Znowu zauroczenie...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Znowu zauroczenie...

przez masseur 05 gru 2012, 23:25
Witam was!
Zapewne domyślacie się, że zwracam się z problemem. Mam 17 lat i po raz kolejny zauroczyłem się w kimś! Na 90% nie jest to zakochanie tylko znów głupie zauroczenie. Nie pisałbym tego tutaj, gdyby nie to, że dopiero co przeżyłem zauroczenie, trwające 2 miesiące (ile ja wtedy wycierpiałem to se nie wyobrażacie, jestem wykończony), minęły jakieś 2 tygodnie i znowu pojawiło się zauroczenie. Takie zauroczenia łapią mnie regularnie od gimnazjum, z tym, że między tym ostatnim, a przedostatnim zauroczeniem było kilka miesięcy przerwy, odpoczynku. Jak się pozbyć tych wszystkich zauroczeń, które tylko przeszkadzają (na niczym się nie skupiam, nie jestem w stanie się uczyć, ciągle chodzę zdołowany, nic mnie w okół nie interesuje i prawie nic nie jem) i jak rozróżnić zauroczenie od zakochania? To zauroczenie, które teraz się pojawiło jeszcze nie jest takie silne, ale jestem przekonany, że zaraz się rozkręci i zacznie się armagedon w moim życiu. Jak to powstrzymać ?? Od razu napiszę, że nie mogę próbować o niej zapomnieć, bo chodzimy do jednej klasy.
Dodam, że nigdy nie miałem dziewczyny.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 paź 2012, 18:01

Znowu zauroczenie...

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 05 gru 2012, 23:52
A powiedz, dlaczego nie chcesz zawalczyć o tą dziewczynę i spróbować związku z tą dziewczyną? Co stoi na przeszkodzie? :?:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Znowu zauroczenie...

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 gru 2012, 00:15
Zauroczen sie raczej nie pozbedziesz... w tym wieku same przychodza, No i podbijam pytanie Psychotropka`89,
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Znowu zauroczenie...

przez masseur 06 gru 2012, 16:50
A jak powinienem podchodzić do zauroczeń? Tzn co mam robić gdy pojawi się zauroczenie (podkreślam zauroczenie a nie zakochanie) ? Starac się go jak najszybciej pozbyć czy próbować związku?
Właśnie... czy zakochanie powstaje od razu po znajomości czy najpierw pojawia się zauroczenie?

A powiedz, dlaczego nie chcesz zawalczyć o tą dziewczynę i spróbować związku z tą dziewczyną? Co stoi na przeszkodzie?

Chociażby to, że nie mam zbyt dużej odwagi. Od małego byłem wstydziochem w tej kwestii, zasłaniałem oczy gdy w TV się całowali, w podstawówce nawet nie gadałem z dziewczynami. Poza tym zawsze boję się reakcji, nawet nie tego, że odmówi, tylko samej reakcji.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 paź 2012, 18:01

Znowu zauroczenie...

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 gru 2012, 16:55
Chociażby to, że nie mam zbyt dużej odwagi. Od małego byłem wstydziochem w tej kwestii, zasłaniałem oczy gdy w TV się całowali, w podstawówce nawet nie gadałem z dziewczynami. Poza tym zawsze boję się reakcji, nawet nie tego, że odmówi, tylko samej reakcji.


I tak sobie puszczasz okazje na cos fajnego bokiem? eeee... nawet jak 9 na 10 dzieweczyn Ci odmowi to ta jedna sie zgodzi. Warto probowac :D
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Znowu zauroczenie...

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 06 gru 2012, 17:04
masseur napisał(a):A jak powinienem podchodzić do zauroczeń? Tzn co mam robić gdy pojawi się zauroczenie (podkreślam zauroczenie a nie zakochanie) ? Starac się go jak najszybciej pozbyć czy próbować związku?

Najpierw jest zauroczenie drugą osobą, imponuje nam wygląd fizyczny, inteligencja, ładne oczy, głos... itd. Gdy poznajemy tą osobę, ona nasze zainteresowanie odwzajemnia, pojawia się związek, zakochanie-miłość. U każdej soby zależy indywidualnie po jakim czasie następuje zakochanie.
Taka jest moja-bardzo uproszczona definicja zakochania. :smile:
Wg mnie powinieneś spróbować chociaż przełamać swój wstyd, skrępowanie. Spróbuj zagadać, nie wiem, cokolwiek... Z życia trzeba korzystać chłopaku. :lol: 17 lat to dobry wiek, żeby zacząć przygody damsko-męskie. Nie wyjdzie tym razem, to wyjdzie może następnym.

