Prosze o porade

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Prosze o porade

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 paź 2012, 23:29
nieszczesliwa112, Ty to masz tak ze 12 lat i sie nudzisz co?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Prosze o porade

przez vifi 29 paź 2012, 23:30
Porozmawiaj z nim więcej o tym. Chyba jesteście już dorośli (albo prawie dorośli). Czy to na pewno zazdrość? Co jest w tym złego że inni też będą widzieć że jesteś piękna. Niech jemu zazdroszczą. Może boi się że go opuścisz kiedy będziesz miała lepszych kandydatów? Porozmawiaj z nim o tym. Co go w tym denerwuje. Zamykanie dziewczyny w świecie własnych wpływów jest brakiem szacunku dla niej. Może u niego powodują to jakieś inne problemy, ale przecież jesteś z nim dlatego że chcesz jego a nie inne osoby, którym też się możesz podobać.
To nie jest naturalne że mężczyźnie przeszkadza że jego dziewczyna jest ładna, zwłaszcza że jak piszesz problem nie leży w ubiorze. Przecież nie przebierzesz się za niedźwiedzia.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Prosze o porade

przez Variable 29 paź 2012, 23:35
Albo prowokacja, albo mamy do czynienia z dwójką dorosłych zachowujacych się jak nastolatki. Candy14, co o tym sądzisz?
Variable
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Prosze o porade

przez nieszczesliwa112 29 paź 2012, 23:36
A jakie jest zachowywanie sie "jak dorosli"? Bo dla mnie np dziecinne sa problemy typu "jak rzucic palenie". To pewnego rodzaju wzglednosc, ktora nalezy zaakceptowac a nie kazdego, kto mysli niekonformistycznie nazywac dzieciakiem:)
Posty
13
Dołączył(a)
29 paź 2012, 21:36

Prosze o porade

przez Variable 29 paź 2012, 23:41
Musisz robić tak żebyś czula sie dobrze w swoim ciele i sama ze sobą, a nie sprawanie przyjemnosci facetowi bo jemu nie odpowiada to jak sie ubierasz bo ma jazdy, że ktos cię poderwie. Jak juz napisałam ma niską samoocene i się boi, że cie straci przy pierwszej lepszej okazji. Powienien byc dumny z tego, gdy ktoś na ciebie spojrzy
Variable
Offline

Prosze o porade

przez nieszczesliwa112 29 paź 2012, 23:46
Masz zupelna racje. Jednak on robi dla mnie bardzo bardzo wiele, bardzo sie stara, dlatego czuje sie w obowiazku mu odplacic w pewien sposob. A nie powiedziec - glupoty myslisz idz i dalej pracuj na mnie. To jest przeciez zle. I zgadzam sie - to jest glupie i naprawde chore, ze on tak mysli, ale po prostu nie moge mu tak tego powiedziec.
Posty
13
Dołączył(a)
29 paź 2012, 21:36

Prosze o porade

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 paź 2012, 23:49
Jezeli robisz wszystko tylko po to, zeby sprawic radosc facetowi to wspolczuje przede wszystkim Tobie. Skoro Ci odpowiada taka sytuacja, ze on na Ciebie pracuje a w zamian ma niewolnice i nakazuje Ci czy masz chudnac czy myc zeby o 8 czy o 9 a TY sie zgadasz, to sama sie na to zgodzilas. Albo wypracujecie wspolne zasady w zwiazku, albo nadal podporzadkuj swoje zycie i zacznij tyc, bo jak zaproponujesz wizyte u psychologa facet tez sie moze poczuc smutny i trzeba bedzie odwolac. Wszystko aby wladca byl zadowolony :shock:
Ostatnio edytowano 29 paź 2012, 23:50 przez agusiaww, łącznie edytowano 1 raz
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Prosze o porade

przez Variable 29 paź 2012, 23:49
Musisz mu delikatnie wytlumaczyc jak widzisz jego zachowanie

