obrzydzenie do partnera

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

obrzydzenie do partnera

Avatar użytkownika
przez silvermoon 12 sty 2013, 21:02
Rok czasu jestem z człowiekiem tylko dlatego, że boję się zostać sama, mam depresję, jestem DDA i wiem że to nie usprawiedliwienie, jestem kompletnie sama. Tak bardzo chciałabym móc definitywnie skończyć ten związek, bo nie kocham tego człowieka. Na początku imponował mi inteligencją, tym, że jest dobrym człowiekiem, zabawnym, teraz te wszystkie cechy są nie istotne, irytuje mnie, czuję do niego wstręt. Stał się zaniedbanym, leniwym człowiekiem od kiedy stracił pracę...na dodatek muszę mu pomagać finansowo...Nigdy nie pociągał mnie fizycznie, więc seks z nim to koszmar, szczególnie, że sporo przytył. Ni potrafię kończyć związków, moje życie to jakieś jedno wielkie nieporozumienie...
Czy ma ktoś podobne doświadczenia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 sty 2013, 20:44
Lokalizacja
Warszawa

obrzydzenie do partnera

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 sty 2013, 23:53
silvermoon, Lepiej zostać samemu w takiej sytuacji. Rozumiem też, że w związku ze syndromem DDA boisz się zakończyć waszą relację.
Ale chociaż spróbuj z nim porozmawiać.
Powiedz, że rozstaniecie się na jakiś czas, że chcesz pobyć sama, przemyśleć.
Jeśli nie podołasz rozmowie, to dobrze wiesz, że takie zachowanie będzie przedkładało się też u Ciebie na inne dziedziny życia. Próbuj. To będzie pierwszy krok.
Bycie z kimś, do kogo nie pałasz uczuciem nie ma sensu, tym bardziej, że czujesz się poirytowana.
Dasz sobie radę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

obrzydzenie do partnera

Avatar użytkownika
przez singer 13 sty 2013, 00:08
Czy ma ktoś podobne doświadczenia?


Nie..ale jeśli zmuszasz się do seksu z kimś kto wzbudza w Tobie obrzydzenie..to całkowicie nie rozumiem Twojej postawy.

na dodatek muszę mu pomagać finansowo


Jedyne co musisz to czuć się dobrze w swoim życiu bo to masz tylko jedno..a chyba nie chcesz marnować go na katowaniu się z osobą, do której nie czujesz zupełnie nic pozytywnego . Wiesz co...jedyne co ktoś musi w Waszym "związku" to on.. musi wziąć się w garść i poszukać pracy zamiast wykorzystywać dobroć i pomoc drugiej osoby.

Ni potrafię kończyć związków


O ile nie mieszkacie razem to polecam pól litra Finlandii i dobrze naładowany telefon komórkowy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
05 wrz 2011, 12:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

obrzydzenie do partnera

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 sty 2013, 01:57
singer napisał(a):
O ile nie mieszkacie razem to polecam pól litra Finlandii i dobrze naładowany telefon komórkowy ;)

Żeby Mu to orzec w stanie upojenia alkoholowego? :mrgreen:
Eeeeee, nieeeee...takie sprawy trzeba załatwiać w 4 oczy, nie na telefon.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

obrzydzenie do partnera

przez betty_boo 13 sty 2013, 11:49
silvermoon, napisałam do Ciebie prywatną wiadomość.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

obrzydzenie do partnera

Avatar użytkownika
przez singer 13 sty 2013, 11:57
Żeby Mu to orzec w stanie upojenia alkoholowego?
Eeeeee, nieeeee...takie sprawy trzeba załatwiać w 4 oczy, nie na telefon.


Racje masz..ja żartowałem :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
05 wrz 2011, 12:08

obrzydzenie do partnera

Avatar użytkownika
przez Selenhe 13 sty 2013, 14:13
Tak, ja byłam w podobnej sytuacji, tyle, że brzydziło mnie wymuszanie seksu przez pijanego eks męża. Śmierdzący, obrzygany, twierdzący, że jest super, hiper mister Universum i domagający się spełniania obowiązków małżeńskich.
Jedno wyjście - rozwód i nieopisana ulga, kiedy udało się go wyrzucić z mieszkania i nie musiałam więcej go oglądać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

obrzydzenie do partnera

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 sty 2013, 15:43
singer napisał(a):
Żeby Mu to orzec w stanie upojenia alkoholowego?
Eeeeee, nieeeee...takie sprawy trzeba załatwiać w 4 oczy, nie na telefon.


