Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Serafe81 03 sty 2016, 20:29
Dark Velvet napisał(a):przeraża nie, że niektórzy wolą być dziwkarzami, niż prawiczkami


:mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
03 sty 2016, 14:35
Lokalizacja
Kraków

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 03 sty 2016, 20:29
Serafe81 napisał(a):Będę brutalna kilka razy :mrgreen:
1. Najmniej atrakcyjne jest właśnie takie podejście - o ja bidny, nic sobą nie reprezentuję! Wiem, trudno czasem wierzyć w siebie, ale sama po sobie zauważyłam, jak męczące i zniechęcające są kompleksy i mendzenie o nich w kółko (nawet, jeśli sądzisz, że tego nie robisz, na pewno robisz, stawiam co chcesz... znam to dokładnie).

To racja, nie zaprzeczam.

Serafe81 napisał(a):2. Z moich doświadczeń wynika, że brak atrakcyjności fizycznej dla facetów, którzy się tak wyrażają, oznacza "brak atrakcyjności w oczach blachar jak z okładki Hustlera", za to niejednokrotnie spuścili po brzytwie, nawet półświadomie, koleżanki, które podkochiwały się w nich, lecz nie były laskami jak wyżej. Nie, nie chodzi o to, żeby zmuszać się do kogoś, kto nas obrzydza, ale "wieczni prawiczkowie" nader często mają bardzo skrzywioną optykę. Ponownie, znam osobiście i bardzo blisko.

Zaś tu się nie zgodzę, bo żadnej koleżanki nie spławiłem, bo przez całe życie żadnej koleżanki nie miałem. Żadnej która by chociaż chciała pogadać.
Avatar użytkownika
Online
Posty
5926
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Serafe81 03 sty 2016, 20:38
Purpurowy napisał(a):
Serafe81 napisał(a):2. Z moich doświadczeń wynika, że brak atrakcyjności fizycznej dla facetów, którzy się tak wyrażają, oznacza "brak atrakcyjności w oczach blachar jak z okładki Hustlera", za to niejednokrotnie spuścili po brzytwie, nawet półświadomie, koleżanki, które podkochiwały się w nich, lecz nie były laskami jak wyżej. Nie, nie chodzi o to, żeby zmuszać się do kogoś, kto nas obrzydza, ale "wieczni prawiczkowie" nader często mają bardzo skrzywioną optykę. Ponownie, znam osobiście i bardzo blisko.

Zaś tu się nie zgodzę, bo żadnej koleżanki nie spławiłem, bo przez całe życie żadnej koleżanki nie miałem. Żadnej która by chociaż chciała pogadać.


A próbowałeś, czy tak jak ja czekałeś w kącie, a potem płacz? Naprawdę, tyle osób czeka na gest ze strony drugiego człowieka, a zakompleksionemu jest trudno uwierzyć, że akurat na jego... i marnuje sobie życie w głupi sposób. Tyle, że... znowu - pytanie, jak bardzo wyśrubowane masz standardy. Niestety obecnie masa chłopaków (a i mężczyzn) czeka na lasię z Instagrama, kompletnie ignorując normalne dziewczyny, bo biodra o cm za duże albo deska albo zbyt zwyczajna... Mam już swoje lata, więc dobrze znam te numery.
Z drugiej strony, tacy i tak są chyba straceni - jeśli wezmą się za przeciętną dziewczynę, pociągają ją na dno, narzekając na jej wyimaginowane wady :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
03 sty 2016, 14:35
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 03 sty 2016, 20:41
Serafe81 napisał(a):A próbowałeś, czy tak jak ja czekałeś w kącie, a potem płacz? Naprawdę, tyle osób czeka na gest ze strony drugiego człowieka, a zakompleksionemu jest trudno uwierzyć, że akurat na jego... i marnuje sobie życie w głupi sposób. Tyle, że... znowu - pytanie, jak bardzo wyśrubowane masz standardy. Niestety obecnie masa chłopaków (a i mężczyzn) czeka na lasię z Instagrama, kompletnie ignorując normalne dziewczyny, bo biodra o cm za duże albo deska albo zbyt zwyczajna... Mam już swoje lata, więc dobrze znam te numery.
Z drugiej strony, tacy i tak są chyba straceni - jeśli wezmą się za przeciętną dziewczynę, pociągają ją na dno, narzekając na jej wyimaginowane wady :roll:

