wspólne kąpiele córki z ojcem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 28 gru 2012, 14:19
Ja uważam, że plecy ojciec mógł umyć dziecku, nie wchodząc z nią do wanny. Zgadzam się z *Wiolą* - jest zasadnicza różnica między tym, gdy rodzic kąpie dziecko a tym, kiedy bierze wspólną kąpiel z dzieckiem. Poza tym, nie wiemy, czy nie było żadnych seksualnych podtekstów w tym, że ojciec kąpał się z córką. Może w ten sposób realizował jakieś swoje ukryte fantazje erotyczne? Też nie należę do osób pruderyjnych i nagość mnie "nie przeraża", ale na pewno wspólna kąpiel 8-latki z ojcem nie jest normalna. I to nie jest moje subiektywne zdanie. I tu nie chodzi tylko o ówczesne odczucia zagubioneeej0, ale o to, że to, jak zachowywał się ojciec doprowadziło do jej aktualnych problemów seksualnych. To jest problem.
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 gru 2012, 14:20
zagubionaaa0, musiała czuć jakiś dyskomfort, jeśli chodzi o te kąpiele z ojcem już przed rozmową z przyjaciółką. inaczej raczej nie doszłyby do tego, że to "wina" ojca.

niekoniecznie
zaczelam zastanawiac sie nad moimi dziwnymi upodobaniami tj filmy erotyczne oraz problemami seksualnymi(brak przyjemnosci)

moga miec zupelnie inne zrodlo... moze kiepskich kochankow sobie wybierasz?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

wspólne kąpiele córki z ojcem

przez Siddhi 28 gru 2012, 14:30
Zgadzam się Monar, jak mnie to wkurza, że w tych czasach ludzie wszystko sprowadzają do jakiś patologii seksualnych tam gdzie ich nie ma, w niektórych krajach niektórzy boją się już kąpać niemowlaki i dotykać ich miejsc intymnych przy tym, żeby nie być o coś posądzeni. Dorośli boją się odezwać do dziecka na ulicy, żeby ktoś nie pomyślał, że pedofil. Jakaś paranoja się robi.

Ja też kąpałem się z ojcem mając 4-6, w sumie nie pamiętam ile dokładnie lat, i co z tego. :bezradny: Wtedy nawet nie wiedziałem, że coś takiego jak seks istnieje, wanna to była wanna, tata to był tata, w wannie były bąbelki i dużo ciepłej wody. Dziś nie mam fantazji ze starszymi facetami w wannie. Psychologowie są czasami pokręceni.

zagubionaaa0, przemilczę już kwestie, że wspólna kąpiel dziecka z rodzicem nie jest dobra, chociażby pod względem higienicznym, np. rodzic może zarazić dziecko jakąś bakterią/wirusem/grzybem, którą ma na ciele.
Korzystałaś kiedykolwiek z jacuzzi w aquaparku?
Siddhi
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

wspólne kąpiele córki z ojcem

przez Monar 28 gru 2012, 14:52
Wtedy nawet nie wiedziałem, że coś takiego jak seks istnieje, wanna to była wanna, tata to był tata, w wannie były bąbelki i dużo ciepłej wody. Dziś nie mam fantazji ze starszymi facetami w wannie. Psychologowie są czasami pokręceni.

O to to to! A tak przy okazji - co to się robi... Teraz już 6-latkowie wiedzą co to seks. "Jak nie dasz mi cukierka, to powiem, że mnie bijesz/dotykasz!" - jak wiemy, dzieci lubią manipulować. Naprawdę to się robi chore. Z drugiej strony - ponoć jest teraz taka duża świadomość, bo chcą ochronić dzieci od różnych patologii, a sama świadomość robi się... patologiczna.
Monar
Offline

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 28 gru 2012, 14:57
Korzystałaś kiedykolwiek z jacuzzi w aquaparku?
Siddhi, tak, korzystałam. Ale co innego jest korzystanie z jacuzzi, w którym jest przestrzeń wystarczająca do zachowania intymności, w której ludzie korzystający z jacuzzi znają zasady korzystania z tego typu relaksu, a co innego wspólna kąpiel jednego dziecka i jednego dorosłego w niewielkiej wannie. Nikt mi nie wmówi, że jest to to samo.

