Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

przez polargol 06 lis 2012, 17:25
Witam.
Jesteśmy małżeństwem z prawie dwuletnim stażem. Bardzo dobrze się dogadujemy, nie ma między nami większych spięć - oprócz tych naturalnych - wynikających z różnicy płci ;) Ponad rok temu urodził nam się zdrowy syn. Byliśmy wniebowzięci. Ja pracowałem(na zmiany), a żona była na macierzyńskim. Wszystko było dobrze dopóki żona nie wróciła do pracy i w dniach kiedy nie pracuję - to ja siedzę z dzieckiem. Tragedia. O ile pierwsze kilka dni było w porządku tak teraz wychodzę z siebie. Codzienne robienie mu jeść, przebieranie, pilnowanie cyklu dnia, nie spuszczanie go z oka, zabawianie itd.. itd.. Szlag mnie trafia. Z racji stresującej pracy zawsze potrafiłem(musiałem) rozgospodarować odpowiednio wolny czas, żeby go nie zmarnować, żeby nie zwariować. Można powiedzieć, że byłem "uzależniony" od książek i informacji - to mnie odprężało i ładowało baterie. Zawsze musiałem coś robić, byłem aktywny, chciałbym założyć własny interes, sporządzić biznesplan, wykalkulować zyski i straty, żeby mieć satysfakcję oraz zapewnić odpowiedni byt rodzinie. To wymaga czasu i chłodnej oceny z różnych stron. A TERAZ? zastój, bezradność i wymuszona bezczynność, duszę się, żeby nie powiedzieć, że cofam się w rozwoju. I tak codziennie kiedy mam wolne. Póki nie wyrośnie pewnie tak będzie ale wiem, że to mój syn i kocham go. Powiedzcie mi czy ja jestem wyrodnym ojcem przez to? Czy wszystkie samce tak mają? Nie mam nikogo wśród znajomych w takiej sytuacji, a już na pewno, żeby z nimi o tym porozmawiać.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 lis 2012, 16:36

Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

Avatar użytkownika
przez agusiaww 06 lis 2012, 18:30
polargol, wyglada na to, ze nie byles przygotowany do roli ojca. Moze myslales, ze jestes ale nie wiazales tego z taka odpowiedzialnoscia i obowiazkami. Skoro dziecko ma juz ponad rok, a Wy obydwoje pracujecie, pomysl moze nad zlobkiem, albo niania na kilka godzin. To bylaby raczej niewielka oplata, a za to mialbys i czas dla siebie i pozniej chetniej tez bys sie zajmowal dzieckiem. Natomiast tak na poczatku jest, ze czlowiek czuje jakby stracil wlasne zycie, wlasne ja, bo jest rutyna i ta sama powtarzalnosc cyklu z dzieckiem. Dlatego m.in zawody w ktorych ludzie pracuja z dziecmi sa dosc stresowe, bo czlowiek jest ciagle w pozycji gotowosci. Niestety, ale pora sobie uswiadomic, ze zycie z dzieckiem nie jest wylacznie pasmem radosci, ale glownie rutyna i polega na odpowiedzialnosci. DLatego, jak wyzej napisalam, trzeba wygospodarowac czas dla siebie. Takze w weekendy sprobuj ze dajmy na to jedna sobote spedzasz sam, druga zona, a niedziele razem wspolnie rodzinnie. W tym czasie jak Ty masz sobote wolna to zona sie zajmuje dzieckiem itd. Mozna to sie wypracowac, tym bardziej jak piszesz, ze z zona sie dogadujesz:) Nie jestes wyrodnym ojcem, tylko chcesz miec czas i dla siebie, wlasna przestrzen. To normalne. I da sie to pogodzic.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

przez bedzie.dobrze 06 lis 2012, 19:02
witaj w świecie kobiet..'fajnie' co nie? :?
bedzie.dobrze
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

przez polargol 08 lis 2012, 13:29
bedzie.dobrze a wiesz jaki jest świat mężczyzn? Kobieta może ma i obowiązki domowe, ciężkie. Ale to facet ma narzuconą kulturową odpowiedzialność za swoją rodzinę. Jak sama kobieta z dzieckiem nie ma pracy to raczej się ją żałuje. Gorzej gdy rodzina gdzie facet nie ma pracy ciężko przędzie. Wtedy to on jest nieudacznikiem. Ale to już poza tematem.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 lis 2012, 16:36

Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 lis 2012, 14:05
Ale to facet ma narzuconą kulturową odpowiedzialność za swoją rodzinę.

ta ...szczegolnie faceci zostawiajacy rodzine i uchylajacy sie od alimentow
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

przez bedzie.dobrze 08 lis 2012, 16:14
polargol, no ale zyjemy w XXI wieku..odchodzi sie od patriarchalizmu. Poza tym Twoja żona tez pracuje i zajmuje sie dzieckiem..a może tez ma wieksze ambicje, jakies plany zwiazane z kariera zawodowa? Zastanawiales sie nad tym? Zdecydowaliscie sie na dziecko..jest Ono tak samo Twojej zony jak i Twoje..trzeba zacisnac zeby i nie bac sie tej odpowiedzialnosci jaka niewatpliwie jest zajmowanie sie dzieckiem. A to,ze sie wkurzasz to rzecz ludzka..:) Dasz sobie rade:)
bedzie.dobrze
Offline

Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

przez intel 08 lis 2012, 16:41
Candy14 napisał(a):
Ale to facet ma narzuconą kulturową odpowiedzialność za swoją rodzinę.

ta ...szczegolnie faceci zostawiajacy rodzine i uchylajacy sie od alimentow



A może tacy faceci zostawiają rodzinę bo ich rogi nie pozwalają już im zmieścić się w rodzinnym gniazdku?
intel
Offline

Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 lis 2012, 16:44
intel, 150 tysiecy rogaczy? Bo tyle bylo w 2010

Zreszta co to za powod... zone mozna zmienic ..ojcem jest sie na cale zycie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

przez intel 08 lis 2012, 21:52
Ty nie masz złudzeń co do facetów ,a ja co do Kobiet....
Coś nasz łączy :D :D :D
intel
Offline

Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

Avatar użytkownika
przez tahela 08 lis 2012, 22:02
faceci maja narzucane obowiązki wobec rodziny akurat. facet jak sie nie zajmuje dzieckiem to ma prawo akobieta to wyrodna matka w polskim społeczństwie odrazu, facet jak nie płaci alimentów to ten biedny a jak kobieta da dziecko ojcu i sama bedzie wekeendowa mama to jaka ona niedobra a on taki dobry i zachwyty, kobiety tez to frustruje tylko musza bo czest jak one to zosatwia to kto sie zamie dzieckiem, Ciebie to frustruje i dobrze masz dziecko to Twoj obowiazek a wy byście chcieli zeby kobiety i praowały i jeszcze sprzątały i zajmowały sie domem i was wsdpierały bo wy sie musicie bidoki rozwijać, jak noweczesne podejscie too sie trzeba dzielic na pól obowiazkami a sie załoze ze jak jesteście oboje w domu to zona sie dzieckiem zajmuje bo to jej obowiazek jak to ująłes i jestes sfrustrowany, chciał sie dziecko to sie nim zajmuj i nie biado, bo twój naturlany obowiazek jako ojca tak samo jak matki
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 lis 2012, 22:07
facet jak sie nie zajmuje dzieckiem to ma prawo akobieta to wyrodna matka w polskim społeczństwie odrazu, facet jak nie płaci alimentów to ten biedny a jak kobieta da dziecko ojcu i sama bedzie wekeendowa mama to jaka ona niedobra a on taki dobry i zachwyty,

Zauwaz , ze najbardziej krytykuja te matki inne kobiety...
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 08 lis 2012, 22:20
dobrze że ja nie zostanę nigdy tatą doszły by mi kolejne frustracje.
A za niepłacenie alimentów grozi paka ale pewnie często to jest nierespektowane bo tatusiowe jakoś się zawsze wykręcą.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

przez intel 09 lis 2012, 09:23
Candy14 napisał(a):intel, 150 tysiecy rogaczy? Bo tyle bylo w 2010

Zreszta co to za powod... zone mozna zmienic ..ojcem jest sie na cale zycie



Istnieją kłamstwa, większe kłamstwa i....statystyki.
Statystyka , ktorą się posłużyłaś to nic innego, jak tylko wyliczenie ilu facetów musi płacić alimenty.
Zważywszy na to , że 99 % rozwodów kończy się przyznaniem opieki nad dzieckiem matce i zasądzeniu alimentow na jej rzecz , takie statystyki niczego nie dowodzą.
Ileż razy rozwody są spowodowane zbytnią integracją żony w środowisku swojej pracy?
Ale o tym nikt nie mówi, ponieważ nie ujmują tego żadne statystyki.
Rozwiązłość kobiet nie jest statystycznie policzalna , natomiast ilośc zasądzonych alimentów facetom już tak, co daje bardzo stronniczy i fałszywy obraz sytuacji.
intel
Offline

Dziecko w małżeństwie - "frustracje" młodego taty

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 lis 2012, 11:34
Statystyka , ktorą się posłużyłaś to nic innego, jak tylko wyliczenie ilu facetów musi płacić alimenty.

no o tym mowie przeciez.. jest 150 000 facetow uchylajacych sie od placenia alimentow
Zważywszy na to , że 99 % rozwodów kończy się przyznaniem opieki nad dzieckiem matce i zasądzeniu alimentow na jej rzecz , takie statystyki niczego nie dowodzą.

dowodza ze tylu facetow powinno lozyc na swoje dziecko

Rozwiązłość kobiet nie jest statystycznie policzalna , natomiast ilośc zasądzonych alimentów facetom już tak,

eeee... nie wierze ze facet ktorego zdradzila zona nie wniesie o rozwod z jej winy wiec da sie to policzyc.

Ja co prawda wnioslam za porozumieniem stron chociaz mnie maz zdradzil bo mialam gdzies alimenty
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do