Moja była kłamczucha i flądra.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Moja była kłamczucha i flądra.

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 22 paź 2012, 20:22
CzlowiekWmasce, nikt nie robi z Ciebie debila, przynajmniej nie ja. Mam prawo jednak wyrazić swoje zdanie, które Ty wydajesz się przyjmować zbyt emocjonalnie. Nie wiem, w jaki sposób dokładnie Twoja była dziewczyna przekazała Ci informację o chorobie, czy brzmiało to w takiej formie, w jakiej Ty napisałeś tutaj na forum: "Jestem chora na raka i będę umierać", ale to, że żyje po roku od diagnozy i wygląda "na oko" dobrze, nie świadczy, że jest zdrowa. Leczenie choroby nowotworowej trwa latami - nawet kiedy spadną markery nowotworowe, jest leczenie profilaktyczne, zachowawcze, bo rak może rzutować, objawy choroby mogą wrócić, a nawet się nasilić. Nie mam jednak zamiaru edukować Cię, jak wygląda "chorowanie na raka". Proponuję odwiedzić oddział onkologii w pobliskim szpitalu - przekonasz się sam, że obok pacjentów, którzy tak naprawdę kwalifikują się już tylko i wyłącznie na leczenie paliatywne, są też pacjenci, którzy wyglądają na pierwszy rzut oka na całkiem zdrowych. Nie zmienia to jednak faktu, że naprawdę chorują na raka. Co do Twojej byłej dziewczyny i jej prawdomówności/nieszczerości, nie zamierzam się wypowiadać - nie jestem wróżką i nie zgadnę, czy rzeczywiście kłamała, czy mówiła prawdę, a jeśli kłamała, to jakimi motywami się kierowała. To temat na rozmowę dla Ciebie, i dla niej, o ile w ogóle chcielibyście jeszcze cokolwiek sobie wyjaśniać. Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do