Zazdrość i zaborczość w związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 sty 2013, 16:10
ProstaNazwa, nie uwazasz ze troche toksyczny ten zwiazek ? Poszukaj pomocy
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zazdrość i zaborczość w związku

przez ProstaNazwa 23 sty 2013, 17:00
Jestem pewna, że nie. Toksyczną mam matkę... Sytuacja jest dosyć skomplikowana, wielowątkowa można stwierdzić. Szukamy pomocy, na razie muszę czekać.
ProstaNazwa
Offline

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 sty 2013, 17:40
Jestem pewna, że nie.

dla mnie takie zachowania sa toksyczne dla zwiazku
U nas chorobliwa zazdrość, on do granic.

Nie potrafię nikomu zaufać

kiedy gdzieś wychodzi to panicznie się boję, czuję niepewność

obsesyjnie boję się zdrady..
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zazdrość i zaborczość w związku

przez ProstaNazwa 23 sty 2013, 18:02
On też jest tego pewny... toksyczne? bo wiemy, że chcemy ze sobą być? Czy przez swoją przeszłość nie mogę liczyć na uczucie? potrzebuję czasu, ale nie jestem do skreślenia. Całe wczesne dzieciństwo nie miałam komu zaufać, później też nie, ale nie było to tak odczuwalne. Najbardziej boli właśnie ten pierwszy okres życia kiedy musisz polegać sam na sobie. Zaufanie nie przychodzi tak wcześnie. (Wiem, że otworzyłam się przed kimś bardzo mocno i teraz robię wszystko, żeby mnie nie zostawił-myślę, że tak to działa w mojej podświadomości) To jest mój pierwszy związek poważny, on już miał swoją przeszłość, to też wiele znaczy i wcale mi nie pomaga. Odezwałam się w tym wątku właściwie bez większego powodu. Może gdy by ktoś chciał zapytać o coś, albo przechodzi coś podobnego, ale na pewno nie chodziło mi o osądy, że nasz związek jest toksyczny ;) mimo to dziękuję za zdanie.

Pozdrawiam.

-- 23 sty 2013, 17:12 --

Sprostujmy: Ufam mu w jakimś stopniu, ale nie ufam kiedy jest pod wpływem alkoholu np. na koncertach. Przejechałam się już na 'koleżankach', które znam całe życie, a one chciały, żeby mnie z nimi zdradził (powiedział mi o tym)... ale zazdrość wtedy sama przychodzi, ginie zaufanie. Nie potrafię opisać sytuacji na tyle by była zrozumiana. Mam bardzo nerwowy okres, cały czas napięcie. Jeśli źle coś zrozumiałam z góry przepraszam.
ProstaNazwa
Offline

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 sty 2013, 18:22
ProstaNazwa, nie osadzam ani Ciebie ani Twojego zwiazku :) Wyrazam swoja opinie na podstawie tego co czytam. Moim zdaniem zwiazek gdzie kroluje zazdrosc i brak zaufania nie jest zdrowy. Ty mozesz myslec inaczej bo byc moze nie wiesz jak wygladaja zdrowe zwiazki i relacje partnerskie.

-- 23 sty 2013, 18:23 --

A tak na marginesie ..tez mialam toksyczna matke. Wspolczuje wiec
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez black swan 23 sty 2013, 18:39
Dopiero zauważyłam temat. Otóż ja mam z tym trochę problem i zawsze miałam. Mam jakąś potrzebę kontroli tego co się dzieje w związku, jak mi mocno zależy. Chcę wiedzieć co się z nim dzieje, chciałabym wiedzieć co robił cały dzień, nie cierpię nie wiedzieć gdzie był lub z kim. On nie jest skory do odpowiadania mi na takie pytania, nienawidzi kontroli. A mnie szlag trafia jak rzuca jakieś zdawkowe odpowiedzi. Chcę po prostu czuć się bezpiecznie. Wiedzieć co się z nim dzieje, gdzie jest, z kim i kiedy. Aby być spokojna. Raczej nie boję się zdrady, nie jestem zazdrosna o inne kobiety, on nie ma za bardzo koleżanek. Jestem zazdrosna raczej o jego kolegów, o to że woli gdzieś jechać niż rozmawiać ze mną na skypie, o to że woli iść na piwo z jakimiś kolesiami niż rozmawiać ze mną na skypie, o to że cokolwiek innego może być ważniejsze ode mnie i być na jego liście priorytetów przede mną. Nie mogę znieść tego uczucia. Chcę być najważniejsza i wszelkie jego zachowania, które wprowadzają mnie w wątpliwość co do tego wyprowadzają mnie z równowagi. Bo po co mi związek, w którym nie jestem dla niego najważniejsza? Chcę być dla niego numerem 1 albo dla niego nie istnieć. Nie ma innych opcji. Potrafię być zazdrosna o wszystko, ale okazuję to tylko w ostateczności, wtedy wybucham jak wariatka i wpadam w histerię. A najbardziej mnie wku*wia, że on wtedy zarzuca mi narzekanie i robienie wyrzutów i się zamyka, dystansuje. No po prostu mnie coś trafia. Najgorsze jest to, że sama nie wiem kiedy wyolbrzymiam a kiedy nie. Nie wiem jak POWINNO być.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 sty 2013, 19:06
Jestem zazdrosna raczej o jego kolegów, o to że woli gdzieś jechać niż rozmawiać ze mną na skypie, o to że woli iść na piwo z jakimiś kolesiami niż rozmawiać ze mną na skypie, o to że cokolwiek innego może być ważniejsze ode mnie i być na jego liście priorytetów przede mną.

