Przyjaźń

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez korres1 06 lut 2007, 23:44
Przykro mi Różo. A nie moglibyście np. przejść do czegoś więcej i rozwiązać w ten sposób wasz problem?
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez Róża 07 lut 2007, 08:38
Nie korres1 to niewykonalne,nie w tym wcieleniu.Ja mam dom,a on jest chory i chce zostać sam na całe życie.Rozstanie to było najlepsze wyjście z tej sytuacji.Ja zresztą nigdy nie ośmieliłabym się zrobić takiego kroku.Trochę poboli i w końcu przestanie(mam nadzieję).Trzeba dać czas czasowi.Eh,to serce,nie sługa.Głupie serce.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Kto to jest PRZYJACIEL?

przez wiatr 07 lut 2007, 16:13
Witam. Czy ktoś taki istnieje? .............
Pozdrawiam.
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez dark. 07 lut 2007, 16:37
w moim przypadku nie istnieje taka osoba :!:






dark.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 sty 2007, 00:18
Lokalizacja
środkowopomorskie

Avatar użytkownika
przez maiev 07 lut 2007, 16:43
Podobno istenieją, choć ja się nie zetknęłam z takim osobnikiem. Głównie dlatego że za dużo wymagam od ludzi.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez the rza 07 lut 2007, 17:41
Przyjaciel to ktos kto powie ci na trzezwo to co inni po pijaku.
I am free from you, so unleash me
There's nothin' else you can do to teach me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
04 lis 2006, 10:22

Avatar użytkownika
przez maiev 07 lut 2007, 18:08
the rza napisał(a):Przyjaciel to ktos kto powie ci na trzezwo to co inni po pijaku.

oj - jakby tylko o to chodziło to byłabym świetnym przyjacielem
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Margaret 07 lut 2007, 18:17
'' Przyjaciel jest jakby drugim mną'' ja nie wierze w przyjaźń
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez anonim 07 lut 2007, 21:39
Myślę, że przyjaciel to przede wszystkim osoba, która nie zostawi nas w problemach samych gdy inni się odwrócą, nie będzie nas obgadywać i źle życzyć. Ja jeszcze nie spotkałem się z takim człowiekiem.(i pewnie nie spotkam)
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez Atkaa 07 lut 2007, 22:02
Margaret napisał(a):''Przyjaciele są jak anioły,
które stawiają nas na nogi
kiedy nasze skrzydła mają kłopoty
jak się lata''
Przyjaźń to wielkie słowo...niewątpliwie w naszym życiu odgrywa ogromną rolę, niekiedy szukamy ja przez całe życie. Dla mnie przyjaźń to coś więcej niż miłość, braterstwo, najważniejsze jest zrozumienie, wsparcie. Przyjaciel nie śmieje sie z naszych błędów, cieszy się razem z nami szczęściem, które nam się przytrafiło, jest gotów poświęcić swój czas dla nas gdy tego potrzebujemy. Uważam, że do przyjaźni jak i miłości należy dojrzeć. Na razie jestem zbyt młoda by stwierdzić czy jestem czyjąś przyjaciółką i czy ktoś jest dla mnie przyjacielem ( niektórzy uważają, że jestem taką osobą, ja mam nieco inny pogląd na tą sprawę) Kiedyś myślałam, że mam przyjaciół teraz wiem iż jest inaczej. Zostałam sama kiedy nadeszły problemy...


Znam to uczucie, a właściwie jego brak. Zostaje pustka po czymś co umieliśmy i chcieliśmy nazywać przyjaźnią. Nie sprawdziło się, i dobrze. Wolę być otoczona prawdziwymi krytykantami niż fałszywymi przyjaciółmi. Pozostaje przykre uczucie goryczy...
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez Lu1985 07 lut 2007, 22:08
Nie ma przyjaciol!! nie ma kogos takiego!!
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
02 lut 2007, 21:53

przez vaness :) 07 lut 2007, 22:27
Przyjaciel to osoba, która, nawet jeżeli tak myśli, nie powie Ci "przesadzasz", kiedy będzie widziała, że stoisz na krawędzi życia...

Nie odwróci sie od Ciebie mimo różnch dziwactw ;) Po prostu... jest.

Ludzie mają tendencje do zbyt wczesnego nazywania ich przyjaciółmi... Ale wiece co? chyba mam taką osobę... co przynajmniej sie o mnie martwi, zawsze jest gotowa wysluchać... ale... życie nauczyło mnie, by nie zapeszać.


I nasówa mi się pytanie:
Mówimy o tym jaki powinien być... o tym, ze takich nie ma...
..ale czy my tak naprawdę potrafimy być dobrymi przyjaciółmi?
...nie chodzi o to, aby CIERPIEĆ...
...ale żeby ŻYĆ-mimo cerpienia...

nadzieja nie umiera ostatnia. ona NIGDY nie umiera.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 lut 2007, 21:56

Avatar użytkownika
przez samotniczka 07 lut 2007, 22:28
Ja mam niestety pecha, nigdy nie miałam szcześcia doświadczyć tej wspaniałej rzeczy, jaką jest przyjaźń. Właściwie to problem tkwi we mnie, polega na totalnej niemożności porozumienia się z ludźmi, nadaję na zupełnie unikalnych falach. Czasem jest mi tak beznadziejnie źle i smutno, a przy mnie nie ma nikogo, kto zrozumiałby moje troski, kto lubiłby mnie mimo licznych wad, kto akceptowałby mnie mimo wszystko. I w efekcie jest jeszcze gorzej. Póki co, przyjaźń to czysta abstrakcja i straciłam zupełnie nadzieję, że to się kiedyś zmieni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Atkaa 07 lut 2007, 22:43
Daj spokój. Na pewno nie jesteś większym odludkiem ode mnie :mrgreen:
Wyobraź sobie dziewczynę, kt.ora siedzi przy stoliku z grupą ludzi i wogóle sie nie odzywa tylko świdruje każdego swoimi oczami. Ludzie się boją do mnie odezwać a mnie to śmieszy, chociaż mam śmiertelnie poważną minę. Na koniec w najbardziej nieoczekiwanym momencie wstaję od stołu i wychodzę bez słowa. A mój chłopak usprawiedliwiając mnie mówi "Ona tak ma :? "
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do