Zazdrość i zaborczość w związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez socorro 25 sie 2013, 14:23
aimx, chorobliwa zazdrość jest naprawdę parszywym uczuciem i strasznie straaaasznie niszczącym, ale to już wiesz. jeśli nie chcesz stracić tego, co masz, powinnaś nauczyć się panować nad tą emocją. myślałaś o jakimś rozwiązaniu tego problemu, terapii etc.?

osobiście uważam że- tak jak już kiedyś w którymś z topiców pisałam- chcesz to jesteś, nie to nara piątka. nic na siłę. bo to, czy będę zazdrosna, czy będę ufała facetowi dużo determinuje- moje samopoczucie i jego, i to jaki jest ten związek i jak będzie się rozwijał. ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Zazdrość i zaborczość w związku

przez aimx 25 sie 2013, 14:29
Ja bym go najchętniej w klatce zamknęła. Mówię poważnie... Popierdzielone to. Na razie jakoś umiem się opanować, ale czasem zupełnie bez zastanowienia rzucę taki tekst, że czuję się idiotycznie, a on aż nie wie, co mówić.

Powtarzam sobie, że nic na siłę, że jestem oddzielnym bytem, próbuję pracować nad samooceną, ale kiepsko mi idzie :cry: O terapii myślę co jakiś czas, ale kończy się na myśleniu.
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
16 gru 2011, 22:42

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez socorro 25 sie 2013, 14:41
aimx, pewnie w sieci też jest dużo informacji na ten temat, chociaż nie ukrywam, że moim zdaniem warto by było spróbować terapii.. ;) pewnie gdzieś w Twojej okolicy jest jakiś poradnia, mająca umowę z NFZ.

Ja bym go najchętniej w klatce zamknęła. Mówię poważnie... Popierdzielone to. Na razie jakoś umiem się opanować, ale czasem zupełnie bez zastanowienia rzucę taki tekst, że czuję się idiotycznie, a on aż nie wie, co mówić.


sama widzisz, że ta zazdrość nie służy Waszemu związkowi. chłopak ma poczucie, że mu nie ufasz, zresztą słuszne, z czasem może poczuć się ograniczany, osaczany, będzie bał się tej Twojej zależności od niego, co może się nieciekawie skończyć.

zazdrość i chęć ,,posiadania,, kogoś może naprawdę uprzykrzyć życie i doprowadzić do wielu przeokrutnie niemiłych sytuacji, uwierz :roll: wiem, że to nie jest tak na zawołanie, że pstrykniesz palcem i zazdrość już nie będzie Cię zżerała, ale sądzę, że warto o to zawalczyć.

trzymaj się ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zazdrość i zaborczość w związku

przez aimx 25 sie 2013, 14:49
socorro, dziękuję za wsparcie i dobrą radę. Poszukam pomocy, niech chociaż to w swoim życiu ogarnę ;)
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
16 gru 2011, 22:42

Zaborczość i zazdrość...

przez Nicholas1981 04 lis 2014, 22:38
Zaborczość i zazdrość... jak się tego pozbyć? Chciałbym mieć moją partnerkę tylko dla siebie. Wiem, że to niemożliwe. Jestem zazdrosny nawet o znajomych, o czas którego nie spędza ze mną. Jak się długo nie odzywa denerwuję się, że coś się stało. Z tej zaborczości nic dobrego nie wynika, kłócimy się. Muszę coś zrobić, zmienić to w sobie - ale jak?
Nicholas1981
Offline

Zaborczość i zazdrość...

przez Druid 04 lis 2014, 23:04
Nie wiem, na ile jesteś chorobliwie zazdrosny, a na ile po prostu oczekujesz obecności partnerki (nie tylko fizycznej) i jej zaangażowania w relację.

Może wystarczy wybrać na partnerkę osobę, której zachowanie nie pozostawia złudzeń co do tego, że jej na Tobie zależy oraz popracować nad samooceną?
Druid
Offline

Zaborczość i zazdrość...

Avatar użytkownika
przez Arasha 04 lis 2014, 23:42
Nie wiem, czy jesteś wiele w stanie zrobić Nickuś, bo taki już jesteś :bezradny: Musieliby Cię zbudować ... od podstaw :?
Ale jak masz chęci, to zawsze możesz spróbować coś zmienić i nie robić sobie wyrzutów, jak nie wyjdzie ...

Pluszowa Nicholas raczej nie będzie sobie szukał innej babki pod swoje wymagania, bo jest już zaangażowany w tę relację, na której mu zależy. To by było trochę bez sensu :bezradny: To nie jest wybór maskotki za 10 zł.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Zaborczość i zazdrość...

