Ciągłe wahania o miejsce w życiu

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Ciągłe wahania o miejsce w życiu

Avatar użytkownika
przez Vian 24 paź 2012, 07:14
Ja tam na razie żadnych podstaw do stwierdzania zaburzeń nei widzę, widzę babkę nieszczęśliwą w życiu, bo nie robi tego, co sprawia jej przyjemność.

No dobra, a wiesz, co by sprawiło?
Może po prostu "zastanów się co lubisz robić i zacznij to robić"?
Chcesz może iść na studia, do jakiejś konkretnej pracy, zająć się tym czy innym hobby? Może zanim odejdziesz od męża spróbuj w tę stronę, jak to nie pomoże i wewnętrznie będziesz czuła, że problem jest w tym, że wybrałaś złego faceta, w związku z którym nie czujesz się szczęśliwa, to zmienić go zawsze zdążysz.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Ciągłe wahania o miejsce w życiu

przez betty_boo 24 paź 2012, 07:40
mi się wydaje że czujesz się niespełniona i że ma to związek z Twoim mężem (nie kochasz go?...), ale przeraża Cię myśl o zmianach i podjęciu decyzji.

przynajmniej ja tak miałam - i tak interpretuję Twoją sytuację.

w swoim życiu czujesz się "nie u siebie" ale jest dobrze bo zaczęło Ci to chyba na tyle przeszkadzać że czuję że pójdą za tym zmiany, całkiem możliwe że duże.weźmiesz stery w swoje ręce.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Ciągłe wahania o miejsce w życiu

przez ZłaKobieta 24 paź 2012, 12:32
Kika7 napisał(a):Czy masz zdiagnozowane jakieś zaburzenie przez psychiatrę ?
Czy chodziłaś na psychoterapię ?

-- 23 paź 2012, 21:40 --

Czy masz jakieś zdiagnozowane zaburzenia, nerwicę, itp. ?
Czy chodziłaś na psychoterapię?

Jakie miałaś dzieciństwo ?
Jakie są twoje relacje z rodzicami, rodzeństwem ?

Ponad pół roku chodziłam do psychiatry ale to było leczenie depresji głównie lekami. To było związane z lekami w pracy nie z tym jak się czuje teraz.

z rodzeństwem mamy dobry kontakt mimo tego że nie utrzymujemy zbytnich relacji. Każdy wie że może na siebie liczyć ale też każdy z nas ma swoje życie.
Dzieciństwo bez ojca bo mama od niego odeszła. Kontaktu nie chce z nim mieć.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 18:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ciągłe wahania o miejsce w życiu

Avatar użytkownika
przez bittersweet 24 paź 2012, 14:29
Kika7 napisał(a):Złakobieta, "ucieczka od wszystkiego" to rozwiązanie problemu tylko na chwilę.

Dlaczego nie jesteś sobą, dlaczego musisz grać jakieś role niż być sobą ?
Okłamujesz nie tylko innych - a przede wszystkim samą siebie.

naprawdę nie znam odpowiedzi
[/quote]
Znasz odpowiedź, tylko sie jej boisz.... dlatego ją wypierasz 8)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Ciągłe wahania o miejsce w życiu

przez ZłaKobieta 24 paź 2012, 15:47
Vian napisał(a):Ja tam na razie żadnych podstaw do stwierdzania zaburzeń nei widzę, widzę babkę nieszczęśliwą w życiu, bo nie robi tego, co sprawia jej przyjemność.

No dobra, a wiesz, co by sprawiło?
Może po prostu "zastanów się co lubisz robić i zacznij to robić"?
Chcesz może iść na studia, do jakiejś konkretnej pracy, zająć się tym czy innym hobby? Może zanim odejdziesz od męża spróbuj w tę stronę, jak to nie pomoże i wewnętrznie będziesz czuła, że problem jest w tym, że wybrałaś złego faceta, w związku z którym nie czujesz się szczęśliwa, to zmienić go zawsze zdążysz.


Od lat wytykam sobie czemu nie zajęłam się tańcem, ale teraz sama ie wiem czy nie jest za późno, choć czasami twierdzę zeby zacząć chociaż dla przyjemności...

Odnoszę takie wrażenie, że zmarnuje sobie żcie w tym związku, ale może że już zmarnowała, że wszystko już za mną i nic sensownego przede mną, do tego jak patrze na otaczających mnie ludzi to dopada mnie smutek i pytanie a czego nie ja tak mam? A przecież oni też mają problemy, których chyba nie chce zauważać...

