wspólne kąpiele córki z ojcem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez halenore 29 gru 2012, 05:18
Monar napisał(a):tak wgl halenore, tym tokiem rozumowania, to jak moja mama pije, to już mnie nie kocha... a gówno wiesz.(bo nie wiesz, czy mnie kocha) a ja wiem, że mnie kocha. na swój sposób...

Wkurzasz mnie tymi sowimi atakami. Do rzeczy: zapewne mama kocha cię. Jej alkoholizm wynika z jej problemów emocjonalnych. Nie powiesz mi jednak, że mama nie krzywdzi cię pijąc. Intencje są bez znaczenia, ponieważ wszystko sprowadza się do jednego: lądujemy w gabinetach psychiatrycznych, psychologicznych i na tym oto forum dla zaburzonych. End of story.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Vian 29 gru 2012, 11:23
tahela napisał(a):Vian,
a co mnie obchodzi ,ze ty czegos nieogarniasz

Luzuj szele, napisałam to, żeby było jasne, dlaczego się nie ustosunkuję do tej części postu.
Dla mnie możesz dalej pisać jak krewetka, tyle, że od czasu do czasu ktoś niczego z tego nie zrozumie i już. :)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 29 gru 2012, 14:06
co wy o tym sadzicie? czy wspolne kąpiele rodzica z dzieckiem są normalne? a jesli tak to do jakiego wieku?
prosze o odpowiedzi.


Zagubionaaa0
Nie są normalne! W każdym wieku nie sa normalne. Na szczęście dla mnie moi Starzy tak nie wyrażali swojej rodzicielskiej miłości. Dla mnie to obrzydlistwo! Zaznaczam ,że jest to wyłącznie moje zdanie.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 gru 2012, 16:41
czasem też musiałem mieć w wannie naciągnięty napletek (ale tego już nie robiła matka).
Ale chyba moje problemy seksualne nie wynikają z tego.

mialbys wieksze gdybys nie naciagal tego napletka.. miales zapewne stulejke
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez mark123 29 gru 2012, 16:46
Candy14 napisał(a):
czasem też musiałem mieć w wannie naciągnięty napletek (ale tego już nie robiła matka).
Ale chyba moje problemy seksualne nie wynikają z tego.

mialbys wieksze gdybys nie naciagal tego napletka.. miales zapewne stulejke

Nie ja go naciągałem, tylko ojciec mi naciągał, ale to chyba nie robi większej różnicy.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 gru 2012, 16:47
mark123, z tego co sie orientuje to dzieciom robia to rodzice... problemy ze stulejka ma wielu chlopcow. To forma leczenia.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez L.E. 29 gru 2012, 18:40
Swoją drogą... do jakiego wieku rodzice powinni myć dzieciom ich miejsca intymne?
Niedawno kapalam moja trzyletnią kyzynke i miałam wątpliwości, czy ja powinnam czy ona już się tam sama powinna myć...
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Jolka4346 29 gru 2012, 18:45
Generalnie do matki czy ojca powinno się mieć zaufanie i dzieci takie mają. To kwestia rodzica czy ma równo pod sufitem i nie zniszczy psychiki. Mycie to mycie, nie jest czynnością seksualną... Ale jak dziecko czuje już przed nami wstyd - bezwzględnie należy zaprzestać myć!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 gru 2012, 22:49

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 gru 2012, 19:32
L.E., kiedy moja corka miala trzy latka juz sama sie chlapala ..ja tylko mylam jej glowe
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez L.E. 29 gru 2012, 19:34
Candy14, ostatecznie ją umyłam, z nastawieniem, że jeśli zobaczę, że jej cokolwiek przeszkadza to dam spokój. Ogólnie młoda była bardziej zajęta swoimi zabawkami w wannie niż samym myciem.
Jej mamy bałam się pytać, bo ona jest lekko histeryczna i pewnie by potem tydzień po nocach nie spała i się zastanawiała nad tym...
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 gru 2012, 20:18
L.E., moze nastepnym razem po prostu powiedz gdzie i jak powinna sie umyc :) rzeczywiscie trudno sie odniesc tym bardziej ze to cudze dziecko
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez bittersweet 29 gru 2012, 20:19
L.E. napisał(a):Swoją drogą... do jakiego wieku rodzice powinni myć dzieciom ich miejsca intymne?
Niedawno kapalam moja trzyletnią kyzynke i miałam wątpliwości, czy ja powinnam czy ona już się tam sama powinna myć...
No chyba gąbką czy myjką można.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez mark123 29 gru 2012, 20:38
Swoją drogą... do jakiego wieku rodzice powinni myć dzieciom ich miejsca intymne?

Ja jak dobrze kojarzę (ale nie jestem pewien), to w wieku 5 czy 6 lat, jeszcze w ogóle nie myłem się sam.