Dlaczego uwazasz, ze jest wazniejsze od Ciebie? Pewnie wcale nie jest ale jego zycie nie moze sie krecic wylacznie wokol Ciebie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez black swan 23 sty 2013, 19:18
Candy14, nie wiem w sumie dlaczego tak uważam. Potrzebuję uwagi z jego strony, okazywania zachowaniem tego jak ważna dla niego jestem, niekoniecznie musi mi to mówić, bo czułe słówka do mnie aż tak nie przemawiają, ale musi mi to pokazywać swoim zachowaniem, bo zachowanie nie kłamie (przynajmniej o wiele trudniej jest skłamać zachowaniem niż słowami). Jak nie dostaję wystarczającej ilości uwagi, to zaczynam się obawiać dlaczego tak jest, dlaczego poszedł gdzieś, dlaczego nie napisał, dlaczego zapomniał wziąć telefon (choć to nic nowego), dlaczego nie słyszał smsa ode mnie (to też nic nowego)... I już się doszukuję dowodów na to, że przestał mnie kochać. A on się zawsze wku*wiał o takie moje zachowanie. Bierze to za marudzenie na niego, że jest chu*owy. A przecież mu tłumaczę, że prędzej to ja myślę, że on myśli, że ja jestem chu*owa... :( Masakra jakaś. Wiem, że jego życie nie może kręcić się wyłącznie wokół mnie, ale chyba nie czuję się wystarczająco pewnie. Nie mam pewności, czy on się nagle nie odkocha, czy mu nie przestanie zależeć, nie mam pewności co on myśli, czy jeszcze mnie kocha czy już nie. Przecież miłość nie trwa wiecznie, jej natężenie się stale zmienia, raz jest, raz jej nie ma, czasami wygasa. Gdy czuję, że ja kocham, to wtedy panicznie się boję, że on przestanie lub już przestał kochać. Dlatego chciałabym CIĄGLE wiedzieć, że jestem najważniejsza.

-- 23 sty 2013, 18:20 --

Tak poza tematem, Candy14, to myślę, że masz sporą wiedzę o tym jak powinny wyglądać zdrowe relacje w związku, o uczuciach, itp. Naprawdę. :smile:
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Zazdrość i zaborczość w związku

przez ProstaNazwa 23 sty 2013, 19:43
Candy14 wiem jak wyglądają zdrowe relacje i wiem co robię źle, ale to jest silniejsze ode mnie i nie wiem dlaczego tak jest, po prostu cierpię (on również) dlatego chcę to zmienić :)


ale musi mi to pokazywać swoim zachowaniem, bo zachowanie nie kłamie (przynajmniej o wiele trudniej jest skłamać zachowaniem niż słowami). Jak nie dostaję wystarczającej ilości uwagi, to zaczynam się obawiać dlaczego tak jest, dlaczego poszedł gdzieś, dlaczego nie napisał, dlaczego zapomniał wziąć telefon (choć to nic nowego), dlaczego nie słyszał smsa ode mnie (to też nic nowego)... I już się doszukuję dowodów na to, że przestał mnie kochać.


Dokładnie mam tą samą sytuację tylko, że podczas tych wyjść jestem zazdrosna o jego znajome/ych, o moje też... mimo, że wiem, że się z nimi nie spotyka, ale one wyraźnie dają mi do zrozumienia, że nie są zadowolone z naszego związku. Wiem, że nie powinnam jego obwiniać za zachowanie znajomych, ale dla mnie to brak szacunku do mnie, zarówno z ich strony jak i jego (że nie zwrócił uwagi).

. A najbardziej mnie wku*wia, że on wtedy zarzuca mi narzekanie i robienie wyrzutów i się zamyka, dystansuje. No po prostu mnie coś trafia.


