Mieszkanie, razem czy osobno?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Mieszkanie, razem czy osobno?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 gru 2012, 16:21
(o, zmiana avka, lepszy od poprzedniego)


Bardziej chyba do mnie pasuje. Baba z nalogami :D
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mieszkanie, razem czy osobno?

Avatar użytkownika
przez linka 04 gru 2012, 16:32
Mieszkając razem poznaje się pewne strony innej osoby. Zakładam, że gdy się razem mieszka to zarabia się na siebie a nie "bawi w dom" uważam, że to poważna i trudna decyzja bo takie "wyprowadzanie się" przy każdej kłótni ( a takie powstaną zapewne) jest infantylne.
Trzeba rozdzielić obowiązki domowe, uzgodnić kwestę "mojego i twojego" budżetu, kwestię poszanowania sfery prywatności - to się wydaje takie błahe ale przy mieszkaniu razem urasta do rangi poważnego problemu. Trzeba będzie nauczyć się akceptować wady drugiej osoby które wychodzą w praniu .....

Nie jest łatwo i sielankowo jakby się mogło wydawać ale to moim zdaniem podstawa gdy się myśli o poważnym związku.

Jestem z tym samym "chłopakiem" od 12 lat z czego od dwóch lat mieszkamy razem, wcześniej on studiował 300 km od naszego miejsca zamieszkania przez 4 lata reszta związku była "oddzielna" ja mieszkałam ze swoimi rodzicami on ze swoimi. Przeżyłam niemal każdą fazę tego na swój sposób i każda ma złe i dobre strony. Wszystko musi przyjść z czasem, nie wolno się poganiać ani do niczego zmuszać, po co?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Mieszkanie, razem czy osobno?

przez Strzyga 15 gru 2012, 18:10
Nie jest łatwo i sielankowo jakby się mogło wydawać ale to moim zdaniem podstawa gdy się myśli o poważnym związku.


Dlaczego?

Gdybym miała wielką chatę, gdzie mam swoje miejsce, gdzie mogę narzygać to spoko.

Ale nie każdy tak ma. Podstawa.
Podstawa podstawie nie równa...

Ja mieszkam z chłopakiem ponad pół roku. Nie podoba mi się to, jest też dużo miłych bardzo stron tego mieszkania razem, ale ja wolę sama. Wolę działać sama. A nie w jednym pokoju. Jak ktoś ma kasę to się nie dziwię. Np. na wynajęcie mieszkania.

Denerwuje mnie, gdy ktoś uważa, że nie jest to poważny związek, gdy osoby nie mieszkają razem. Przecież związek to nie mieszkanie razem. To wg mnie byłoby śmieszne. Związek to związek dwóch ludzi. Psychiczny. Nie fizyczny. D u c h o w y.
Strzyga
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mieszkanie, razem czy osobno?

przez PsychoQuest 15 gru 2012, 18:28
Zacytuje: "Każdy człowiek ma swój własny sen o życiu, który całkowicie różni się od snów innych ludzi. Śnimy zgod­nie z naszymi przekonaniami i modyfikujemy owe sny zgodnie z tym, jak się osądzamy, wyrokujemy i ponosimy karę. Dlatego dwoje ludzi nigdy nie śni o tym samym. Pozostając w związku, udajemy, że jesteśmy tacy sami, że myślimy to samo, czujemy to samo, śnimy o tym samym, ale to nigdy nie stanie się prawdą. Zawsze jest dwoje śniących dwa odrębne sny. Każdy śni na własny sposób. "

Dlatego bez kompromisów z obu stron, wspólne zamieszkanie to tak jakby na ochotnika iść na wojnę :D
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
02 paź 2012, 14:01

Mieszkanie, razem czy osobno?

przez Strzyga 15 gru 2012, 18:44
Ojej. ; )

Piękne jest kochać czyjeś sny.

