Jak sobie pomóc?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Jak sobie pomóc?

przez Maciej farmaceuta 17 wrz 2012, 17:24
Spróbuj porozmawiać z nim,żeby Cię zostawił,nawet możesz zagrozić,że powiesz jego żonie.Związek padnie.Najpierw będzie rozpacz,tęsknota,ale w końcu się z tym pogodzisz,nie będziesz miała wyjścia.Czasem dobrze postawić się przed faktem dokonanym.Pójdź do dobrego psychologa,uświadomi Ci,dlaczego weszłaś w ten związek,co chciałaś tym zrekompensować,co w Tobie siedzi,bo nie sądzę,że zrobiłaś to z potrzeby nowych wrażeń,niewyżycia itp.Co jest takiego wyjątkowego w nim,co Cię tak pociąga,dlaczego właśnie on?Musisz coś zrobić,zanim stracisz męża,"zbyt długo okrakiem na płocie nie wysiedzisz".
Posty
359
Dołączył(a)
22 sty 2012, 03:15

Jak sobie pomóc?

przez ZłaKobieta 17 wrz 2012, 17:46
Maciej farmaceuta napisał(a):Spróbuj porozmawiać z nim,żeby Cię zostawił,nawet możesz zagrozić,że powiesz jego żonie.Związek padnie.Najpierw będzie rozpacz,tęsknota,ale w końcu się z tym pogodzisz,nie będziesz miała wyjścia.Czasem dobrze postawić się przed faktem dokonanym.Pójdź do dobrego psychologa,uświadomi Ci,dlaczego weszłaś w ten związek,co chciałaś tym zrekompensować,co w Tobie siedzi,bo nie sądzę,że zrobiłaś to z potrzeby nowych wrażeń,niewyżycia itp.Co jest takiego wyjątkowego w nim,co Cię tak pociąga,dlaczego właśnie on?Musisz coś zrobić,zanim stracisz męża,"zbyt długo okrakiem na płocie nie wysiedzisz".


Nie muszę wcale grozić, on nie trzyma się tak kurczowo tej znajomości jak ja, zawsze mi powtarza, że jeśli nie mam ochoty odpisywać to nie muszę tego robić i że to tylko i wyłącznie moja decyzja. Jego zdaniem to taka rozrywka jedynie i tak to on traktuje. Najgorzej jest mi po prostu podjąć tę decyzję o zerwaniu kontaktu, kiedyś już taką podjęłam napisałam mu rok temu że nie mogę tego kontynuować bo się zaangażowałam, oczywiście był tego samego zdania co ja żeby skończyć, po miesiącu napisała "co słychać" i znowu wróciłam do kontaktowania się. Z psychologiem dobry pomysł tylko ciężko zrealizować, przecież nie ukryje tego przed mężem, a co mam mu powiedzieć, że czego chodzę do psychologa??

Dlaczego to zrobiłam? Z czystej ciekawości.. nigdy tego nie zapomnę, jak pierwszy raz się z nim spotkałam, pomyślałam: "o boże o nie jest w moim typie", ale miał to coś co mnie do niego przyciągało, początkowo chyba to że był nieosiągalny, że nic o nim nie wiedziałam, zaczynałam gromadzić informacje, co stało się moją mała obsesją, brnęłam i brnęłam...
Dlaczego on? hmm jest bardzo stanowczy, poukładany, inteligentny, ma takie samo poczucie humoru jak ja. Najdziwniejsze jest to, że w mężu również odnaleźć mogę te cechy, jednak nie są one tak dokładne jak u niego.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 18:12

Jak sobie pomóc?

przez Maciej farmaceuta 17 wrz 2012, 20:22
Chyba bez dobrego psychologa się nie obejdzie.Nie musisz mówić mężowi,albo powiedz,że masz depresję-to również wytłumaczy Twoje zachowanie w stosunku do niego.
Posty
359
Dołączył(a)
22 sty 2012, 03:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 17 wrz 2012, 20:25
ZłaKobieta, z tego co napisałaś o sobie to masz objawy depresji, to chyba jest powód żeby odwiedzać psychologa ? Jeśli chcesz ten fakt jakoś zamaskować przed mężem, to już źle świadczy o relacji między Wami :? o jakiś niedoborach. Może się okazać, że potrzebujesz psychoterapii /raczej na pewno tak będzie IMHO/ pewnie w jej trakcie sobie uświadomisz, po co Ci był ten "trzeci". Bo przypadki nie istnieją, to nie tylko ciekawość, która Cię pchała w ten trójkąt.
I jestem zdania, żeby nic nie wspominać mężowi o tym facecie. Sprawisz mu tylko niepotrzebny ból. Wystarczy, że sama cierpisz, nie ma jeszcze co obciążać małżonka.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 17 wrz 2012, 20:29
Może niech mu powie w końcu nie doszło do niczego z tym drugim poważnego może terapia dla małżeństw?
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 17 wrz 2012, 20:36
wykończony napisał(a):Może niech mu powie w końcu nie doszło do niczego z tym drugim poważnego może terapia dla małżeństw?



Moim zdaniem tym bardziej nie mówić. Zawsze pozostawi to zgrzyt i wzbudzi podejrzliwość męża, co nie wróży dobrze na przyszłość.
A psycholog jak najbardziej, musisz wybaczyć sama sobie i zrozumieć powody.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 17 wrz 2012, 20:39
wykończony napisał(a):Może niech mu powie w końcu nie doszło do niczego z tym drugim poważnego może terapia dla małżeństw?

