moje uczucia !!!

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

moje uczucia !!!

przez beta 32 27 lis 2012, 19:35
Witam , mam 32 lata . Jestem tutaj nowa ,przypadkowo znalazlam to forum.ja juz nie wie jak mam moje uczucia poukladac, serce mi peka z rozpaczy .Chodzi o moich rodzicow w sumie jestem juz dorosla mam meza i dwujke dzieci i w sumie rodzicow juz nie potrzebuje ale jak oni ze mna postepuja ,ja wiem ze rodzicow nie mozna sobie wybrac i wiem ze nie jestem winna ze jestem im totalnie obojetna ,ale i tak mi ciezko zrozumiec ,poukladac w glowie ,zrozumiec jak tak mozna postepowac z wlasnym dzieckiem malym czy doroslym .ciezko mi sie uporac ze mna sama .Mola dzodziennosc polega na przemysleniach dlaczego !!! Chociaz mam wspanialego meza i dwujke kochanych dzieci, ale i tak ciezko mi zrozumiec . Moj maz caly czas mowi ze bym sobie tym glowy niezawracala ale ciezko ...juz nie bede dalej pisac , chcialam tylko zeby lzej na sercu bylo.
Ostatnio edytowano 27 lis 2012, 20:14 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono dział
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 lis 2012, 14:06

moje uczucia !!!

przez Babilon 27 lis 2012, 20:08
to znaczy nie odzywasz sie z rodzicami? Moze trzeba sie odważyc i porozmawiac z nimi o tym tak jak to piszesz nam tu
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

moje uczucia !!!

przez beta 32 27 lis 2012, 20:46
z nimi nie mozna rozmawiac jak bylam w szpitalu 6 tygodni i do nie zadzwonilam zeby porozmawiac to stwierdzila ze nie leze na lozu smierci i zebym jej glowy nie zawracala a wiec to co ja im powiem, mowie jest dla nich nieistotne.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 lis 2012, 14:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

moje uczucia !!!

Avatar użytkownika
przez kaja123 27 lis 2012, 20:50
beta 32 napisał(a):w sumie rodzicow juz nie potrzebuje ale jak oni ze mna postepuja ,ja wiem ze rodzicow nie mozna sobie wybrac i wiem ze nie jestem winna ze jestem im totalnie obojetna ,ale i tak mi ciezko zrozumiec ,poukladac w glowie ,zrozumiec jak tak mozna postepowac z wlasnym dzieckiem malym czy doroslym .

A jak postępują :?:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

moje uczucia !!!

przez Pitu 27 lis 2012, 20:56
beta 32, Nie myślałaś o terapii , na forum masz tylko grupę wsparcia.
Pitu
Offline

moje uczucia !!!

przez beta 32 27 lis 2012, 21:11
terapi nie potrzebuje ,tylko czasami brakuje mi kogos do rozmowy na te tematy .
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 lis 2012, 14:06

moje uczucia !!!

Avatar użytkownika
przez kaja123 27 lis 2012, 21:18
beta 32, piszesz tak bardzo ogólnikowo że nie wiem o co chodzi szczerze mówiąc :bezradny: Co Ci rodzice takiego strasznego Ci robią?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

moje uczucia !!!

Avatar użytkownika
przez głosnykrzyk 27 lis 2012, 22:38
kaja123 napisał(a):beta 32, piszesz tak bardzo ogólnikowo że nie wiem o co chodzi szczerze mówiąc :bezradny: Co Ci rodzice takiego strasznego Ci robią?


W tej jednej przytoczonej przez autorkę historii(gdy była w szpitalu) to widać, że się nią nie interesują. Zwyczajnie jest im obojętna.
W sumie to dziwne zachowanie, bo każdy rodzic martwiłby się o stan zdrowia swojego dziecka, niezależnie czy jest małe czy dorosłe.
Nie wiem czy mąż nie ma racji, może lepiej się od nich "odciąć", cała ta sytuacja sprawia Ci ogromny ból, a nie warto żeby Twoja rodzina na tym cierpiała(wnioskuję, że zbyt bardzo rozmyślasz dlaczego oni Ciebie tak traktują), a dzieci, mąż mogą na tym stracić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
13 lis 2012, 22:36

moje uczucia !!!

przez Babilon 28 lis 2012, 06:39
Mysle, ze nie da sie tak po prostu "odciąć". Dopóki ta sprawa nie zostanie uleczona (bo nie wątpliwie to chora sytuacja) to beta sie od tego nie uwolni. Nie piszesz nam skąd sie wzięła ta postawa rodziców. Ja podejrzewam, ze sie kiedyś pokłóciliście, była jakaś poważna afera, są jakies zadawnione urazy, pretensje rodziców o coś itp. Dopóki Ty im nie przebaczysz wszsytkiego (najlepiej byłóby porozmawiać i sie pogodzić, ale jak to niemożliwe to musi byc przebaczenie z Twojej strony), mając na względzie wszsytkie krzywdy nawet najgorsze, które zaznałaś z ich strony, dopóty ta sprawa będzie Cię dręczyć. NIe jestem psychologiem ale chyba każdy psycholog by sie ze mną zgodził. Musisz niezależnie co oni zrobią (czy wyciągna ręke czy nie) próbować sie pogodzić, a jesli sie nie da to ze swojej strony całkowicie przebaczyc całe zło, które Ci wyrządzili i wyrządzają
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do