w krzywym zwierciadle

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

w krzywym zwierciadle

Avatar użytkownika
przez stracony 28 paź 2012, 00:08
Gdy "zło konieczne" okazuje się darem od losu, którego nie potrafiłem odpowiednio docenić. Coś jak ślepej kurze ziarno, którym się posiliła ale nie doceniła swojego sukcesu.
Oczywiście ten wątek jest w dobrym dziale.
Zastanówcie się czy to co Was spotyka w związkach nie jest odpowiedzią na Waszą postawę. Nie zawsze chcemy źle, ale źle wychodzi.
Takie jest życie i wciąż powielamy te same błędy. Może dlatego,że jesteśmy jednak inni. Może przesadziłem, raczej ja jestem inny. Inny niż inni.
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

w krzywym zwierciadle

Avatar użytkownika
przez Vian 28 paź 2012, 00:31
Nie rozumiem tematu.
Czy ktoś mógłby mi go wyjaśnić?
Będę dźwięczna.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

w krzywym zwierciadle

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 28 paź 2012, 00:36
Vian, Ja też nie :roll: Chyba tylko stracony, może nas oświecić.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

w krzywym zwierciadle

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 28 paź 2012, 00:46
Powietrzny Kowal, A Ty? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

w krzywym zwierciadle

Avatar użytkownika
przez stracony 28 paź 2012, 11:44
Powietrzny Kowal, Trafiłeś :)
Vian, w związku było mi źle ale nic nie robiłem by to zmienić. Teraz jest mi gorzej i dopiero teraz widzę dlaczego było nam źle. Dobrze się stało, że to już po wszystkim bo byłoby dalej źle. No a tak otworzyły się dla nas nowe szanse. Tyle, że jak się okazuje to ja byłem tym zgniłym jabłkiem.
Pewnie dalej ciężko to strawić, cóż jestem mistrzem komplikacji.
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do