Pod tym również się podpisuję, a wtedy mi się zaczyna histeria... mogę sobie potem tłumaczyć, gadać, prosić żeby mnie wysłuchał.... :blabla:
ProstaNazwa
Offline

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 sty 2013, 19:48
Jak nie dostaję wystarczającej ilości uwagi, to zaczynam się obawiać dlaczego tak jest, dlaczego poszedł gdzieś, dlaczego nie napisał, dlaczego zapomniał wziąć telefon (choć to nic nowego), dlaczego nie słyszał smsa ode mnie (to też nic nowego)... I już się doszukuję dowodów na to, że przestał mnie kochać.

To akurat doskonale rozumiem. Mialam tak na poczatku zwiazku kiedy nie czulam sie bezpiecznie i pewnie i nie ufalam mojemu partnerowi. Jest miedzy nami spora roznica wieku, jego podrywaly dziewczyny, on wydawal sie byc zadowolony z ich uwagi. Ja bylam po zdradzie i rozwodzie i to wszystko kotlowalo sie we mnie. Ale w koncu dostrzeglam ze problem jest we mnie..nie w nas. Ja musze zamknac definitywnie poprzednie doswiadczenia i dac nowemu partnerowi kredyt zaufania. To nie ja mam sie zamartwiac czy on czegos nie wywinie ale on ma sie pilnowac zeby nie poplynac i nie zniszczyc najlepszej rzeczy jaka mu sie w zyciu przytrafila czyli zwiazku ze mna :P Absolutnie nie ufam mu w 100% bo nawet sobie na tyle nie ufam ale ufam na tyle zeby czuc sie przy nim bezpiecznie. Kiedy to wszystko w sobie poukladalam wyluzowalam z domaganiem sie uwagi. Wystarczy mi swiadomosc ze jest u siebie. Wiem co robi i z kim. Codziennie mamy kontakt na gg czy przez telefon i po rozmowie kazde z nas rozchodzi sie do swoich zajec.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez black swan 23 sty 2013, 21:11
To nie ja mam sie zamartwiac czy on czegos nie wywinie ale on ma sie pilnowac zeby nie poplynac i nie zniszczyc najlepszej rzeczy jaka mu sie w zyciu przytrafila czyli zwiazku ze mna

Czyli ufasz mu, że jakby coś wywinął albo jakby jego uczucia osłabły, to by ci od razu powiedział? Czyli ufasz w jego szczerość i nie ukrywanie prawdy? Ja nie ufam że powiedziałby mi gdyby jego uczucie osłabło. Jakieś wahania są na logikę rzeczą naturalną, ale ja się ich jednak bardzo boję z jego strony, choć w tym związku to on jest tą bardziej stabilną stroną, a ja tą rozchwianą. :?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 sty 2013, 22:28

Czyli ufasz mu, że jakby coś wywinął albo jakby jego uczucia osłabły, to by ci od razu powiedział? Czyli ufasz w jego szczerość i nie ukrywanie prawdy?

Taka mamy umowe :) Nie znioslabym zdrady za moimi plecami. Natomiast gdyby cos sie zmienilo w naszych wzajemnych relacjach to nie bede robic scen i pozwole odejsc. Dotyczy to tez mnie. Nie zdradze go. Jezeli zacznie mnie pociagac ktos inny to on sie o tym pierwszy dowie zanim dojdzie do czegokolwiek. Za bardzo go szanuje zeby moglo byc inaczej.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez black swan 23 sty 2013, 22:53
A jeżeli nie byłoby ani zdrady ani nie pociągałby Cię nikt inny, tylko miałabyś wrażenie, że mniej go kochasz albo wątpliwość czy jeszcze go kochasz, to powiedziałabyś mu czy raczej czekała aż to minie? - Ja się takiej sytuacji boję najbardziej... Że on mi nie powie i będzie mnie olewać, a po długim czasie olewania zostawi mnie z opóźnieniem. Albo że powie i będzie chciał abym ja podjęła decyzje. Jeny jak ja się boję takiej sytuacji. :?

-- 23 sty 2013, 21:55 --

Że będę myśleć że wszystko jest ok, a nagle się okaże że to koniec, bo od dłuższego czasu jednak nie było ok.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 sty 2013, 23:03
miałabyś wrażenie, że mniej go kochasz albo wątpliwość czy jeszcze go kochasz, to powiedziałabyś mu czy raczej czekała aż to minie? -

Mysle, ze pogadalibysmy. Taki skok uczuc w dol musialby miec przeciez jakas przyczyne i samo by raczej nie przeszlo. Poki co im dluzej jestesmy razem tym bardziej go kocham bo jakby bardziej na to zasluguje niz na poczatku :)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do