Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Candy14 01 gru 2012, 02:01
Ale jeśli się prostytuuje żeby związać koniec z końcem albo zapłacić za studia czy czynsz

gdyby to byl powod to polowa Polek wyladowalaby w agencjach
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Pieprz 01 gru 2012, 02:02
Candy14 napisał(a):
Ale jeśli się prostytuuje żeby związać koniec z końcem albo zapłacić za studia czy czynsz

gdyby to byl powod to polowa Polek wyladowalaby w agencjach

nie rozumiem
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

przez Adam Smith 01 gru 2012, 02:03
dlatego jak już stwierdziłam niech sie tam kieruja desperaci i prostaki 8)

" Nie oceniaj , a nie będziesz oceniany " ;) poza tym z takich usług korzystają również osoby które nie mają czasu na związki ( firma itp ) , a gdzieś swoje potrzeby muszą zaspokoić ;)
Adam Smith
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Candy14 01 gru 2012, 02:03
W koncu mamy kryzys.. polowa Polek ma trudnosci ze zwiazaniem konca z koncem czy oplaceniem studiow
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Pieprz 01 gru 2012, 02:05
czyli co, twierdzisz że żadna z prostytutek nie robi tego bo potrzebują pieniędzy? każda robi to dla przyjemności albo żeby sobie kupić drogie buty?
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Vian 01 gru 2012, 02:05
Mushroom, ja sobie myślę, że to jest tak, że są ludzie bystrzy, zaradni, mądrzy, blyskotliwi, którzy zawsze znajdą sposób, żeby coś tam sobie dorobić. Ja np. jestem zaradna i w życiu nikt mi nie płacił za seks a już w trudnych sytuacjach bywałam.

Ale są tacy, co nie są tacy zaradni i nie zawsze potrafią się zakręcić, żeby zdobyć kasę, za to są piękni i pożądani. I nie dla każdej kobiety to wielki dramat rzutujący na psychikę.

Każdy bawi się tymi zabawkami, które ma.

Mnie tylko handel żywym towarem obrzydza, no ale to wiadomo.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Pieprz 01 gru 2012, 02:09
Mnie tylko handel żywym towarem obrzydza, no ale to wiadomo.

Mnie obrzydza i przeraża, nie chcę o tym gadać.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez bittersweet 01 gru 2012, 02:24
Tomcio Nerwica napisał(a):
dlatego jak już stwierdziłam niech sie tam kieruja desperaci i prostaki 8)

" Nie oceniaj , a nie będziesz oceniany "

@Tomcio, aleś mnie rozbawił, moralizujesz w obronie klienteli burdelu ? :lol: I dlaczego mam tego nie oceniać ? dla mnie faceci w ten sposób zapokajający swoje potrzeby to prostaki, niezależnie od powodów jakie nimi kierują. Co nie znaczy, ze na świecie nie ma dla nich miejsca. Niech robią co chcą, dopóki to jest zgodne z prawem. Ale nie będę udawała, ze to rozumiem lub to mi sie podoba, bo tak nie jest :roll:

@Vian, faktycznie dla mnie hydraulik to nie człowiek tylko ktoś, sprzedaje mi swoje usługi. Człowiekiem zostanie jak przestanę mu płacić i z kontaktów służbowych/zawodowych przejdziemy na prywatne :P wtedy przepychanie rur przestanie być usługą i nie będę tego traktowała jako towar ;)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Vian 01 gru 2012, 02:36
bittersweet, no ale hydraulik nie jest dla Ciebie towarem, a człowiekiem, który oferuje usługę, za którą płacisz i to ona jest towarem. Z prostytutką identycznie - płacąc jej nie kupujesz jej jako osoby i nie możesz zrobić z nią, co Ci się podoba, a jeśli spróbujesz, to przyjdzie jej alfons i zrobi z Ciebie sashimi (w cywilizowanym kraju prostytutka poszłaby na policję i zgłosiła napaść, dokładnie tak, jakby zrobił to hydraulik, gdybyś próbowała go zmusić do świadczenia usług, na które nie wyraził zgody).