Oj próbowałem, aż w końcu dałem sobie spokój bo już mi się znudziły te porażki.
Moje standardy
1. Wygląd - bez znaczenia.
2. Wiek - minimum 18 lat, brak górnej granicy wieku.
3. Cechy charakteru - miła, kochająca, wierna.
Avatar użytkownika
Online
Posty
5926
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Serafe81 03 sty 2016, 20:47
Na 100% rzecz nie leży w wyglądzie. No chyba, że nie masz głowy... Stawiam, że uderzałeś do zbyt ambitnych celów (wyśrubowane standardy), albo celowo (podświadomie) do osób, z którymi nie było szans. Portale randkowe? Grupy zainteresowań?
Brak standardów też nie jest dobrą cechą, niestety. Śmierdzi desperacją i czymś w rodzaju "nie jesteś dla mnie najlepsza, ale biorę cię, bo się trafiłaś".
Naprawdę, warto czekać na tę właściwą osobę. Ale jak zamkniesz się w domu i oczekujesz gwiazdki z nieba za sam fakt istnienia (podświadomie, bo świadomie narzekasz, jaki to jesteś nieatrakcyjny), nie znajdziesz jej.
Reasumując, lepiej było pójść do harcerstwa. Po dwóch latach miałbyś dziewczynę bez starań ze swojej strony specjalnych.
Z ciekawości, skąd wzięły się właściwie Twoje kompleksy?
"Tak samo w przypadku drugiego człowieka./Patrzę i nie mówię: jego skóra powinna być bardziej/różowa albo jego włosy powinny być krócej obcięte./Człowiek po prostu jest.”J. Zinker
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
03 sty 2016, 14:35
Lokalizacja
Kraków

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 03 sty 2016, 20:50
Serafe81 napisał(a):Na 100% rzecz nie leży w wyglądzie. No chyba, że nie masz głowy... Stawiam, że uderzałeś do zbyt ambitnych celów (wyśrubowane standardy), albo celowo (podświadomie) do osób, z którymi nie było szans. Portale randkowe? Grupy zainteresowań?
Brak standardów też nie jest dobrą cechą, niestety. Śmierdzi desperacją i czymś w rodzaju "nie jesteś dla mnie najlepsza, ale biorę cię, bo się trafiłaś".
Naprawdę, warto czekać na tę właściwą osobę. Ale jak zamkniesz się w domu i oczekujesz gwiazdki z nieba za sam fakt istnienia (podświadomie, bo świadomie narzekasz, jaki to jesteś nieatrakcyjny), nie znajdziesz jej.
Reasumując, lepiej było pójść do harcerstwa. Po dwóch latach miałbyś dziewczynę bez starań ze swojej strony specjalnych.
Z ciekawości, skąd wzięły się właściwie Twoje kompleksy?

Portale randkowe próbowałem, grupy zainteresowań... nie mam zainteresowań.
Skąd się wzięły moje kompleksy? Ciekawe pytanie, wypadało by się najpierw zastanowić skąd w ogóle się biorą kompleksy. Nie wiem, nie mam pojęcia, może są spowodowane wydarzeniami z przeszłości?
Z resztą że tak nieładnie powiem, jestem w tym momencie na etapie że nie szukam nikogo kto by mnie pokochał. Najpierw chcę sam siebie pokochać.
Avatar użytkownika
Online
Posty
5926
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Serafe81 03 sty 2016, 20:54
Jak to nie masz zainteresowań? Co w takim razie robisz w wolnym czasie - pijesz piwo przed blokiem? Jak widzę, jedno zainteresowanie już jest - psychologia, bo w końcu przebywasz na forum jej poświęconym. Uważasz, że nie masz zainteresowań, bo nie są spektakularne i modne? Przecież na pewno jest coś, co lubisz robić - tyle, że może nie da się tym lansować na facebooku.
No dobrze, więc jak to wygląda? Skąd w Tobie przeświadczenie o braku atrakcyjności, tak konkretnie?
"Tak samo w przypadku drugiego człowieka./Patrzę i nie mówię: jego skóra powinna być bardziej/różowa albo jego włosy powinny być krócej obcięte./Człowiek po prostu jest.”J. Zinker
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
03 sty 2016, 14:35
Lokalizacja
Kraków

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 03 sty 2016, 20:59
Serafe81 napisał(a):No dobrze, więc jak to wygląda? Skąd w Tobie przeświadczenie o braku atrakcyjności, tak konkretnie?

No to mnie teraz powaliłaś tym pytaniem. Zawsze się czułem nieatrakcyjny, nie wiem skąd to się wzięło. Jak ważyłem 70kg to uważałem że jestem gruby, a jak teraz ważę 90kg to też uważam że jestem gruby i się zastanawiam co mi nie pasowało w tych 70kg. Kiedyś się cieszyłem ze swojego wzrostu, bo byłem najwyższy w klasie, aż nagle w wieku 14 lat przestałem rosnąć i zostało mi 168cm wzrostu, co też uważam za wielką wadę. No i jeszcze dochodzi fakt że mam głos jak 10-cio latek.