-- 24 paź 2012, 15:50 --

betty_boo napisał(a):mi się wydaje że czujesz się niespełniona i że ma to związek z Twoim mężem (nie kochasz go?...), ale przeraża Cię myśl o zmianach i podjęciu decyzji.

przynajmniej ja tak miałam - i tak interpretuję Twoją sytuację.

w swoim życiu czujesz się "nie u siebie" ale jest dobrze bo zaczęło Ci to chyba na tyle przeszkadzać że czuję że pójdą za tym zmiany, całkiem możliwe że duże.weźmiesz stery w swoje ręce.


Właśnie to uczucie do męża to pewnie miłość i to mnie tylko przy nim trzyma, chociaż tak naprawdę to może obawa przed zaczynaniem wszystkiego od nowa też tu się wdziera, jednym słowem strach.
Często z nim ostatnio rozmawiam, że nie jestem szczęśliwa, on to chce bardzo zmienić, ale ja nawet nie potrafie mu wytłumaczyć o co mi chodzi, jakoś nie umiem wyrazić siedzących we mnie uczuć i emocji...

-- 24 paź 2012, 15:52 --

Znasz odpowiedź, tylko sie jej boisz.... dlatego ją wypierasz 8)


może, mam przeczucie że i tak nie będzie dobrze, jak nie za rok to za dwa to się pogłębi... takie uśmiechanie się na siłę...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 18:12

Ciągłe wahania o miejsce w życiu

przez betty_boo 24 paź 2012, 18:54
a czemu wzięłaś taki nick??
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Ciągłe wahania o miejsce w życiu

Avatar użytkownika
przez pysiunia 24 paź 2012, 19:08
ZłaKobieta, Rozmawiaj z mężem jak najczęściej. Poznajecie się w ten sposób. On zrozumie, co Cię "gryzie", a Ty po rozmowie poczujesz się lżej .

Ja też byłam taka jak Ty przez długie lata - nie myślałam o sobie - TYLKO pomagałam, zadowalałam innych.
Często robiłam coś, co "wypadało", a nie dlatego, że tak chciałam. Uszczęśliwiałam innych - raniąc siebie.

Myślę, że wynikało to z faktu, że nie doświadczyłam miłości i poczucia bezpieczeństwa w dzieciństwie /było ono jednym koszmarem - "dzięki" rodzicom/.
Wydawało mi się, że na miłość trzeba sobie zasłużyć.

ZłaKobieta, dobrze byłoby, gdybyś o swoich problemach porozmawiała z dobrym psychologiem.
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Ciągłe wahania o miejsce w życiu

przez ZłaKobieta 24 paź 2012, 19:18
betty_boo napisał(a):a czemu wzięłaś taki nick??


Bo jestem świadoma że popełniłam błąd, może trzeba było wybrać nick ZłaŻona

-- 24 paź 2012, 19:21 --

Kika7 napisał(a):ZłaKobieta, Rozmawiaj z mężem jak najczęściej. Poznajecie się w ten sposób. On zrozumie, co Cię "gryzie", a Ty po rozmowie poczujesz się lżej .

Ja też byłam taka jak Ty przez długie lata - nie myślałam o sobie - TYLKO pomagałam, zadowalałam innych.
Często robiłam coś, co "wypadało", a nie dlatego, że tak chciałam. Uszczęśliwiałam innych - raniąc siebie.

Myślę, że wynikało to z faktu, że nie doświadczyłam miłości i poczucia bezpieczeństwa w dzieciństwie /było ono jednym koszmarem - "dzięki" rodzicom/.
Wydawało mi się, że na miłość trzeba sobie zasłużyć.

ZłaKobieta, dobrze byłoby, gdybyś o swoich problemach porozmawiała z dobrym psychologiem.


Przytakiwałam na wszystko bo wypadało przez 9-10 lat ale od kilku miesięcy staram sie mówić mężowi co mi nie pasuje, mam jednak blokady i czasem jest ciezko mi to powiedziec bo wiem ze on zrozumie to w swoj sposob lub go zranie, poza tym zaraz pojawiaja sie u mnie napady placzu i nie daje rady, czuje sie winna wsystkiego. Powiedzialam mezowi ze nie tak sobie wyobrazalam malzenstwo i ze wszytsko do tej pory robilam na sile, ale nie wiem czy zrozumial, bo zaczal mi mowic ze musimy cos zmienic itp wogóle nie wzial pod uwage tego ze mogalbym odejsc...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 18:12

Ciągłe wahania o miejsce w życiu

przez betty_boo 24 paź 2012, 19:41
mi się wydaje że chcesz od niego odejść tylko się boisz.

i wcale z tego powodu nie jesteś ani nie będziesz "zła"!