Ja tam nie widzę różnicy.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez bittersweet 01 gru 2012, 02:54
Vian, no co Ty, różnica jest monumentalna - w stosunku do towaru, a dokładniej "usługodawcy" nie nawiązuje sie żadnej więzi emocjonalnej, czy tez uczuciowej. Wobec człowieka owszem. Hydraulik zawodowo mi dynda i powiewa, byleby dobrze naprawiał kible. A prywatnie mam duże wymagania. A seks jest taką dziedziną, której nie chciałabym traktowac mechanicznie, bo wtedy to co najlepsze - umyka. Przecież dobry seks nie polega na mechanicznym pobudzaniu pewnych sfer i organów, najlepsze są emocje jakie budzi :P no a jak ma budzić te emocje, kiedy z zasady prostytutkę powinno sie traktowac jako usługodawcę, czyli bezosobowo ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

przez hasacz 01 gru 2012, 02:55
Dzieki za wypowiedzi. Czyli generalnie pójscie tam to jedynie element zaspokajania rzadzy sexu, nie pomoze mi to w nauce jak postepowac z kobietami czy tez zobaczenie ze mowiac brzydko "zaprowadzenie kobiety do lozka" to nic strasznego?
Podpis usunięty ze względu na użytkownika hooain :D
Offline
Posty
966
Dołączył(a)
29 lip 2012, 18:31
Lokalizacja
Kraków

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Vian 01 gru 2012, 03:20
bittersweet napisał(a):Vian, no co Ty, różnica jest monumentalna - w stosunku do towaru, a dokładniej "usługodawcy" nie nawiązuje sie żadnej więzi emocjonalnej, czy tez uczuciowej. Wobec człowieka owszem. Hydraulik zawodowo mi dynda i powiewa, byleby dobrze naprawiał kible. A prywatnie mam duże wymagania. A seks jest taką dziedziną, której nie chciałabym traktowac mechanicznie, bo wtedy to co najlepsze - umyka. Przecież dobry seks nie polega na mechanicznym pobudzaniu pewnych sfer i organów, najlepsze są emocje jakie budzi :P no a jak ma budzić te emocje, kiedy z zasady prostytutkę powinno sie traktowac jako usługodawcę, czyli bezosobowo ?

Są osoby, dla których seks wiąże się NIEROZERWALNIE z WIELKIMI uczuciami w rodzaju miłości, są takie dla których wiąże się z tymi mniejszymi np. pożądanie, a są takie, dla których w ogóle jest mechaniczny - te dziewczyny, które z własnej woli zostają prostytutkami potrafią właśnie tak mechanicznie potraktować seks, ich psychika im na to pozwala. Dla mnie znaczenie ma nie miłość a pożądanie - nie poszłabym do łóżka z kimś, kto mi się nie podoba, ale jeśli mi się podoba, to czemu nie? Dlatego piszę wprost: nie miałabym żadnych problemów w skorzystaniu z usług prostytutki. Natomiast nie potrafiłabym rozdzielić zupełnie seksu od emocji i dlatego nie mogłabym być prostytutką. A gdybym uprawiała seks tylko z miłości..? Cóż, wtedy pewnie ciągle bym była dziewicą, bo ja do miłości podchodzę bardzo poważnie i decyduję, czy kocham czy nie, gdzieś po roku czy dwóch latach od rozpoczęcia relacji, a raczej mało kto dorosły chciałby "chodzić" ze sobą 2 lata zanim się przekona, czy pasują do siebie w łóżku. ;-)

Teraz powiedz, co dokładnie czyni ze mnie - jak to ujęłaś - prostaka? :) (Czy raczej pewnie prostaczkę... ^^ )

-- 01 gru 2012, 03:22 --

hasacz napisał(a):nie pomoze mi to w nauce jak postepowac z kobietami czy tez zobaczenie ze mowiac brzydko "zaprowadzenie kobiety do lozka" to nic strasznego?

