Zazdrość i zaborczość w związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez black swan 24 sty 2013, 00:13
Cóż, dzięki za odpowiedzi. Moja ciekawość jak to powinno normalnie wyglądać została częściowo zaspokojona. ;) Jak się dłużej zastanowię, to zawsze jednak jest jakaś przyczyna, tylko czasem nie wiadomo jaka lub ciężko do niej dojść. Tego się chyba boję - nieoczywistej przyczyny, której nikt nie zauważy i która wszystko zniszczy podstępnie i nie wiadomo kiedy. Boję się czegoś, co może wcale nie istnieć. Zacienionego miejsca, w którym pewnie nic się nie chowa... Irracjonalny lęk przed rozstaniem z powodu wcześniejszych naszych dla mnie nieco traumatycznych rozstań (w ciągu 5 lat było ich 3, każde po kilka miesięcy i każde było ostateczne). Widocznie doświadczenie mnie nauczyło się bać o to. Ogólnie mówi się, że rozstania nie wróżą dobrze związkowi, że nie wchodzi się do tej samej rzeki itp... Czy możliwe jest zmienienie się? Kiedyś byłam większą histeryczką, dużo bardziej zaborcza i zazdrosna, kontrolująca, zimna i oschła z zewnątrz, egocentryczna. Raz miałam zawyżoną samoocenę, raz zaniżoną... Raz robiłam mu jazdy o byle co, raz olewałam go bez powodu. Teraz sama nie wiem jaka jestem. Może jak się unormuję to nam się w końcu ułoży? Chociaż z drugiej strony on się za to nie wykazywał zrozumieniem ani wyrozumiałością, tylko się odsuwał. Zamiast nawiązywać porozumienie, uciekał od problemu jakby to miało go rozwiązać.

Poki co im dluzej jestesmy razem tym bardziej go kocham bo jakby bardziej na to zasluguje niz na poczatku :)

Żyć, nie umierać. ;) Niby takie proste i oczywiste, tylko czemu tak mało kto na to wpada, by kochać wg takiej zasady.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 sty 2013, 00:33
Czy możliwe jest zmienienie się?

Moim zdaniem jak najbardziej tylko trzeba wyraznie mowic co uwiera. Ja sie zmienilam w obecnym zwiazku, wyluzowalam, nauczylam prosic o pomoc, nauczylam mowic "nie" jezeli na cos nie mam ochoty, nie dusze w sobie emocji tylko je przegaduje. Co prawda to ja jestem bardziej tą stroną ktora mowi co jej nie pasuje i zostawia drugiej stronie do przemyslenia ale i mnie sie od czasu do czasu udaje sie uslyszec, ze cos robie nie tak i staram sie nad tym pracowac. Skoro mojego partnera to uwiera to czemu mialabym to olac? Dla mnie fajnie jest wspolnie pracowac nad zwiazkiem ktory bedzie komfortowy dla obu stron. Przerabialam juz zwiazek gdzie tylko jedna strona sie starala i nie chcialabym nigdy tego powtorzyc. Moja zasada jest "dostajesz co dajesz" i skoro ja potrafie dac od siebie sporo to wymagam zeby partner rowniez sie staral.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez black swan 24 sty 2013, 00:52
U nas okresy starania się rozkładały się następująco: 3 ost miesiące ja się starałam, wcześniej 1,5 roku on się starał, wcześniej żadne z nas, wcześniej ja, wcześniej ja, wcześniej on. Jakoś zawsze jedno stara się bardziej od drugiego. Ostatnio przeczytałam taką zasadę udanego związku: ona musi go rozumieć, a on ją kochać, wtedy związek będzie udany. Oczywiście jest to przesadzone, ale coś w tym jest. Mój partner jest ogólnie bardzo przewrażliwiony na punkcie krytyki jego osoby, dlatego ciężko mu cokolwiek powiedzieć, żeby się od razu nie obruszał. Chociaż może to dlatego, bo odkąd pamiętam rzadko go chwaliłam. :?

Moja zasada jest "dostajesz co dajesz" i skoro ja potrafie dac od siebie sporo to wymagam zeby partner rowniez sie staral.

