Zazdrość i zaborczość w związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 gru 2012, 14:45
Problem,który dotyka wiele par.Obsesyjna zazdrość o drugą osobę,chęć przywiązania jej do siebie.Potrafi zniszczyć niemal każde uczucie,doprowadza do ruiny.
Doświadczyliście tego?
Mam wrażenie,że w tego typu związkach zaufanie gdzieś znika.Druga strona czuje się przyparta do muru i dusi się w tym związku.To doprowadza do kłótni,wymówek,agresji...
Jak sobie w takich sytuacjach radzić?Co zrobić,kiedy partner jest obsesyjnie zazdrosny i wciąż doszukuje się "zdrad",próbuje kontrolować niemal każdy aspekt życia?Czy Waszym zdaniem taki związek ma szansę przetrwać?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 10 gru 2012, 15:38
Byłam w takim związku. Jest to początek końca.
Zaczęło się niewinnie... "Ślicznie wyglądasz, nie musisz się malować", później przekształciło się w to: "Nie maluj się, bo ściągasz uwagę facetów!O to ci chodzi?Już z jakimś sie piep...", później było, że mam nie zakładać spódniczki <chyba, że przy nim>, później wymyślił, że jestem za chuda i "kazał mi" przytyć <a nóż komuś się spodobam...>, później zero kontaktu z kolegami, przeglądanie smsów, telefonu. Gdy jakiś czas razem pracowaliśmy nie mogłam rozmawiać z kolegami z pracy, gdy nie daj Bóg do któregoś się uśmiechnęłam, to afera gotowa, że go prowokuję, flirtuję i zaraz polecę do kibla go zdradzić.
Po roku tej męki, litrach wylanych łez, zaawansowanej nerwicy,napadów szału, wszelkie zakochanie przeszło i uciekłam gdzie pieprz rośnie.
Koleś totalnie przestał mnie szanować <bez podstawnie>, a jego zazdrość stała się obsesją.
I sprawdza się tutaj przysłowie: na złodzieju czapka gore. Bo on sam pisał i wymieniał się odważnymi fotkami z laskami przez gg, w czasie gdy mi pisał, że "idzie spać". :mrgreen:
Od takich patologii należy uciekać i nie taragać sobie niepotrzebnie zdrowia i nerwów. Człowieka i tak nie zmienisz.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1792
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 gru 2012, 16:18
"Ślicznie wyglądasz, nie musisz się malować", później przekształciło się w to: "Nie maluj się, bo ściągasz uwagę facetów!O to ci chodzi?Już z jakimś sie piep..."
"I po co się tapetujesz?Myślisz,że spodobasz się innym?" :roll: Pamiętam...
Takie coś jest po prostu straszne.Zero zaufania,te nieuzasadnione podejrzenia,jakieś przytyki :roll:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 10 gru 2012, 16:34
Lilith , no dokładnie... Widzę, że przeszłyśmy przez to samo piekiełko...
Według mnie taki związek ciężko uzdrowić. Toksyczni ludzie w większości przypadków toksycznymi pozostaną. Takie jest moje zdanie.
Wyjątkiem może być, to gdy któraś ze stron zawiedzie zaufanie, zdradzi, okłamie, wtedy chorobliwa zazdrość może się pojawić i jest nadzieja, że z czasem, po odbudowaniu zaufania, jakoś się sytuacja uzdrowi. Jeśli jednak zaborczość jest nieuzasadniona, przeradza się w agresywne docinki i równanie z błotem, to znaczy, że mamy do czynienia z człowiekiem zwichniętym i po co się męczyć. Ja już bym 2. raz do tej samej rzeki nie weszła.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1792
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 gru 2012, 16:51
Nie doswiadczylam tego oprocz epizodu kiedy wnioslam o rozwod.. wtedy chcial zebym sie wytlumaczyla dlaczego jeden z kolegow na imprezie ma zrobione przeze mnie wiecej fotek niz reszta towarzystwa :lol: na pewno jest powodem tego pozwu rozwodowego. Takie przerzucanie na mnie winy za swoje zdrady. Poza tym chyba nikt nie byl o mnie jakos specjalnie zazdrosny..obecny partner nawet jezeli jest to w zdrowych granicach.A moze to kwestia tego, ze sypiam z jednym facetem na raz. Jak z nim to na pewno nie z kims innym a jak mi sie zachce to bedzie pierwsza osoba ktora sie o tym dowie.
Psychotropka`89, straszne to co piszesz :?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 10 gru 2012, 16:55
Zazdrość z jednej strony jest naturalną reakcją powinna istnieć
pokazuje często jak osobie zależy na partnerze partnerce
może też się to drugiej osobie podobać ;)
A jeśli chodzi o tą złą stronę gdy przybiera paranoiczną formę
prowadzi do powstania toksycznego związku i taki związek moim zdaniem się rozpadnie.
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Pieprz 10 gru 2012, 16:58
Po roku tej męki, litrach wylanych łez, zaawansowanej nerwicy,napadów szału, wszelkie zakochanie przeszło i uciekłam gdzie pieprz rośnie.

