Przemoc w rodzinie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez mark123 01 lut 2013, 22:40
black swan napisał(a):mark123, ile masz lat? Możesz napisać mniej-więcej lub na priv? ;) Widocznie obchodzisz Twojego ojca, skoro się o to pyta. U mnie było tak, że wszyscy mieli mnie głęboko w dupie albo się na mnie darli, wyzywali od głupich.

Mam 23 lata. W sensie negatywnym to go pewnie obchodzę, bo sensie pozytywnym to ma mnie w dupie. Może jak to alkoholik, chce mną manipulować, że to on jest w porządku, a wszyscy dookoła nie. W dość sporym stopniu skrzywił mi psychikę. Jeśli podczas moich pierwszych lat życia było tak, jak mi mówiła matka, to już się psychika zaczęła krzywić oraz nastąpiła nadwrażliwość patologiczna, w wyniku której potem zwykły klaps czy zamknięcie na chwilę w pokoju było dla mnie sporą traumą.

-- 01 lut 2013, 22:32 --

black swan napisał(a):Teraz widzę od czego miałam tak skrzywioną psychikę.

Ja wiem, że to rodzice "pociągnęli za sznurek", ale nie wiem, jakie konkretne sytuacje do tego doprowadziły, mam tylko ogólne info.

black swan napisał(a):Niektóre dzieci poddają się kompletnie i idą z nurtem, za wszelką cenę chcą zdobyć miłość rodziców gdy myślą, że jej nie otrzymują. A ja należałam do tej drugiej grupy dzieci: które się buntują, chcą oddać rodzicom za wszelką cenę, rośnie w nich nienawiść i żądza zemsty.

A ja do trzeciej grupy, coś w stylu: "miłość jest nieważna, ważny jest spokój zewnętrzny oraz to, że trzeba być posłusznym, zdyscyplinowanym"
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez black swan 02 lut 2013, 11:33
Każdy coś ma, jakąś mniej lub bardziej skrzywioną przeszłość odbijającą się na psychice... Przynajmniej dzięki temu forum nie postrzegam się jako wyjątku pokrzywdzonego przez życie, tak jak kiedyś. Inni mają dużo gorzej.


Ja wiem, że to rodzice "pociągnęli za sznurek", ale nie wiem, jakie konkretne sytuacje do tego doprowadziły, mam tylko ogólne info.

A może nawet nie było konkretnych sytuacji, tylko nawarstwiające się pomniejsze sytuacje budujące w dziecku jakieś krzywdzące przekonania. U mnie chyba tak było, bo nie mogę sobie żadnych konkretnych traum przypomnieć. Nawarstwiające się olewanie przez rodziców, krytyka, skupianie całej miłości i uwagi na młodszym bracie, odrzucanie mnie. Potem dołączyła się moja złość, chęć oddawania im, robienie im na złość za każde złe mnie potraktowanie. A to tylko pogarszało ich reakcje. I tak się toczyła kula ze śniegu.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez mark123 03 lut 2013, 13:40
black swan napisał(a):A może nawet nie było konkretnych sytuacji, tylko nawarstwiające się pomniejsze sytuacje budujące w dziecku jakieś krzywdzące przekonania.

No w drugiej połowie okresu dziecięcego bardzo możliwe, tylko że takie sytuacje bywały czasami nawet bardzo błahe.

Są ludzie mniej i bardziej wrażliwi, ale gdy wrażliwość osiąga poziom krytycznie wysoki i krzywdzą nawet bardzo błahe sytuacje, to raczej taką nadwrażliwość wywołało coś bardziej konkretnego.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez black swan 03 lut 2013, 17:28
Możliwe... A myślałeś nad próbowaniem hipnozy? ;)
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez mark123 03 lut 2013, 17:35
black swan napisał(a):Możliwe... A myślałeś nad próbowaniem hipnozy? ;)

Tak w ogóle to podobno hipnoza nie zawsze daje wyjaśnienie, ponieważ mogą pojawić się fałszywe wspomnienia, które nie pozwalają na dostanie się do tych prawdziwych.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez black swan 03 lut 2013, 17:42
Może wybierz się do jakiejś biblioteki pedagogicznej i poszukaj fachowych książek, gdzie znajdziesz szerokie opisy powstawania jakiejś zwiększonej nadwrażliwości? Może to jednak nie konkretne sytuacje/trauma, może trauma inaczej by się objawiała, a nie nadwrażliwością. Ciężko stwierdzić, ale musi być jakiś sposób na dojście do źródła. Mi by to nie dało spokoju, kopałabym dopóki bym się nie dokopała do sedna, a przynajmniej domniemanego sedna.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez mark123 03 lut 2013, 18:12
black swan napisał(a):Może wybierz się do jakiejś biblioteki pedagogicznej i poszukaj fachowych książek, gdzie znajdziesz szerokie opisy powstawania jakiejś zwiększonej nadwrażliwości? Może to jednak nie konkretne sytuacje/trauma, może trauma inaczej by się objawiała, a nie nadwrażliwością. Ciężko stwierdzić, ale musi być jakiś sposób na dojście do źródła. Mi by to nie dało spokoju, kopałabym dopóki bym się nie dokopała do sedna, a przynajmniej domniemanego sedna.

