Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 gru 2012, 10:22
Co na ten temat sądzicie?Bylibyście w stanie wybaczyć?Co popycha do zdrady?Jakie są uwarunkowania?Jak zapatrują się na to mężczyźni?Jak kobiety?Temat i problem,który bardzo często się pojawia,ale wywołuje tak duże kontrowersje,że otwarte rozmowy na ten temat są wyjątkowo burzliwe i rzadkie.Niestety-jest to obecne w życiu i nie można udawać,że czegoś takiego nie ma.

Fragment artykułu na temat zdrady:

"Zdrowy rozsądek podpowiada, ze partnerzy, którzy nie znajdują szczęścia emocjonalnego i seksualnego w małżeństwie częściej nawiązują romanse. Czasami jednak świat nie jest taki jak nam się wydaje. Shirley Glass i Thomas Wright badali zależność pomiędzy szczęściem małżeńskim, a kontaktami pozamałżeńskimi (Glass, Wright, 1985). Ku swojemu zdziwieniu odkryli oni, że stopień satysfakcji z małżeństwa nie wpływa na prawdopodobieństwo dopuszczenia się zdrady przez mężczyznę. Aż 56% mężów, którzy mieli romans, oceniało swoje małżeństwo, jako "bardzo szczęśliwe". Wpływ zdrady na szczęście małżeńskie jest inny dla kobiet i mężczyzn. Istotne jest też, kiedy w czasie trwania związku pojawia się romans. Na ogół zadowolenie z małżeństwa wykazuję tendencje spadkową wraz z upływem czasu. Jak dowiodły badania, jedynym wyjątkiem od reguły, była sytuacja, gdy mężczyzna nawiązywał kontakty pozamałżeńskie. W przeciwieństwie do innych ci mężczyźni byli wyjątkowo zadowoleni ze swoich małżeństw przez cały okres ich trwania. Zależność ta nie występowała jednak wówczas, gdy romans pojawił się na początku małżeństwa. W takich wypadkach zdrada na ogół sygnalizuje tragedię i wynika z ogromnego niezadowolenia mężczyzny ze związku. Jednakże wielu mężczyzn żyjących w szczęśliwych związkach nawiązuje romanse.

U kobiet wygląda to inaczej, większość z tych, które dopuściły się zdrady, twierdziła, że były nieszczęśliwe w swoich małżeństwach. Ta różnica pomiędzy płciami wyraźnie wskazuje na to, że romanse spełniają inne funkcje adaptacyjne u kobiet i mężczyzn. Zdrada mężczyzn jest z natury czysto seksualna natomiast niewierność kobiet ma podłoże emocjonalne. Jak pokazuje praca Shirley Glass, 44% mężczyzn, którzy dopuścili się zdrady, nie stwierdzało żadnego emocjonalnego zaangażowania w związek z kochanką, lub określało go, jako niewielki. W przeciwieństwie do mężczyzn, tylko 11 % kobiet utrzymujących związki pozamałżeńskie twierdziło, że nie są w nie emocjonalnie zaangażowane, lub oceniało to zaangażowanie jako niewielkie.

W innych badaniach Glass i Wright zapytali 148 mężczyzn i 155 kobiet, co mogłoby usprawiedliwić zdradę. Kobiety częściej niż mężczyźni, twierdziły, że czynniki takie jak, miłość, bliskość emocjonalna, zażyłość mogłyby usprawiedliwić ich niewierność. Natomiast mężczyźni podawali czynniki związane z seksem: nowe doświadczenia seksualne, zmiana, eksperymentowanie, czy zwykła ciekawość.

Martin Daly i Margo Wilson badający zazdrość w kontekście popełnianych zabójstw, doszli do wniosku, że zazdrość męska i żeńska różnią się od siebie, biorąc pod uwagę, że największym niebezpieczeństwem dla mężczyzn jest zdrada, a dla kobiet porzucenie. Zazdrość męska powinna przede wszystkim dotyczyć niewierności seksualnej, której nie da się wybaczyć. Kobieta zaś, choć nie aprobuje przygód partnera, które pochłaniają jego czas i zasoby, bardziej będzie się niepokoić z powodu niewierności emocjonalnej, magnetycznego przywiązania do innej kobiety, co może w końcu doprowadzić do jeszcze bardziej znacznego przegrupowania zasobów."

