażam sobie codziennie wychodzić z nim na 3 godzinne spacery, bo prędzej czy później to też stanie się monotonią.
Jednym słowem dopóki nie znajdę normalnej pracy będę się tak kisić i nei mieć chęci do życia.. :?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
19 sty 2013, 20:31

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 sty 2013, 18:37

A co jeśli stanę sie dla niego nieosiagalna, wróci raz, drugi mnie nie będzie, obiadu nie będzie itp..

To nie o to chodzi zebys przestala zupelnie zajmowac sie domem. Wyjscia mozecie przeciez ustalac i nie bedzie zaskoczony, ze Ciebie i obiadu nie ma. Pokaz mu raczej, ze szanujesz jego prawo do wlasnej przestrzeni i wlasnych zajec bo tez masz swoje zycie poza nim.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez bittersweet 21 sty 2013, 18:59
A co jeśli stanę sie dla niego nieosiagalna, wróci raz, drugi mnie nie będzie, obiadu nie będzie itp.. To wróci do swojego domu i swojej rodziny..?
Dziewczyno, nie przyzwyczajaj go do tego, że jesteś jego domową kobietą czekającą z obiadem ! Nie jestes na etacie dozorczyni/kucharki/gospodyni tylko jesteś jego przyjaciółka i partnerką, to dwie różne sprawy :!:
Co do twoich obaw: jesli on wróci do rodziny, tylko dlatego że Ty będziesz miała własne życie - to niech wraca, nie będzie czego żałować.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 9 gości

Przeskocz do