Nie jestem jakąś fanatyczką i nie popadam w paranoję, nie jestem przesadnie pruderyjna i nie dopatruję się wszędzie seksualnych podtekstów czy pedofilii. Ale kąpiel ośmiolatki z ojcem w ciasnej wannie, to nie jest do końca normalne i może rodzić w przyszłości u dziecka problemy w sferze seksu.
Ja też kąpałem się z ojcem mając 4-6, w sumie nie pamiętam ile dokładnie lat, i co z tego.

No właśnie, ale kąpiel ojca z synem czy córki z matką nie rodzi takich kontrowersji, bo jest to ta sama płeć.

Zresztą nie jestem seksuologiem, tylko psychologiem, ale wiem, że żadna skrajność nie jest dobra. Znalazłam z Internecie wypowiedź seksuologa Jerzego Utnika na temat nagości:
"Sama nagość nie jest seksualna ani aseksualna. To kontekst nagości nadaje jej znaczenie seksualne lub też znaczenia tego pozbawia (na przykład nagość podczas badania lekarskiego). Rodzice powinni być naturalni w swoim stosunku do nagości. Nie ma nic złego w nagim przebywaniu ze sobą całej rodziny np. podczas wizyty w saunie czy jaccuzzi - taki model przyjął się w państwach skandynawskich, mogących poszczycić się tradycją w korzystaniu z sauny. Do normy należą tam wspólne wizyty w firmowej saunie kolegów i koleżanek z pracy - jednak nie ma to kontekstu seksualnego. Również w starożytnej Grecji nagość człowieka była traktowana jako zjawisko naturalne i niekoniecznie zawsze była osadzana w kontekście seksualnym.
Nagość podczas kąpieli z dzieckiem pod prysznicem jest naturalna, o ile nie ma tła seksualnego. Podobnie jest podczas kąpieli w wannie (zwłaszcza dużej, kilkuosobowej), jednak kąpiel w zbyt małej wannie może naruszać intymność dziecka i dorosłego, a przez to nadawać kąpieli charakter seksualny - należy więc z tym uważać. Czym innym jest też wspólna kąpiel całej rodziny w 4-osobowym jaccuzzi, w którym jest przestrzeń wystarczająca do zachowania intymności, a czym innym wspólna kąpiel jednego dziecka i jednego tylko dorosłego w niewielkiej wannie. Nagość dwóch tylko osób może nieść ze sobą zazwyczaj bardziej seksualny kontekst, niż nagość w większej grupie (np. w saunie). Publiczność nagości zazwyczaj odziera ją z kontekstu seksualnego.
Wspólna kąpiel dziecka i dorosłych może nauczyć malucha przede wszystkim akceptacji własnego ciała i wszystkich jego organów - nie ma takich organów, które są "be" i od których lepiej się oddzielić emocjonalnie. Narządy płciowe są równie ważne, jak inne narządy (ani mniej, ani bardziej). Niewłaściwe jest przykładanie do nich nadmiernej wagi, niewłaściwe jest również pomijanie ich w czynnościach higienicznych. W trosce o zachowanie intymności dzieci należy uczyć, aby same myły sobie miejsca intymne. Dorośli nie powinni dotykać miejsc intymnych dzieci, jeśli dzieci są na tyle duże, że mogą same zadbać o swoją higienę i zdrowie. W ten sposób dzieci uczą się tego, że mają prawo do zachowania intymności, że mają prawo do niepozwalania innym na dotykanie się w miejsca intymne.
"

I zgadzam się w 100% z Panem seksuologiem.
Ostatnio edytowano 28 gru 2012, 14:58 przez ekspert_abcZdrowie, łącznie edytowano 1 raz
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 gru 2012, 14:58
Ja też kąpałem się z ojcem mając 4-6, w sumie nie pamiętam ile dokładnie lat,

