Jak sobie pomóc?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 15 wrz 2012, 22:22
Dobrze Złakobieta czy miałaś objawy ze str5 które opisałem wiem nie jestem lekarzem i przez neta nikt diagnozy nie postawi. :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Jak sobie pomóc?

przez ZłaKobieta 15 wrz 2012, 22:29
wykończony napisał(a):To nie rób tak bo masz wyrzuty sumienia.
Pytanko czy w sferze seksu pieniędzy lub innej nie potrafisz się opanować
nie kontrolujesz emocji krzywdzisz się grozisz zrobieniem krzywdy
boisz odtrącenia?


w tych sferach potrafie sie opanowac, nie krzywdzę siebie pod względem fizycznym. Ogólnie jestem b. uczuciowa.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 18:12

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 15 wrz 2012, 22:54
Ok spadek nastroju spowolnienie motoryczne myślenia bezsenność /nadmierna senność
problemy z ukł pokarmowym spadek wagi złe samopoczucie w określonych porach dnia których
obawy o przyszłość.
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 wrz 2012, 23:02
Candy widzisz ja też rozumiem,że czasem trzeba usunąc ciążę<np powstałą z powodu gwałtu>
Zakochanie w innym w pewnym sensie jest zdradą,

Wow zgadzamy się ze sobą choc w jednym:) to już cos:)ale.....
jest niezależne od nas

Wcale bym nie powiedział,że jest niezależne od nas,tzn tak całkiem niezależne nie jest.
A własciwie taka zdrada,może bolec nawet bardziej,od tej czysto fizycznej...Chyba łatwiej jest wybaczyc zdradę fizyczną,z byle kim...niż zdradę w postaci uczucia do kogos i chęci zbliżenia się do tego kogos.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 15 wrz 2012, 23:05
Ok może idź lepiej do psychologa na wszelki wypadek skoro to dzieciństwo tak opisujesz.
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 15 wrz 2012, 23:05
człowiek nerwica, Boleć może , ale niezależna jest. Możesz sobie rozkazać by się nie bać?
Widzisz , a ja jestem przeciwna aborcji również w wypadku gwałtu , bo ta istota temu nie zawiniła, to są moje zasady ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 wrz 2012, 23:39
Wiola nie jest niezależna,gdyby tak było..to....zakochiwalibyśmy się w kimś zupełnie przypadkowym,coś tam jednak nami kieruje w wyborze potencjalnych partnerów..
Co do bania się to.....umiem sobie poradzić ze strachem wtedy kiedy on już jest.Nauczyłem się zatrzymywać w odpowiednim momencie,zanim mógłbym wpaść w panikę.Tam gdzieś napisałem,że dwóch ludzi nie można kochać...otóż można...ale wtedy coś trzeba zacząć z tym robić,nie oszukiwać...bo oszukiwanie to jest dla mnie najgorsze rozwiązanie.W ogóle uważam,że jeżeli jest się z kimś w związku,to trzeba rozmawiać z partnerem o problemach...
Widzisz , a ja jestem przeciwna aborcji również w wypadku gwałtu , bo ta istota temu nie zawiniła, to są moje zasady ;)

I fajnie.Widzisz,możemy nie krytykować wzajemnie swoich zasad.Szanuję Twoje podejście do sprawy aborcji.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 16 wrz 2012, 01:10
człowiek nerwica, Oczywiście ,że coś kieruje, ale nie mamy na to wpływu. Ile jest nieszczęśliwych nieodwzajemnionych miłości ? Nie da się rozkazać sercu tego pokochaj a tego nie. Więc nie ma w tym winy autorki wątku ,że zakochała się w innym mężczyźnie , mając męża.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 wrz 2012, 01:13
Więc nie ma w tym winy autorki wątku ,że zakochała się w innym mężczyźnie , mając męża.

A mnie sie wydaje, ze sie nie zakochala a tak to nazywa... zapelnial jakies jej deficyty
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 16 wrz 2012, 01:16
Candy14, Trudno powiedzieć :roll: Możliwe ,że tak.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 wrz 2012, 02:13
Może i nie jej wina,że się zakochała,ale....jak rozumiem,zamiast coś z tym zrobić..brneła w to dalej...i w tym wypadku mówimy o zdradzie tej uczuciowej....i jak się okazuje nie tylko,bo:

nie [przespałam się z nim, ale... pieszczoty były :(

A to dla mnie to już jest przykład zdrady całkowitej.(oczywiscie jeżeli chodzi o pieszczoty z jego udziałem,nie że...samemu..no wiecie :roll: )
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Jak sobie pomóc?

przez ZłaKobieta 16 wrz 2012, 10:17
wykończony napisał(a):Ok spadek nastroju spowolnienie motoryczne myślenia bezsenność /nadmierna senność
problemy z ukł pokarmowym spadek wagi złe samopoczucie w określonych porach dnia których
obawy o przyszłość.


te jak najbardziej, niemal cały czas...

-- 16 wrz 2012, 11:54 --

A mnie sie wydaje, ze sie nie zakochala a tak to nazywa... zapelnial jakies jej deficyty

[/quote]

możesz napisać co masz dokładnie na myśli?

-- 16 wrz 2012, 11:56 --

człowiek nerwica napisał(a):Może i nie jej wina,że się zakochała,ale....jak rozumiem,zamiast coś z tym zrobić..brneła w to dalej...i w tym wypadku mówimy o zdradzie tej uczuciowej....i jak się okazuje nie tylko,bo:



Masz rację brnęłam, bo chyba myślałam, że mnie coś w życiu ominie, jakaś taka cicha nadzieje w tym była chyba... :(
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 18:12

Jak sobie pomóc?

przez Blue_Sky 17 wrz 2012, 12:25
Najlepiej daj sobie z tym spokój, za chwilę zapomnisz i będzie git :)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 17:58

Jak sobie pomóc?

przez ZłaKobieta 17 wrz 2012, 17:06
Blue_Sky napisał(a):Najlepiej daj sobie z tym spokój, za chwilę zapomnisz i będzie git :)


nie jest to takie proste...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 18:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do