Racje masz..ja żartowałem :mrgreen:

Wiem, wiem ;)

Selenhe :great: :great: :great:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

obrzydzenie do partnera

przez betty_boo 13 sty 2013, 15:45
Selenhe, dobrze że położyłaś temu kres gdyż brzmi to strasznie
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

obrzydzenie do partnera

Avatar użytkownika
przez bittersweet 13 sty 2013, 16:04
silvermoon, powinnaś być uczciwa w stosunku do swojego partnera i siebie i powiedzieć mu, jak sprawa wygląda... bo teraz go niejako oszukujesz. Dziwi mnie, że jesteś całkowicie samotna, jak do tego doszło ? To na pewno temat na terapię w przyszłości. Rozumiem, że teraz z dnia na dzień trudno nawiązać nowe kontakty. Rada na dzisiaj to jakiś zwierzak domowy :P znakomicie odpręża i zapewnia towarzystwo.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

obrzydzenie do partnera

Avatar użytkownika
przez silvermoon 13 sty 2013, 18:00
Nie jestem uczciwa ani wobec niego ani wobec siebie, okłamując się, że jakoś to będzie. Na marzec jestem zapisana na terapię poznawczo behawioralną...boję się, że dam rady, że ucieknę, przerwię terapię. Samymi lekami nie zwalczę tego świństwa, depresja ciągle powraca i jest tylko gorzej...Jestem z tym sama, bo wlaściwie cały czas uciekam przed ludźmi, nie mam znajomych, z rodziną nie utrzymuję aż tak bliskich relacji, żeby szukać u nich wsparcia...więc trafiłam tutaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 sty 2013, 20:44
Lokalizacja
Warszawa

obrzydzenie do partnera

przez Zołzik 13 sty 2013, 18:29
bittersweet napisał(a):silvermoon, powinnaś być uczciwa w stosunku do swojego partnera i siebie i powiedzieć mu, jak sprawa wygląda...

:? Tzn. powinna wyjaśnić mu, że ją brzydzi??? Moim zdaniem autorka musi zakończyć ten związek, na pewno nie zmuszać się do seksu, powiedzieć partnerowi, że go nie kocha, ostatecznie że jej nie pociąga. Ale powiedzenie tego wszystkiego, co tutaj napisała jest zbyt okrutne. :(
Na pewno nikt nie chciałby tego usłyszeć, to potwornie by zabolało i może nawet zostawiło uraz psychiczny. W końcu facet jej do tego związku nie zmusza.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
27 lip 2010, 13:33

obrzydzenie do partnera

Avatar użytkownika
przez bittersweet 13 sty 2013, 18:53
Zołzik, nie trzeba byś dosłownym przecież :mrgreen: . Ale jestem za szczerością, bo inaczej skąd on ma wiedzieć, co się zepsuło ? Żyje w nieświadomości, gdyby się dowiedział, o co biega, być może zechciałby zmienić swoje zachowanie - schudnąć, poszukać pracy, urozmaicić seks itp. W końcu kiedyś był dla silvermoon atrakcyjny.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

obrzydzenie do partnera

przez Zołzik 13 sty 2013, 21:11
bittersweet napisał(a):Zołzik, nie trzeba byś dosłownym przecież :mrgreen:

No tak, ale Twój post mógł to sugerować. Ludzie są różni, nigdy nie wiadomo jaki ktoś zrobi użytek z internetowych rad. Zresztą zadbanie o sobie w tym wypadku nic nie pomoże, bo silvermoon napisała, że ten człowiek i tak nigdy jej nie pociągał, a teraz jest jeszcze gorzej. Dlatego uważam, że wdawanie się w szczegóły nie ma sensu, bo tylko go zrani.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
27 lip 2010, 13:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do