Ja od zawsze mam prysznic ale moja corka wchodzila normalnie kiedy robilam toalete w lazience ...nigdy nie pomyslalam , ze widok mojej nagosci moze ja skrzywdzic. Byla za to okazja zeby sobie pogadac o babskich sprawach..okresie, podpaskach i takich tam
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

wspólne kąpiele córki z ojcem

przez Siddhi 28 gru 2012, 15:13
U mnie w domu o seksualności nie mówiło się wcale, albo w sposób taki, który wywoływał wstyd, zażenowanie, ale to było o wiele później. Dziś uważam, że takie podejście jest złe, należy o tym mówić otwarcie, jak o każdym innym temacie, po prostu zwyczajnie, dzieci od razu wyczują gdy coś jest nie tak, gdy rodzic się wstydzi, albo mówi z agresją, lękiem. Część ludzi uważa to drugie podejście za patologię, ale jestem innego zdania.
Siddhi
Offline

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez kaja123 28 gru 2012, 15:23
zagubionaaa0, dlaczego nie pójdziesz po poradę do specjalisty? Gdzie tkwi przyczyna dowiesz się poprzez psychoterapię.Możemy tu dywagować na ten temat jeszcze kilka stron ale czy to ma sens? Nie wiemy tak naprawdę co Ci robiły te kąpiele a moze nic nie robiły. Nie dowiesz się jak nie sprawdzisz :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 gru 2012, 15:24
Siddhi, u mnie z racji tego co napisalam powyzej takie rozmowy wychodzily zupelnie naturalnie.. dziecko sie pytalo i dostawalo odpowiedz.. "dlaczego wkladasz to cos w majtki" ..podpaske ..."a po co ci ta podpaska" - bo mam okres... "a co to jest okres" itd w zasadzie moja corka wchodzac w wiek dojrzewania wiedziala juz wszystko co powinna wiedziec bez "pouczajacych pogadanek" ..

-- 28 gru 2012, 15:25 --

kaja123, tylko teraz musi trafic na madrego specjaliste ktory nie poleci schematem i nie zaszufladkuje jej problemow od razu jako efekt kompieli z ojcem
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez kaja123 28 gru 2012, 15:29
Candy14, ale ona tak naprawdę nie jest pewna dlaczego ma te problemy, kolezanka jej zasugerowała. Może iść do specjalisty i powiedzieć tylko o problemach a nie podawać od razu przyczynę której się tak naprawdę domyśla.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 gru 2012, 16:16
zagubionaaa0, jeśli masz problemy z seksem to koniecznie idź do specjalisty, bo powodów może być mnóstwo. A jeśli masz podejrzenia odnośnie kontaktów z ojcem to możesz poddać się hipnozie/regresji i "wrócić" do tego momentu dzieciństwa w pamięci. My się nie domyślimy, co było przyczyną. Dużo osób kąpało się z rodzicami i nic złego z tego nie wynikło.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 28 gru 2012, 16:17
U mnie w domu o seksualności nie mówiło się wcale, albo w sposób taki, który wywoływał wstyd, zażenowanie, ale to było o wiele później. Dziś uważam, że takie podejście jest złe, należy o tym mówić otwarcie, jak o każdym innym temacie, po prostu zwyczajnie, dzieci od razu wyczują gdy coś jest nie tak, gdy rodzic się wstydzi, albo mówi z agresją, lękiem. Część ludzi uważa to drugie podejście za patologię, ale jestem innego zdania.

