Mycie garów w domu

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Mycie garów w domu

przez Jurek23 19 sty 2013, 17:41
Studiuje, niestety mieszkam jeszcze z rodzicami, na razie brakuje mi kasy na własne mieszkanie, choć staram się pogodzić studia z pracą.

Sprawa jest bardzo szybka i prosta.
Mam już dość mojego ojca. Alkoholik, wysokie stanowisko w firmie, egoista, myśli (dość pokrętnie) że miłość załatwia się przez pieniądze (choć z nimi też ma często problem, o czym napiszę później). Pewnie znacie ten typ władczego wszystkowiedzącego gościa. To właśnie on.
To jest tło i abstrahując od reszty problemów potrzebuję waszego doświadczenia w błahej sprawie, a mianowicie MYCIE GARÓW.

Myję naczynia dość regularnie, oczywiście od wielu lat sam sobie gotuję, więc robię to dość często. Niestety muszę to robić wieczorem, gdyż najczęściej jem obiadokolację po przyjściu z pracy; podobnie w weekendy. Napisałem "niestety", bo wtedy ON jest w domu.

No i teraz powiedzcie mi, czy normalne jest dorosłego syna pouczać jak się myje garnki, drzeć się na niego, że "leje za dużo wody", kiedy do jasnej cholery zarabia się 10 koła miesięcznie i już dawno można by było kupić zmywarkę, a jeśli nawet nie to gdzie on szuka oszczędności? Ja marzę o zarabianiu takich pieniędzy, aby mnie było stać na własne mieszkanie, a on zarabia tyle, że nawet po odliczeniu wszystkich wydatków potrafi sobie (po kryjomu) kupić buty czy jakąś tam koszulę. Nieważne już jest to, że w wielkim domu z niemal wszystkimi sprzętami nie ma głupiej zmywarki. Najważniejszy jest jego "super sposób" mycia garnków:
Mam wlewać trochę wody (nieważne czy ciepła czy zimna) na talerz albo do kubka/miski, zakręcać kurek i w tej wodzie myć gąbką naczynie. Następnie możliwie jak najmniejsza ilością wody spłukać i gotowe. Codziennie wyciągam jego niedomyte sztućce, które z kolei ON myje w taki sposób, że do brudnego kubka, czy miski wlewa wodę i w tej wodzie je myje. Nawet nie wiecie ile razy miałem już napisać przekleństwa w tym tekście. Dla mnie to po prostu nienormalne. Ja oczywiście myję normalnie naczynia(a może nie? zobaczymy jak wy to robicie). Odkręcam bieżącą wodę(oczywiście ciepłą) i myję w niej sztućce dokładnie, miski, talerze itd. Czasem oczywiście ją zakręcam, ale nie wyobrażam sobie mycia jego sposobem. Regularnie drze się na mnie, że chciałby zobaczyć jak to robię w swoim własnym domu, że nie szanuję jego pieniędzy itd. Jedyne pieniądze jakie od niego biorę to np. na zdrowie (dentysta) albo jak mi czasem brakuje na jedzenie (bo najczęściej spędzam całe dnie poza domem). Piszę to dla jasności. Jestem typem człowieka, który nienawidzi brać/pożyczać jakichkolwiek pieniędzy od rodziców i przechodzę katusze, kiedy mam o nie zapytać. Aha. Argumentacja merytoryczna dotycząca zmywarki i brudnych sztućców, jak się pewnie domyślacie, nie przejdzie nigdy. Jest wszechwiedzącym władcą, więc uważa nawet, że zmywarka nie pomaga oszczędzać wody(nie mówiąc już o perswazji typu "czas-pieniądz").

