Wczoraj w blasku , dzisiaj w cieniu...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Wczoraj w blasku , dzisiaj w cieniu...

przez blasku_cien 16 lis 2012, 19:14
Witajcie,
Mam 31 lat, dwójkę dzieci (2 i 5 lat) oraz męża (6 lat razem).
Nie wiem czy dobrze robię, że to napiszę. Chyba musze to 'komuś powiedziec'. Jestem w amoku, działam jak mi instynkt podpowiada, cały dzień na melisie, serce mnie kluje, słucham teraz muzyki relaksacyjnej, nie wiem już co ze sobą zrobić. Nie mogłam dziś całą noc spać, ciągle łzy mi same lecą z oczu...

Do wczoraj myslałam, że kochająca się z nas rodzinka, wzajemne zaufanie, szczerość, partnerstwo.... inni na nas patrzyli z podziwem, że w dzisiejszych czasach takie uczucie istnieje, bla, bla, bla...

Wczoraj mąż mi się przyznał, że od 2 lat jesteśmy mocno zadłużeni. Sprzedana działka za miastem, liczne chwilówki, pożyczka od rodziny (teściowa wiedziała więcej ode mnie!!!) i kłamstwa, kłamstwa, klamstwa, aby 'mnie chronić'.
Ponad 2 lata temu zaszłam w 2-ciąże, umowę mialam w pracy na czas okreslony, wiec mi podziękowali. Potem po urodzeniu dziecka, mialam powazne problemy z kregoslupem, psychicznie byłam lekko podlamana - ale po roku wyszłam i z choroby kregosłupa i dolka. Chciałam isc do pracy, ale mąż przekonywał mnie że daje radę, że powinnam siedzieć z dziećmi. Nie ma nam za bardzo kto pomagać przy dzieciach, a przedszkole czy żłobek prywatny kosztują. Taniej więc wyszło, że zostałam w domu. Wiele razy pytałam w żartach i na serio czy mamy długi, jak rachunki, zawsze słyszalam odpowiedź, że jest wszystko dobrze. On jest baaardzo uparty i dumny, ambitny - ale zawsze miał lekką rękę do wydawania. Nie umiał oszczędzać. Kłamstwa jednak najbardziej nie mogę mu wybaczyć.... Czemu zwlekal tak długo z powiedzeniem mi prawdy? Bo SAM chcial to naprawić, oczywiście wpadł w błędne koło.
Przyznał mi sie że sam chyba ma depresje, więc nie chce się na nim mocno wyżywać, choć żal i złość we nie ogromna!!!
Dług w wysokości 120.000 zł, raty m-czne 2,5 tysiaca!!! na 10 lat, czyli mamy do oddania 250.00 :-( Samochód musimy sprzedać i znaleźć dodatkowe źródło dochodu... Na raty to już sporo, 2,5 tysiąca??? a gdzie na życie?

Nie wiem jak się uspokoić, melisa nie działa.
:-(((
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:30

Wczoraj w blasku , dzisiaj w cieniu...

Avatar użytkownika
przez stracony 16 lis 2012, 22:36
przeliczyliście się i tyle w temacie. Może warto zastanowić się nad sprzedaniem mieszkania i poszukać czegoś mniejszego lub jak jest to możliwe zamieszkać z rodzicami? Ważne, żeby zdrowie dopisywało a jak widzę długi Was wykańczają. Mąż jest chyba typem ambitnym a tacy najgorzej znoszą porażki. Chcesz zostać sama z dziećmi ?
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

Wczoraj w blasku , dzisiaj w cieniu...

Avatar użytkownika
przez agusiaww 16 lis 2012, 22:44
blasku_cien, teraz jedyne wyjscie to posplacac albo jezeli macie nieruchomosci to tym, a jak nie to blagac rodzine o pomoc, niech dadza ile moga, a pozniej bedziecie oddawac. Druga sprawa, na co on wydal te kase? Przeciez chyba ma jakas prace? I co to znaczy ambitny? On nie jest ambitny tylko ...szkoda pisac, bo az sie cisnie mnostwo negatywnych wyrazen. Ambitny to sie bierze do pracy, a nie sprzedaje dzialki i nie ma wiecznie kasy. On po prostu jest nieudacznikiem. Jak cokolwiek splacicie, to jedno konto zaloz, i sama zarzadzaj rachunkami, skoro on calkiem jest nieodpowiedzlany. Szukaj pracy,a on tez niech szuka takiej gdzie zarobi na dlugi. Najlepiej byloby calkowicie faceta odstawic, ale wiadomo jestescie jakby nie bylo rodzina :-|, dzieci sa, chociaz on to chyba wcale o dzieciach nie myslal.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wczoraj w blasku , dzisiaj w cieniu...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 16 lis 2012, 22:46
blasku_cien, Rozumiem Twoją złość, żal, rozgoryczenie., ale rozumiem też trochę jego. Wiem, powinien powiedzieć ale zapewne miał dobre intencje. Ochłoń, uspokój się i staraj się do sprawy podejść racjonalnie. Wg mnie to nie koniec świata, takie problemy da się rozwiązać. Najważniejsze ,że jesteście razem, macie dzieci i zdrowie, uwierz mi resztę da się jakoś poukładać.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Wczoraj w blasku , dzisiaj w cieniu...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 16 lis 2012, 22:54
kredyt pożyczenie pieniędzy od rodziny jeszcze jakoś rozumiem ale liczne chwilówki to trzeba być albo megazdesperowanym albo głupim, może warto wyjechać z Polski przed długami albo niech mąż znajdzie tam dobrze płatną pracę bo w Polsce tego nigdy nie odrobi bo chyba dyrektorem nie jest.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do