Zdrada przez internet? Sex randki

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zdrada przez internet? Sex randki

Avatar użytkownika
przez rede 17 paź 2012, 14:02
To całkiem naturalne, że tak postąpiłaś.

ewelba napisał(a): czuje się strasznie upokorzona


Czym czujesz się strasznie upokorzona ?

ewelba napisał(a):i nie wiem czy dam radę z tym żyć.


Z czym nie wiesz, czy dasz sobie radę żyć ?

Kwestia wyboru. Twój narzeczony może być świadom (albo i nie) swoich preferencji seksualnych. To jeszcze nic groźnego, jeśli nic nie zrobił w kierunku zdrady. Polecam wizytę u psychologa :)
psycholog-seksuolog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 cze 2010, 15:53
Lokalizacja
Lublin

Zdrada przez internet? Sex randki

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 paź 2012, 14:26
bretta, a ja mysle, ze ludzie sie zmieniaja.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zdrada przez internet? Sex randki

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 17 paź 2012, 14:40
ewelba, nikt na forum nie odpowie Ci na pytania, które zadałaś – czy odejść od partnera, czy wybaczyć i dać mu drugą szansę? Tylko Ty możesz znać odpowiedzi na te pytania – nikt z nas nie siedzi w Twojej głowie ani w Twoim sercu. Czytając Twój post o tym, jak dowiedziałaś się o „wirtualnej zdradzie” partnera, pomyślałam sobie o poliamorii – słowo to robi coraz większą popularność i budzi kontrowersje. Co to jest poliamoria? Dla jednych oznacza wszelkie formy relacji seksualnych inne niż monogamia, dla innych – tylko te, w które angażujemy się uczuciowo. Tak czy siak, pojęcie budzi skrajne emocje, bo przeczy konwenansom utrwalonym w naszej kulturze, iż związek = monopol seksualny na partnera/partnerkę. Wiele cierpień i porażek w związkach damsko-męskich wynika z tego, że traktujemy partnera jako własność. Poliamoria ma uwalniać od tego, uznaje ludzkie prawo do decydowania o sobie, do wchodzenia w tyle związków, na ile mamy ochotę i takich, jakie chcemy. Nie chcę, by mój wpis był potraktowany jako pean na cześć poliamorii. Bo czy wszystko w porządku, że Twój partner zachował się tak, jak się zachował, że zalogował się na portalach z seks randkami i próbował umawiać się z innymi kobietami na seks? Oczywiście, że nie w porządku. Nawet w poliamorii jest warunek – osoby muszą się zgadzać na poliamorię, na taki „styl związku”, NIE OSZUKUJEMY ICH, a traktujemy z miłością i szacunkiem. Uznajemy równe prawa wszystkich, nie ma mowy o podwójnych standardach. W Waszym przypadku, ewelba, zabrakło szacunku. Twój partner Cię oszukał, zawiódł zaufanie. Napisałaś, że rozmawialiście o seksie, o wzajemnych potrzebach i preferencjach, że fajnie układało Wam się w łóżku, a jednak partner nie był do końca szczery – szukał innych „podniet”. I nie byłoby w tym nic złego, jeżeli oboje byście to „obgadali”, porozmawiali, wypracowali kompromis. Wydaje mi się, że Twój partner może trochę inaczej podchodzić do spraw seksualnych, ale bał się, że nie będziesz na tyle tolerancyjna w tej kwestii, że poliamoria to nie Twoja „bajka”, więc zataił fakt przed Tobą, że szuka innych partnerek i podnieca go cyberseks. Co możesz zrobić? Na pewno pojawił się żal, poczucie krzywdy, zazdrość, lęk, a nawet wściekłość na partnera – zatem musisz zmierzyć się ze swoimi uczuciami. Partner może Ci w tym pomóc, ale nie zmienia to faktu, że zazdrość to indywidualny problem i samemu trzeba ją rozbroić. Pytanie zasadnicze – czy chcesz pracować nad tymi uczuciami, czy chcesz wybaczyć, czy chcesz dalej być w tym związku, czy ta „wirtualna zdrada” partnera nie będzie się dalej kładła cieniem na Wasz związek? Ktoś słusznie zauważył, że Wasza sytuacja jest trochę niepokojąca – Twój partner ma dużą swobodę, pracuje daleko od miejsca zamieszkania, wyjeżdża na długi czas, przyjeżdża na weekendy i wolne dni. Trudno w takich okolicznościach odbudowywać zaufanie, w sposób automatyczny rodzą się w głowie podejrzenia i wątpliwości, czy aby na pewno była to tylko „zdrada wirtualna”, a może gdzieś do czegoś doszło? Rozwiązaniem jest wspólna rozmowa i praca obojga partnerów nad odbudową zaufania. Jeżeli trudno będzie Wam samodzielnie podołać temu kryzysowi, warto rozważyć wspólną wizytę u psychologa. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zdrada przez internet? Sex randki