A w wolnym czasie to tylko tyle że sobie włączę muzykę i otworzę winko.
Avatar użytkownika
Online
Posty
5926
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 03 sty 2016, 21:14
Jak się zastanowić, to może ma to jakiś związek z pobytem w domu dziecka, nie wiem.
Avatar użytkownika
Online
Posty
5926
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Serafe81 03 sty 2016, 21:19
No wiesz co? Jaja sobie robisz :mrgreen: Owszem, może ważysz ciut dużo, ale to nadal nie jest wada wykluczająca. Wagę da się regulować. 168 cm wzrostu - nie jest to super wysoki mężczyzna, ale ja np. mam 158 cm. I przecież jest cała masa kobiet, które są niskie. Oczywiście, jeśli będziesz porównywał się do koszykarzy (bo nie do gwiazd Hollywood, oni bywają hmmm niewielcy wzrostem ;)), to kompleksy będą.
Najlepiej sobie wmówić, że się jest brzydkim i koniec. Też tak miałam. Przeszło mi, kiedy ludzie przestali zapewniać na moje jęki, a zaczęli mówić: Tak masz rację :D
Co do zainteresowań - winko i muzyka... już jest jakiś punkt zaczepienia ;-) Ale co, nie czytasz, nie oglądasz niczego? Przecież siedzisz np. na forum, to już jest coś więcej. Czym się zajmujesz zawodowo? To też Cię nie interesuje?
Jak się zastanowić, to może ma to jakiś związek z pobytem w domu dziecka, nie wiem.


Jest Ci więc potrzebna terapia... Każdy z nas ma traumy, większe lub mniejsze. I każdy walczy z nimi, jak umie. Też nie miałam w życiu różowo, zniszczyło mnie to mocno. Cały czas się leczę. Ale na szczęście wyszłam już z etapu mówienia, że jestem brzydka i gruba... i tak zjedzą nas robaki, a w życiu liczy się, żeby być dobrym człowiekiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
03 sty 2016, 14:35
Lokalizacja
Kraków

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 03 sty 2016, 21:26
Serafe81 napisał(a):No wiesz co? Jaja sobie robisz :mrgreen: Owszem, może ważysz ciut dużo, ale to nadal nie jest wada wykluczająca. Wagę da się regulować. 168 cm wzrostu - nie jest to super wysoki mężczyzna, ale ja np. mam 158 cm. I przecież jest cała masa kobiet, które są niskie. Oczywiście, jeśli będziesz porównywał się do koszykarzy (bo nie do gwiazd Hollywood, oni bywają hmmm niewielcy wzrostem ;)), to kompleksy będą.
Najlepiej sobie wmówić, że się jest brzydkim i koniec. Też tak miałam. Przeszło mi, kiedy ludzie przestali zapewniać na moje jęki, a zaczęli mówić: Tak masz rację :D
Co do zainteresowań - winko i muzyka... już jest jakiś punkt zaczepienia ;-) Ale co, nie czytasz, nie oglądasz niczego? Przecież siedzisz np. na forum, to już jest coś więcej. Czym się zajmujesz zawodowo? To też Cię nie interesuje?
Jak się zastanowić, to może ma to jakiś związek z pobytem w domu dziecka, nie wiem.


Jest Ci więc potrzebna terapia... Każdy z nas ma traumy, większe lub mniejsze. I każdy walczy z nimi, jak umie. Też nie miałam w życiu różowo, zniszczyło mnie to mocno. Cały czas się leczę. Ale na szczęście wyszłam już z etapu mówienia, że jestem brzydka i gruba... i tak zjedzą nas robaki, a w życiu liczy się, żeby być dobrym człowiekiem.

Czytać nie czytam, bo mam że tak powiem, maleńką traumę dotyczącą książek (ale nie chcę o tym pisać) Filmy to czasem sobie jakieś bajki puszczę w telewizji jak lecą, a na wieczór jakiś odmóżdżający hit typu "krwiożercza małpa" itp. Zawodowo nie zajmuję się niczym. Obecnie wychodzę z domu praktycznie tylko do sklepu, na terapię właściwą i na terapię uzależnień.
Avatar użytkownika
Online
Posty
5926
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Serafe81 03 sty 2016, 21:49
Jesteś rencistą, uczysz się? Brzmisz mi na człowieka w depresji.
"Tak samo w przypadku drugiego człowieka./Patrzę i nie mówię: jego skóra powinna być bardziej/różowa albo jego włosy powinny być krócej obcięte./Człowiek po prostu jest.”J. Zinker
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
03 sty 2016, 14:35
Lokalizacja
Kraków

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 03 sty 2016, 22:10
Serafe81 napisał(a):Jesteś rencistą, uczysz się? Brzmisz mi na człowieka w depresji.

Jestem od trzech lat na rencie, niedawno przedłużyli mi na kolejne 3 lata.
Avatar użytkownika
Online
Posty
5926
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Pójście do agencji towarzyskiej a niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Serafe81 03 sty 2016, 22:17
Ze swojej strony mogę tylko polecić angażowanie się "na siłę" w zajęcia oferowane u Ciebie w miejscowości. Wychodź sam, jeśli nie masz z kim. Jak najwięcej angażuj mózg. Chodzisz na terapię grupową?
"Tak samo w przypadku drugiego człowieka./Patrzę i nie mówię: jego skóra powinna być bardziej/różowa albo jego włosy powinny być krócej obcięte./Człowiek po prostu jest.”J. Zinker
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
03 sty 2016, 14:35
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do