No pewnie, że nie, bo kompletnie inaczej jest "zaprowadzić do łóżka" prostytutkę, a co innego kobietę, której za to nie płacisz i która idzie tam dla przyjemności.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez bittersweet 01 gru 2012, 23:48
Dla mnie znaczenie ma nie miłość a pożądanie - nie poszłabym do łóżka z kimś, kto mi się nie podoba, ale jeśli mi się podoba, to czemu nie? Dlatego piszę wprost: nie miałabym żadnych problemów w skorzystaniu z usług prostytutki.
I własnie tu jest pies pogrzebany 8) pożądanie uważam za kluczowe w sprawie.... i nie za bardzo wierzę, że akurat prostytutka byłabym tym obiektem, na widok którego wybucha płomień namiętności :mrgreen: przynajmniej dla mnie trzeba coś więcej niż młody i przystojny osobnik, żebym poczuła chętkę. Atrakcyjność seksualna to skomplikowana sprawa, składająca sie z wielu komponentów. Z tego co sobie mętnie przypominam /pamięc zryta niestety/ w swoim długim życiu tylko raz miałam taka sytuację, ze sam widok nieznajomego faceta mnie nakręcił.
Natomiast podejrzewam, ze mężczyznom może wystarczyć bardzo niewiele żeby sie bzykać. Z względów fizjologicznych mają chyba czasami takie parcie na seks, że jakakolwiek kobieta jest dobra.
Teraz powiedz, co dokładnie czyni ze mnie - jak to ujęłaś - prostaka? :) (Czy raczej pewnie prostaczkę... ^^ )
Dla mnie prostakiem jest ktoś, kto traktuje seks mechanicznie i bezosobowo, podporządkowując drugą osobę swoim potrzebom. W układzie klient-prostytutka obie strony tak robią. Klient ma gdzieś odczucia prostytutki, czy jest jej przyjemnie, czy nieprzyjemnie, czy musi się zmuszać do tego aktu lub wzbudza w niej wstręt.
Z kolei dziwka redukuje klienta do kasy :P bez niej olałaby sprawę całkowicie. Dla mnie świadomość, że ktoś poświęca mi swój czas i starania tylko dlatego, że jestem wypłacalna działałaby jak kubeł zimnej wody i skutecznie zabiła wszystkie pozytywne emocje, z pożądaniem na czele.
@Vian, dla mnie oceniasz prostytucje trochę przez różowe okulary, ja jestem chyba większą realistką ^^
hasacz napisał(a):nie pomoże mi to w nauce jak postepowac z kobietami czy tez zobaczenie ze mowiac brzydko "zaprowadzenie kobiety do lozka" to nic strasznego?
@hasacz, juz wcześniej zauważyłam, że na temat seks reagujesz jakimiś negatywnymi opiniami. Skąd ten pomysł, że kobieta w łóżku to coś strasznego ? takie podejście jest pewnie przyczyną Twoich problemów 8)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Vian 01 gru 2012, 23:55
@Vian, dla mnie oceniasz prostytucje trochę przez różowe okulary, ja jestem chyba większą realistką ^^

A dla mnie Ty postrzegasz seks w czarno-białych kolorach. :)
Albo z uczuciem i pięknie, albo bez uczucia, mechanicznie i chamsko. A to nie jest tak, bo tych uczuć jest cała gama. Ja piszę swoje, Ty piszesz swoje - kręcimy się w kółko. Ciężko mi też przyznać, że jesteś realistką, skoro tak zdecydowanie wypowiadasz się na temat, który znasz jedynie z paru zdawkowych opowieści z drugiej ręki. :)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 11 gości

Przeskocz do