No ja raczej nie jestem taki, żeby coś drążyć ponad wszystko, być może dlatego, że jestem przekonany, że i tak nie osiągnę idealnego efektu.
Nie wiem, czy przypadkiem moje dziwne sny związane z rodziną powtarzające się przez kilka lat mogą mieć jakiś związek także np. z sytuacją, która mogła spowodować wzrost nadwrażliwości, ale czasami się też nad tym zastanawiam.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez black swan 03 lut 2013, 18:20
być może dlatego, że jestem przekonany, że i tak nie osiągnę idealnego efektu

Idealizm jest skazany na porażkę. Postaw na cele realne a nie idealne. ;)

Powtarzające się koszmary podobno są wynikiem traumy, lecz ja się w tym nie orientuję.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez mark123 04 lut 2013, 02:47
black swan napisał(a):Idealizm jest skazany na porażkę. Postaw na cele realne a nie idealne. ;)

To nie takie proste, jak się za coś wezmę i nie wychodzi idealnie, to przeważnie albo czuję złość, albo smutek, przykrość, a czasami lęk, że ktoś wyciągnie konsekwencje.

black swan napisał(a):Powtarzające się koszmary podobno są wynikiem traumy, lecz ja się w tym nie orientuję.

No podobno tak, pierwszy sen od którego się zaczęło miał miejsce w takim okresie, że raczej dotyczy to traumy związanej z rodziną.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez black swan 04 lut 2013, 15:59
mark123, spróbuj wyleczyć się z idealizmu i z fantazyjnych/zbyt wygórowanych ambicji. To wyleczenie się może polegać na zrozumieniu czemu idealizm jest szkodliwy, a realizm dobry. Zagłęb się w temat, poczytaj w necie. W ogóle to powinieneś uczęszczać na jakąś terapię, bo widać że ciężko Ci wziąć się samemu za pracę nad sobą. Rozwiązania są w sumie dwa: albo zaczniesz sam chcieć i pracować nad sobą albo zapiszesz się na terapię i pozwolisz komuś kierować pracami nad Tobą.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez mark123 04 lut 2013, 19:12
black swan napisał(a):mark123, spróbuj wyleczyć się z idealizmu i z fantazyjnych/zbyt wygórowanych ambicji. To wyleczenie się może polegać na zrozumieniu czemu idealizm jest szkodliwy, a realizm dobry. Zagłęb się w temat, poczytaj w necie. W ogóle to powinieneś uczęszczać na jakąś terapię, bo widać że ciężko Ci wziąć się samemu za pracę nad sobą. Rozwiązania są w sumie dwa: albo zaczniesz sam chcieć i pracować nad sobą albo zapiszesz się na terapię i pozwolisz komuś kierować pracami nad Tobą.

No o terapii to już mi w sumie wiele osób pisało. Na razie nie będę uczęszczać, ale nie mam ochoty jeszcze raz pisać co, jak i dlaczego.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez black swan 04 lut 2013, 19:46
Gdzieś tam czytałam co pisałeś, wg mnie to nie były logiczne powody by nie chodzić na terapię. No ale jak wolisz tkwić dalej w takim położeniu na własne życzenie... ;)
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 lut 2013, 15:30
Czy Waszym zdaniem prawo jest w stanie pomóc ofiarom przemocy w rodzinie?Czy policja,instytucje,które w takich wypadkach powinny pomóc,zdają egzamin?Na kogo może liczyć ofiara?Do kogo się zwrócić?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez cryo 17 lut 2013, 16:51
Bittersweet, Lilith, chciałam Wam podziękować za odpowiedzi sprzed paru tygodni. Podniosły mnie na trochę na duchu, czasami człowiek potrzebuje potwierdzenia, że jeszcze nie zwariował, że nie wszystko jest jego winą, a ja zdecydowanie mam tendencje do obwiniania siebie. Ograniczyłam nieco kontakty, mam spokój, bo jestem już u siebie. W sumie jestem zadowolona, mogę posiedzieć w ciszy... tyle że depresja wróciła, tak że tygodnie zajmuje mi choćby odpisanie na post, nie mówiąc o poważniejszych działaniach. Taki schemat: burza emocji, a później wypalenie. Chyba typowe dla dzieci z domów dysfunkcyjnych. Rozpoznałam już mechanizm, ale to niewiele zmienia.

a co do tego, czy prawo może pomóc ofiarom przemocy w rodzinie? być może w przypadkach przemocy fizycznej.
siniaki na ciele widać, siniaków na duszy nie. to trudne do udowodnienia, a nawet gdy już widać, że psychika pokaleczona, to już jest nieco za późno.
and only in my tears it lasts
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
09 sty 2011, 02:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do