Nie wiem co robić:(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie wiem co robić:(

przez Fioletowa25 05 paź 2012, 23:49
"nawet wtedy potrafił się opanować"... Wow, bohaterstwo.

Cały czas wracasz do jego picia, chociaż temat nie był tutaj ciągnięty. Coś musi być na rzeczy, skoro tak uparcie się tego wypierasz. Chyba jednak podejrzewasz, że Twój chłopak ma problem z alkoholem - jaki inny mógłby być powód, abyś powtarzała jak mantrę, że nie ma? Poza tym uznajesz za normalne, że po alkoholu robi się agresywny. Jeśli to będzie Twoje "ale" to nie spodziewaj się bajecznej przyszłości z nim.
Bardzo dużo kobiet doznających przemocy domowej usprawiedliwia sprawcę mniej więcej tak, jak Ty w tym momencie. Już prawie słyszę "Na trzeźwo to złoty człowiek i tylko po alkoholu mnie bije, ale wcale nie pije dużo". Nie twierdzę, że na pewno tak będzie w Twoim przypadku ale są pewne wskazówki, iż tak się może to skończyć.

Mam nadzieję, że będziesz umiała trzeźwo ocenić sytuację. Nie pakuj się w związek tylko po to, by zrobić mamie na złość i pokazać, jaka to już jesteś "duzia i siamodzielna". Przede wszystkim zastanów się nad tym, co tak naprawdę będzie dobre dla Ciebie.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
17 lip 2012, 22:30

Nie wiem co robić:(

Avatar użytkownika
przez Werty 06 paź 2012, 00:19
No, a może dlatego, że wszyscy na około wmawiają Witch, że skoro chłopak pochodzi z "trudnej" rodziny. Z domu, w którym jest alkohol to znaczy, iż on sam musi chlać i napierdalać po ryju. Skoro wszyscy (a głównie matka) mówią o nim źle, sugerują że z góry ma zafundowany przez geny problem z alkoholem to dla tej dziewczyny jest to główny punkt odniesienia. Może przez to Witch tak bardzo akcentuje kwestię alkoholu?
Po prostu przez rozmowy z matką nauczyła się tak reagować i tak gadać...
Może dlatego? O tym pomyślałaś?
Czy z góry w każdym facecie widzisz skurwysyna i chcesz dołożyć swoją cegiełkę do rozbicia (być może) normalnego heteroseksualnego związku?

Zresztą prawdy nie znamy, i zapewne nie poznamy, ale ty Fioletowa już sobie stworzyłaś swoją teorię (może i prawdziwą cholera wie, ale przesądzać nigdy nie można)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Nie wiem co robić:(

przez PsychoQuest 06 paź 2012, 00:48
Wert, wiesz tak naprawdę prawdy nie znamy w żadnym opisywanym przypadku na tym forum, w których chodzi o związek, zawsze znamy tylko pogląd jednej strony, i nawet kiedy autorowi wydaje się że jest obiektywny - to tak naprawde nikt nigdy nie jest obiektywny opowiadając, opisując swoje doświadczenia, taka natura ... a natury nie oszukasz :)
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
02 paź 2012, 14:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do