nie wiem jak można chcieć być z takim debilem
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 10 gru 2012, 16:59
Candy14 , no były to przykre zdarzenia ale ten chłopak miał przewaloną sytuację rodzinną <patologiczna rodzina>. Ja byłam młodziutka, zahukana, bardzo pod jego wpływem. Może nie powinnam go usprawiedliwiać, bo mi dał w kość zdrowo ale współczuję mu, z perspektywy czasu. Nie czuję do niego żalu, wybaczyłam. Jest mi teraz totalnie obojętny. Ale... niech się inna baba z nim teraz męczy. :P
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1792
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 gru 2012, 17:03
Widzę, że przeszłyśmy przez to samo piekiełko
Piekiełko,to chyba nawet zbyt łagodne określenie...na szczęście,to minęło.Teraz trzeba zrobić wszystko,żeby więcej w coś takiego nie wdepnąć...

To gdzie w takim wypadku są granice"zdrowej"zazdrości?Poza tym,wychodzę z założenia,że jeśli już się z kimś wiążę,to nie po to,żeby zdradzać na prawo i lewo tylko po to,żeby jednak 'trzymać"się tej osoby.Dlatego nie rozumiem kontrolowania i zazdrości.Przecież to,że mam ochotę pogadać z kimś innym niż z osobą,z która jestem w związku,to nie znaczy,że od razu muszę być niewierna.
Jak dla mnie na zazdrości daleko się nie zajedzie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Pieprz 10 gru 2012, 17:12
To gdzie w takim wypadku są granice"zdrowej"zazdrości?

mi się wydaje że dopóki nie krzywdzimy drugiej osoby swoją zazdrością dopóty jest zdrowa.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 gru 2012, 17:39
Lilith, wydaje mi sie, ze kazdy jest w jakims stopniu zazdrosny o partnera bo mamy poczucie wylacznosci na niego. Zdrowe granice sa wtedy kiedy zazdrosc nie powoduje kontroli a o sytuacjach ktore sa dla nas dyskomfortem sie rozmawia.
Ja nadal wychodze z zalozenia, ze partnera nie trzyma sie na smyczy.. sam ma wiedziec jakich granic nie powinien przekraczac bo sa szkodliwe dla zwiazku. Czy bywam zazdrosna? Pewnie, ze bywam ale staram sie wtedy myslec racjonalnie. Bardzo czesto dochodze do wniosku, ze wyolbrzymiam i mowie sobie stop. Co z tego, ze inne laski go podrywaja..on reaguje prawidlowo. Nie robi nic zlego. Stawia granice. I po temacie dla mnie. A kiedy wydaje mi sie ze przekracza granice to przegadujemy to. Bywa ze ja go przekonam do swojego punktu widzenia a bywa ze on mnie.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 gru 2012, 18:08
mi się wydaje że dopóki nie krzywdzimy drugiej osoby swoją zazdrością dopóty jest zdrowa.
Myślę,że niektórzy mają problem,żeby w ogóle rozważyć,czy swoją zazdrością aby na pewno nie krzywdzą drugiej osoby...
Zdrowe granice sa wtedy kiedy zazdrosc nie powoduje kontroli a o sytuacjach ktore sa dla nas dyskomfortem sie rozmawia
Myślę,że do tego komunikacja w związku nie może szwankować...
Ja nadal wychodze z zalozenia, ze partnera nie trzyma sie na smyczy
Dokładnie tak.Co to za związek,w którym nieustannie się kogoś sprawdza i kontroluje,próbuje się do siebie przywiązać?Jakiś kredyt zaufania powinien być...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 gru 2012, 18:14
Myślę,że do tego komunikacja w związku nie może szwankować...

Dlatego tak wazne jest zeby ludzie ze soba rozmawiali. Nie tlumili i nie kumulowali emocji. Ale rozmowa to nie wyrzucaniem z siebie pretensji, obwunianie drugiej strony. Mowmy o tym co czujemy w zwiazku z zachowaniem partnera a nie jaki on jest albo nie jest.
Czasami kazdy zachowuje sie glupio ale to nie znaczy, ze jest glupi przeciez. Wiec jest roznica kiedy powiemy "glupio sie zachowales" a "jestes glupi"
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zazdrość i zaborczość w związku

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 10 gru 2012, 18:27
Przeżyłam to w 1szym małżeństwie, a zaczęło się właściwie przed nim,. Mój eks był moim pierwszym poważnym facetem i nie miał żadnych powodów do zazdrości, ale swoim zachowaniem zniszczył wszystko. Doszło do tego ,że miałam awanturę za to ,że jakiś facet powiedział mi cześć czy np spytał o godzinę. Odsunął mnie zupełnie od ludzi bo rozmowy z koleżankami też mu się nie podobały , mogłam go przecież obgadywać. Byłam młoda, zagubiona i na początku wydawało mi się ,że tak powinna wyglądać miłość. Skoro jest tak zazdrosny to znaczy ,że kocha. Wybaczyłam nawet ,że pierwszy raz dostałam w mordę przy ludziach bo powiedziałam coś o koledze. Potem było już tylko gorzej.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 12 gości

Przeskocz do