Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez linka 04 gru 2012, 16:34
Nie da się odpowiedzieć na to pytanie ... wszystko zależy od okoliczności.
To tak jakby ktoś się zapytał: czy byłabyś w stanie zabić człowieka?
Teraz powiem, ze nie, ale jak ktoś by chciał skrzywdzić moją rodzinę? Nie wiem...
Tyle się znamy ile nas sprawdzono.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez Vian 04 gru 2012, 16:35
żeby zdradzić seksualnie trzeba jednocześnie oszukać tą drugą osobę

Niby racja, kwestia taka, że mnie nie trzeba zdradzać.
Możecie wierzyć lub nie, ale ja serio nie robię halo o seks. Byłam związana z kilkoma kobietami, dla których to był pierwszy związek tego typu, wręcz w ogóle pierwsze doświadczenia homoseksualne. Emocjonalnie wszystko było ok, ale widać było że samego seksu z mężczyzną im od czasu do czasu brakuje, no to co, miałam je unieszczęśliwiać, NIE, NIE WOLNO, BO SĄ MOJE? Jak mają od czasu do czasu ochotę na odmianę w postaci kochanka to niech go sobie mają i potem się okaże - albo ja jednak jestem dla nich lepszym wyborem na związek i wrócą do mnie, albo nie jestem i wtedy krzyżyk na drogę, powodzenia.

Pytanie też, co jest zdradą? Seks czy też coś wcześniej? Pocałunek? Randka?

Heh, przypomniało mi się, z jakiego powodu się z jedną z tych dziewczyn rozstałam.
Któregoś dnia powiedziała, że nie możemy się spotkać, bo jest z kimś umówiona. Zapytałam się, z kim, a ona powiedziała, że z T., kolegą, ale powiedziała to w taki... dziwny sposób. Coś mi nie grało, więc przy okazji zapytałam samego T. jak było na spotkaniu, a T. robi mi oczy jak 5 zł. No to dawaj wracam do mojej A., już nieźle wkurzona, bo po ch. mnie okłamała. Myślałam, że mi wyjaśni o co chodzi, ja jej wyjaśnię, czemu nie musi mnie okłamywać, powściekam się jakiś czas i mi przejdzie, ale zonk, nie wyszło, bo A. idzie w zaparte. Ona w życiu mnie nie okłamała, nie wie, o co mi chodzi, jaki ktoś inny i w ogóle ona mnie kocha, a ja jej nie wierzę. "Kocham cię, zaufaj mi". Tak to ładnie wyglądało, że przez chwilę faktycznie uwierzyłam, że robię dziewczynie dziką awanturę kompletnie bez powodu, nawet mi się wyrzut sumienia zdążył pojawić. No ale powęszyłam dla zasady jeszcze trochę, podpytałam się tej i owej osoby i wyszło, że moja A. nie była z żadnym T. tylko z jakimś kolesiem poznanym na portalu towarzyskim.

No i się rozstałyśmy. Nie przez randkę z kolesiem z portalu towarzyskiego, przez "kocham cię, zaufaj mi".


[offtop] L.E., czy Ty masz Jadzię w avatarze? :D [/offtop]
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez L.E. 04 gru 2012, 16:42
Vian, [offtop] tak [/offtop].
Fajne masz podejście. Ja akurat do kobiet to zawsze miałam pecha i pewnie nigdy nie będę mogła rozwinąć tej strony seksualności :(
Ale z drugiej strony, jakby mogła się realizować na boku to bałabym się, że stracimy tą bliskość, jaka jest gdy w związku są tylko dwie osoby, w każdym znaczeniu.

[offtop] Swoją drogą Jadzia była ostro seksualna i ostro bi [/offtop]
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 gru 2012, 16:44
L.E., bo chcesz siebie pokatowac.. to takie mentalne ciecie
Czas moze zamknac tamten rozdzial na dobre

linka, slusznie

Emocjonalnie wszystko było ok, ale widać było że samego seksu z mężczyzną im od czasu do czasu brakuje, no to co, miałam je unieszczęśliwiać, NIE, NIE WOLNO, BO SĄ MOJE? Jak mają od czasu do czasu ochotę na odmianę w postaci kochanka to niech go sobie mają

to jednak inna kwestia niz gdyby zechciala innej kobiety. Jakby moj facet bzyknal sie z facetemmusialabym sie gleboko zastanowic czy postrzegam go jako zdrade czy jako nowe doswiadczenie w jego zyciu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez Vian 04 gru 2012, 17:01
Candy14, no ale jakby chciała innej kobiety to też z jakiegoś powodu - może to chwilowy kaprys albo potrzeba, którą może zaspokoić i wrócić do mnie, a może z jakiegoś powodu jest jej ze mną źle i wolałaby być z kimś innym i wtedy warto się zastanowić, czy jest w tym sens, czy może lepiej żeby po prostu poszukała tego kogoś innego.

