Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

przez śliwka_ 08 lis 2012, 23:57
Mam nerwicę lękową.Jakieś zaburzenia osobowości.Ostatnio dopałętała się depresja.Dzisiaj powiedział mi że Jego siły też się kiedyś skończą,że jest zmęczony moim ciągłym negatywnym spojrzeniem na życie.On jest raczej pewny siebie,podróżuje,studiuje ,ma pełno znajomych.Nie chce Go stracić,ale On nie może zrozumieć,że mnie się nastrój nie zmieni jak za pstryknięciem palca.Nie wiem co mam robić.Mam wrażenie,że On ma mnie dość.Jestem totalnie załamana.Będziemy się widzieć dopiero za kilkanaście dni bo On wyjechał a ja walczę z myślami co zrobić żeby było dobrze :(
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
30 paź 2012, 22:18

Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

Avatar użytkownika
przez Vian 09 lis 2012, 00:07
On nie może zrozumieć,że mnie się nastrój nie zmieni jak za pstryknięciem palca

Ja myślę, że nawet jeśli rozumie, to... co właściwie. Nadal go to wykańcza.

Ciężka sprawa, śliwko...
Może jakaś wspólna wizyta u terapeuty, który da mu parę rad jak postępować..?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

Avatar użytkownika
przez coccinella 09 lis 2012, 00:07
Każdy ma swoje granice cierpliwości, a życie z chorym jest bardzo trudne.
Czy Twoj chłopak próbował Ci jakoś pomóc?
Leczysz się?
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

przez śliwka_ 09 lis 2012, 00:23
coccinella, myślę,że próbował długo,cały czas powtarzał,że będzie dobrze,ale nie jest.Jest coraz gorzej.Biorę leki od 6 lat byłam kiedyś na terapii,ostatnio raz u psychologa,ale nie wyrabiam.Mój umysł już nie chce generować nic pozytywnego.Jak stracę Jego (chłopaka) to już po mnie...Niech mnie ktoś uratuje :(
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
30 paź 2012, 22:18

Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

Avatar użytkownika
przez coccinella 09 lis 2012, 00:49
śliwka_ napisał(a):coccinella, myślę,że próbował długo,cały czas powtarzał,że będzie dobrze,ale nie jest.Jest coraz gorzej.Biorę leki od 6 lat byłam kiedyś na terapii,ostatnio raz u psychologa,ale nie wyrabiam.Mój umysł już nie chce generować nic pozytywnego.Jak stracę Jego (chłopaka) to już po mnie...Niech mnie ktoś uratuje :(

Śliwka, nikt Ci nie pomoże dopóki sama nie zaczniesz działać. Bierzesz leki to dobrze, ale jak widać to nie pomaga na tyle, żeby czuć się dobrze. Dlaczego byłaś tylko raz u psychologa? Pomyśl nad podjęciem terapii na stałe. Sama widzisz jak się czujesz i ile masz do stracenia. Żeby nie było za późno...
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

przez Unikalny 09 lis 2012, 02:05
Wiesz może to przykre to co teraz do Ciebie napisze nie wiem. Chyba musisz najpierw i tak zmienić Siebie Swoje życie by wiązać się z kimś takim by z nim być. On potrzebuje też pozytywów z Twojej strony. Ile już jesteście razem? Jak dotychczas układała się relacja między wami? Oczywiście walcz by było dobrze :) Powodzenia!
Unikalny
Offline

Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 lis 2012, 14:32
Ojej zmęczył się....biedaczek.Niektórzy ludzie zachowują się głupio i nieodpowiedzialnie..i postępują z innymi jak z zabawkami: fajnie na początku zabawka się podoba a potem...potem wystarczy byle problem,żeby "czuć się zmęczonym".....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 lis 2012, 15:16
człowiek nerwica, o czym Ty mowisz? Jaka zabawka?. Co bylo glupiego w zakochaniu sie i checi bycia z kims? Nawet najwieksza milosc mozna zajechac. Idac Twoim tokiem rozumowania to ludzie majacy agresywnych/np. pijacych partnerow sa glupi i nieodpowiedzialni jezeli odchodza od nich ratujac siebie?