źródło:http://psychologia.net.pl/artykul.php?level=455

Zaznaczam jednak,że temat ma na celu wymianę poglądów-nie kłótnie.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 gru 2012, 12:31
Tak jak mnostwo czynnikow wplywa na zdrade tak i na wybaczenie. Ja wybaczylam ale nie widzialam juz wspolnego zycia
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 04 gru 2012, 12:43
Nigdy nie wybaczyłabym romansu. Pojedynczy wyskok - na początku wpadłam w szał, ale wybaczyłam. Natomiast moja samoocena poleciała na łeb na szyję i długo się po tym zbierałam. Jednak tamten związek rozpadł się z zupełnie innego powodu.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez coccinella 04 gru 2012, 14:25
Nie, nie i jeszcze raz nie. Jak ktoś kocha, to nie zdradza.
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

przez shinobi 04 gru 2012, 14:44
Myślę, że jakiś jednorazowy wyskok bym wybaczył.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

przez ladywind 04 gru 2012, 14:46
Nie wybaczyłabym i napewno byłby to finish związku.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez L.E. 04 gru 2012, 14:51
Jedną i jednorazową ewentualnie. I musiałabym rozumieć powód dla którego to zrobił.
Niczego więcej bym nie wybaczyła.

Chociaż znam też przykład małżeństwa, w którym romans męża wyszedł obojgu na dobre.
Mąż uświadomił sobie, że inna kobieta (nawet młodsza i atrakcyjniejsza) nie daje mu tyle szczęścia co jego żona i zaczął ją bardziej doceniać. Żona z kolei zdała sobie sprawę, że nie poświęcała mężowi przez ostatnich kilka lat dosyć uwagi. A córka, która też się o tym dowiedziała, zauważyła, że jej milczenie i olewanie wszystkiego też rodzicom życie utrudnia.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez Vian 04 gru 2012, 15:28
Mnie w ogóle nieszczególnie zależy na wierności stricte seksualnej - jak ktoś ma straszną ochotę się przekonać jak to jest z tą czy z tamtym, to niech się przekona i będzie szcześliwszym człowiekiem.

Natomiast zdradą jest dla mnie cała ta otoczka - kłamanie że się idzie na spacer, a idzie się do kochanka, że się idzie do kina ze znajomymi, a spędza wieczór z kochanka, patrzenie w oczy i mówienie - kochanie, no co ty, jak możesz tak myśleć! Tego bym chyba nie wybaczyła. Albo w każdym razie baaaaaardzo trudno.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez L.E. 04 gru 2012, 15:59
Vian, dobrze mówisz, ale chyba jedno się wiąże z drugim - żeby zdradzić seksualnie trzeba jednocześnie oszukać tą drugą osobę (Chociaż znam dziewczynę, której obecny chłopak był wcześniej jej kochankiem, a facet z którym oficjalnie była wiedział o tym i normalnie ze sobą gadali...).

Pytanie też, co jest zdradą? Seks czy też coś wcześniej? Pocałunek? Randka?
Ostatnio edytowano 04 gru 2012, 15:59 przez L.E., łącznie edytowano 1 raz
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 04 gru 2012, 15:59
Ja na pewno bym kobiecie nie wybaczył. To znaczy że nie jestem dla niej ważny jest egoistką nie liczy się z uczuciami innych.
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 gru 2012, 16:00
Vian, ja chyba mam podobnie bo zupelnie mnie nie ruszylo to, ze pojawila sie inna kobieta, nie zanizylo mi to samooceny, nawet przez mysl mi nie przeszlo, ze polazl bo jest nie wiem..lepsza, ladniejsza, ma cos czego ja nie mam. Zdrada dla mnie byly klamstwa, nadszarpniecie zaufania no i kopniecie mojego ego..bo jak to? jak mozna zdradzic kogos takiego jak JA! :D
Dlatego teraz stawiam sprawe jasno. Moje ego nie zniesie zdrady. Masz ochote na kogos innego? W porzadku tylko powiedz mi o tym i sie rozstaniemy. Nie bede robic scen ani zatrzymywac. Rozumiem, ze cos sie moze skonczyc i wypalic.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez L.E. 04 gru 2012, 16:08
Candy14, oj chciałabym tak myśleć kilka lat temu, jak mnie facet dla innej zostawił...
Do teraz tak czasem mam, że się zastanawiam, co jest ze mną nie tak, że wolał osobę mniej inteligentną, mniej atrakcyjną, bardziej niedojrzałą, zaburzoną i nieporadną życiowo :bezradny:
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 gru 2012, 16:12
L.E., moze potrzebowal glupszej od siebie zeby jej imponowac a nie madrzejszej?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zdrada-czy bylibyście w stanie wybaczyć?

Avatar użytkownika
przez L.E. 04 gru 2012, 16:18
Candy14, coś w tym jest, chociaż bardziej niż o inteligencję chodziło chyba o jakiś sukces w życiu. Sam mi kiedyś powiedział, że źle by się z tym czuł, jakby jego kobieta była o tyle wyżej od niego, a tamta to za dużo nie osiągnie i mu z tym dobrze. Żal...
I większość czasu tak myślę, ale czasem myślę inaczej. Na siłę muszę wynajdować takie rzeczy, bo laska na prawdę za dużo sobą nie reprezentuje, ale a to, że jest szczuplejsza, a to, że ma lepszą kondycję (to było dla niego bardzo ważne, chociaż o swoją za bardzo nie dbał), a to że jest bardziej spontaniczna...
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do