związek z zolnierzem :(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

związek z zolnierzem :(

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 11 sty 2013, 16:50
~~Midnightangel14, Jak dla mnie zachowujesz się jak rozwydrzona nastolatka, radzę się trochę nad sobą zastanowić :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

związek z zolnierzem :(

przez ~~Midnightangel14 11 sty 2013, 16:54
Tak..Tak jak pisałam wyżej mówi że zmieni jak coś znajdzie..Tylko wydaje mi się że mając spore doswiadczenie i checi to mozna znaleść pracę szybciej niz po pol roku.. Chcę mu wierzyć że to zrobi, ale mam wrazenie ze to potrwa jeszcze bardzo długo.. I albo w koncu ją zmieni.. albo zrozumie ze praca jest dla niego wazniejsza niz ja...
Posty
13
Dołączył(a)
11 sty 2013, 15:04
Lokalizacja
Częstochowa

związek z zolnierzem :(

Avatar użytkownika
przez kaja123 11 sty 2013, 17:05
~~Midnightangel14 napisał(a):A ty jakbys postąpiła? budząc się dziennie bez chęci do życia, wiedząc że znów go długo nie będzie, być może do jutra albo dłużej bo jest tam? w tym cholernym wojsku..? Gdybyś dziennie przez to płakała..? Chciałabym poczekać ale niewiem czy wytrzymam w takim stanie jeszcze dłużej...

a jakby pracował w fabryce, telewizji, w teatrze, w szpitalu to by coś zmieniło? Też byś dziennie płakała i nie wytrzymywała tego stanu dłużej?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

związek z zolnierzem :(

przez ~~Midnightangel14 11 sty 2013, 17:07
kaja123 napisał(a):
~~Midnightangel14 napisał(a):A ty jakbys postąpiła? budząc się dziennie bez chęci do życia, wiedząc że znów go długo nie będzie, być może do jutra albo dłużej bo jest tam? w tym cholernym wojsku..? Gdybyś dziennie przez to płakała..? Chciałabym poczekać ale niewiem czy wytrzymam w takim stanie jeszcze dłużej...

a jakby pracował w fabryce, telewizji, w teatrze, w szpitalu to by coś zmieniło? Też byś dziennie płakała i nie wytrzymywała tego stanu dłużej?


Nie.
Posty
13
Dołączył(a)
11 sty 2013, 15:04
Lokalizacja
Częstochowa

związek z zolnierzem :(

Avatar użytkownika
przez Hans 11 sty 2013, 17:11
Skąd wiesz, że nie?
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

związek z zolnierzem :(

przez ~~Midnightangel14 11 sty 2013, 17:12
Bo juz pracował gdzie indziej i pamiętam co czułam i jak sie zachowywałam.
Posty
13
Dołączył(a)
11 sty 2013, 15:04
Lokalizacja
Częstochowa

związek z zolnierzem :(

Avatar użytkownika
przez kaja123 11 sty 2013, 17:12
~~Midnightangel14, nie rozumiem? jakby go nie było bo jest na dyzurze w szpitalu albo z ekipą telewizyjną czy teatralną dwie doby to coś by zmieniło dla Ciebie? Tak czy siak by go nie było w domu te pare godzin więcej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

związek z zolnierzem :(

przez ~~Midnightangel14 11 sty 2013, 17:27
kaja123 napisał(a):~~Midnightangel14, nie rozumiem? jakby go nie było bo jest na dyzurze w szpitalu albo z ekipą telewizyjną czy teatralną dwie doby to coś by zmieniło dla Ciebie? Tak czy siak by go nie było w domu te pare godzin więcej.



