Trauma po związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Vian 28 paź 2012, 16:26
Pomoc w rozwoju i zwracanie uwagi na potrzeby o wiele łatwiej przychodzi komuś, kto ma więcej pieniędzy,

No patrz, ja przez 90% życia zarabiałam nie tak znów wiele, a jednak nie przeszkadzało mi to zwracać uwagę na potrzeby moich partnerów/ek i pomagać im się rozwijać. I nigdy przenigdy w żadnym związku nie miałam problemów na tym tle. Owszem, pieniądze pomagają, ale na serio nie trzeba wielkich pieniędzy, żeby czasem kupić kwiatek bez okazji albo dlatego, że jest smutna, kupić butelkę wina, 2 świece, makaron i koncentrat pomidorowy i zrobić kolację, a żeby zmotywować kobietę czy faceta do rozwoju w ogóle nie potrzeba pieniędzy - potrzeba zwracać na niego uwagę, znać jego słabe i mocne strony, zachęcać do rozwijania tych mocnych i niwelowania słabych, pytać się często, czego chce, czego potrzebuje. A od wielkiego dzwonu raz na jakiś czas serio można się wykosztować na restaurację, albo zrobić kobiecie niespodziankę i zaprosić ją na koncert jej ukochanej kapeli albo gdzieś, gdzie chciałaby iść. Albo zorganizować gdzieś mały, weekendowy wypadzik.

I wiesz, ja mam za sobą już parę związków, również z kobietami, większość tych kobiet była wcześniej z mężczyznami i od żadnej nigdy nie usłyszałam - "zarabiaj więcej na moje potrzeby".

Ale jak jakiś facet zarabia minimum, to swoje minimum wydaje wyłącznie na swoje potrzeby, bo przecież różyczka za 5zł to zbędny luksus, zamiast wina kupi 4-pak, bo bardziej ekonomicznie, zamiast kolacji rzuci "kotek, zrób nam kanapki" a zamiast wyjścia na koncert puści filmik na youtube, ewentualnie strzeli rozbrajającym wyjaśnieniem - o koncercie nie myślałem, bo przecież cię nie stać, a co więcej uważa, że to jest ok, to po pewnym czasie ma się tego dość. I to nie dlatego, że nie jest bogaty, tylko dlatego, że nie czujemy się dla niego dość ważne, żeby się postarał.

Pisałam wcześniej, że byłam z bogatym facetem (ok - bogatym jak na moje standardy). Jak chciałam uczyć się chińskiego zaraz powiedział "jasne" i zaproponował wynajęcie korepetytora, tylko ja nie chciałam od niego korepetytora, a żeby się zapytał "Hej, jak ci idzie z chińskim? Umiesz powiedzieć to i to? Ekstra! A co jeszcze umiesz?" Jak zmarł mój ojciec, mama była za granicą, a ja zostałam sama bez pieniędzy i pracy, to zaraz zaproponował, że będzie mi wysyłał pieniądze na utrzymanie, ale ja chciałam, żeby powiedział - "Hej, może mnie potrzebujesz, może chciałabyś, żebym przyjechał i pomieszkał z tobą trochę, żebyś nie była sama". A jak się umówił ze mną, a potem zwyczajnie zapomniał, albo odwołał 15 min przed spotkaniem, kiedy ja byłam już gotowa, przywoził przeprosinowe wino po 200 zł za butelkę, a ja nie chciałam wina za 200 zł tylko żeby myślał o mnie na tyle, żeby powiadomić wcześniej, że go nie będzie.

Kogoś dziwi, że od niego wolałam studentkę, która zwykle miała w portfelu tylko kilka zł, ale ktora się pytała "Hej, jesteś smutna, co się stało? Powiedz mi", a potem rysowała mi śmieszne obrazki, żebym była mniej przybita? Ona mi nie chciała dać kasy jak miałam wypadek i nie mogłam pracować, bo ich zwyczajnie nie miała, ale jej pierwsze słowa brzmiały "nie martw się, przyjadę najszybciej jak się da i wszystkim się zajmę". A na przyjazd parę zł pożyczyła, bo okazało się, że nie miała nawet na bilet, chociaż chorobliwie nie znosiła pożyczać.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Hans 28 paź 2012, 17:42
L.E., Panie kolego, ironia to nie odmiana aronii, więc zamiast myśleć o leniwym lecie i obżeraniu się owocami, naucz się czytać ze zrozumieniem. :pirate:

A reszta w toku, bo jako miłosny wykolejeniec muszę pomyśleć nad odpowiedzią dla Vain.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 paź 2012, 18:00
Uczepiliście się tej kasy aż żal czytać,jest wiele kobiet które pracują są finansowo samowystarczalne lub dążą do tego by nie być od partnera uzaleznione finansowo my tez mamy swoja godność mnie się nie zdarzyło abym kiedygolwiek była zalezna od faceta finansowo,chcociaz róznie w życiu jest.Wyznaje zasade umiesz liczyć licz na siebie.Stabilizacja to też pieniądze ,ale nie wszystko w związku wszystkie inne aspekty też składają się na pojęcie stabilizacji.