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 paź 2012, 15:30
Moze facet szukal tylko podniety z ciekawosci, glupoty, niedojrzalosci. Moze nie potrafil sobie wyobrazic jak bardzo to moglo zranic jego partnerke ale teraz juz wiedzac popracuje nad tym. Ja bym mu dala szanse..
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zdrada przez internet? Sex randki

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 17 paź 2012, 16:12
Candy14, wiem, że wierzysz, że partner autorki wątku może się zmienić i dałabyś mu szansę. Nawet trochę próbujesz go usprawiedliwiać, że może to z ciekawości, głupoty etc. :D Rozumiem Twoją motywację i Twoje stanowisko. Ty dałabyś mu szansę, ale decyzję ma podjąć ewelba, a nie Ty ani nie ja. To autorka wątku ma sama dojść do tego, czego pragnie i czy jest gotowa zaufać po raz kolejny. To trochę przypomina bilans plusów i minusów, potencjalnych zagrożeń i szans, które wiążą się w wyborem każdej z opcji. Ja nie napiszę wprost, co bym zrobiła, gdybym była w takiej sytuacji, bo na szczęście nie jestem. Poza tym myślę, że dawanie rad w stylu "Jakbym była na Twoim miejscu, to bym..." nie jest najlepszym rozwiązaniem. Nigdy nikt nie będzie na naszym miejscu, nie będzie miał naszej wrażliwości, naszych doświadczeń, nie przeżył tego, co my... Mam nadzieję, że wiesz, co mam na myśli ;) Ale rozumiem, skąd wynika Twoja odpowiedź - po to jest to forum: forumowicz pyta, inni odpowiadają, co myślą na dany temat, jakie mają doświadczenia, co wówczas zrobili w swojej (może dość podobnej do opisywanej) sytuacji. Dlatego mam nadzieję, że nie obrazisz się za moją uwagę ;)

To trochę jak z tą krótką przypowiastką:
- Czy seks jest naprawdę taki ważny? - zapytał uczeń Mistrza.
- A jest? - Mistrz odpowiedział pytaniem, wskazując na to, że każdy musi sam znaleźć swoją odpowiedź.
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Zdrada przez internet? Sex randki

Avatar użytkownika
przez tahela 17 paź 2012, 16:17
..Załamałam się, okazało się że pisał do kobiet a nawet par, z propozycją spotkania, w każdym miejscu w które wyjeżdżał szukał takiego kontaktu, od niektórych otrzymywał odpowiedzi od innych nie... I tak od raku czasu, przynajmniej tyle udowodniłam ,,i ta długość członka która podawał :P :P :P , u jasne pogadać chciał tylko,
i ze w domu jest w weekendy tylko, gdyby tylko pisał to raczej nie do miejsc, do których wyjeżdża, ale ja tylko tak sobie myślę.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Zdrada przez internet? Sex randki

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 paź 2012, 16:47
po to jest to forum: forumowicz pyta, inni odpowiadają, co myślą na dany temat, .

dokladnie tak..a co zrobi wie tylko autorka i decyzja nalezy do niej :)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zdrada przez internet? Sex randki

przez ewelba 17 paź 2012, 17:21
Dziękuje wam za poważne potraktowanie tematu oraz za wszelkie rady.