Siddhi, ja też jestem za tym, żeby otwarcie rozmawiać z dziećmi na temat seksu i moja edukacja seksualna wyglądała podobnie, jak opisała to Candy14 - moja mama mówiła mi, co to jest podpaska, do czego służy, co to oznacza mieć okres. Zresztą ojciec też nie robił z seksu nigdy tematu tabu i wyjaśniał, do czego służy prezerwatywa i co to jest, kiedy znalazłam paczkę gumek w sypialnianej szafce rodziców jako mała dziewczynka. Ale tutaj nie rozchodzi się o to, czy rozmawiać z dziećmi o seksie, tylko o to, czy wspólne kąpiele ośmiolatki z ojcem mogą wiązać się później z jakimiś zaburzeniami w sferze seksualnej u dorosłej już kobiety.
zagubionaaa0, dlaczego nie pójdziesz po poradę do specjalisty? Gdzie tkwi przyczyna dowiesz się poprzez psychoterapię.Możemy tu dywagować na ten temat jeszcze kilka stron ale czy to ma sens? Nie wiemy tak naprawdę co Ci robiły te kąpiele a moze nic nie robiły. Nie dowiesz się jak nie sprawdzisz

kaja123 ma rację - nikt wirtualnie "nie zgadnie", co akurat jest przyczyną problemów seksualnych zagubioneeej0. Przyczyn może być wiele, ale i tak wszystko pozostaje w sferze gdybania - może kąpiele z ojcem w dzieciństwie, a może negatywne doświadczenia seksualne z partnerami, złe wspomnienia dotyczące pierwszego razu i wiele innych.
tylko teraz musi trafic na madrego specjaliste ktory nie poleci schematem i nie zaszufladkuje jej problemow od razu jako efekt kompieli z ojcem

Candy14, dlaczego myślisz, że psycholog "poleci schematem" i za przyczynę problemów seksualnych uzna od razu kąpiele z ojcem. To jeden możliwy trop, który zresztą rozważa sama zainteresowana. Coś ją zaniepokoiło i dopytuje, czy to normalne, że kąpała się jako małe dziecko z ojcem. Zresztą sama napisałam, że kąpiel córki z ojcem MOŻE rodzić problemy w sferze seksu, ale NIE MUSI. Jeżeli jednak zagubionaaa0 ma problemy seksualne w kontaktach z mężczyznami, to najlepiej, by udała się do seksuologa i zaczęła coś robić ze swoim problemem, bo bez względu na przyczynę, problem sam nie zniknie.
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Vian 28 gru 2012, 16:34
Na szybko:
teraz nie mogę tego za nic znaleźć, ale znalazłam kiedyś wywiad w necie z babką, która była albo psychologiem, albo seksuologiem (albo-albo, ekspertem była w każdym razie), która właśnie bardzo agresywnie krytykowała wszelką "dorosłą" nagość wobec dzieci - nie tylko wspólne kąpiele, ale w ogóle jakąkolwiek - np. dziecko nie powinno zobaczyć przebierającej się mamy, trzeba się zamykać. Natomiast uznała, że między dziećmi dozwolone jest dosłownie WSZYSTKO, bo są na tym samym poziomie rozwoju, łącznie z doświadczeniami seksualnymi na koloniach na przykład!
Ergo takie opinie też są.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 28 gru 2012, 16:56
Candy14 napisał(a):
Ja też kąpałem się z ojcem mając 4-6, w sumie nie pamiętam ile dokładnie lat,

Ja od zawsze mam prysznic ale moja corka wchodzila normalnie kiedy robilam toalete w lazience ...nigdy nie pomyslalam , ze widok mojej nagosci moze ja skrzywdzic. Byla za to okazja zeby sobie pogadac o babskich sprawach..okresie, podpaskach i takich tam


U mnie było i jest dokładnie tak samo. Mamy teraz oddzielne łazienki ale zdarza się ,że albo ja idę do niej na górę albo na do mnie w trakcie kąpieli i gadamy.

Co do kąpieli z ojcami to mój eks sam nie chciał kąpać się więcej z młodą w momencie kiedy "zainteresowała" się jego narządami. Teraz z wnuczką było identycznie , jak zaczęła zauważać różnicę między tatusiem i mamusią , tatuś przestał się przy niej rozbierać.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do