śliwka_, zmajdz dobrego terapeute i wytrzymaj poczatkowy okres bo wtedy zawsze jest trudno a potem doprowadz sprawe do konca.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

Avatar użytkownika
przez Vian 09 lis 2012, 15:28
Zgadzam się z Candy.
Każdy pisze, że partner powinien być wyrozumiały i okazywać wsparcie osobie z problemem, ale mało kto myśli, jak to się odbija na partnerze, szczególnie jeśli partnerka z nerwicą bierze leki od lat, a poprawy nie widać, jest wręcz jeszcze gorzej, bo doszła depresja.
To co ma taka osoba zrobić według Ciebie, człowiek nerwica?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

Avatar użytkownika
przez monk.2000 09 lis 2012, 16:54
Myślę, że głównym problemem jest tutaj nerwica/depresja. Reakcja twojego chłopaka jest uzależniona właśnie od tego. Co należałoby zrobić? Ja gdy jedna metoda walki z chorobą nie skutkuje, szukam czegoś innego. Mówisz, że byłaś tylko raz u psychologa, może spróbuj z terapią. Przynajmniej twój chłopak zobaczy że się starasz. Może warto właśnie dla niego się wysilić? Z drugiej strony trzeba mieć świadomość że choroba odbiera nie tylko radość, a potrafi odebrać również przyjaciół czy bliskie osoby. W tym sensie, że widząc nastrój danej osoby i własną bezsilność wycofują się z relacji. Wiem to po sobie. Nie zawsze można na to wpłynąć. Kto wie? Może i w twoim przypadku rozstanie z chłopakiem jest nieuniknione? Nie wiem. Przygotuj się i na tą ewentualność.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

Avatar użytkownika
przez Pieprz 09 lis 2012, 20:55
człowiek nerwica napisał(a):Ojej zmęczył się....biedaczek.Niektórzy ludzie zachowują się głupio i nieodpowiedzialnie..i postępują z innymi jak z zabawkami: fajnie na początku zabawka się podoba a potem...potem wystarczy byle problem,żeby "czuć się zmęczonym".....
widzę że bardzo łatwo przychodzi ci ocena człowieka w którego sytuacji nie byłeś i jej nie znasz
typowy polaczek
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 lis 2012, 21:40
Idac Twoim tokiem rozumowania to ludzie majacy agresywnych/np. pijacych partnerow sa glupi i nieodpowiedzialni jezeli odchodza od nich ratujac siebie?

Eeee ale takich przypadków nie miałem na myśli.Wiadomo,że od takich wyżej wymienionych lepiej odejść oczywiście.
Co bylo glupiego w zakochaniu sie i checi bycia z kims?

Ale gdzie coś takiego napisałem?....Chodziło mi o to,że głupie jest zapewnianie,że się kogoś kocha itp a potem...zostawianie tej osoby pod pretekstem "zmęczenia",bo partnerka ma depresję i nerwicę....(i chodzi mi o rzeczy tego typu a nie o alkoholizm,czy agresję)
a poprawy nie widać, jest wręcz jeszcze gorzej, bo doszła depresja.

No to lepiej odejść i jeszcze bardziej dobić tą osobę?

widzę że bardzo łatwo przychodzi ci ocena człowieka w którego sytuacji nie byłeś i jej nie znasz
typowy polaczek

Opieram się tylko i wyłącznie na tym co zostało przedstawione przez autorkę,gdyby wypowiedział się jej partner wtedy jego zdanie wziąłbym pod uwagę...
Widzę,że bardzo łatwo przychodzi Ci nazwanie kogoś typowym polaczkiem,po przeczytaniu jednej wypowiedzi,typowy baranku;).
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

Avatar użytkownika
przez Vian 09 lis 2012, 21:43
No to lepiej odejść i jeszcze bardziej dobić tą osobę?

Nie wiem, już się Ciebie raz zapytałam, co według Ciebie należałoby zrobić:

Vian napisał(a):To co ma taka osoba zrobić według Ciebie, człowiek nerwica?

Ja lepszego nie widzę, dlatego ani mi się śni krytykować odejście. Ty krytykujesz, więc rozumiem, znasz lepsze.
A więc?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Mój chłopak nie ma już do mnie sił :(

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 lis 2012, 21:49
No napewno nie należy zostawiać kogoś z takiego powodu.....Ludzie stali się cholernie wygodni,najlepiej odejść bo partner nagle stał się "be",a wcześniej był zajebisty (przez "stanie się be" mam na myśli pojawienie się jakichś chorób,nie wiem choćby nerwicy,czy depresji...)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do