Przemoc w rodzinie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez Aneczak 15 lut 2015, 06:23
Kuba hugo, są, w każdym większym mieście. DDA oparte na 12 krokach Anonimowych. Alkoholików. Można też dostać skorzystać z terapii dla DDA.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 21:54
Lokalizacja
Lbn

Przemoc w rodzinie

przez NaaN 15 lut 2015, 08:59
Kuba hugo napisał(a):Czy istnieją jakieś grupy wsparcia dla dorosłych, doświadczonych przemocą psychiczną w dzieciństwie. Da się od tego uwolnić przebaczyć ?


Nie piszesz czy Twoje doświadczenia związane są z nadużywaniem alkoholu lub innych substancji zmieniających świadomość w Twojej rodzinie. Jeżeli tak było to będzie łatwiej znależć pomoc.
W dobrych poradniach leczenia uzależnień i współuzależnienia bywają czasami organizowane grupy dla osób doświadczających przemocy. Najpierw trzeba się zgłosić do terapeuty i on po konsultacjach może zaproponować udział w takiej grupie. Często organizacje pozarządowe zajmujące się tą tematyką same organizują takie grupy, w Warszawie mogę z czystym sercem polecić Stowarzyszenie OD DO.

Są też wspólnoty pracujące na 12 krokach AA, nazywają się Al-Anon, przeznaczone dla osób z kręgu uzależnienia. Są to wspólnoty osób doświadczających podobnego losu, które dzielą się swoimi doświadczeniami, również doświadczeniem przemocy. Nie pracują tam terapeuci i nie są to grupy wsparcia.
Konkretnych miejsc możesz szukać w internecie
Offline
Posty
1361
Dołączył(a)
15 lut 2014, 11:23

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez barbieturan 23 lut 2015, 14:33
ogarnelysmy z mama niebieska kartę ojcu/tylko czekam aż zmieni swoje postępowanie albo puści nas z torbami z racji tego ze jest żywicielem
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 07 kwi 2015, 19:26
Cały czas wydawało mi się że wybaczyłam matce....
jednak kiedy śnią mi się te wszystkie koszmary....
tak rzeczywiste...
tak realnie jestem w nich bezbronna... pozbawiona głosu... nie mogę nawet krzyczeć .

Często płaczę przez sen...
Tak bardzo chciałabym zapomnieć ... i wybaczyć jej .
Wiem że nie było wcale aż tak źle... w końcu ona dostawała więcej i mocniej ( aż nie zaczęła opróżniać pęcherz z bólu ) ,ale odczuwam codziennie jakby .... rysę na psychice .
Chciałabym się pozbyć tego uczucia....
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Przemoc w rodzinie

przez gosia21 07 maja 2015, 19:32
Witam,

jestem tu nowa wiec, nie wiem czy to dobre miejsce na ten post.