I właśnie dokładnie o to mi chodzi;/ Trafiłaś w sedno. Gdyby był w szpitalu czy teatrze tak długo to nic by sie nie działo.. A na wojsko reaguje właśnie tak jak pisałam.. Naprawde psychicznie nie jestem w stanie takiej pracy zaakceptować..
Posty
13
Dołączył(a)
11 sty 2013, 15:04
Lokalizacja
Częstochowa

związek z zolnierzem :(

Avatar użytkownika
przez kaja123 11 sty 2013, 17:47
I właśnie dokładnie o to mi chodzi;/ Trafiłaś w sedno. Gdyby był w szpitalu czy teatrze tak długo to nic by sie nie działo.. A na wojsko reaguje właśnie tak jak pisałam..

dlaczego? co za różnica gdzie pracuje jak i tak go nie ma?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

związek z zolnierzem :(

przez ~~Midnightangel14 11 sty 2013, 17:54
Ciężko to wytłumaczyć.. to wojsko juz chyba siedzi w mojej psychice.. Nie widzę problemu zeby moj facet pracowal i sie rozwijal. Ale mam uraz po poprzednim zwiazku z zolnierzem i nie umiem dopuscic mysli ze ten obecny tez moglby tam zostac i kiedys bede przez niego cierpieć bo wyjedzie na misje czy gdzies. boję się ze zostane sama bo wybierze zycie w wojsku. Nie umiem ci wytlumaczyc dlaczego tak sie dzieje , ale kazda mysl ze jest teraz tam w jednostce, na poligonie czy gdzieś doprowadza mnie do obłedu..Nigdy nie zaznam w zwiazku poczucia bezpieczenstwa, spokoju jesli w myslach bede wiedziala ze w kazdej chwili moze gdzies wyjechac i nie wrocic..
Posty
13
Dołączył(a)
11 sty 2013, 15:04
Lokalizacja
Częstochowa

związek z zolnierzem :(

przez Saraid 11 sty 2013, 18:11
~~Midnightangel14 napisał(a):Ciężko to wytłumaczyć.. to wojsko juz chyba siedzi w mojej psychice.. Nie widzę problemu zeby moj facet pracowal i sie rozwijal. Ale mam uraz po poprzednim zwiazku z zolnierzem i nie umiem dopuscic mysli ze ten obecny tez moglby tam zostac i kiedys bede przez niego cierpieć bo wyjedzie na misje czy gdzies. boję się ze zostane sama bo wybierze zycie w wojsku. Nie umiem ci wytlumaczyc dlaczego tak sie dzieje , ale kazda mysl ze jest teraz tam w jednostce, na poligonie czy gdzieś doprowadza mnie do obłedu..Nigdy nie zaznam w zwiazku poczucia bezpieczenstwa, spokoju jesli w myslach bede wiedziala ze w kazdej chwili moze gdzies wyjechac i nie wrocic..

Dlatego Ci pisze jak nie potrafisz sobie z tym sama poradzić może skorzystałabyś z pomocy psychologa?
Saraid
Offline

związek z zolnierzem :(

przez ~~Midnightangel14 11 sty 2013, 18:14
Moze powinnam...
Posty
13
Dołączył(a)
11 sty 2013, 15:04
Lokalizacja
Częstochowa

związek z zolnierzem :(

Avatar użytkownika
przez kaja123 11 sty 2013, 18:16
Dlatego Ci pisze jak nie potrafisz sobie z tym sama poradzić może skorzystałabyś z pomocy psychologa

dokładnie !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

związek z zolnierzem :(

Avatar użytkownika
przez linka 11 sty 2013, 20:16
*Wiola*, troszkę to ostre było........ jednak praca w wojsku a co za tym idzie wyjazdy na misję to nie fanaberie nastolatki....

Ja to rozumiem, bo widzę, co przeżywa właśnie moja koleżanka której mąż jest na misji.... nawet nie wiemy gdzie (specyfika jednostki), koszmar ... stres, nerwy, i roczna rozłąka...... ja bym tak nie mogła...

~~Midnightangel14, Ty się nie zastanawiaj tylko idź do terapeuty - nie zaszkodzi a na pewno pomoże. Musisz się też uzbroić w cierpliwość, czasy mamy takie a nie inne i znalezienie pracy to nie taka łatwa sprawa.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do