Partner-"Syn Mamusi"

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Partner-"Syn Mamusi"

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 lis 2012, 22:34
Candy14 - Za bardzo emocjonalnie podchodzisz do wszystkich wątków .

Alez jestem zupelnie spokojna :D
, jednym słowem gościu ma prawo traktować swoją rodzinę bardziej priorytetowo i tak postąpił ,

hmm..wiec po co wchodzic w zwiazek?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Partner-"Syn Mamusi"

przez MyMode 24 lis 2012, 22:34
Dziękuję Wam wszystkim za wypowiedzi.

Jak wspominałam.
Nie szukałam rozwiązania problemu.
Jest mi jednak niezmiernie miło, że znalazł się ktoś , kto okazał swoje zainteresowanie.

Raz jeszcze wielkie dzięki!
Pozdrawiam!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
24 lis 2012, 19:02

Partner-"Syn Mamusi"

przez Pitu 24 lis 2012, 23:06
hmm..wiec po co wchodzic w zwiazek?


Miłość , szacunek , dzieci , obowiązek jako facet tylko tak to widzę.
Pitu
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Partner-"Syn Mamusi"

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 lis 2012, 23:10
Miłość , szacunek ,

no ale jak ten szacunek ma sie do tego
, jednym słowem gościu ma prawo traktować swoją rodzinę bardziej priorytetowo i tak postąpił ,
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Partner-"Syn Mamusi"

Avatar użytkownika
przez kaja123 24 lis 2012, 23:25
MyMode, Twój mężczyzna (z tego co opisałaś) wyraźnie kocha jedyną kobietę na świecie - MATKĘ! Ponieważ z matką nie uprawia się seksu no to hmm pojawiłaś się Ty i inne - przykro mi.
Natomiast Ty z jakiegoś powodu kurczowo się go trzymasz. Fakty przemawiają przeciwko niemu a Ty się złapałaś nogawki i nie potrafisz puścić.
Dla mnie to chore relacje. Czy to miłość? Wątpię. Jakas forma uzależnienia? :? Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Partner-"Syn Mamusi"

przez Pitu 24 lis 2012, 23:49
Candy14 napisał(a):
Miłość , szacunek ,

no ale jak ten szacunek ma sie do tego
, jednym słowem gościu ma prawo traktować swoją rodzinę bardziej priorytetowo i tak postąpił ,



Widocznie , koleżanka jest tylko obiektem seksualnym przecież to męskie jest , to nie moja wina. :bezradny:
Pitu
Offline

Partner-"Syn Mamusi"

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 lis 2012, 23:53
No ale jak zrozumialam Twoj post.. gosciu wedlug Ciebie MA PRAWO stawiac rodzine wyzej od partnerki.Zdziwilo mnie to troche. Cienko widze zwiazki gdzie facet uwaza ze ma prawo mamusie postawic na piedestale a partnerka moze sie poczolgac gdzies pod
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Partner-"Syn Mamusi"

przez Pitu 25 lis 2012, 00:12
Candy14, To jest bardzo zrozumiałe , iż traktujesz dziewczyne ponad priorytetowo , nawet nie wiemy ile gościu ma lat być może jest nie dojrzały emocjonalnie i wszystko na to wskazuje że
tak właśnie jest.
Czy Ma Prawo stawiać rodzine wyżej od partnerki , w Twoim znaczeniu NIE , w moim znaczeniu Tak ponieważ nie mam dziecka.
Pitu
Offline

Partner-"Syn Mamusi"

Avatar użytkownika
przez Candy14 25 lis 2012, 00:28
Candy14, To jest bardzo zrozumiałe , iż traktujesz dziewczyne ponad priorytetowo ,

nie rozumiem co mialoby byc zrozumiale? Facet ja zdradza, traktuje beznadziejnie i mam stanac po jego stronie ?
Czy Ma Prawo stawiać rodzine wyżej od partnerki , w Twoim znaczeniu NIE , w moim znaczeniu Tak ponieważ nie mam dziecka.

Tego tez nie rozumiem... skad tu sie wzielo dziecko i jakie to ma znaczenie? Ja mam dziecko i co to zmienia?
Uwazam, ze i rodzine i partnera mozna a nawet powinno sie szanowac. Ale rowniez powinno sie szanowac swoje wybory bez wzgledu na to czy rodzina to akceptuje czy nie. On dokonal wyboru..zwiazal sie z autorka. Mozna wysluchac zdania rodziny ale nie pozwolic zeby ktos tego wyboru nie uszanowal
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Partner-"Syn Mamusi"

przez Pitu 26 lis 2012, 12:02
Candy14 napisał(a):
nie rozumiem co mialoby byc zrozumiale? Facet ja zdradza, traktuje beznadziejnie i mam stanac po jego stronie ?


Nie podzielam jego zachowania , źle robi bo powinien z nią usiąść i porozmawiać z cztery oczy , nawet jeśli tego nie zrobił to dziwię się że autorka tematu zamiast z nim pogadać otwarcie to zakłada wątek.
Pitu
Offline

Partner-"Syn Mamusi"

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 lis 2012, 13:34
A mnie to nie dziwi... sama jest zagubiona i chce uslyszec opinie osob postronnych niezwiazanych z nim emocjonalnie.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Partner-"Syn Mamusi"

Avatar użytkownika
przez coccinella 26 lis 2012, 14:04
Czasem takie opisanie sytuacji, przedstawienie jej z wadami i zaletami oraz z tym jak się czujemy może bardzo pomóc. Niby obcy ludzie czytają, ale oni patrzą na to z boku na podstawie tego co piszesz. Ty z boku nie potrafisz na to spojrzeć, więc myślę, że może to pomóc ocenić całą sytuację i dać autorce do myślenia.

Jeśli zaś chodzi o Twoją historię, to... chwilami nie wierzyłam w to co czytam. I czuję złość, tak złość, że pozwalasz się komukolwiek tak traktować! Nie jesteś dla niego zupełnie ważna, wstydzi się powiedzieć rodzinie, że nadal z Tobą jest, nie liczy się z Tobą, ma Cię po prostu gdzieś. I nie, to się nie zmieni, nie wierzę w to. Nie sprzeciwi się rodzinie, matce i nie stanie nagle za Tobą.
Naprawdę chcesz tak żyć? Moim zdaniem albo powinnaś z nim pogadać szczerze i ostatni raz i postawić sprawę jasno, że albo coś się zmieni albo odchodzisz. Albo po prostu odejść już teraz, zamiast tracić czas i łudzić się, żyć nadzieją, że może coś się zmieni.
Nie wspominam już o zdradzie nawet... bo dla mnie to byłby już koniec związku. Jak ktoś kocha, to nie zdradza.
Pozdrawiam Cię!
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Partner-"Syn Mamusi"

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 lis 2012, 18:13
Candy,tak po mojemu to powinno się traktować ee no,szanować partnerkę i matkę po równo,na tym samym poziomie,bo chcemy czy nie to matka nas wychowywała przez te ileś tam lat,i była/jest ważną częścią życia.Natomiast nie może być tak,że jedno stawia się wyżej od drugiego.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Partner-"Syn Mamusi"

przez Pitu 26 lis 2012, 18:20
człowiek nerwica, Oczywiście ,że matkę trzeba szanować , ale nie kosztem partnerki. Trzeba umieć znaleść granicę , tak aby nie było takiej sytuacji ,że matką ma wpływ na relację syna z partnerką i odwrotnie.
Pitu
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do