Avatar użytkownika
przez carmen.s 05 lis 2014, 00:02
Może spróbuj sie kilka razy przemóc, niech idzie sobie gdzieś ze znajomymi, zobaczysz, że związek sie od tego nie wali i później będzie Ci łatwiej. To może być normalne na początku, gdy chcesz spędzać z nią max czasu. W poprzednich związkach też tak było?
Yeah, blowfishing this up.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
16 mar 2014, 23:20
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Zaborczość i zazdrość...

przez Lenka30 05 lis 2014, 00:18
Znasz jej znajomych? Nie masz nigdy potrzeby pobyć samemu? Długo się nie odzywa... tzn ile godzinę, dzień, tydzień? Przecież jak kocha to nie warto tracić czasu na tak destrukcyjne uczucie jak zazdrość.
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

Zaborczość i zazdrość...

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 lis 2014, 00:48
Ale jestem do tylu :shock: myslalam z nic z tego nie wyszlo
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zaborczość i zazdrość...

przez Nicholas1981 05 lis 2014, 07:40
Lenka30 napisał(a):Znasz jej znajomych? Nie masz nigdy potrzeby pobyć samemu? Długo się nie odzywa... tzn ile godzinę, dzień, tydzień? Przecież jak kocha to nie warto tracić czasu na tak destrukcyjne uczucie jak zazdrość.

O, ja wiem, że nie warto. Właśnie dlatego pytam jak się tego pozbyć, bo sam sobie z tym nie radzę. To jest w środku, może wynika to z tego, że ciągle nie jestem pewny jej uczuć. Po prostu jak jej nie ma, to zaraz sobie wyobrażam z kim właśnie przebywa, co robi, komu ofiarowuje swój czas. Zadręczam się tymi myślami. Potem ją zadręczam a ona nie rozumie o co mi chodzi i kłótnia gotowa. Potem błagam o wybaczenie :uklon: i wszystko zaczyna się od nowa. Jej znajomych to ja tak bardzo nie znam - ma ich tak dużo, wszędzie. A ja... w zasadzie nie mam. Może to też jest problem dla mnie.
Muszę sobie to poukładać zanim zamieszkamy razem, bo inaczej to ona ze mną nie wytrzyma i mnie wywali na zbity pysk po tygodniu. Na dodatek będzie miała rację :bezradny:
Nicholas1981
Offline

Zaborczość i zazdrość...

przez Druid 05 lis 2014, 10:17
Arasha, dzięki za wyjaśnienie. Miałam nadzieję, że poderwę Nicholasa, ale muszę obejść się smakiem...

Mam podobny problem jak autor wątku i moją dobrą radę powinnam potraktować jako wskazówkę dla mnie.
Nicho, byłbyś zazdrosny, gdybyś też miał wielu znajomych?
Druid
Offline

Zaborczość i zazdrość...

przez beladin 05 lis 2014, 11:59
Nicholas1981, Chodzi o poczucie, że za mało czasu i uwagi ci poświęca, czy o wyobrażenie, że może cię zdradzić?

Dobrze, że jesteś świadomy tego, że twoje reakcje mogą być nieadekwatne do sytuacji, a oskarżenia niesprawiedliwe. Dzięki temu masz nad sobą jakąś kontrolę, możesz na siebie wpłynąć, zmienić się.

Wydaje mi się, że taki sposób okazywania uczuć partnerowi może działać niekorzystnie dla ciebie. Twoja partnerka, dostając takie wyraźne sygnały, staje się bardzo pewna co do twoich uczuć. Przestaje odczuwać potrzebę zabiegania o ciebie, nie ma cienia obaw, czuje się bardzo pewnie. Może spokojnie poświęcić czas znajomym, a ty będziesz zawsze na nią grzecznie czekał. Może spróbuj ją potraktować podobnie przez jakiś czas ..oczywiście bez manifestowania niezadowolenia, zupełnie naturalnie zająć się tylko i wyłącznie sobą.. Jeśli zawsze bardzo zabiegałeś o jej uwagę, może odebrać to jako "coś jest nie tak", dzięki czemu wywołasz w niej podobne uczucie, które obecnie przeżywasz.
beladin
Offline

Zaborczość i zazdrość...

przez Lenka30 05 lis 2014, 12:26
Nicholas1981, Ważne by być pewnym swoich uczuć, w końcu człowiek ma potrzebę żeby kochać, jak już jest się w tym błogostanie to tak marne uczucie jak zazdrość nie ma miejsca. Osoby które kochamy są "w nas", w miłości nie ma rozstań. Co do czasu - nie wiem czemu mężczyźni mają do niego tak zdumiewające podejście, a tu przecież się liczy jakość chwil które spędzamy razem, a nie ilość czy prędkość. Czasem to nawet jeden czyjś uśmiech może dać więcej szczęścia niż dzień, tydzień, rok spędzony na kłótniach czy w chorobotwórczej atmosferze. Ja myślę, że to fajne, że jej mówisz o swoich obawach i uczuciach, choć z doświadczenia wiem, że jest denerwujące jak ktoś nie rozumie a nawet nie słucha. I w życiu raczej nie bywa tak, że ktoś ma rację całkowitą, nie jeśli chodzi o uczucia.
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do