Gdzie zaczyna się zdrada?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Gdzie zaczyna się zdrada?

Avatar użytkownika
przez Vian 26 paź 2012, 12:33
Widziałam masę ludzi, którzy zachowywali się wrednie, egoistycznie, wymieniali "na lepszy model" jak tylko ten się pojawił na horyzoncie, manipulowali i oszukiwali i wiesz co? Przy bliższym przyjrzeniu się z każdą taką osobą było coś nie tak - a to był wykorzystany w kilku poprzednich związkach, a to ma toksycznych rodziców, a to coś tam. Nie kupuję, że ludzie rodzą się predestynowani do bycia sukinsynem albo aniołkiem.

Ja z natury jestem szczera, lojalna, wyznaję zasadę "nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe" i mam dość rozwinięte poczucie sprawiedliwości, czyli powinnam być aniołkiem, a milion razy zachowałam się jak wredna suka i spora część moich rozstań była jednak z wielkim bum i obustronną awanturą.

Mało co jest czarno - białe, a ludzie nie rodzą się z rogami albo skrzydełkami.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Gdzie zaczyna się zdrada?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 26 paź 2012, 12:48
Gdzie zaczyna się zdrada? Nie ma chyba sztywnych granic, bo każdy związek sam ustala i negocjuje, gdzie zaczyna się zdrada. Dla jednych zdradą będzie pożądliwe spojrzenie w kierunku jakiejś innej kobiety/innego mężczyzny, dla jeszcze innych - oglądanie w tajemnicy filmów pornograficznych, a dla niektórych - stosunek seksualny z kimś innym, zdrada fizyczna. Wiadomo, że raczej żaden ze związków nie siada i nie prowadzi rozmów w stylu: Wiesz, kochanie, to uznajemy za zdradę, a tego już nie. Raczej takie "negocjacje" odbywają się jakoś "przy okazji" bycia ze sobą, czasem są wyartykułowane nie wprost, ale każda ze stron zdaje sobie sprawę, na co może sobie pozwolić, a co już będzie świadczyło o nadużyciu zaufania partnera.

Ktoś napisał, że zdrada rozpoczyna się wraz z kłamstwem. Coś w tym jest. Ja jednak chyba skłoniłabym się do tego, że zdrada rozpoczyna się w głowie, kiedy zamiar zdrady kiełkuje stopniowo w umyśle. Na początku nawet można tego tak nie odczuwać jako "zamiar zdrady". Nasz umysł potrafi to sobie "fajnie" zracjonalizować - po prostu chcę się przecież spotkać z interesującym facetem, on jest taki inteligentny, intrygujący, dowcipny. To przecież nic takiego. Niewątpliwie jednak zdrada w sposób nierozerwalny wiąże się z kłamstwem. Kiedy ktoś się dopuści zdrady, zapętla się coraz bardziej w oszustwach. Raczej rzadko kiedy osoba zdradzająca idzie do partnera i mówi wprost: Wiesz, skarbie, zdradziłam/zdradziłem cię. Raczej o przykrej prawdzie dowiadujemy się później, kiedy kłamstwa wychodzą na jaw.
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Gdzie zaczyna się zdrada?

Avatar użytkownika
przez Vian 26 paź 2012, 13:27
ekspert_abcZdrowie napisał(a):Na początku nawet można tego tak nie odczuwać jako "zamiar zdrady". Nasz umysł potrafi to sobie "fajnie" zracjonalizować - po prostu chcę się przecież spotkać z interesującym facetem, on jest taki inteligentny, intrygujący, dowcipny. To przecież nic takiego.

Troszkę to zabrzmiało jak "uważajcie na/profilaktycznie unikajcie spotkań z interesującymi, inteligentnymi, dowcipnymi facetami/kobietami, bo może tak naprawdę chcecie zdrady". Chyba nie o to chodziło... prawda..?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Gdzie zaczyna się zdrada?

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 paź 2012, 13:30
A dlaczego miałabym nie ufać? Nie ufam kiedy ktoś mnie okłamuje,

Fakt odkrywanie klamstw rodzi nieufnosc ale przyznanie sie do zdrady nie daje gwarancji, ze to sie nie powtorzy i nie jest mydleniem oczu "nie oklamuje Cie. jestem z toba szczery" . Chociaz wszystko zalezy jakie wnioski wyciagnelo sie z tego bledu. Przychylam sie do dawania szansy ..ale tylko jednej.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Gdzie zaczyna się zdrada?

przez Pitu 26 paź 2012, 13:40
Znam inne pojęcie zdrady. Zdrada jest wtedy kiedy mąż opuści żonę. Jak się można domyśleć ,takie stwierdzenie krąży tylko wśród facetów.
Pitu
Offline

Gdzie zaczyna się zdrada?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 26 paź 2012, 13:43
Vian napisał(a):
ekspert_abcZdrowie napisał(a):Na początku nawet można tego tak nie odczuwać jako "zamiar zdrady". Nasz umysł potrafi to sobie "fajnie" zracjonalizować - po prostu chcę się przecież spotkać z interesującym facetem, on jest taki inteligentny, intrygujący, dowcipny. To przecież nic takiego.