jak długo jesteście po ślubie/
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Ciągłe wahania o miejsce w życiu

przez ZłaKobieta 24 paź 2012, 20:38
zalegalizowaliśmy nasz związek niedawno, ale jesteśmy razem 10 lat, w tym mieszkamy od 6 lat
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 18:12

Ciągłe wahania o miejsce w życiu

Avatar użytkownika
przez Vian 24 paź 2012, 20:50
ZłaKobieta, czego Ty chcesz?
Chcesz odejść od męża?
Chcesz zostać?
Chcesz zostać ale coś zmienić?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Ciągłe wahania o miejsce w życiu

Avatar użytkownika
przez bittersweet 24 paź 2012, 20:57
Przytakiwałam na wszystko bo wypadało przez 9-10 lat ale od kilku miesięcy staram sie mówić mężowi co mi nie pasuje, mam jednak blokady i czasem jest ciezko mi to powiedziec bo wiem ze on zrozumie to w swoj sposob lub go zranie, poza tym zaraz pojawiaja sie u mnie napady placzu i nie daje rady, czuje sie winna wsystkiego. Powiedzialam mezowi ze nie tak sobie wyobrazalam malzenstwo i ze wszytsko do tej pory robilam na sile, ale nie wiem czy zrozumial, bo zaczal mi mowic ze musimy cos zmienic itp wogóle nie wzial pod uwage tego ze mogalbym odejsc...

Tak sie kończy przytakiwanie i mówienie tego co inni chcą usłyszeć. Gdybyś od poczatku była asertywna to na bieżąco byście przerabiali wszystkie problemy i dochodzili do kompromisów. A tak przez 10 lat wszystko narosło i nic dziwnego czujesz się przytłoczona i chcesz odejść. Dlatego trzeba wyrażac siebie i realizowac swoje potrzeby, inaczej frustracja narasta i prędzej czy później następuje wybuch, wielka rozpierducha :!:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Ciągłe wahania o miejsce w życiu

przez ZłaKobieta 24 paź 2012, 20:59
Chcę nauczyć się walczyć o swoje, mówić o problemach, żyć pełnią życia i być szczęśliwa z mężem, dopiero kiedy sie to nie uda rozważam odejście, nie wiem czy to dobra decyzja, ale innego scenariusza sobie nie mogę wyobrazić na dzień dzisiejszy

-- 24 paź 2012, 21:01 --

cudak napisał(a):
Przytakiwałam na wszystko bo wypadało przez 9-10 lat ale od kilku miesięcy staram sie mówić mężowi co mi nie pasuje, mam jednak blokady i czasem jest ciezko mi to powiedziec bo wiem ze on zrozumie to w swoj sposob lub go zranie, poza tym zaraz pojawiaja sie u mnie napady placzu i nie daje rady, czuje sie winna wsystkiego. Powiedzialam mezowi ze nie tak sobie wyobrazalam malzenstwo i ze wszytsko do tej pory robilam na sile, ale nie wiem czy zrozumial, bo zaczal mi mowic ze musimy cos zmienic itp wogóle nie wzial pod uwage tego ze mogalbym odejsc...

Tak sie kończy przytakiwanie i mówienie tego co inni chcą usłyszeć. Gdybyś od poczatku była asertywna to na bieżąco byście przerabiali wszystkie problemy i dochodzili do kompromisów. A tak przez 10 lat wszystko narosło i nic dziwnego czujesz się przytłoczona i chcesz odejść. Dlatego trzeba wyrażac siebie i realizowac swoje potrzeby, inaczej frustracja narasta i prędzej czy później następuje wybuch, wielka rozpierducha :!:


Teraz to zozumiem, ale co zrobic, mąż ma pretensje ze go oklamywalam tyle czasu, wcale mu sie nie dziwie, ale moim zdaniem bylo to dla dobra jego i wszystkich wokół, igdy nie narzekałam nigdy nie krzyczałm, nie wybuchałam była potulna szara myszką, ale moje wnętrze to dynamit, kiedys pelna wigoru, planow na przyszlosc dziewczyna,
a dzis??
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 18:12

Ciągłe wahania o miejsce w życiu

przez betty_boo 24 paź 2012, 21:09
Dlatego trzeba wyrażać siebie i realizować swoje potrzeby, inaczej frustracja narasta i prędzej czy później następuje wybuch, wielka rozpierducha


o tak!
znów popieram w całej rozciągłości cudaka.

ja tez tak miałam. co więcej, wydaje mi się ze po takim duszeniu emocji relacja jest już tak zafałszowana i toksyczna i tak źle się kojarzy, że nic z tego już nie będzie.

przeczytaj temat jak pozbyc sie złości i wpisy na temat rodzajów złości - Ty jestes królową śniegu chyba

czekam na wielkie bum!!
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do