Zazdrość i zaborczość w związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 11 gru 2012, 13:03
Nie od razu. Podrukowalam sobie te rozmowy. Jak przyszedl z pracy to pytam sie jeszcze raz czy ma cos na sumieniu bo wiem, ze ma. Krzyk byl z jego strony ze jestem paranoiczka i wariatka, ze on tego nie wytrzyma ( a pierwszy raz w ciagu 20 lat zdarzylo mi sie w ogole zwatpic i zapytac) wiec niby co tu wytrzymywac? No to mu rzucilam te wydruki i uslyszalam ze sie chyba zakochal. Paskudne uczucie uslyszec cos takiego od meza. Miotalam sie dwa miesiace nie wiedzac co zrobic bo on twierdzil ze zerwal a ja czulam ze nie zanim wnioslam o rozwod. W moim wieku trudno bylo przewrocic cale zycie do gory nogami i zaczynac od nowa. No ale minelo 5 lat od rozwodu i nie zaluje. On jest juz 5 raz "chyba zakochany" a w ciagu naszego malzenstwa jak sie potem dowiedzialam "zakochiwal" sie cyklicznie przynajmniej raz w roku. Widocznie taka jego karma
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 11 gru 2012, 13:09
Candy14 , co za ... . :?
Współczuję Ci bardzo... Rany, 20 lat być z mężczyzną i dowiedzieć się o czymś takim... Nawet sobie nie wyobrażam jak musiałaś się czuć... :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 11 gru 2012, 13:18
chujowo , wierz mi. Przyplacilam to derpresja kiedy wyprowadzil sie do kochanki ale w sumie zlozylo sie na to cale nasze malzenstwo...niszczyl mnie dzien po dniu ale moj wieczny optymizm pozwalal mi nie przejmowac sie tym na poziomie swiadomosci ale zaczelam wysiadac fizycznie. Ciagle napiecie, oczekiwanie jego zmiany nastroju dawalo o sobie znac.
W tej chwili nie mam pojecia jak moglam to wytrzymywac tyle lat :shock: Jak bardzo musialam byc zdeterminowana i pokrecona zeby to ciagnac i wciaz wierzyc , ze bedzie lepiej. Zdecydowanie bardziej lubie bylego meza kiedy juz nie jestesmy razem i zwisaja mi jego zmiany nastrojow i jego jazdy. A on nie majac publiczki tez jakby inaczej sie zachowuje.Potrafimy teraz normalnie rozmawiac. Nie mam do niego zalu bo to byl moj wybor..takiego faceta wybralam sobie na meza i jestem obecnie przeszczesliwa ze odkrylam te ostatnia zdrade bo dala mi sile zeby to przerwac. Moje zycie tak naprawde zaczelo sie po rozwodzie i jest mi teraz cholernie dobrze :105:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 gru 2012, 00:56
Candy14, i to jest ważne.Jesteś przykładem na to,że jeśli chce się w swoim życiu coś zmienić,to można to zrobić.Tylko trzeba mocno chcieć i do tego dążyć.Tylko i aż...

Po tym,co przeczytałam,nasuwa mi się tylko jeden wniosek-odejście...
Jak myślicie,nawet gdy w końcu udałoby się namówić danego zazdrośnika na terapię,to czy coś by to dało?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Pieprz 13 gru 2012, 00:58
Jak myślicie,nawet gdy w końcu udałoby się namówić danego zazdrośnika na terapię,to czy coś by to dało?

Jesli chce się zmienić to tak. Bez tego to walka z wiatrakami. Moja terapeutka opowiadała nam kiedyś że na terapię współuzależnionych przychodziły żony alkoholików i były wyniszczone, fizycznie i psychicznie, próbą zmiany swoich mężów. Nie udało się żadnej.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 gru 2012, 01:00
Lilith, mysle ze by dalo.. najtrudniejsza rzecza jest namowic ...bo przeciez on/ona nie widzi problemu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 gru 2012, 15:52
bo przeciez on/ona nie widzi problemu
I w tym jest pies pogrzebany.Uważa,że takie zachowanie,to nie problem.
były wyniszczone, fizycznie i psychicznie, próbą zmiany swoich mężów. Nie udało się żadnej.
Dlatego się zastanawiam,czy warto w ogóle próbować i czy nie szkoda zdrowia?Choć z drugiej strony,jeśli się kogoś kocha,to nie tak łatwo zrezygnować...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 13 gru 2012, 16:31
Ja bym zrezygnowała. Starczą mi 2 toksyczne "związki", nie wierzę w cudowne przemiany. A zapieprzyć sobie życia nie zamierzam. Świata ani ludzi nie naprawię. Takie zaburzenia wg mnie można zaleczyć ale nie całkowicie wyleczyć. Uważam, że jakieś typy ludzi, schematy działań zostają w człowieku. Można je stłumić ale to jak siedzenie na minie. Niewiadomo kiedy wybuchnie znowu. Może za rok, może za 10 lat, może nigdy... Może... :roll:

Za dużo mam problemów sama za sobą, za niskie poczucie wartości, żeby jeszcze ktoś mnie poniewierał i żebym nalegała na terapię, walczyła... Nie. Już nie...
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Pieprz 13 gru 2012, 18:14
Za dużo mam problemów sama za sobą, za niskie poczucie wartości, żeby jeszcze ktoś mnie poniewierał i żebym nalegała na terapię, walczyła... Nie. Już nie...

Związujemy się z kimś po to żeby nas wspierał a nie żeby się z nami ścierał.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez jasaw 13 gru 2012, 18:23
Mushroom, :great:
To jest istota związku właśnie. Ścieranie kończy się przetarciem więzi i rozpadem związku :!:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 14 gru 2012, 13:03
Candy14 napisał(a):Lilith, wydaje mi sie, ze kazdy jest w jakims stopniu zazdrosny o partnera bo mamy poczucie wylacznosci na niego.

I właśnie dlatego dla mnie nie istnieje "zdrowa" zazdrość, każda jest objawem jakiejś niepewności, większej lub mniejszej. Albo mi ufasz i ja Ci ufam na 100%, albo to nie ma sensu. Poczucie "wyłączności" jest mi obce.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Pieprz 14 gru 2012, 13:41
jasaw napisał(a):Mushroom, :great:
To jest istota związku właśnie. Ścieranie kończy się przetarciem więzi i rozpadem związku :!:

Pisząc ścieranie obawiałem się trochę że mogę zostać źle zrozumiany, bo ścieranie może kojarzyć się z docieraniem. Ale widzę że obawy moje były bezpodstawne :)
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 gru 2012, 16:01
Albo mi ufasz i ja Ci ufam na 100%,

bez jaj.. nikomu nie mozna ufac w 100%.. ja ufam na tyle ze nie robie scen, nie mam nic przeciwko kolezankom mojego faceta, moze sie z nimi spotykac kiedy ma ochote, nie sledze kazdego jego ruchu y nie dopatruje sie podtekstow. Ale nie mam pojecia czy mu kiedys nie odbije i nie zrobi cos glupiego wiec na 100% nie ufam. No ale to bylby juz jego problem bo ja przezyje
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 14 gru 2012, 16:23
Candy14, otóż to... :roll:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do