Obecnie jestem na etapie w którym układam to sobie wszystko w głowie, dam znać jaki będzie rezultat. Czuje się rozdarta wewnętrznie, z jednej strony chcę odejść a z drugiej myślę o tym aby spróbować to naprawić.

I wiem że tylko ja znam odpowiedź na to pytanie, pisząc na tym forum chciałam poznać "świeże" spojrzenie na tą sytuację bo każda przyjaciółka krzyczała by: uciekaj od niego gdzie pieprz rośnie" :) jak również chciałam się dowiedzieć czy to nie wynika z jakiś zaburzeń seksualnych, zawsze myślałam że zdrada jest wynikiem tego że między partnerami coś nie gra, jednak widzę że niekoniecznie jest to przymus...

Jeszcze raz dziękuję !

-- 17 paź 2012, 17:23 --

rede napisał(a):To całkiem naturalne, że tak postąpiłaś.

ewelba napisał(a): czuje się strasznie upokorzona


Czym czujesz się strasznie upokorzona ?

ewelba napisał(a):i nie wiem czy dam radę z tym żyć.


Z czym nie wiesz, czy dasz sobie radę żyć ?

Kwestia wyboru. Twój narzeczony może być świadom (albo i nie) swoich preferencji seksualnych. To jeszcze nic groźnego, jeśli nic nie zrobił w kierunku zdrady. Polecam wizytę u psychologa :)




Z piętnem kobiety oszukiwanej
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 paź 2012, 22:43

Zdrada przez internet? Sex randki

Avatar użytkownika
przez bittersweet 17 paź 2012, 17:55
Bycie oszukiwaną jest dla mnie gorsze niż zdrada, to nieuczciwość i brak lojalności. I dalej nie potrafi być szczery : "Nie wie, czemu to robił" - chyba nie był w transie ani nie lunatykował ? ewelba, takie głupie wykręty to dowód, że rozmowa między wami niczego nie wyjaśniła, i to jest bardzo niepokojące, źle wróży na przyszłość.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Zdrada przez internet? Sex randki

Avatar użytkownika
przez rede 17 paź 2012, 22:12
Dlaczego z piętnem kobiety oszukiwanej jak znalazłaś te oferty i on się do tego przyznał ?
psycholog-seksuolog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 cze 2010, 15:53
Lokalizacja
Lublin

Zdrada przez internet? Sex randki

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 18 paź 2012, 10:55
rede, chyba jasne, że autorka wątku czuła się oszukana, kiedy jej partner się "tajniaczył", a na boku szukał wrażeń seksualnych z innymi? Nie powiedział wprost, że potrzebuje dodatkowych podniet, że interesuje go seks przez Internet, nie porozmawiał na ten temat wcześniej z partnerką. W tajemnicy przed nią logował się na portalach z seks randkami, a dopiero po jakimś czasie ewelba odkryła prawdę. To, że znalazła oferty w jego komputerze i że on się do tego przyznał ma sprawić, by nie czuła się oszukana? Przyznał się, więc sprawa jasna, wina zmazana, nic się nie stało? Wybacz, ale ja nie jestem w stanie podążyć za tą logiką. Jestem w stanie wyobrazić sobie, jak mogła czuć się ewelba i jak najbardziej miała prawo czuć się oszukana przez partnera.
Obecnie jestem na etapie w którym układam to sobie wszystko w głowie, dam znać jaki będzie rezultat. Czuje się rozdarta wewnętrznie, z jednej strony chcę odejść a z drugiej myślę o tym aby spróbować to naprawić.

ewelba, wierzę, że podejmiesz najlepszą dla siebie i dla Was obojga decyzję. Trzymam kciuki!
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Zdrada przez internet? Sex randki