W mojej rodzinie jest coś dziwnego, najpierw wujek znęcał się nade mną psychicznie zdarzało się, że i fizycznie. Na różnego rodzaju ataki reagowałam ''buzią'' pozniej słyszalam ze dostalo mi sie bo mam niewyparzony jezyk, nie wiem jak u was ale ja wychodze z zalozenia ze jesli ktos mnie obraza (ostro!) to chyba mam prawo tą buzie otworzyc. no nic trafilam do szpitala bo nie majac wsparcia ani rodziny ani nikogo wpadlam w depresje a nastepnie w anorekscje, bo przeciez jak tu jesc gdy nad uchem ktoś ci szepcze ze jestes obrzydliwa, brzydka, głupia. po wyjsciu ze szpitala byl dla mnie mily (jakis czas) od tamtego okresu mineło troche czasu. Teraz mam problem z bratem, jest wybuchowy, każdy chodzi obok niego na palcach, nic powiedziec, uwagi tez zwrocic nie można, bo to była by juz zbrodnia nie z tej ziemi, wzamian odwdziecza sie krzykami, obelgami itp. juz sie przyzwyczailam do najgorszych epitetów, byly sytuacje w ktorych pluł mi w twarz, kopał, potargal za wsłosy, popchnął na ziemi lub na jakis inny przedmiot. Dzis, mielismy spiecie, jechalismy razem samochodem, caly czas mowił jakies półsłowa, dokuczajac mi, proszac sie jakby o iskierke do kłotni, dopiero gdy bylismy pod domem powiedzialm zeby wkoncu sie zamknąl bo sluchac go juz nie mozna (nie myslcie sobie, po drodze zdarzylam uslyszec tyle slow ze moje ''zamknij sie'' to nic) wysiadlam z samochodu po chwili cisnol dosc mocno w moją głowę butelką, wiezlam ją i wymierzylam w niego, pomijajać mnustwo słów ktore padły, podszedł do mnie, przykleił się czołem do mojego czoła i zaczoł mocno napierac tak ze wkoncu znalazłam się na ziemi, wbiegłam do domu, wpadłam w szał, wrzeczałam, płakałam, prosiłam mame żeby coś zrobiła, ale staneła po jego stronie twierdzac ze przesadzam, ze ją jej brat traktowal znacznie gorzej, mąż też ją popychał i nie zachowywala sie wtedy jak ja, zwyczajnie wychodziła, no coz...znosiłam takie cos chyba za dlugo wiec i cos we mnie pękło. Nie wiem co mam zrobic, moja matka cały czas wmawia mi, że to ze mną jest coś nie tak, i wierzyłam przez jakiś czas ale to nie jest prawda, jest mloda, obrotna, pracuje, kupilam mieszkanie majac 24 lata, teraz ide na studia, wciaz im dogadzalam, pomagalam sprzatac, robilam zabiegi kosmetyczne na ktore kiedys hobbistycznie zrobilam kursy, zyje zwyczajnie, ale dzis wyszla ze mnie bestia, nie potrafiłam pochamowac zlosci zwiazanej z tym co zrobił mi brat i z tym ze nigdy nikt sie nigdy za mną nie wstawił zamiast tego słysze że albo jest to moja wina, albo ze boli ją serce i zebym dala jej spokoj. mam dosyc i nie wiem co robic, teraz chyba juz nie mam nikogo, wiecznie wybaczalam najgorsze sytuacje bo mama mowila mi ze jest nas tylko trojka i tak to leciało przez te lata, próbowałam sie odciac ale jak sie odciac od matki, brat mieszka z nia wiec koło sie zamyka. dlaczego moj brat pozwala sobie na tak duzo? usłyszalam ze powinnam sie cieszyc ze jest na tylko dobrym bratem ze nie rozje.... mi głowy, pozniej dodal ze mam sie słuchac bo jest moim Bogiem ;/// moja mama to slyszala, ale wyparla wszytsko. co robić?
ps- wybaczcie za blędy, jeszcze sie nie uspokoiłam do końca.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 maja 2015, 19:02

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez NN4V 07 maja 2015, 20:40
Normalnie odciąć się od rodzinki.
Nie przychodzić do nich.
Nie jeździć furą z bratem.
Nie przychodzić na święta.
Nie dzwonić.

Zdrowo.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4341
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Przemoc w rodzinie

przez NaaN 12 maja 2015, 12:39
SrebrnaSowa napisał(a):Cały czas wydawało mi się że wybaczyłam matce....
jednak kiedy śnią mi się te wszystkie koszmary....
tak rzeczywiste...
tak realnie jestem w nich bezbronna... pozbawiona głosu... nie mogę nawet krzyczeć .

Często płaczę przez sen...
Tak bardzo chciałabym zapomnieć ... i wybaczyć jej .
Wiem że nie było wcale aż tak źle... w końcu ona dostawała więcej i mocniej ( aż nie zaczęła opróżniać pęcherz z bólu ) ,ale odczuwam codziennie jakby .... rysę na psychice .
Chciałabym się pozbyć tego uczucia....