Mycie to mycie, nie jest czynnością seksualną

No ja nie miałem żadnych seksualnych skojarzeń, wtedy jeszcze w ogóle nie wiedziałem, co to jest seks, nie przejawiałem też w ogóle jeszcze seksualnego rozwoju psychicznego.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 29 gru 2012, 21:46
Wątek ten dotyczy tak naprawdę tego, gdzie leży granica domowej nagości – czy rodzice powinni przebierać się w obecności dziecka, biegać po domu nago, kąpać się z dzieckiem? Co jest już pruderią? Jak nie popaść w „nachalną naturalność”? Co dla dziecka oznacza słowo „golas”? Dla każdego granica nagości będzie inna. Jeden nie widzi nic dziwnego w tym, że ośmiolatka pluska się w wannie z ojcem, że ojciec przebiera slipki bez budowania parawanu z ręczników, a inny z kolei będzie pieczołowicie dbał, by przypadkiem nie pokazać dziecku kawałka nagiego ciała. Słusznie ktoś zauważył wcześniej, że temat nie dotyczy tego, czy kąpiele ojca z córką są moralnie dobre czy złe, ale tego, w jaki sposób mogą wpływać na rozwój psychoseksualny dziecka. Jako dorośli powinniśmy też zwrócić uwagę, jak to może być odbierane przez innych – jak zareagują koleżanki, kiedy dziecko zacznie opowiadać o tym w szkole, czy wspólne kąpiele dziewczynki z tatą nie będą impulsem do jakiegoś ostracyzmu. Ja bym jeszcze zapytała zagubioną, czy o tych kąpielach wiedziała matka, jak na to reagowała? Jak „logistycznie” przebiegały te kąpiele – gdzie się rozbierała córka, gdzie ojciec, czy córka widziała rozbierającego się ojca itp.? To mogłoby sporo wyjaśnić.

Gwałtowny rozwój seksualności rozpoczyna się około 3 roku życia i trwa do 6-7 roku życia dziecka. Potem uspokaja się aż do czasu dorastania. Zauważenie własnej nagości i nadanie jej znaczenia zawsze odbywa się w kontekście kulturowym. To kultura określa, kiedy się np. wstydzić, a co wstydliwe nie jest. A że wychowujemy się w różnych rodzinach, z różnym podejściem do nagości, nasze sytuacje, w których się wstydzimy/nie wstydzimy też są trochę inne. Wąska granica między tym, co jest powszechnie akceptowanym standardem, a tym, co budzi niesmak i zgorszenie jest trudna do określenia. Dlatego nie wszyscy wiedzą, jak zachowywać się przy dziecku, aby nie zrobić mu „krzywdy” i nie wpłynąć negatywnie na jego postrzeganie własnej seksualności. Dziecko nie zna pojęcia wstydu związanego z nagością. Dopiero rodzic swoim zachowaniem pokazuje, co jest „przyzwoite”, a co już niekoniecznie. Warto pamiętać, że nagość dziecka przy rodzicach to nie jest to samo, co nagość rodziców przy dziecku. Żadna skrajność nie jest dobra – ani przesadne eksponowanie nagości, latanie z gołymi pupami przy dziecku, ani średniowieczna pruderia i ubieranie się, by zakryć każdy fragment ciała. Tylko, że to, co dla jednych jest skrajnością, przez innych postrzegane jest jako naturalne, a nawet „praktyczne i pożyteczne”. Gdybać można jeszcze przez tysiąc stron tego wątku, ale najrozsądniej, by zagubiona udała się do seksuologa, by znaleźć źródło swoich problemów seksualnych.

U mnie w rodzinie nigdy seks i nagość nie były tematami tabu. Nie stawiałabym jednak równości między tym, kiedy razem z siostrami i mamą wchodzimy do sauny nago albo kiedy ojciec wpadnie na kilka sekund do łazienki po patyczki do uszu z szafki, kiedy ja biorę kąpiel z kąpielą ośmiolatki z ojcem. Ja w ogóle nie kąpałam się z rodzicami, nawet jak byłam małym dzieckiem, więc tym bardziej nie wyobrażam sobie, bym mogła kąpać się z którymś z rodziców jako ośmiolatka, bez względu na to, czy byłby to ojciec, czy matka. Byłam kąpana, ale nigdy nie kąpałam się z którymś z rodziców. Być może też mam do tematu takie, a nie inne podejście. Jako matka jednak nigdy nie pozwoliłabym na wspólną kąpiel ojca z córką w wannie o „przeciętnych” rozmiarach. Dla mnie to nie jest normalne i jako psycholog wiem, że może (powtarzam może, choć nie musi) zaburzać rozwój psychoseksualny dziecka. Nie zaryzykowałabym, czy akurat takie kąpiele zaburzą czy nie zaburzą prawidłowego rozwoju mojego dziecka. „Luźnego” podejścia do nagości, oswajania dziecka z nagością można uczyć zdecydowanie w inny sposób niż przez wspólne kąpiele ojca z córką. Mogłabym sama wykąpać się z małą córką, tak do trzeciego roku życia dziecka. Poza tym, można wybrać się na basen, tłumaczyć dziecku, dlaczego niektórzy idą przebrać się do zamykanych przebieralni, a niektórzy bez skrępowania chodzą nago po przebieralni. Dziecko dużo uczy się o swoim ciele i nagości przez obserwację, „przy okazji”, będąc np. na takim basenie, że nie musimy nic specjalnie tłumaczyć, chyba że dziecko o coś zapyta, zdziwi się.
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do