:brawo:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez L.E. 28 paź 2012, 18:02
Hans, czytający ze zrozumieniem kolego rejestruj może jakiej płci jest Twój rozmówca ;)
A jeśli nie umiesz wypowiadać się ironicznie to po prostu tego nie rób ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Hans 28 paź 2012, 18:04
Vian, To co piszesz, oczywiście przyjmuję za prawdę, to smutna sprawa, bo potwierdza fakt, że są na świecie jeszcze normalne kobiety, które trafiają na facetów, którzy myślą, że pieniędzmi załatwi się wszystko. Jednak ja nadal uparcie twierdzę, że lepiej płakać w Mercedesie i już nawet nieświadomie, a pchana jakimś instyktem przetrwania, kobieta wybierze tego mężczyznę, który zapewni jej i jej dzieciom lepszy byt, czyt. ma wyższą pozycję, zarabia więcej, ma władzę. Jeden przypadek można rozpatrywać w kategoriach tragedii, a mi bardziej chodzi o statystykę, bo też mógłbym się rozpisać na mój temat i chyba niedawno to tutaj zrobiłem. Jakbym miał wiarygodne dane, to bym wysnuł jakieś wnioski, czy kobiety lecą na kasę - a tak podpowiada dośiadczenie życiowe, czy wzrost liczby samotnych ludzi jest spowodowany emancypacją i tym, że kobieta już nie musi być z mężczyzną, żeby zapewnił jej byt, a sama może spokojnie się utrzymać, bez skazania na ostracyzm społeczny - to też widzę na co dzień.

Nie bardzo zrozumiałem co mają wnieść do wątku związki homoseksualne. Odbieram to tak, że kobieta zwyczajnie lepiej jest w stanie zrozumieć drugą kobietę, co też mnie specjalnie nie dziwi, bo ja doskonale rozumiem mężczyzn (nie wszystkich) lecz mnie nie pociągają i skazanym jest na katusze :cry:

-- 28 Oct 2012, 17:07 --

L.E. napisał(a):Hans, czytający ze zrozumieniem kolego rejestruj może jakiej płci jest Twój rozmówca ;)

Przepraszam.

L.E. napisał(a):HansA jeśli nie umiesz wypowiadać się ironicznie to po prostu tego nie rób ;)

A jeśli nie umiesz wyczuwać ironii to nie moja wina. :pirate:
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez L.E. 28 paź 2012, 18:11
Hans, jestem straszliwie przewrażliwiona na to, jak ktoś jedzie jakimkolwiek stereotypem. Jeśli miałeś na myśli coś innego to ja tego nie widzę.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Vian 28 paź 2012, 18:16
Jednak ja nadal uparcie twierdzę, że lepiej płakać w Mercedesie

A ja uważam, że lepiej nie płakać na rowerze niż płakać w mercedesie.

Chcę faceta, przy którym nie będę płakać.
Jeśli do tego ma mercedesa - ekstra. Jeśli nie ma - też ekstra.

Jakbym miał wiarygodne dane, to bym wysnuł jakieś wnioski, czy kobiety lecą na kasę

Wiesz, z wiarygodnych danych wynika, że mam w tym momencie 3 nogi...

Nie bardzo zrozumiałem co mają wnieść do wątku związki homoseksualne. Odbieram to tak, że kobieta zwyczajnie lepiej jest w stanie zrozumieć drugą kobietę, co też mnie specjalnie nie dziwi

No to niech mężczyźni się uczą od kobiet, czego kobiety chcą i potrzebują.

A zamiast tego Ty, mężczyzna, który podobno gorzej rozumie kobiety niż ja, kobieta, dyskutuje ze mną zawzięcie, na co lecą inne kobiety.
No proszę Cię... :D
Gdzie tu jakakolwiek logika.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Hans 28 paź 2012, 18:36
Vian napisał(a):
Jednak ja nadal uparcie twierdzę, że lepiej płakać w Mercedesie

A ja uważam, że lepiej nie płakać na rowerze niż płakać w mercedesie.

Chcę faceta, przy którym nie będę płakać.
Jeśli do tego ma mercedesa - ekstra. Jeśli nie ma - też ekstra.


To trochę źle ująłem, chodzi mi to, że lepiej jest mieć pełną miskę niż pustą. O Mercedesie i wielkich stołkach nigdy nie marzyłem i raczej marzył nie będę, nie to jest moim życiowym celem, ale tak już mam, że mierzę siły na zamiary, a w przypadku problemów egzystencjalnych - trudno marzyć o czymś innym niż stabilniejsze zatrudnienie i pełna micha. Jednak twierdzę, że nawet drobna stabilizacja nie pchnie mnie w objęcia wyścigu szczurów. To mała dygresja.


