nerwowe Święta

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

nerwowe Święta

Avatar użytkownika
przez Absinthe 24 gru 2012, 15:38
Ah ta magia świąt.Bez rodziców,w chlewie mimo iż wczoraj 6 h sprzątałam,i bez choinki.
Chrzanie to wszystko ide spac
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

nerwowe Święta

Avatar użytkownika
przez slow motion 24 gru 2012, 16:03
No u mnie jednak też się "pięknie " szykuje. Brat po 3 piwach już mnie w środku trzęsie :(
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

nerwowe Święta

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 24 gru 2012, 17:28
A ja na luzie, sobie siedzę i robię pazurki. Śledzie zrobione, ciasto w piekarniku, czyli mój wkład w święta gotowy. Do rodziny jedziemy dopiero wieczorem, więc cały dzień luuuuz.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nerwowe Święta

przez Anna Maria 24 gru 2012, 18:00
Brat się upił i wódy nakupował na święta.Wszystko jest do dupy.
Anna Maria
Offline

nerwowe Święta

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 24 gru 2012, 22:36
I jak wasza wigilia...?
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

nerwowe Święta

Avatar użytkownika
przez Mihau 25 gru 2012, 18:31
Najgorsza w cały życiu.
Często jak czytam takie posty myślę sobie - ktoś przesadnie użala się nad sobą. Chyba nie. Pierwszy raz rodzina była osobno przy dwóch stołach, w dwóch odległych miastach. Trudne to dla dzieci. Ten niby czas pojednania, a tu boli że nie jesteśmy razem ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:59

nerwowe Święta

przez Monar 26 gru 2012, 00:12
A mnie boli, że jesteśmy razem. Gdybyście tu byli............
Monar
Offline

nerwowe Święta

przez Ariel28 26 gru 2012, 01:03
moje pierwsze święta bez alkoholu, non stop pytania czemu nie pijesz a ja po prostu boje sie alkoholu odkąd mam ataki paniki, tylko weż wytłumacz rodzince że mam nerwice to koniec swiata:) albo że chodzisz do psychiatry, bierzesz psychotropy, zauważyłem że wstydze sie mówic o tej nerwicy z kimś znajomym jak ktoś nie ma pojęcie co to jest... pozdrawiam
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

nerwowe Święta

Avatar użytkownika
przez Selenhe 26 gru 2012, 11:56
Na szczęście już po świętach.
Wigilia - siedzieliśmy w trójkę, córa ostentacyjnie bawiła się telefonem przy stole, nie jedząc, bo jej nie smakuje, nie lubi i.t.d. i poganiając nas, byśmy skończyli. Prezentów nie było, po skromnej kolacji każde z nas uciekło w świat wirtualny. W dodatku przed południem spotkała mnie znajoma i pytała czy na Wigilię idziemy do "rodziny", bo to przecież logiczne, że skoro my sami i bez finansów, to lepiej wspólnie z nimi.... Trochę czasu mi zajęło wyjaśnienie, że nie wolno nam w Wigilię spotykać się "rodzinnie".
Wczoraj musieliśmy iść do "rodziny" z wizytą. My oczywiście ubrani tak jak na co dzień, bez prezentów, co nie zostało zbyt dobrze przyjęte przez mniejsze dzieci z "rodziny". Dopytywały się dlaczego im dzieciątko nic od nas nie przyniosło. Reszta "rodziny" ubrana odświętnie, wystrojona, oczywiście jak zwykle pokazująca na co ich to nie stać i.t.d. nie lubię jak widać tak bardzo te różnice. Wyszliśmy stamtąd szybko, bo po co siedzieć dłużej?
Młodzi dostali po pięćdziesiąt złotych, ja stówkę i tyle. A już dzisiaj z rana dzwonił mi ojciec, że ta stówka musi mi wystarczyć na życie do połowy stycznia. Tłumaczę mu, że na początku miesiąca mam przecież wizytę u lekarza i muszę za nią zapłacić, pomijając już to, że po prostu będzie ona na życie, aby mieć za co kupić żywność po świętach. To on mi na to: to zabierz dzieciom, to co dostały...
Znowu nie wykupię leków, bo mi braknie, a z dnia na dzień czuję się niestety coraz gorzej. Lęki się nasilają, na leczenie nie ma, w nocy nie śpię, bo się boję, coraz częściej krążą mi po głowie myśli samobójcze. Odechciewa mi się wszystkiego. Nawet ucieczki w świat wirtualny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

nerwowe Święta

Avatar użytkownika
przez kaja123 26 gru 2012, 12:21
Selenhe, barzdo współczuję. Zastanawiam się tylko nad jednym : nie masz przyjaciół, bliskich znajomych którzy mogliby Ci jakoś pomóc? Z taka rodziną to ja bym zerwała kontakty.Z Twojego opisu wnioskuję że jesteś tylko Ty i Twoje dorastające dzieci a reszta rodziny jest przeciwko Tobie a Ty musisz z nimi utrzymywać kontakt. Piszesz że masz kłopoty finansowe to dodatkowo dołuje, ale czy koniecznie musisz być w kieszeni u ojca który ma Cię gdzieć i Cię poniża? Przykre to co piszesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

nerwowe Święta

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 26 gru 2012, 15:10
Selenhe, przejeb... :? Strasznie Ci współczuję.

Ja spędziłam święta w gronie najbliższych. Brat z ojcem chlali, tatusiowi się już wczoraj agresja włączyła. Przywalał się do wszystkiego i wszystkich.
Dziś każdy siedzi w osobnych pokojach, tatuś kaca leczy... Ogólnie mało przyjemnie i "świątecznie". Ale cóz... tak jest co roku... :roll:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

nerwowe Święta

Avatar użytkownika
przez Selenhe 26 gru 2012, 16:07
Kaja, odpisałam ci na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

nerwowe Święta

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 gru 2012, 17:08
Selenhe, nie masz oparcia w rodzinie, oni Cie raczej dołują. Wiem, że jesteś skazana na ich "pomoc", ale ta pomoc co opisujesz jest nic nie warta. 100 zł na 2 tyg to pomoc :shock: ? na pewno nie jest to warte tych negatywnych emocji, które wiążą się z kontaktem z nimi.... jak opisujesz swoich bliskich mam wrażenie, że niewiele dają a dużo psują. No i ze wpadłaś w rolę bezradnej ofiary, zależnej od innych, dlatego bezbronnej. Wiem, że to zabrzmi banalnie ale tylko Ty możesz przerwać ten zaklęty krąg niemożności. Znam ten ból, tez pochodzę z toksycznej rodziny....
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

nerwowe Święta

Avatar użytkownika
przez black swan 26 gru 2012, 18:21
U mnie wigilia była bardzo sztuczna, wszyscy udawali że jest ok, a tak naprawdę wiadomo, że każdy ma jakiś problem do każdego i te uśmiechy i życzenia to tylko na pokaz. Ogólnie te święta są beznadziejne. Nawet na rodzinę nie mogę już liczyć, rodzice są do mnie nastawieni negatywnie, najbliższa ciotka zrobiła mnie w *uja parę miesięcy temu, że tak to ujmę. Innej bliskiej rodziny tu nie mam. Właściwie to nie mam się do kogo odezwać.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do