Ale i mieszkanie wspólne ma swoje plusy, uważam. Ale nie rutynowe i ciągłe mieszkanie. A każdy dzień nie da się by byl inny, chyba, że śpisz na banknotach. [ my opinion ]
Strzyga
Offline

Mieszkanie, razem czy osobno?

przez PsychoQuest 15 gru 2012, 19:06
Strzyga w życiu wszystko ma swoje plusy i minusy, w przyrodzie nic nie ginie :) Każdy plus ma swój minus i na odwrót tak to wszystko działasz.

Tak jak i to, że to co dajesz to dostajesz, prędzej czy później wróci to do Ciebie :)
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
02 paź 2012, 14:01

Mieszkanie, razem czy osobno?

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2012, 20:13
Strzyga, wybacz ale co tp za związek skoro nie chcesz z tą osobą przebywać?
Związek to równowaga pomiędzy byciem z kimś ciałem i umysłem....
N ale racji troszkę w tym jest, każdy potrzebuje przestrzeni dla siebie więc kiszenie z kimś na kilku metrach kwadratowych też może być udręką....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Mieszkanie, razem czy osobno?

przez Strzyga 24 gru 2012, 00:06
Strzyga w życiu wszystko ma swoje plusy i minusy, w przyrodzie nic nie ginie :)


No tak, też to widzę ; )

linka, no ja teraz mieszkam i czasem muszę odetchnąć. Nie wiem, czy każdy tak ma. Ja lubię mieć swoje miejsce, gdzie robię coś tak jak chcę. Żeby nikt mi się nie wtrącał. Ale to nie znaczy, że jestem taka zasadnicza, czy jak to nazwać.

No coż, wszystko ma plusy i minusy. Czasem potrzeba tego a czasem tamtego.
Strzyga
Offline

Mieszkanie, razem czy osobno?

Avatar użytkownika
przez linka 24 gru 2012, 11:03
Strzyga, ale inaczej brzmi czasem muszę odetchnąć..... Ja lubię mieć swoje miejsce, gdzie robię coś tak jak chcę bo tak ma chyba każdy, a przynajmniej mieć powinien dla zachowania równowagi psychicznej a inaczej brzmi : Ja mieszkam z chłopakiem ponad pół roku. Nie podoba mi się to.....Wolę działać sama być a nawet na pewno trzeba do tego dorosnąć, mi to zajęło duuużo czasu .
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Mieszkanie, razem czy osobno?

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 24 gru 2012, 22:38
Ja wolę mieszkać sama. Ale wiem, że i tak w końcu będę musiała mieszkać z KIMŚ. Kiedyś trzeba...
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Mieszkanie, razem czy osobno?

przez niewidoczny 24 gru 2012, 23:09
sleepwalker, a niby dlaczego?
niewidoczny
Offline

Mieszkanie, razem czy osobno?

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 gru 2012, 23:27
Dla mnie najlepiej jak sie mieszka troche razem i troche osobno dlatego dobrze jak kazde ma swoje lokum
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mieszkanie, razem czy osobno?

Avatar użytkownika
przez linka 25 gru 2012, 01:08
sleepwalker, jak znajdziesz odpowiednią osobę być może sama zapragniesz dzielić z nią przestrzeń :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Mieszkanie, razem czy osobno?

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 25 gru 2012, 16:44
Nie wiem dlaczego tak jest, bo uchodzę za towarzyską osobę, często to ja organizuję jakieś wyjścia - do klubu, pubu, kina... Spotkania z ludźmi ze studiów czy jeszcze z paczką z gimnazjum. Ale zawsze kłębi mi się w głowie taka myśl, że najlepiej czuję się w swoim pokoju. Sama. I nie wyobrażam sobie dzielić z kimś przestrzeni 24 godziny na dobę. Zawszę czuję się jakby... obserwowana i oceniana? Z tego też powodu wolę bywać u innych w gościach niż zapraszać do siebie. Wybitnie się "nerwicuję", gdy ktoś u mnie jest, a wolałabym już tej osoby się pozbyć i być sama.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do