Jak myjecie garnki we własnych domach ? Czy to ja jestem nienormalny? Ze mną jest coś nie tak?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 sty 2013, 17:00

Mycie garów w domu

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 19 sty 2013, 17:51
Jurek23, nie zrozum mnie źle, ale aż się uśmiechnęłam po przeczytaniu Twojego posta.
Teraz ja Ci coś opowiem.
Mój ojciec również był (i pewnie gdzieś tam nadal jest) alkoholikiem, natomiast nie zarabiał niewiadomo jakich kokosów i tu się różnią.
Pamiętam jak byłam dzieckiem, przyszedł pijany i tuż przed świętami zarządził ubieranie choinki. Trzęsłam się jak osika przy tym zasranym drzewku, a on wydzierał się, że nie potrafię ubrać choinki i rozkazywał gdzie mam wieszać którą bombkę. Płakałam i wieszałam jak chciał, bo groził, że nigdzie nie pojadę w ferie, a ja marzyłam o obozie konnym, który obiecała mi mama.
Sądzę, że tego typu zachowanie jest charakterystyczne dla alkoholików, albo przynajmniej jakiejś ich części.
I nie ma na to rady, jeżeli chcesz mieszkać w jego domu, a sytuacja przynajmniej w najbliższym czasie Cię do tego zmusza.
Kiedyś nadejdzie moment, że powiesz mu, co o nim sądzisz (ja wyraziłam to poprzez trzepnięcie go zeszytem a4 w twardej oprawie w ryj, po tym jak kiedyś mnie popchnął) ale na to przyjdzie czas.
A co do garnków - zmywasz najnormalniej na świecie ;)
Ostatnio edytowano 19 sty 2013, 17:52 przez chojrakowa, łącznie edytowano 1 raz
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7311
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Mycie garów w domu

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 19 sty 2013, 17:52
Jurek23, Zmywasz gary najnormalniej w świecie, zgadzam się z chojrakową.

Ja miałem to samo ze zmywaniem garów i ubieraniem choinki, a nie jestem DDA. Niektórzy ludzie po prostu mają taki paskudny charakter.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mycie garów w domu

Avatar użytkownika
przez bittersweet 19 sty 2013, 18:03
Jurek23, taki sposób mycia jak Twój uważam za marnotrawstwo wody. Ja sama nalewam do jednej komory zlewu ciepła wodę z płynem do mycia naczyń, do drugiej komory zimną wodę do spłukiwania. Gary wrzucam do pierwszej, tam sie odmakają i myją, potem płuczę w zimnej wodzie. Myjac pod bieżąca wodą zużywasz dużo płynu i wody.
Natomiast zachowanie ojca uważam za typowe dla toksycznego rodzica. Podejrzewam, że nie chodzi tylko o oszczedność, tylko o kontrole, która on chce sprawować nad Tobą . Moi starzy tez tak robili :?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Mycie garów w domu

przez Jurek23 19 sty 2013, 18:23
bittersweet napisał(a):Jurek23, taki sposób mycia jak Twój uważam za marnotrawstwo wody. Ja sama nalewam do jednej komory zlewu ciepła wodę z płynem do mycia naczyń, do drugiej komory zimną wodę do spłukiwania. Gary wrzucam do pierwszej, tam sie odmakają i myją, potem płuczę w zimnej wodzie. Myjac pod bieżąca wodą zużywasz dużo płynu i wody.
Natomiast zachowanie ojca uważam za typowe dla toksycznego rodzica. Podejrzewam, że nie chodzi tylko o oszczedność, tylko o kontrole, która on chce sprawować nad Tobą . Moi starzy tez tak robili :?



No to ja wiem, że kontrola. Ale Twoim sposobem garnki pozostają brudne, biorąc pod uwagę przepisy BHP i zdrowy rozsądek. W jednej komorze zostaje syf z garnków i w drugiej również, bo nie spłukujesz bieżącą wodą. No ale to kwestia gustu. Ja tam wole mieć czyste sztućce albo talerze. Żeby nie było - nie jestem jakimś pedantem czystości, wręcz przeciwnie. Ale nie lubię jeść brudnymi sztućcami. Bądź co bądź tu chodzi o ojca i moje poczucie dobrze wypełnianego obowiązku.
A może ktoś pracował na zmywaku? Tylko, o ironio, tam są odrębne, jak dla mnie wspaniałe przepisy - trzeba mieć zmywarkę, bo nie da się inaczej spełnić przepisów BHP. Oto fragment zarządzenia ministra z 1953 r (!) w sprawie zmywania naczyń w zakładach żywienia zbiorowego:
"6. Do mycia ręcznego wolno używać wody o temp. nie niższej niż 45C.