Myślałaś nad terapią PTSD ?
Offline
Posty
1361
Dołączył(a)
15 lut 2014, 11:23

Przemoc w rodzinie

przez Laila30 30 maja 2015, 02:14
PRZEMOC PSYCHICZNA Moja babka to istna wiedźma,wszystkich obraża zwłaszcza mnie,mówi wszystko co jej na jęzor popadnie i uważa że jest ok.Muszę żyć z moją rodziną czyli z mężem i z dziećmi z nią bo jak narazie nie mamy się gdzie podziać,płacić za wynajem u niej i znosić wszystkie jej rozkazy.Mam 30 lat i jak nie zrobię tak jak ona chce to jestem tą najgorszą,wyzywa mnie ciągle brzydko i niszczy psychicznie.Do tego ma córkę,moją ciotkę,która także ciągle przyjeżdża i na mnie psioczy.A jak się bronię i mówię ciotce jak mnie babka traktuje, to ona się na mnie wydziera wyzywa od gówniar itd często chce mi się płakać,bo ręce mi się trzesą, jestem bezradna, wsparcie mam tylko w mężu,który pomimo swoich 36 lat też wg. tych wrednych bab jest gówniarzem,najgorsze jest to że babka się wydziera na dworze przed domem na mnie naprawdę używa brzydkich słów i robi z siebie ofiarę przed rodziną i sąsiadami,na szczęście sąsiedzi wiedzą jaka naprawdę jest ,bo próbowała już kilka razy skłócić rodziny i wszystko jej przeszkadza.Oczywiście twierdzi,że jest lubiana,a sąsiedzi ją obgadują za plecami-wiem to bo często mnie pytają jak z nią wytrzymuje.Kiedyś jako nastolatka chciałam się zabić,bo wszędzie wtykała nos i zniszczyła mój związek z chłopakiem,zrobiła wszystko by on ode mnie odszedł,po czym on stwierdził,że nie warto pakować się w taką rodzinę,wiem ,że gdyby mnie kochał tak naprawdę to by mnie nie zostawił i nie dał się starej babce,lecz nie każdy umie odnaleźć się w takiej sytuacji.Po moim truciu się tabletkami,oczywiście mnie odratowano w szpitalu,trafiłam na miesiąc do psychiatryka w wieku 20 lat.Tam spotkałam super panią psychiatrę,która powiedziała mi,że ja nigdy do końca nie będę zdrowa dopóki nie wyrwę się z pod szpon babki i mówiła prawdę.Byłam momentami szczęśliwa wynajmując z rodziną mieszkanie w blokach,lecz niestety wysoki czynsz skłonił nas do wrócenia na stare śmieci,co się wiąże powrotem do tej czarownicy. Często nie mogę w nocy spać i siedzę przed komputerem jak teraz i szukam sposobu na sytuację bez wyjścia;(((((((((

Nie mogę spać,jest mi źle,tak bardzo płakać się chce......
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 maja 2015, 02:09

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez Aurora88 30 maja 2015, 11:38
Ucieczka przed toksycznym środowiskiem to jak dla mnie jedyna opcja. Zrobić wszystko, aby się odciąć.
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez bittersweet 30 maja 2015, 18:43
Laila30, czasami sa oferty pracy powiązane z mozliwoscia mieszkania, np. w osrodkach turystycznych. Albo emigrujcie. Uciekajcie od babki, bo zniszczy nie tylko Ciebie i męza, ale tez ma wpływ na wasze dzieci, myslisz ze one nie widza i nie slysza co sie dzieje ? Nasiąkna patologia i w przyszłosci tez wyladuja na tym forum, jaki przykład im dajesz pozwalajac sie tak traktować :?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Przemoc w rodzinie

przez Laila30 30 maja 2015, 23:31
Dzisiaj mi się płakać chce wczoraj powiedziała mi że jestem suką,tylko za to ,że chciałam na chwilę odpocząć przy kawie,a ona chciała bym umyła w kuchni podłogę.Ja robię jedną rzecz a ona ma pięć nowych zadań które mam zrobić natychmiast,bo jak tego nie zrobię,to jak ona to mówi,że mi zaraz napieroni. Wiem niszczy nas ciągle,my ciągle myślimy o ucieczce od niej,lecz każdy dzień z nią to męka.Dzięki za odpowiedzi
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 maja 2015, 02:09