-- 29 paź 2012, 23:50 --

agusiaww, świetnie napisane :great:
Variable
Offline

Prosze o porade

przez nieszczesliwa112 29 paź 2012, 23:54
@agusiaww nie rozumiesz. To pierwszy taki przypadek. normalnie mnie z niczym nie ograniczal i nie ogranicza. nie wymusza tego na mnie ,sama tego chce. Zrozum, ze on robi dokladnie to samo dla mnie, tez sie poswieca, robi praktycznie wszystko pode mnie, zeby mi bylo lepiej. np porzucil studia 5 lat temu, ktore bardzo chcial ukonczyc po to, zebym ja mogla zrobic doktorat. To taki najwiekszy przyklad bo normalnie jest ich wiecej, ale mniej wartosciowych.
Posty
13
Dołączył(a)
29 paź 2012, 21:36

Prosze o porade

Avatar użytkownika
przez agusiaww 30 paź 2012, 00:00
nieszczesliwa112, doktorat zrobilas w wieku 24 lat? Rany, to u Ciebie poszlo ekspresowo. :mrgreen: A zwiazek to nie Kosciol, ze polega na poswiecaniu sie tylko na wspolpracy.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Prosze o porade

przez nieszczesliwa112 30 paź 2012, 00:01
Cos nie umiesz czytac. Po to, zebym mogla. Mogla - w przyslosci poswiecic sie nauce, co teraz ciagle robie. Zamiast szukac powodow do szydzenia, pomysl, zanim napiszesz.
I widze, ze masz chore podejscie, bo ja uwazam zwiazek za szereg poswiecen a nie wspolprace.
Zwiazek o ktorym mowisz nie ma zadnego sensu, to po prostu bycie z kims dla wlasnych korzysci. Tak robia tylko ludzie bez serca :) albo bez marzen, zamknieci w konformistycznym swiatopogladzie, czesto bez podstaw moralnych, uprawiajac stosunek bez slubu. Tylko p oto, zeby bylo milo. Czy jak spojrzysz na to z boku - to czy to nie jest zalosne?
Posty
13
Dołączył(a)
29 paź 2012, 21:36

Prosze o porade

Avatar użytkownika
przez agusiaww 30 paź 2012, 00:06
nieszczesliwa112, zalosne to jest wlasnie wymaganie od drugiej osoby by wylacznie sie podporzadkowala tej drugiej :) A kolezanko jezeli mowisz o doktoracie, jako wielce uczona to pisz ze otworzylas przewod doktorski bo przewod a doktorat to jest roznica, moze dla Ciebie nieistotna ale dla naukowcow jak najbardziej :mrgreen:
I podsumowujac: skoro Ci taka sytuacja odpowiada, to sie zbrzydz i nie bedzie problemu, rozumiesz poswiec sie i przytyj :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Prosze o porade

przez nieszczesliwa112 30 paź 2012, 00:09
Alez jeszcze nei otworzylam. Zamierzam zrobic doktorat, a raczej dwa. Co jest zalosnego w poswieceniu? To, ze nie oczekujemy, ze bedziemy szczesliwi, a ze uczynimy kogos innego szczesliwym? Jesli to jest zalosne, to nie pisze wiecej na ten temat bo dalsza rozmowa nie ma sensu ;-).
A Ty albo jesets glupia albo robisz t ocelowo, zeby mnie wkurzyc. Juz napisalam, ze to nie jest rozwaizaniem bo problem lezy w jego psychice a nie we mnie. I to nie bedzie rozwiazanie problemu a unikniecie go.
Ostatnio edytowano 30 paź 2012, 00:10 przez nieszczesliwa112, łącznie edytowano 1 raz
Posty
13
Dołączył(a)
29 paź 2012, 21:36

Prosze o porade

Avatar użytkownika
przez tahela 30 paź 2012, 00:09
agusiaww,
no tak,ale on te studia porzucił 5 lat temu zeby mogła zrobic doktorat , a jesli to było 5 lat temu to miał 19 i szła na studia dopiero a nie otwierała przewód doktorski ;) ;) ;) :?
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do