Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

przez Fioletowa25 24 wrz 2012, 09:28
Jeśli poprzez "spadek napięcia" rozumiesz to, co dzieje się po fyfnastu latach mieszkania razem, kiedy namiętność wygasa i powoli jedynym, co spaja parę staje się sympatia i lojalność to chyba źle zrozumiałaś.

Jesteśmy w sobie zakochane, jest między nami pożądanie. Z mojej strony ochota na seks pojawia się po prostu rzadko, bo taką mam naturę. Raz częściej, raz rzadziej, ale nigdy nie jest to "raz dziennie" określone tutaj jako norma dla zdrowego człowieka.
Może to też jest kwestia tego, że kiedyś, kiedy słabo się znałyśmy i powiedzmy uprawiałyśmy seks dla sportu, wystarczył mi zaledwie "dobry seks". Robiłam to głównie dla poprawy samopoczucia, dla zdrowia, trochę dla zabawy i z ciekawości (było to dla mnie zupełnie nowe przeżycie). Sądziłam, że inaczej się nie da, więc godziłam się na wszystkie niezbyt odpowiadające mi zjawiska towarzyszące temu zagadnieniu. Też wszystko planowałam - może nawet bardziej, niż teraz.
Potem przekonałam się, że istnieją znacznie głębsze, piękniejsze i przyjemniejsze sposoby przeżywania zbliżenia i po prostu... kto by żarł pieczarki, znając smak trufli? Zazwyczaj spokojnie czekam, aż pojawi się ta niezwykła atmosfera pozwalająca na prawdziwy akt miłości i drażni mnie to, że czasami moje ciało jest jakby innego zdania. To właśnie taką potrzebę uważam za zwierzęcą i niską - kiedy ciało chce, a głowa nie.
Teraz coraz częściej zdarza się właśnie taka sytuacja i w tym cały problem. Mimo, że nie mam ochoty na uprawianie miłości pojawia się tzw. "chcica". Jej zaspokajanie jest dla mnie obrzydliwe i cieszę się, że ta przypadłość pojawia się tak rzadko... choć może rację miała moja partnerka twierdząc, że boję się, by nie pojawiała się częściej.
Teraz wygląda to tak, że moja głowa chce bardzo rzadko a ciało wciąż rzadko, choć nieco częściej. Stąd konflikty i rozdrażnienie.

Z drugiej strony ona jest bardzo drażliwa na punkcie swoich umiejętności. Jeśli nie jest mi dobrze, zawsze bardzo bierze to do siebie zamiast zrozumieć, że to był wynik stresu, złej atmosfery czy po prostu zmęczenia.

Co do czerwonej lampki... co ja mogę powiedzieć. I tak pomyślisz, co chcesz.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
17 lip 2012, 22:30

Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 wrz 2012, 10:39
Jesteś pewna ,że naprawdę jest tak idealnie jak piszesz?

Tez mi to przyszlo na mysl kiedy autorka wspomniala o papierosach bo przypomnial mi sie ten watek. A byl tam i szantaz i apodyktycznosc wrecz.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

Avatar użytkownika
przez bittersweet 24 wrz 2012, 11:09
Fioletowa25, mam wrażenie , ze chciałabyś rzeczy niemożliwych. Jeśli masz rzadko ochotę na seks, bo "taką mam naturę" to co można zaradzić ? Z drugiej strony od czas do czasu pojawia się "chcica" którą odrzucasz, bo jest "obrzydliwa". Sama sobie strzelasz w kolano. Tak jakbyś negowała wszystko, co nie jest piękne, uduchowione, idealne .... chcesz żyć tylko truflami ? masz do tego prawo, ale wtedy pojawia się konsekwencja: niezadowolona partnerka, za mało zbliżeń, problemy z orgazmem.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

przez Fioletowa25 24 wrz 2012, 11:28
Jeśli chodzi o jakość zbliżeń, ona chce tego samego. Jej ta samo nie odpowiada gwałtowny, zwierzęcy seks który niestety czasami nam się przytrafiał. W kwestii nieulegania "chcicy" jesteśmy całkowicie zgodne.

Hmm, pozostaje problem częstotliwości, który jest nie do rozwiązania?
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
17 lip 2012, 22:30

Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

Avatar użytkownika
przez Vian 24 wrz 2012, 13:44
Fioletowa napisał(a):Mimo, że nie mam ochoty na uprawianie miłości pojawia się tzw. "chcica". Jej zaspokajanie jest dla mnie obrzydliwe i cieszę się, że ta przypadłość pojawia się tak rzadko... choć może rację miała moja partnerka twierdząc, że boję się, by nie pojawiała się częściej.

Jedno pytanie.
Czy uważasz, że to jest normalne i nie ma potrzeby tego zmienić?

Bo według mnie to nie jest normalne, żeby w standardowym związku opartym na uczuciu:
- seks kojarzyć jedynie z fizycznym zaspokojeniem
- uważać go za coś obrzydliwego.
Przy założeniu, że nie mówimy o osobie aseksualnej, a nie mówmy, bo "chcica" jest.