Troszkę to zabrzmiało jak "uważajcie na/profilaktycznie unikajcie spotkań z interesującymi, inteligentnymi, dowcipnymi facetami/kobietami, bo może tak naprawdę chcecie zdrady". Chyba nie o to chodziło... prawda..?

Nie, nie o to chodziło... Chodziło mi o zwrócenie uwagi na mechanizmy obronne, jakimi się kierujemy i jakich używamy, żeby sobie samemu zracjonalizować zdradę, poprzesuwać granice zdrady. Nie mam nic przeciwko spotkaniom z interesującymi, inteligentnymi, dowcipnymi facetami czy kobietami :D Liczę, że ludzie będą wiedzieli, jak zinterpretować moje słowa. Wierzę w inteligencję ludzi ;)
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Gdzie zaczyna się zdrada?

Avatar użytkownika
przez Vian 26 paź 2012, 13:59
Liczę, że ludzie będą wiedzieli, jak zinterpretować moje słowa. Wierzę w inteligencję ludzi ;)

Ja się uczepiłam, bo nie dalej jak 2 dni temu miałam na ten temat dyskusję ze swoją znajomą, która swojemu świeżo upieczonemu mężowi zabroniła się spotykać z koleżanką ze studiów motywując to tym, że "każdy skok w bok się od czegoś zaczyna" i upierając się, że jak nie będzie miał okazji to nie zdradzi.

Ergo wiesz... punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. ;-)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Gdzie zaczyna się zdrada?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 paź 2012, 14:14
kiedy trafisz na kogos kogo bedziesz kochac tak naprawde to nawet do glowy nie przyjdzie Ci zeby flirtowac z innymi , nie bedziesz miala na to ochoty bo wszystko czego Ci potrzeba bedziesz miala w domu

Hmm... Utopia. Wydaje mi się, że prędzej czy później człowiek jest spragniony czegoś nowego... Stąd między innymi biorą się zdrady... Można się oczywiście kontrolować, ale myśl pojawi się tak czy inaczej. To tak samo jakbyś powiedziała, że meżczyzna w szczęśliwym związku nigdy nie sięgnie po pornografię.

No własnie, to mój problem niestety w każdym długotrwałym związku. Długotrwały to dla mnie 2 lata i dłużej. Czy może ktoś ma jakiś patent, żeby związek się nie "wypalił" ? Bo jak mówił mój znajomy "Po 10 latach małżeństwa seks z żona to już kazirodztwo".
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Gdzie zaczyna się zdrada?

przez shinobi 26 paź 2012, 14:29
Czy może ktoś ma jakiś patent, żeby związek się nie "wypalił" ?


Jestem w związku ponad 7 lat i jeszcze się nie wypalił. Wprawdzie nie mamy już motyli w brzuchu i jesteśmy czymś na kształt "starego malżeństwa", ale w życiu chyba nie chodzi tylko o szybkie uniesienia, więc stabilne uczucie też może być fajne.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Gdzie zaczyna się zdrada?

Avatar użytkownika
przez Vian 26 paź 2012, 14:41
Związków nie wypala czas tylko rutyna.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Gdzie zaczyna się zdrada?

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 paź 2012, 14:45
Ja jak na razie niecale 4 ale jest dobrze :D Nie tak jak na poczatku..moim zdaniem lepiej.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Gdzie zaczyna się zdrada?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 paź 2012, 15:08
Chodzi mi o "wypalanie się" nie w sferze uczuciowej, tylko cielesnej. Fakt, że rutyna zabija namiętność. Ale ile czasu można wypróbowywać nowe rzeczy ? rok, dwa , trzy ? potem też przestają być nowe, nierutynowe ... o zgrozo, same zaczynają być rutyną ! A partner zaczyna budzić takie same "namiętności" jak ulubiony pluszak zabierany do łóżka, bez którego trudno zasnąć i najmilej sie przytulić :roll: ale to z czasem przestaje wystarczać heh
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Gdzie zaczyna się zdrada?

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 paź 2012, 15:15
Chodzi mi o "wypalanie się" nie w sferze uczuciowej, tylko cielesnej.

Ja sie i tu nie wypalilam...jeszcze. Partner wciaz mnie pociaga..ale to moze dlatego, ze jestesmy ze soba jakies 3-4 noce w tygodniu.. w pozostale osobno
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Gdzie zaczyna się zdrada?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 paź 2012, 15:19
Candy14, Twoje małżeństwo chyba trochę trwało, tam było to "wypalenie" ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do