7. W wannie lub przegrodzie zlewozmywaka powinno być co najmniej 15 l wody, którą należy często zmieniać.

8. Przy używaniu maszyny do mycia należy przestrzegać następujących wytycznych:

· talerze oczyścić z resztek pożywienia, zmyć ręcznie, ułożyć na specjalnej tacy i wstawić do maszyny,

· naczynia pozostawić w maszynie pod działaniem gorącej wody przez 3 – 4 minuty,

· tace z czystymi naczyniami (talerzami) wyjmować z przeciwnej strony od miejsca jej wstawienia,

· wodę w maszynie utrzymywać w temp. co najmniej 90C.

9. W przypadku braku maszyny do mycia naczynia stołowe należy myć w dwóch wodach, a w trzeciej wodzie wyparzać, przestrzegając następujących wytycznych:

· umyte naczynia należy ułożyć w drucianym koszu i wstawić do wody w kotle,

· temperatura wody w kotle po wstawieniu naczyń do wyparzania powinna wynosić co najmniej 850C,

· naczynia całkowicie zanurzone w wodzie powinny pozostawać w niej 3 – 4 minuty,

· w zakładach, w których nie ma kotłów do wyparzania, zezwala się na mycie ręczne w trzech wodach bez wyparzania.

10. Kotły do wyparzania i przybory pomocnicze do zmywania należy utrzymać w czystości.

11. Umytych naczyń nie wolno przechowywać w zmywalni na stole. Talerze i sztućce po osuszeniu należy natychmiast przenieść do zamkniętych szaf utrzymanych czysto i w porządku.

12. Zmywaki, pomocnicze wanienki, miednice, szczotki itp. powinny być codziennie po pracy czyszczone i wyparzone."


Podkreślam, że jest to rok 1953, teraz jest to jeszcze bardziej restrykcyjne. Nie chciało mi się szukać obecnych przepisów ale w tym tygodniu do takich dotrę.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 sty 2013, 17:00

Mycie garów w domu

Avatar użytkownika
przez Absinthe 19 sty 2013, 18:27
Nie martw się Jurek23, tak jak mówią moi przedmówcy-wszystko z Tobą w jak najlepszym porządku,to staremu odwala.Chociaż też uważam że Twój styl mycia do najoszczędniejszych nie należy ;) ,to nie jest powód żeby się tak unosić.Świat się nie zawali.Sama miałam podobny problem i obwiniałam siebie.Zdarzało mi się dostać wpier*ol za to że źle zamknęłam drzwi tzn "za głośno".Kiedyś jeszcze brałam to do siebie ale teraz zwisa mi to i powiewa,niech sobie pokrzyczy czy tam powyzywa.A Ty siebie pod żadnym pozorem nie obwiniaj.
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Mycie garów w domu

przez yellowcandela 19 sty 2013, 18:37
z tym wytykaniem marnotrawienia zasobów i byciem cool- proekologicznym to się robi jakaś paranoja. ja rozumiem ideę oszczędzania, że niektórym nie starcza do pierwszego, bo mi też się nie przelewa, ale niedługo to będzie strach w ogóle się prać, zmywać ręcznie, czy wyrzucać resztki z obiadu do kosza- bo a to dzieci w afryce głodują, a to w afryce jest susza, a to efekt cieplarniany. niedługo to będziemy twarz myć tą samą wodą, którą przed chwilą podmywaliśmy tyłek jak w "dniu świra", albo cała rodzina będzie się kapać po sobie w tej samej wodzie, albo wszyscy z rodziny będą hurtowo robić kupę i dopiero spuszczać wodę, bo szkoda.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 sty 2013, 16:18