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez Aurora88 20 lip 2015, 22:22
Ostatnio zaczyna do mnie docierać że chyba padłam ofiarą czwartego rodzaju przemocy - zaniedbania.
Mało się o tym mówi, a racjonalizacja we mnie jest silna. Dalej trudno mi pomyśleć, że tak mogło być, ale wspomnienia dosyć dobitnie na to wskazują. I jak czytam tutaj historie innych, to wiele elementów znajduję u siebie.
To co pamiętam z dzieciństwa to głównie to, że matka miała mnie w dupie.
Pamiętam, jak płakałam po nocach. Jak czułam się samotnie. Teraz to wraca. Na terapii rozmawiam o rodzinie i płaczę po nocach, tuląc się do poduszki i myśląc o tym, jak bardzo nie chcę być samotna. Przypominam sobie dokładnie te same emocje, co 20 lat temu i jestem wobec nich całkowicie bezbronna.
Zawsze wydawało mi się, że ta możliwość wychodzenia i wracania o której się chce, robienia czego się chce, to przejaw wolności i swobody, dawanej mi przez rodziców, wspaniała rzecz. Ale matka miała gdzieś co robię, gdzie jestem, co jem, kiedy się wykąpię, w co się ubiorę. Jak miałam 10 lat nauczyłam się, że to wystarczająco dużo, żeby przestać być dzieckiem i zacząć być odpowiedzialnym za siebie. Nigdy mnie nie wspierała, nigdy nie walczyła w mojej sprawie, nie interesowała się mną, nie pytała co u mnie, co lubię. Pamiętam, że jak oglądała telewizję to musiałam czekać na reklamy żeby ją o coś zapytać. Nigdy nie usłyszałam, że mnie kocha. Przytuliła mnie raz, jak byłam nastolatką, zdrętwiałam. Jak byłam starsza i rosła we mnie złość, zaczęły się nagle zakazy i słowne obelgi. "Jesteś wredną gówniarą" to było chyba jej ulubione. Byłam najgorsza, byłam ta wredna, ta niewdzięczna. Psychiczna jakaś. Patriarchalny model wychowania - podczas gdy tłum moich kuzynów zbijał bąki, mnie się obrywało, bo nie posprzątałam w domu. Całe środowisko było toksyczne - od ciotki słyszałam gorsze rzeczy, dotyczące mojego wyglądu, zachowania. Wszystkie koleżanki mamy mówiły, jaka jestem okropna. Ciągłe kłótnie, emocjonalne zjazdy, niedawno czytałam pamiętnik z tamtego okresu, tuż przed pełnoletnością. Popłakałam się, bo uświadomiłam sobie, że rodzice od zawsze mnie unieszczęśliwiali. Nienawidziłam siebie. Chciałam siebie zniszczyć. Cięłam się. Jak każde dziecko, szukałam przyczyny w sobie. Ojciec starał się kochać, ale ojciec jest DDA, pracuje za granicą, był wciąż nieobecny, a ja stałam z matką po drugiej stronie muru. Teraz dopiero zaczynam odbudowywać z nim więź, mówię mu jaki jest dla mnie ważny, ale ojciec jest wiecznym dzieckiem, emocjonalnie nie dorósł nigdy. Nie mógł mi pomóc.
Odkąd zaczęłam terapię, nie byłam w domu rodzinnym. Nie mogę. Moja matka jest chora, ale mam już dość przejmowania się tym, brania odpowiedzialności za to. Nie wiem, co będzie dalej.
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 sie 2015, 18:21
Aurora88, przykre, kiedy ze strony rodziców brakuje zainteresowania. Nie da się ukryć, że zostawia to swoje ślady.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Przemoc w rodzinie

Avatar użytkownika
przez alone05 19 sie 2015, 15:22
u mojego taty jest taka sytuacja, że on lubi uległe idiotki, wtedy sam czuje się najmądrzejszy i bryluje w towarzystwie, on to uwielbia, popisywać się :brawo:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
854
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do