Inna sprawa jeśli nie jesteś chętny do związku, do zawalczenia. W takim wypadku odpuść. Decyzja należy do Ciebie. Sam musisz wiedzieć czego chcesz. My Cię nie znamy i nie damy Ci instrukcji co robić. ;)
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Znowu zauroczenie...

przez masseur 06 gru 2012, 18:39
Inna sprawa jeśli nie jesteś chętny do związku, do zawalczenia.

Jestem chętny, na prawdę.
Tylko jedno mnie zastanawia. Dlaczego ZAWSZE gdy pojawia się w moim życiu zauroczenie, to zawsze jest ono czymś negatywnym ? Przynajmniej ja to tak odbieram. Bo zawsze, gdy przychodzi zauroczenie, łapię doły, cały czas wydaje mi się, że ona się mną nie zainteresuje i jestem taki wrażliwy na jej czyny... np. jak zagada do jakiegoś chłopaka to już się dołuje albo gdy widzę, że jest dostępna na fejsie a do mnie nie pisze.. itp. ZAWSZE jest to samo. Np. teraz zauroczyłem się w koleżance z klasy. Chodzę do drugiej liceum. Od pierwszej liceum zawsze od czasu do czasu pogadaliśmy, pośmialiśmy się, od czasu do czasu popisaliśmy coś na fejsie. A teraz jak się w niej zauroczyłem to widzę same negatywy i mam same pesymistyczne myśli.
Dodam, że w I klasie chodziła z moim przyjacielem (2 tygodnie byli razem), który również chodzi z nami do klasy. Potem zerwali, nie odzywali się do siebie przez chyba 1-2 miesiące, po czym się pogodzili. Teraz się po prostu kolegują, gadają ze sobą, nie wygląda na to jakby do siebie wracali, ale i tak zazdrość mnie łapie.

Teraz wgl patrzę na to jak z nią rozmawiałem kiedyś, a jak z nią rozmawiam teraz. Zupełnie 2 inne wymiary. Kiedyś na luzie gadałem "siemka, co tam", jakieś żarty dawałem, ona "hahaha hihihi", a teraz trochę przy niej spoważniałem, po woli przestaję być sobą i wgl... lipa :< I znowu tylko czuję przygnębienie, gdy np. gada z innymi chłopakami na przerwie zamiast ze mną... wiem, że to głupie, ale co poradzę :<
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 paź 2012, 18:01

Znowu zauroczenie...

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 06 gru 2012, 19:04
No to musisz się jakoś przełamać, skoro chcesz coś z nią spróbować stworzyć.
Nie ma innej rady. Nie oczekuj na to, że ona Ci się sama rzuci w ramiona. Wcześniej, jak wspomniałeś miałeś z nią fajne,luźne relacje, teraz jest "sztywno", dla niej może to być objaw nie tego, że ona Ci się podoba, tylko wręcz przeciwnie. Nie chce Ci się z nią gadać, itd. Jeśli boisz się konfrontacji w 4 oczy, to spróbuj jakoś zacząć rozmowę chociażby na fb.

A z tą zazdrością też nie przesadzaj i nie nakręcaj się, bo to Cie wykończy. Jeśli uda Ci się ją zdobyć, to też nie możesz dopuścić do sytuacji, że będziesz się nakręcał i urządzał sceny zazdrości o rozmowę z kolegami. :roll:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Znowu zauroczenie...

przez trek 06 gru 2012, 19:18
Ciężko to widzę, już w głowie zakwalifikowałeś ją sobie jako lepszą od Ciebie stąd jesteś przy niej sztywny, łapiesz doły tak jak doly łapie ktos widzac piekne auto wiedzac, ze nie moze sobie na nie pozwolic.
Musisz miec oparcie w sobie, znac swoja wartosc i wtedy bys moze sie lepiej poczul przy niej, a tak to udajesz kogos innego, starasz sie jej przypodobac, badz sam dla siebie przede wszystkim a potem dla innych.
Rozwijaj swoje pasje i wyznaczaj cele nie ograniczaj swojego swiata do niej.
Bo sie sporo nacierpisz oj sporo.
trek
Offline

Znowu zauroczenie...

przez masseur 06 gru 2012, 19:19
No to musisz się jakoś przełamać, skoro chcesz coś z nią spróbować stworzyć.

