winny?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

winny?

Avatar użytkownika
przez tahela 17 gru 2012, 03:13
ale czasem nie chciało mi sie do niej przyjeżdżać i nagle przyszedł koszmar i sie dziwisz w końcu to tobie się nie chciało i jeszcze masz pretensje albo jesteś trolem albo niedojarzały
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

winny?

przez CichoCiemny 17 gru 2012, 03:36
tahela, czyli uważasz, że miał robić coś wbrew sobie, żeby tylko utrzymać ten związek? To by było dopiero niedojrzałe zachowanie.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

winny?

Avatar użytkownika
przez Vian 17 gru 2012, 03:48
*Wiola* napisał(a):Vian, Usunęłaś posta i odpowiedziałam sama sobie :P

Wybacz. :mrgreen:
Po prostu nie doczytałam, że napisałaś, że Ci Twoi znajomi poznali się na SEX chacie, strzeliłam post myśląc o normalnym, a dopiero po zatwierdzeniu zobaczyłam pomyłkę. No i myślałam, że zdążę... Szybka, choroba, jesteś... :twisted:

Wiecie, ja pamiętam jak dobre parę lat temu umawiałam się z koleżanką, która mieszkała za granicą, pisała z kafejki jakiejś i nie chciała się logować do gg na czacie na onecie bodajże, pokój Warszawa, czyli żaden erotyczny. W kółko ktoś zaczepiał jakimś seksualnym tekstem i to od razu z grubej rury, na ogólnym bluzganina. Potem się zmądrzyłyśmy i przeniosłyśmy się na psychologię - w całym pokoju było za każdym tyle osób, że na palcach jednej ręki można było policzyć. Tzn może trochę przejaskrawiam, bo to było dawno, no ale tak to zapamiętałam - jeden pokój napalonej dziczy, drugi martwy.

@Kefas
No faktycznie, mało czatowałam, bo nigdy nie miałam z tym szczególnie pozytywnych doświadczeń, zawsze wolałam fora. No i wiem, że można się poznać w najdziwniejszych miejscach i okolicznościach, znam historię Pretty Woman, ale to dla mnie raczej wyjątki potwierdzające regułę...
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

winny?

Avatar użytkownika
przez tahela 17 gru 2012, 03:51
KeFaS,
Tylko,że związek to nie jest tak samo o bo samo, tylko trzeba się postarać ,perpetum mobile to w wyobraźni jak sie komuś nie chce to leń i niedojrzały za freee to masz zycie i tylko albo aż tyle, a w życiu wszytko inne trzeba sobie jakoś wywalczyć a nie ze mnie sie nie chce chociaz lubie , trzeba sie jeszcze postarać, jak to sie mowi pieczone gołabki same nie wpadaja go gabki i to sie tyczy wszytkich aspektów zycia zwiakowych również, jesli nie zrozumiałes to rozmowa nei ma sensu, ALE TY ZE swoim


poglądem NA DRAGI ITP. NIE SADZE ZEBYSMY SIE DOGADALI ZEBY SIE NAPiC PO KOLEZEŃSKU I NIC WIECEJ.Po prostu mnie nie zrozumiesz i tyla w temacie, ale fajny ogólnie jesteś tak pogadania.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

winny?

przez CichoCiemny 17 gru 2012, 07:14
tahela, nie rozumiem Cię, bo ciężko Ci idzie pisanie ze składnią :P Z resztą autorowi tematu także.
Co do tego starania się to oczywiście masz razie, ale w związku to obie strony muszą się starać i nie tylko starać się być ze sobą, ale i starać się zrozumieć potrzeby drugiej osoby. Jeżeli tylko on był zaangażowany, a ona to olewała czy wykorzystywała emocjonalnie to nie ma się co dziwić, że się wszystko popsuło i on teraz jest rozgoryczony, a ona ma to w dupie. Chociaż jeżeli jest trochę inteligentna to też jej pewnie jest źle z tym, albo dopiero będzie.
Co do dragów - pomyliłaś tematy. I nie krzycz na mnie (nie pisz wielkimi literami), wyluzuj po prostu ;)
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

winny?

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 gru 2012, 12:59
Candy14, ale w pubie czy kawiarni już tak? Równie dobrze można napisać, że forum dla znerwicowanych to nie miejsce na zawieranie głębszych znajomości, a zobacz ile par jest tutaj. :D
Nie ważne gdzie się kogoś poznaje, ważne kogo.

weee no jasne, ze wszedzie mozna poznac tego jedynego ale jednak jak sie kogos poznaje na czacie to jest o 50% wieksze prawdopodobienstwo, ze ktos kogos wyrywa wylacznie na seks a nie na zwiazek. Poza tym czat to taki latwy dostep na seks partnera... po jakims czasie moze uzaleznic bo po co skupiac sie na jednym facecie jak tylu jest chetnych? W kazdym razie wyrywajac laske na czacie trzeba sie liczyc ze bedzie sie nastepnym odznaczonym na jej liscie a nie mezczyzna jej zycia.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

winny?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 17 gru 2012, 14:34
ramil26 napisał(a):Witam mam taki problem poznałem kiedyś kobietę spotykaliśmy się było cudownie ale czasem nie chciało mi się do niej przyjedzać i nagle przyszedł koszmar odkryłem że na czacie rozmawiała o sprośnych rzeczach z nieznajomymi np spanking itp i rozmowy przez telefony i powiedziała że to kocha od dawna i ja ją chciałem jakoś zrazić do takich rozmów udając inne osoby na czacie i zerwała ze mną ale ja bardzo ją kocham myslę o niej codziennie rano i w nocy czuje się bezradny a ona nie chce mnie znać przepraszam za moją pisownie

Jeśli nie jesteś w stanie zaakceptować jej upodobań i dobrze się z tym czuć, postaraj sie odciac od niej emocjonalnie. Ona nie zerwie z czatem bo sama przyznała że to kocha. A Ty pewnie nie potrafiłbyś przełknąc tego, ze ona to dalej robi i pojawia sie konflikt nie do rozwiązania. Taki związek nie ma przyszłości.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

winny?

przez ramil26 17 gru 2012, 21:15
ale ja mam ciągle jeździć a ona już nie ? jak sie ma deresje to nałogią jej
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 gru 2012, 12:13

winny?

przez CichoCiemny 17 gru 2012, 23:01
Candy14 napisał(a):W kazdym razie wyrywajac laske na czacie trzeba sie liczyc ze bedzie sie nastepnym odznaczonym na jej liscie a nie mezczyzna jej zycia.

Tak samo wyrywając kogoś na dyskotece, na koncercie, czy w muzeum. Pozory mylą :)

-- Pn, 17 gru 2012, 22:04 --

ramil26, popracuj nad pisaniem ze składnią, bo ciężko zrozumieć o co Ci chodzi.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

winny?

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 gru 2012, 23:25
KeFaS, niby tak :D ale idac do burdelu masz jednak mniejsze szanse spotkac dziewice ze tak malownicza metafora zarzuce :P
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

winny?

przez ramil26 28 gru 2012, 14:38
Chciałem przeprosić tą osobe nie będę zdradzał kto to przepraszam za tego posta :why:
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 gru 2012, 12:13

winny?

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 gru 2012, 14:41
ramil26, ło..to ktos z forum? :P
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do