L.E.,
[offtop] Jadzia to w ogóle moja ulubiona bohaterka w całym serialu ever - fantastycznie łączyła taki chłodny, analityczny intelekt z dziką spontanicznością. ^^ Swoją drogą ona zawsze będzie dla mnie bardziej Jadzią niż Dża-dzi-ją :mrgreen: [/offtop]

Ale z drugiej strony, jakby mogła się realizować na boku to bałabym się, że stracimy tą bliskość, jaka jest gdy w związku są tylko dwie osoby

Tak, to jest ryzykowne.
Ja myślę, że do tego trzeba mieć jakąś odpowiednią kombinację cech psychicznych i spojrzenia na seks i związek w ogóle, żeby coś takiego wypaliło. Na pewno nie z każdą kobietą i nie z każdym mężczyzną mogłabym wejść w taki układ i nie rozwalić związku...
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez L.E. 04 gru 2012, 20:28
Vian, we wspomnianym wcześniej związku miałam luz pod tym względem.
Faceta wręcz kręciło to, że ja sobie czasem coś z inną kobietą porobię. Ostatecznie zdarzyło mi się to przez 4 lata związku ze 3 razy z jedną babką (swoją drogą tą, dla której mnie później zostawił). Nie traktuję tego jako zdrady, bo było to coś, na co oboje się godziliśmy. Za to złe było to, że zdecydowałam się na seks z kobietą, w której nic mnie nie kręciło i nie pociągało tylko dlatego, że była równie pijana i napalona jak ja. I przez to potraktowałam i siebie i ją mocno przedmiotowo. Mam po tym wszystkim strasznego moralnego kaca. Nie dlatego, że to zrobiłam, ale dlatego, że po pijaku byłam gotowa rzucić się na wszystko, co płci żeńskiej...
Wracając do sedna - myślę, że ten układ był jedną z rzeczy, które rozwaliły nasz związek. Mój eks zaczął wychodzić z założenia, że skoro ja mogę z babką na boku, to czemu nie on? Zwłaszcza, że byłam jego pierwszą partnerką i strasznie go kusiło, żeby z inną babką spróbować.
Teraz funkcjonuję w związku na innych zasadach. Mój facet uważa, że czy z facetem czy z kobietą to zdrada i nie ma mowy o czymś takim. Na początku czułam się strasznie ograniczona (chociaż pewnie i tak nie miałam okazji wykorzystać tej wolności), a teraz się do tego przyzwyczaiłam. On się bardzo stara i chociaż kobietą się nie stanie to i tak więcej moich potrzeb zaspokaja niż ktokolwiek wcześniej, więc i potrzeba kobiety jest mniejsza ;)

[offtop] Też uwielbiam Jadzię, po części też dlatego, że ze wszystkich postaci w ST najbardziej mnie przypomina. Albo przynajmniej lubię myśleć, że tak jest [/offtop]
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 04 gru 2012, 21:59
L.E., czy Ty masz Jadzię w avatarze?

ma :105: chociaż Ezri była fajniejsza :105:

-- 04 gru 2012, 22:01 --

Jakby moj facet bzyknal sie z facetemmusialabym sie gleboko zastanowic czy postrzegam go jako zdrade czy jako nowe doswiadczenie w jego zyciu

to jest możliwe tylko jakbym trafił do więzienia

-- 04 gru 2012, 22:06 --

Faceta wręcz kręciło to, że ja sobie czasem coś z inną kobietą porobię. Ostatecznie zdarzyło mi się to przez 4 lata związku ze 3 razy z jedną babką (swoją drogą tą, dla której mnie później zostawił). Nie traktuję tego jako zdrady, bo było to coś, na co oboje się godziliśmy.

Kurde fajnie macie :roll: , jakbym był dziewczyną to też bym chyba był bi. A tak to moge sobie co najwyżej porzygać jak pomyślę o homoseksie w obrębie mojej płci.

-- 04 gru 2012, 22:06 --

Za to złe było to, że zdecydowałam się na seks z kobietą, w której nic mnie nie kręciło i nie pociągało tylko dlatego, że była równie pijana i napalona jak ja. I przez to potraktowałam i siebie i ją mocno przedmiotowo.

ale co w tym złego? bo nie rozumiem. Ty chciałaś i ona chciała. A seks przecież nie wymaga koniecznie żeby towarzyszyły mu uczucia.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 04 gru 2012, 22:18
L.E. napisał(a):Wracając do sedna - myślę, że ten układ był jedną z rzeczy, które rozwaliły nasz związek. Mój eks zaczął wychodzić z założenia, że skoro ja mogę z babką na boku, to czemu nie on?