Mycie garów w domu

Avatar użytkownika
przez bittersweet 19 sty 2013, 18:40
W jednej komorze zostaje syf z garnków i w drugiej również, bo nie spłukujesz bieżącą wodą.
Tak to prawda, ale tylko jeśli naczyń jest dużo i są bardziej brudne. Wtedy spłukuje je pod zimną bieżącą wodą. Jeśli chcesz je z jakis względów wydezynfekowac a nie masz zmywarki, to możesz zalać je wrzątkiem. Jak sie trochę wyparzą i ostygną dodać jakiegoś mocniejszego detergentu i myć w gumowych rękawicach. Oczywiście potem bezwzględnie wielokrotnie wypłukać. Ale sądzę, że w domowych warunkach to niepotrzebne. Przecież z naczyń korzystają głównie domownicy i są one na bieżąco myte. Ważne, żeby myjka czy gąbka do zmywania były czyste, suszone i często wymieniane, tak samo jak szczotki.

-- 19 sty 2013, 17:45 --

niedługo to będziemy twarz myć tą samą wodą, którą przed chwilą podmywaliśmy tyłek jak w "dniu świra"
Chyba lepiej odwrotnie ;)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Mycie garów w domu

przez Jurek23 19 sty 2013, 20:07
Dzięki wszystkim za odpowiedzi, chyba normalnie myję garnki.
Pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 sty 2013, 17:00

Mycie garów w domu

Avatar użytkownika
przez tahela 19 sty 2013, 20:18
Normalnie myjesz, moja babcia była taka jak Twój ojciec ,ale nie była alko ,ale miał bardzo trudny charakter wszyscy jej unikali w rodzinie bo potrafiła naprawde dac popalic a biednego dziadka toz dominowała calkowicie.Z garami miał identycznie, bosze co kazdy sie nasłuchał od niej, brrr a itak sie nia wszyscy opiekowali nastarosc, tak to jest juz.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mycie garów w domu

Avatar użytkownika
przez mark123 19 sty 2013, 21:52
Zmywasz normalnie, tak mi się wydaję.

Jak myjecie garnki we własnych domach ?

U mnie w domu zazwyczaj bierze się za to moja matka. Nalewa wody z płynem do jednej komory, tam myje wszystkie naczynia, a potem spłukuje pod bieżącą wodą.

Natomiast gdy ja zmywam, to najpierw szoruje trochę pod bieżącą wodą, potem nalewam trochę płynu do naczynia, wtedy wodę zakręcam i znów szoruje, następnie znów odkręcam bieżącą wodą i pod nią spłukuję i tak z każdym naczyniem. Często dla niektórych naczyń powtarzam czynności, przez co zmywanie zajmuje mi około niecałe 3 godziny. Rodzice się czepiają, szczególnie ojciec, (który jest alkoholikiem), że za dużo wody zużywam i że zbyt dokładnie myję (a sami wychowali mnie na perfekcjonistę).
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mycie garów w domu

Avatar użytkownika
przez tahela 19 sty 2013, 22:43
Bosze co wy macie w tych domach, moja babcie rozumie tyle o ile ,ze była urodzona w 1911r. i zyła prawie sto lat, wiec pamietała czasy przedwojenne a wtedy było trochę inne zycie jednak i wychowała sie w innych warunkach.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mycie garów w domu

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 19 sty 2013, 22:48
Temat trochę zabawny, bez urazy ;) Niemniej chodzi pewnie o coś więcej niż mycie garów., Ojciec pokazuje władzę . Miałam niedawno sytuację gdzie moja kochana teściowa wlazła za mną do łazienki i w momencie kiedy ja "mydliłam" ręce , zakręciła kran i stwierdziła ,że u niej się wody nie marnuje :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mycie garów w domu

Avatar użytkownika
przez tahela 19 sty 2013, 22:51
*Wiola*,
to tez jak u mojej babci, nawet ziemniaki mozna było krzywo obierac a trzeba bardziej okragło, maskra
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do