Avatar użytkownika
przez Żydo-Komuna 27 paź 2012, 16:33
niewiemocokaman napisał(a):Żydo-Komuna, chętnie bym się wyspowiadał... Szukałem takiej opcji i sama wpadła w moje ręce.. Czy istnieje taka możliwość? oczywiście przez internet. Mam nadzieje że jesteś tym za kogo się podajesz bo inaczej będziesz miał koszmary

żartuje ;p


Spowiadam przez internet (co łaska)- 50 zł za 15 min
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek
RĘCE PRECZ OD OJCA DYREKTORA !!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
16 paź 2012, 17:59

Zdrada przez internet? Sex randki

Avatar użytkownika
przez mojanati 28 paź 2012, 21:03
ewelba - powiem Ci, że u mnie też tak się zaczęło. Znalazłam w internecie kilka ogłoszeń mojego męża min. o tym, że chciałby się spotkać z inną parą na seks. Tłumaczył, że nie on te ogłoszenia napisał. Potem bezczelnie, bezprawnie, chamsko, złośliwie jak najgorsza świnia weszłam na pocztę mojego biednego, bezbronnego, słabego męża i wyczytałam tam o jego zdradach. Jak ja śmiałam. Zepsułam tym wszystko. Przez 5 lat naszego związku byłam dobrą partnerką, potem żoną, bo mu ufałam i pozwalałam się oszukiwać. Nigdy nie zajrzałam na jego pocztę. No, ale jak idiotka tego dnia weszłam i o wszystkim się dowiedziałam. Jednym słowem sama jestem sobie winna rozpadu tego związku. Mogłam udawać, że jest dobrze i nic nie czytać i pozwalać się dalej oszukiwać.

Tak na poważnie to co to za związek, w którym ludzie się oszukują. Może jestem głupia, może naiwna, ale naprawdę wierzę w prawdę, w uczciwość, w miłość. W związku ludzie powinni dbać o siebie nawzajem, a nie się oszukiwać.

Nie wiem jak jest u Was. Wiem, że ja długo się oszukiwałam, bo tak jest łatwiej żyć. Cały czas jestem załamana swoją sytuacją, ale próbuję się pozbierać. Na razie mam plan wykończyć go w sądzie. Jest na tyle głupi, że sam dostarcza mi kolejnych dowodów w internecie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

Zdrada przez internet? Sex randki

przez ewelba 23 sty 2013, 00:54
Witam !

Minęły już 4 miesiące od powstania mojego wątku. Tak jak obiecałam przedstawię Wam
jak to się obecnie sprawy u mnie mają.

Nie odeszłam od mojego partnera, wybaczyłam to na pewno zbyt duże słowo,
obecnie daleka jestem od takiego stwierdzenia. Przyzwyczajam się żyć z zaistniałą sytuacją.
Wątpię żebym kiedyś o tym zapomniała, uwierzcie lub nie ale dla kobiety to przede wszystkim
straszne UPOKORZENIE.

Z perspektywy (krótkiego?) czasu razem z partnerem dostrzegliśmy problemy może i dla innych
par wydające się niezbyt znaczące, ale jednak problemy które przetaczały się przez nasz związek...

Nie chcę osądzać czy to co się stało wyszło nam na dobre czy nie, za wcześnie na to, tak samo
nie wiem czy warto było dać szansę.
Na tą chwilę między nami jest bardzo dobrze, żeby nie powiedzieć że wspaniale, wynika to z naszych
obopólnych starań. Mam wrażenie że wkroczyliśmy na inny etap naszego związku.

Nie chcę nic zakładać, ani być pewna że będzie dobrze, pewna już byłam kiedyś że mój partner nigdy
mnie nie zdradzi bo za bardzo mnie kocha, przeliczyłam się.... Co prawda nigdy nie udowodniłam że spotkał się
z inną kobietą ale kto wie?

Dziewczyny pamiętajcie nie ma sensu się poddawać, najważniejsze to zachować spokój i nie podejmować pochopnych decyzji.

Trzymajcie za Nas kciuki ! Dziękuje za poświęcony czas na przeczytanie mojego wątku i na pewno do Was wrócę
Pozdrawiam :)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 paź 2012, 22:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do