A Ty mu na to nie pozwalałaś ? ^^

Dla mnie zdradą jest nadużycie zaufania, kłamstwa, oszustwa. O seks nie jestem zazdrosna. O ile sprawa jest postawiona jasno i wyraziłam na nią zgodę, nie jest to dla mnie zdrada.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 04 gru 2012, 22:25
O seks nie jestem zazdrosna. O ile sprawa jest postawiona jasno i wyraziłam na nią zgodę, nie jest to dla mnie zdrada.

nie kumam. tWÓJ facet mówi Ci że chce się pobzykać z jakąś tam? I niby dlaczego miałabyś się zgodzić? Jak można nie poczuć się źle przy zaledwie takiej propozycji, a co dopiero zdradzie?
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez L.E. 04 gru 2012, 22:26
Mushroom, ok, może uczuć być nie musi, ale powinien być chociaż pociąg i realne zainteresowanie daną osobą, a nie łapanie co się trafi tylko dlatego, że ma cycki :(

Btw Ezri też fajna była, chociaż na początku mocno wkurzała swoim nieogarnięciem. Chociaż w sumie sama się zachowuję podobnie jak się denerwuję :D
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 04 gru 2012, 22:27
już nawet nie pamiętam, ale pamiętam że była śliczna :)

-- 04 gru 2012, 22:28 --

ale powinien być chociaż pociąg i realne zainteresowanie daną osobą

a dlaczego samo zainteresowanie fizycznością to za mało?
przeciez jak chcę zjeść hamburgera to nie zaprzyjaźniam się z krową
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez L.E. 04 gru 2012, 22:29
bittersweet napisał(a):
L.E. napisał(a):Wracając do sedna - myślę, że ten układ był jedną z rzeczy, które rozwaliły nasz związek. Mój eks zaczął wychodzić z założenia, że skoro ja mogę z babką na boku, to czemu nie on?

A Ty mu na to nie pozwalałaś ? ^^

Dla mnie zdradą jest nadużycie zaufania, kłamstwa, oszustwa. O seks nie jestem zazdrosna. O ile sprawa jest postawiona jasno i wyraziłam na nią zgodę, nie jest to dla mnie zdrada.


Hmmm... to jest dość ciężka sprawa. Bo w nasileniu depresji i w ogólnie bardzo złym stanie powiedziałam mu na odczepnego, że rozumiem i ok.
Później jednak dużo o tym rozmawialiśmy i powiedziałam mu, że nie uważam, żeby to było ok.
Co nie zmienia faktu, że nie byłabym konsekwentna.
Teraz uważam, że partner okazujący uczucia poza związkiem nie daje tych uczuć mi, więc związek na tym traci. Wtedy nie chciałam tego, bo byłam koszmarnie zakompleksiona i byłam prawie pewna, że jak spróbuje z inną to pójdzie w długą do niej.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 gru 2012, 22:36
Mushroom napisał(a):
O seks nie jestem zazdrosna. O ile sprawa jest postawiona jasno i wyraziłam na nią zgodę, nie jest to dla mnie zdrada.

nie kumam. tWÓJ facet mówi Ci że chce się pobzykać z jakąś tam? I niby dlaczego miałabyś się zgodzić? Jak można nie poczuć się źle przy zaledwie takiej propozycji, a co dopiero zdradzie?

No ale zdrada to nie jest. Mamy wtedy wybor zgodzic sie albo wykopac za drzwi a kiedy bzyka za naszymi plecami nie mozemuy nic zrobic. Gdyby samo chcenie bylo zdrada to 99% facetow by zdradzalo.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez L.E. 04 gru 2012, 22:37
Mushroom, moje zainteresowanie fizycznością kończyło się na biuście i na tym, co miała między nogami. Dlatego uważam, że było to okropne i uprzedmiotowujące (nie wiem, czy to właściwe słowo). Do tego dla tej dziewczyny był to pierwszy raz (nie była ani z kobietą ani z facetem). Ok, było jej fajnie i i tak miała lepszy pierwszy raz niż ja, ale i tak wydaje mi się to niewłaściwe.

Ale przynajmniej miałam dziką satysfakcję z tego, że z moim byłym jej obecnym długo było jej dużo gorzej niż ze mną :twisted:
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do