Moja nowa zasada. :P
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez dumps 20 mar 2013, 13:02
Cześć, przeczytałam temat i myślę, że mam problem z zazdrością. Ogólnie mam zaburzenia lękowe i depresję, mimo tego jestem w związku z cudownym chłopakiem już jakieś ponad pół roku. Może to nie jest dużo czasu, ale za to ten czas był wspaniale spędzony. Wiem, że go kocham i on tak samo mocno kocha mnie. Planujemy wspólne życie. On znosi wszystkie moje fochy, żale, rozpacze z powodu depresji, a także zachowania z powodu lęków - czyli rzadkie wychodzenie do znajomych itp. Od jakiegoś czasu czuje, że go ograniczam. Wczoraj przebyliśmy mocną, pełną łez rozmowę o tym. On czuje się przytłoczony tym, że na każdym kroku chce go sprawdzać i w każdej sytuacji widzę potencjalną okazję do zdrady, do jarania[czego bardzo nie lubię], picia. Nie mam powodów, by tak myśleć i podejrzewać go o coś, a mimo to sama się ich doszukuję.. Czuję, że mam problem :( Nie wiem co mam z tym zrobić. Boję się że on nie wytrzyma tego, a najgorsze jest to, że dla mnie jest tak trudno myśleć "trzeźwo". Jak tylko pomyślę, że on może robić coś wbrew mnie[chociaż tego nie robi] to gotuje się we mnie. Często właczają się lęki, płacz. Tak trudno mi przez to przejść. Kocham go mocno i zazwyczaj gdy mamy jakiś problem - rozwiązujemy go. Nie potrafimy żyć bez siebie, praktycznie cały czas jaki mamy spędzamy razem. Nie ma dni, byśmy się nie widzieli. On poświęca mi wszystko. Ja to doceniam i wiem, że bardzo mu na mnie zależy. Nie chcę zepsuć tego związku. Ja wiem, że mam z tym problem.. Dodam, że ja nie mam potrzeb[takich jak on] np. spotkania się ze znajomym[choć i tak on robi to bardzo rzadko]. Nie mam potrzeb przebywania z kimś innym.. Potrafię wszystko odłożyć dla niego, jest całym moim życiem.. Czuję się mocno uzależniona od niego. Nie chcę tego zmieniać, chcę być z nim, chcę jedynie zmienić to moje podejście :(
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 20 mar 2013, 14:18
Potrafię wszystko odłożyć dla niego, jest całym moim życiem.. Czuję się mocno uzależniona od niego.

tU jest problem bo ocxzekujesz od niego dokladnie tego samego...a w zdrowym zwiazku kazdy ma wlasna przestrzen.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez dumps 20 mar 2013, 16:38
Wiem, tylko nie wiem jak to zmienić :( Staram się jak mogę, ale to takie trudne..
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Zazdrość i zaborczość w związku

przez porazka 20 mar 2013, 17:06
Dumps wydaje mi sie ze mamy podobny problem... ja np dostaje szalu kiedy on chce wyjsc z kolega np na piwo. Wtedy dostaje jakby bialej gorączki. Ja potrafie tak jak ty , zrezygnować ze wszystkiego dla niego i nie zawsze jest to docenione.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 mar 2013, 15:40

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 20 mar 2013, 23:08
Mimo wszystko, uważam że to siebie powinno się stawiać na pierwszym miejscu.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 mar 2013, 00:20
dumps, takie zachowanie swiadczy zazwyczaj o duzych brakach milosci w domu rodzinnym i niskiej samoocenie. Oczekujemy, ze partner nam to wynagrodzi. Nie taka jego rola.
Ja potrafie tak jak ty , zrezygnować ze wszystkiego dla niego i nie zawsze jest to docenione.

po co? Przeciez on tego nie chce. Bylby szczesliwszy gdybys nie rezygnowala ze swojego zycia
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez dumps 21 mar 2013, 10:46
porazka jak sobie z tym radzisz? Co Twój chłopak na to ? Znosi to jakoś, stawia się ?

Candy14 wiesz może i masz rację, nigdy nikt mi tego w ten sposób nie wytłumaczył. Mój brat jest obecnie niepijącym alkoholikiem, ale pił od kiedy pamiętam....... :( Nie miałam brata w sumie.. A moi rodzice całą uwagę poświęcali jemu praktycznie... Zapominając o tym, że ja dorastam eh..
Ja już się tak nauczyłam, że on poświęca mi wszystko i ja jemu... Dlatego teraz jak on chce czegoś to trudno mi to wprowadzić w życie[np właśnie nocki z kolegą]. Bo od początku naszego związku wszystko dla siebie poświęciliśmy zarówno ja jak i on.

Mój chłopak uważa, że zachowuje się jak jego mama czasem hehe że go tak sprawdzam... Może nikt mi nigdy nie poświęcał tyle uwagi i się mną nie opiekował to teraz ja robi to z przesadą jemu :( :-| :cry:
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Zazdrość i zaborczość w związku

przez porazka 21 mar 2013, 11:09
Dumps . On czasem znosi to zle bo czuje sie kontrolowany i jak mi tlumaczyl "Kocham cie. Ale czasem potrzebuje chwili dla siebie. To nie znaczy ze mi nie zalezy" . Ja rozumiem to na chwile a jak przychodzi co do czego to wpadam w histerie i czesto jednak się przez to klocimy. Ale mam zamiar pojsc na terapie tak jak poradzili mi tu inni.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 mar 2013, 15:40

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez dumps 21 mar 2013, 11:16
porazka u mnie tak samo ! "To że czasem pogram sobie z kolegą na xboxie to nie znaczy, że Cię nie Kocham". Ja też rozumiem, rozumiem a potem płacz jest i masakra :(

-- 21 mar 2013, 10:17 --

Ja chodzę na terapię w sprawię depresji i lęków więc trochę chyba nie wyjadę psychologowi, że mam taki problem? Bo my mamy się skupić na moich lękach pracy nad nimi a tak to będziemy tracić czas :( nie wiem co mam zrobić
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Zazdrość i zaborczość w związku

przez porazka 21 mar 2013, 11:51
Wiesz co moze jednak warto wspomniec o tym terapeucie bo to wydaje mu sie jednym z twoich lekow. Nie wiem.. niech sie wypowiedza bardziej obeznani w temacie. W kazdym badz razie miejmy nadzieje ze sobie z tym poradzimy :)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 mar 2013, 15:40

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 mar 2013, 12:31
dumps, a rozmawiasz z terapeuta o swojej sytuacji w domu, o dziecinstwie, dorastaniu ?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do