Jakbym miał wiarygodne dane, to bym wysnuł jakieś wnioski, czy kobiety lecą na kasę

Wiesz, z wiarygodnych danych wynika, że mam w tym momencie 3 nogi...


Widzę, że należysz do osób, które uwielbiają głaskać kota młotkiem, ale to Twój wybór. Pokaż mi te dane palcem, bym uwierzył, że śnię. :twisted:


Nie bardzo zrozumiałem co mają wnieść do wątku związki homoseksualne. Odbieram to tak, że kobieta zwyczajnie lepiej jest w stanie zrozumieć drugą kobietę, co też mnie specjalnie nie dziwi

No to niech mężczyźni się uczą od kobiet, czego kobiety chcą i potrzebują.

A zamiast tego Ty, mężczyzna, który podobno gorzej rozumie kobiety niż ja, kobieta, dyskutuje ze mną zawzięcie, na co lecą inne kobiety.
No proszę Cię... :D
Gdzie tu jakakolwiek logika.


O jakim braku logiki mówisz? O takim, że na podstawie prowadzonych obserwacji wyciągam wnioski, że to niby jest nielogiczne? Czy może to, że osobnik o podobnej psychice u budowie ciała będzie lepiej rozumiał drugiego takiego osobnika?

Zresztą zarzucać komuś brak logiki, a chwilę wcześniej wykazywać się kompletną nieznajomością statystyki... :pirate:
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 paź 2012, 18:42
chwilę wcześniej wykazywać się kompletną nieznajomością statystyki...

statystycznie kazdy Polak ma 1,5 dziecka... widziales kiedys pol dziecka? :P
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Hans 28 paź 2012, 18:57
Candy14 napisał(a):
chwilę wcześniej wykazywać się kompletną nieznajomością statystyki...

statystycznie kazdy Polak ma 1,5 dziecka... widziales kiedys pol dziecka? :P


Możesz napisać, w którym momencie mam się śmiać? :uklon:
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez L.E. 28 paź 2012, 19:15
Hans, Candy ma rację. Statystyka to narzędzie, które aż się prosi o nadużywanie.
I może jest i dobra do jakichś badań naukowych, ale na codzienne życie tak na prawdę nie ma przełożenia.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 paź 2012, 19:25
Hans, już Freud stwierdził, że "po 30 latach badań nad duszą kobiety nie jestem wstanie zrozumieć o co jej chodzi ". A Ty próbujesz ? i po co właściwie ? nie musisz rozumieć kobiet, wystarczy, ze będziesz je kochał i akceptował :P
Z twoich wywodów zrozumiałam też /ale może się mylę/ że w/g Ciebie kobiety wolą zamożniejszych partnerów. Abstrahując, ile w tym prawdy, czemu miałoby to być minusem ? Osiągnięcie w miarę dobrego poziomu materialnego leży w zasięgu możliwości zdrowego, pracującego faceta. Tym samym, zwiększasz w miarę prosty sposób swoje szanse u kobiet... więc co w tym złego ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Hans 28 paź 2012, 19:25
L.E. napisał(a):Hans, Candy ma rację. Statystyka to narzędzie, które aż się prosi o nadużywanie.
I może jest i dobra do jakichś badań naukowych, ale na codzienne życie tak na prawdę nie ma przełożenia.


Zależy jak ktoś na to codzienne życie patrzy.

Teraz idź ubezpiecz samochód, jak myślisz, jakiego narzędzia używa się przy obliczaniu wysokości składki?

Idź do sklepu i kup jakiś towar, jak myślisz, jakiego narzędzia używa się do obliczenia terminu przydatności do spożycia?

Kup jakikolwiek sprzęt, jak myślisz, jakiego narzędzia używa producent, żeby ustalić odpowiednią długość okresu gwarancyjnego, żeby nie dopłacać do interesu, jak wszystko zacznie się nagle sypać po 3 latach?

Jak myślisz, skąd wzięło się wydłużenie wieku emerytalnego, poza tym, że chcą nas wykończyć? ;)

Jeśli uważasz, że statystyka, a co za tym idzie matematyka, to narzędzie używane przez jakichś wybladłych naukowców w ich laboratoriach, kompletnie nieprzydatne Tobie, to możesz w tej chwili wyrzucić przez okno komputer, telewizor, radio itd. :P

Prosi się o nadużywanie? Jedynie w rękach skrajnego ignoranta lub szaleńca, jedno nie wyklucza drugiego. :pirate:
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 paź 2012, 19:30
Możesz napisać, w którym momencie mam się śmiać? :uklon:

Nie ma w tym nic smiesznego... statystyki maja to do siebie , ze sa niewiarygodne. Statystyczny Polak zarabia 3650 zl..skad te dane? Zbadano takich ktorzy zarabiaja 10 000 miesiecznie i tych co dostaja 1500 zl. Wyciagnieto srednia.
Z Twojej sredniej wynika ze kobiety leca na kase...jak to zbadales?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do