Właśnie w tym problem, że nie wiem czy chcę. Znaczy teraz bym chciał i to bardzo, ale boję się, że to tylko kolejne głupie zauroczenie.
Wcześniej, jak wspomniałeś miałeś z nią fajne,luźne relacje

Za dużo powiedziane ;) Tam raz na jakiś czas napisałem coś do niej na fejsie (zwykle chodziło o szkołę, czyli pytania typu "jest coś na jutro zadane", wtedy jakoś się rozmowa rozwijała, ale niezbyt długa), w szkole też tylko od czasu do czasu do niej zagadywałem, ale nigdy się nie spodziewałem, że ona mi się spodoba...

Też trochę się boję reakcji mojego przyjaciela, jakby na to zareagował. Nie to, że by mnie pobił czy coś, bo do tego na pewno by nie doszło xD. Nie wiem po prostu czy by nie był zazdrosny, ale na pewno by się zdziwił.
Wgl ona taka mądra, wysoka średnia, tak samo ten jej były/mój przyjaciel, a ja ... leniwy (tylko jeśli chodzi o naukę i niektóre obowiazki), nauka niezbyt mi idzie, niska średnia. A przecież dziewczyny wolą wykształconych facetów ;) ZAZDROSZCZĘ takim ludziom jak ten mój przyjaciel. On z tydzień po rozpoczęciu roku się z nią zaprzyjaźnił, zaczął zagadywać do niej, nie cykał się wgl, no i po jakimś czasie zaczęli ze sobą chodzić. On ma dużo lepsze relacje z dziewczynami. Dogaduje się z nimi lepiej niż nie jedna dziewczyna.

Wspomniałem tam wcześniej, że boję się jej reakcji. No boję się też tego, że nie zaakceptuje mnie i zaczną się plotki, zostanę wyśmiany itp.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 paź 2012, 18:01

Znowu zauroczenie...

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 06 gru 2012, 19:23
trek napisał(a):Ciężko to widzę, już w głowie zakwalifikowałeś ją sobie jako lepszą od Ciebie stąd jesteś przy niej sztywny, łapiesz doły tak jak doly łapie ktos widzac piekne auto wiedzac, ze nie moze sobie na nie pozwolic.
Musisz miec oparcie w sobie, znac swoja wartosc i wtedy bys moze sie lepiej poczul przy niej, a tak to udajesz kogos innego, starasz sie jej przypodobac, badz sam dla siebie przede wszystkim a potem dla innych.
Rozwijaj swoje pasje i wyznaczaj cele nie ograniczaj swojego swiata do niej.
Bo sie sporo nacierpisz oj sporo.


Twoja ostatnia wypowiedź ukazała, że trek ma całkowitą rację... Skoro sam nie wiesz czego chcesz, to zajmij się póki co sobą, swoją wartością,itd. Boisz się jej, kolegi, masz niską samoocenę, a ją traktujesz jako "towar z górnej półki" <sorry za określenie :P >. Bez sensu...
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Znowu zauroczenie...

przez trek 06 gru 2012, 19:27
z tego co piszesz wielkich nadziei bym sobie nie robił, akurat wyksztalcenie ten twoj kumpel ma takie samo jak ty a srednia w liceum nie ma znaczenia liczy sie co potem... ale sama ta jego obrotnosc, ambicje, kontaktowosc i pewnosc siebie i brak tego u Ciebie na pewno ma znaczenie w jej oczach, slusznie podejrzewasz, podejdz do niej jutro i zapros do kina, jak pojdzie ok, jak odmowi to nie bedziesz sie ludzil i snul fantazji wiec tez ok.
trek
Offline

Znowu zauroczenie...

przez masseur 06 gru 2012, 19:35
to zajmij się póki co sobą

Nie potrafię ;p Tylko ona mi w głowie.
Boisz się jej, kolegi

Nie boję się jej kolegi :D Po prostu boję sie jakby zareagował. Na pewno by mnie nie pobił czy coś ;p On jest łagodny. Ale nie wiem czy by nie był zazdrosny...

Skoro sam nie wiesz czego chcesz

Ja chciałbym ją, ona ma taki super charakter i wgl... Tylko się boję, po prostu nie mam doświadczenia w takich sprawach :(
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 paź 2012, 18:01

Znowu zauroczenie...

przez trek 06 gru 2012, 19:38
oj nie wróże Ci. :mrgreen:
Za bardzo ją ubostwiasz i nie podejdziesz na luzie, na bank to schrzanisz.
trek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do