Nigdy nie słyszałam nawet, nie czytałam, o osobie, która miałaby podobne odczucia co do stosunku z ukochaną osobą i jednocześnie wszystko by z nią było w porządku, nie wyniosła traumy z domu, z poprzedniego związku czy związków, nie była ofiarą traumy seksualnej etc.

Jeśli się zgadzasz, że to nie jest normalne i chcesz to zmienić, to pozostaje ustalić, skąd to wynika (chyba, że już to wiesz?) iść na terapię i wyleczyć. I Wasze problemy w życiu intymnym powinny się znacznie zmniejszyć.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

przez Fioletowa25 24 wrz 2012, 13:57
Może zamiast robić ze mnie na siłę zwyrodnialca nauczysz się czytać ze zrozumieniem całość tekstu zamiast wybierać sobie te fragmenty, które pasują do Twoich teoryjek?
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
17 lip 2012, 22:30

Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

Avatar użytkownika
przez Vian 24 wrz 2012, 14:17
Dlaczego unikasz odpowiedzi na proste pytanie?

Może zamiast robić ze mnie na siłę zwyrodnialca

Może nauczysz się czytać ze zrozumieniem..?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

przez Fioletowa25 24 wrz 2012, 14:30
Zadaj pytanie, które ma sens i odnosi się do tematu, a nie do Twoich fantazji. Odpowiem.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
17 lip 2012, 22:30

Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

Avatar użytkownika
przez Vian 24 wrz 2012, 14:34
Fioletowa, przykro mi, ale póki będziesz odrzucać możliwość, że TY masz również problem ze swoją seksualnością, póki każdą taką sugestię będziesz traktować jako obrazę i atak, nie wiem, czy ktokolwiek będzie mógł Wam pomóc.

A sprowadzając różne blokady seksualne do bycia "zwyrodnialcem" bardzo obrażasz wiele kobiet, również z tego forum, które były ofiarami jakichś traum. Myślę, że zanim napiszesz to ponownie powinnaś się poważnie zastanowić.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 wrz 2012, 14:51
Vian, tez mi sie wydaje, ze nic co wykracza poza ulozone przez autorke ramy nie zostanie przyjete do wiadomosci. Fioletowa ma swoja wizje zwiazku, partnerki, seksu i kazde odstepstwo powoduje utrate kontroli.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

przez Fioletowa25 24 wrz 2012, 17:04
Ja wiem, że mam problem, ale niestety nie taki, jaki sobie wymarzyłyście i przykro mi, jeśli nie pasuję do Waszej wyśnionej wizji idealnej klientki marzącej o kimś, kto ją nawróci na jedynie słuszną drogę. Nie jestem ani pensjonarką pocącą się po nocach z pragnienia zaliczenia "sesji" z wielkim, włochatym wujkiem, którą przed realizacją tych pragnień powstrzymuje jedynie lęk przed sądem bożym. Nie jestem też kryptoheteroseksualną modnisią, która od lat śni jedynie o plastikowym wacku.
Nie wiem, jak jeszcze prościej i dobitniej mogłabym opisać o co chodzi nie schodząc poniżej poziomu obrażającego inteligencję pozostałych czytelników. Jak dotąd jeden uczestnik dyskusji załapał o co chodzi (co dowodzi, że nie jest to niemożliwe i choć podobno mój styl pisania bywa niejasny, tym razem chyba jednak pisałam dostatecznie zrozumiale, skoro zostałam zrozumiana) i może źle robię mając nadzieję, że pozostali również załapią, zamiast patrzeć na mój problem przez pryzmat swoich schorzeń.

Cóż, poczekam w takim razie aż, Wiolu, się odezwiesz :) Wczoraj zainspirowały nas pytania, które zadałaś i po dłuższej, trudnej rozmowie było już lepiej. Myślę, że pomału wychodzimy na prostą, ale nie chcę też osiąść na laurach i uznać sprawy za niebyłą, gdy tylko trochę się przejaśni. Mam nadzieję, że będziesz miała ochotę jeszcze trochę podrążyć.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
17 lip 2012, 22:30

Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 24 wrz 2012, 17:48
Fioletowa25, Obiecuję się zastanowić i wieczorem napiszę ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

przez Fioletowa25 01 paź 2012, 14:15
I co, temat umarł?
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
17 lip 2012, 22:30

Fantazje seksualne i odmienne potrzeby

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 01 paź 2012, 15:39
Fioletowa25, Przepraszam, gdzieś mi wątek umknął :oops:

Ale zastanawiałam się i myślę ,że ten problem jest w Tobie. Popęd postrzegasz jako zwierzęcą chuć, co nie jest "normalnym" podejściem :roll: Nie wiem skąd się to u Ciebie bierze, może wychowanie, wzorce z domu rodzinnego? A może podświadomie nie pogodziłaś się ze swoją orientacją? To oczywiście tylko moje spekulacje.
No i Twoje oczekiwania też wydają mi się nierealne. W stałym związku chyba nie ma szans na to by każde zbliżenie było wielkim przeżyciem . To co napisałam wyżej , że z czasem to napięcie maleje i taka jest kolej rzeczy. Oczywiście można próbować je rozpalać , ale nie będzie już takich fajerwerków jak na początku, co wcale nie znaczy ,że miłość umiera.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do