Nie wiadomo, jak się małzonek zachowa na takiego newsa :roll: może się obrazić i stwierdzić, że on na żadna terapię małżeńska nie pójdzie, bo przecież on nic nie zrobił złego, itd.... poza tym na pewno będzie miał pretensje i tym jeszcze bardziej zdołuje @Złą Kobietę i wpędzi ją w dodatkowe wyrzuty sumienia. Ona chyba nie potrzebuje teraz dodatkowych stresów.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak sobie pomóc?

przez Maciej farmaceuta 17 wrz 2012, 20:54
Mówiąc mężowi tylko go zranisz,zniszczysz wasze relacje.Jest bardzo duże prawdopodobieństwo,że psychoterapia i leki pozwolą Ci wyjść z depresji,pogodzić się z samą sobą,podnieść poczucie własnej wartości i spojrzeć na tą całą sytuację z innej perspektywy.Wyciszysz się,przestaniesz obsesyjnie myśleć o tamtym(to już nie jest normalne),zrozumiesz,że możesz być szczęśliwa sama ze sobą.Antydepresanty dodatkowo "spłycają uczucia"-łatwiej Ci będzie go zostawić,nie będziesz przeżywać tego tak intensywnie,zmniejszają również libido(w tym wypadku może być to korzystne).Moja rada:jak najszybciej do psychiatry i psychologa(najlepiej do takiego,który jest jednocześnie psychoterapeutą).
Posty
359
Dołączył(a)
22 sty 2012, 03:15

Jak sobie pomóc?

przez ZłaKobieta 18 wrz 2012, 13:59
cudak napisał(a):ZłaKobieta, z tego co napisałaś o sobie to masz objawy depresji, to chyba jest powód żeby odwiedzać psychologa ? Jeśli chcesz ten fakt jakoś zamaskować przed mężem, to już źle świadczy o relacji między Wami :? o jakiś niedoborach. Może się okazać, że potrzebujesz psychoterapii /raczej na pewno tak będzie IMHO/ pewnie w jej trakcie sobie uświadomisz, po co Ci był ten "trzeci". Bo przypadki nie istnieją, to nie tylko ciekawość, która Cię pchała w ten trójkąt.
I jestem zdania, żeby nic nie wspominać mężowi o tym facecie. Sprawisz mu tylko niepotrzebny ból. Wystarczy, że sama cierpisz, nie ma jeszcze co obciążać małżonka.


Tak, na pewno potrzebuje wizyty u specjalisty. Moim problemem jest także ogromny kłopot z wyrażeniem tego co mi jest, nie potrafię dobrze opisać tego wszystkiego. Podobnie jest w kontakcie z mężem. Chcę coś powiedzieć, ale zawsze źle się wyrażę i dochodzi do nieporozumień a czasem nawet kłótni, do tego dochodzi niestabilność emocjonalna, bo zaraz pojawiają się łzy z mojej strony.

-- 18 wrz 2012, 14:02 --

Maciej farmaceuta napisał(a):Mówiąc mężowi tylko go zranisz,zniszczysz wasze relacje.Jest bardzo duże prawdopodobieństwo,że psychoterapia i leki pozwolą Ci wyjść z depresji,pogodzić się z samą sobą,podnieść poczucie własnej wartości i spojrzeć na tą całą sytuację z innej perspektywy.Wyciszysz się,przestaniesz obsesyjnie myśleć o tamtym(to już nie jest normalne),zrozumiesz,że możesz być szczęśliwa sama ze sobą.Antydepresanty dodatkowo "spłycają uczucia"-łatwiej Ci będzie go zostawić,nie będziesz przeżywać tego tak intensywnie,zmniejszają również libido(w tym wypadku może być to korzystne).Moja rada:jak najszybciej do psychiatry i psychologa(najlepiej do takiego,który jest jednocześnie psychoterapeutą).


Ostatnio, kiedy miałam problemy z lękami to brałam xanaks, wiem że uzależnia ale był mi potrzebny i psychiatra zgodził się abym brała. Obecnie nie biorę nic. Libido to by mi raczej podnieść, mąż zauważył, że unikam seksu...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 18:12

Jak sobie pomóc?

przez Blue_Sky 19 wrz 2012, 07:42
ZłaKobieta napisał(a):
Blue_Sky napisał(a):Najlepiej daj sobie z tym spokój, za chwilę zapomnisz i będzie git :)


nie jest to takie proste...


no wiesz, w życiu nic nie jest proste. A pomyślałaś co by było gdybyś zaszła z nim w ciążę?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 17:58

Jak sobie pomóc?

przez ZłaKobieta 19 wrz 2012, 16:30
Blue_Sky napisał(a):
ZłaKobieta napisał(a):
Blue_Sky napisał(a):Najlepiej daj sobie z tym spokój, za chwilę zapomnisz i będzie git :)


nie jest to takie proste...


no wiesz, w życiu nic nie jest proste. A pomyślałaś co by było gdybyś zaszła z nim w ciążę?


Oczywiście że pomyślałam, trzeba ponosić konsekwencje za swoje czyny. Ale nie było sytuacji, która mogłaby prowadzić do zajścia w ciążę...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 18:12

Jak sobie pomóc?

przez Blue_Sky 23 paź 2012, 16:24
minął już ponad miesiąc, co zrobiłaś? jakieś zmiany?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 17:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do