Wybuch niekontrolowanej agresji

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Wybuch niekontrolowanej agresji

przez mnlau 22 gru 2012, 21:07
Nie radzę sobie ze sobą. Chciałbym może trochę słów otuchy. Ten wątek będzie kontynuacją poprzedniego
http://www.nerwica.com/post929674.html#p929674

Problemem jest moja siostra. Wiem, że nie można wszystkiego zwalać na innych ale nic nie poradzę. Dzisiaj znowu o wszystko się czepiała. Najpierw rano kazała mi wyłączyć muzykę i nic sobie z tego nie robiłem ostentacyjnie machając głową. Potem zaczęła w domu sprzątać(ja wtedy sprzątałem u siebie) robiąc przy tym straszny bałagan. Kiedy tata przyszedł do domu, zaczęli się kłócić, że zrobiła straszny syf, a ona się oburzyła, że przecież sprząta i zaczęła obrażać tatę. Potem zszedłem na dół i zacząłem robić obiad. Niestety rozsypałem makaron i tata się zdenerwował ale ja to zrozumiałem i wszystko pozbierałem i wyrzuciłem i zacząłem gotować to co zostało. Potem tata wyszedł z domu a siostra przyszła do kuchni o wszystko się czepiając. O to, że wylewam wodę(i potem rzeczywiście zacząłem złośliwie wylewać), potem o to że za dużo posoliłem makaron, że odłożyłem solniczkę na półkę a ona jeszcze jej nie umyła(znowu moja złośliwość nie odłożyłem jej z powrotem), potem że biorę kolejną łyżkę a na koniec, że nie sprzątam w domu tylko u siebie. Nie mogłem się opanować, ze złości rzuciłem szklanką i jej gadanie tylko się nasiliło, więc zacząłem rzucać kolejnymi rzeczami. Następnie wylałem makaron i aż korki wywaliło. Druga siostra się przestraszyła a ja zacząłem się trząść i z półotwartymi ustami i wytrzeszczonymi oczami usiadłem na kanapie. Myślałem, że to już koniec a ona powiedziała, że dzwoni do psychiatryka i znowu się rozzłościłem i rzuciłem stołem. Potem powiedziała, żebym zdychał. Ja zacząłem się walić chochlą po głowie i gryźć dywan. Najgorsze jest to, że gdy wrócili rodzice nie byli na mnie źli, tylko na nią. Ja uważam, że powinienem wrócić do psychiatryka(byłem miesiąc temu przez miesiąc i wyszedłem z diagnozą zaburzenia schizotypowe). Później się uspokoiłem i popłakałem. Przeprosiłem wszystkich oprócz siostry. Nie potrafię jej przeprosić. Jest mi strasznie wstyd. Jak sobie radzić ze sobą?
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lip 2012, 17:08

Wybuch niekontrolowanej agresji

Avatar użytkownika
przez agusiaww 22 gru 2012, 21:41
mnlau, Ty jej wprost powiedz, ze sobie nie zyczysz uwag, bo ona nie jest idealna i tez popelnia bledy. I nie reaguj, tylko naucz sie dystansu. Niech sobie gada, a Ty rob swoje i tyle. Czasami tak bywa, ze z rodzina sie nie dogadasz i trzeba zamiast sie szarpac, przejsc nad tym do porzadku dziennego.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Wybuch niekontrolowanej agresji

Avatar użytkownika
przez Vian 22 gru 2012, 22:37
Ja uważam, że powinienem wrócić do psychiatryka(byłem miesiąc temu przez miesiąc i wyszedłem z diagnozą zaburzenia schizotypowe).

Myślę, że masz rację.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wybuch niekontrolowanej agresji

przez mnlau 23 gru 2012, 11:48
Teraz jest na mnie obrażona i bardzo dobrze bo się do mnie nie odzywa. Tylko teraz mi jej szkoda, bo mówi, że tyle sprzątała a nikt jej nie jest wdzięczny. Tatę dalej obraża, traktuje wręcz jak śmiecia. Mama powiedziała, żeby się wyprowadziła a ona jej na to, że jej nienawidzi.

Spróbuję jakoś sobie z tym radzić. Myślicie, że totalne milczenie jest dobre?

W szpitalu psychiatrycznym było mi na prawdę dobrze. Miałem ciszę i spokój, tylko nie wiem czy nie jest to po prostu ucieczka i czy się od tego nie uzależnie.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lip 2012, 17:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do