Jak sobie pomóc?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 wrz 2012, 13:39
ZłaKobieta, myślę, że w tym właśnie leży twój problem. Że chciałabyś za wszelką cenę zyskac miłość kogoś, kto cię nigdy nie pokocha, tak jak się starałas o miłość rodziców w dzieciństwie. To jest oczywiście tylko moje przypuszczenie. Sama jestem DDA i to rozumiem. Szkoda żebyś niszczyła sobie przez to życie.

Tez mi sie wydaje Kafka ,ze tu jest sedno problemu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak sobie pomóc?

przez ZłaKobieta 15 wrz 2012, 13:50
kafka napisał(a):ZłaKobieta, a czy utrzymujesz z nim jeszcze kontakt, z tym żonatym mężczyzną?


Tak, od czasu do czasu piszemy, co słychać, ale to są tylko neutralne rozmowy o pracy, domu itp

Czy dobrze rozumiem, że chciałabyś aby tamten rozstał się z żoną i był z tobą?


Nie, to nierealne. Z resztą problem jest też taki, że nie odeszła bym od męża bo go kocham ale też z powodu tego że wszyscy by mnie znienawidzili. Jestem postrzegana jako dobra osoba, chętnie wszystkim pomagam, doradzam itp tylko sobie jakoś pomóc nie mogę. Wstyd by mi było przed wszystkimi, że tak spieprzyłam swoje życie...

Ponadto, decyzja o powiedzeniu mężowi była by tym samym, co spakować się i wyjść. Wiem jakie ma podejście do tego mąż i wiem co by zrobił. Na pewno byśmy się rozstali.

Maciej farmaceuta napisał(a):Może powinnaś się nad tym wszystkim zastanowić na zimno,zrobić bilans strat i zysków,zauroczenie to nie wszystko.Sama twierdzisz,że związek z tamtym nie ma przyszłości.Masz pewnie swoje lata,nie jesteś 18letnią siksą(bez obrazy oczywiście) i wiesz pewnie,ile daje stabilizacja,poczucie bezpieczeństwa,przyjaźń i jak ciężko na to zapracować.Chemia po pewnym czasie mija,zostaje szara rzeczywistość którą warto spędzić z kimś,na kogo można liczyć.Po drugie,piszesz: "mężczyźnie żonatym, który nie akceptuje zobowiązań tylko chce się bawić na boku".Jaką masz pewność,że nie jesteś tylko zabawką,jedną z wielu którą rzuci jak mu się znudzi albo będzie zdradzać na prawo i lewo.Jeżeli zdecydujesz się zakończyć tą znajomość,to wyobraź sobie np.jego dzieci,co czują gdy tatuś odchodzi i zastanów się,czy to samo nie spotka Ciebie.Poza tym piszesz,że mu na Tobie nie zależy-więc po co się w to pchać.Z biegiem czasu przeważnie jest gorzej,bardzo rzadko lepiej.Może po prostu przechodzisz jakiś kryzys,chcesz coś zmienić,zrobić coś szalonego-każdy to przechodzi,nie jesteś wyjątkiem,na szczęście na marzeniach najczęściej się kończy.Może musiałaś szybko dorosnąć i chcesz to zrekompensować szaleństwami,poczuciem całkowitej kontroli nad swoim życiem?Pójdź sama do dobrego psychologa,poradni małżeńskiej i pogadaj o tym.Nie potępiam Cię w żadnym wypadku,sam dla swojej miłości i zdobycia ukochanej robiłem rzeczy,których się do tej pory wstydzę,ale nie żałuję-zyskałem 2 najpiękniejsze lata życia.Nie obwiniaj się tak-na swoje myśli,uczucia mamy bardzo mały wpływ.Przecież nawet nie zdradziłaś męża-znaczy to,że robisz co możesz,żeby być w porządku.Moja prywatna rada:obojętnie co by się stało,nie mów o tym mężowi.Sprawi to tylko ból,a niczego konstruktywnego nie wniesie.Zajmij się też mężem,nawet na siłę,żeby sytuacja się nie odwróciła,on też pewnie nie jest z kamienia.Pozdrawiam gorąco.Na priva wyślę Ci kilka sposobów na "odkochanie sie"-brutalne,ale skuteczne.
o
[/quote][/quote]

Dokładnie lata swoje mam. Jestem zabawką to wiem na pewno. Tyle że jego pierwszą i dość dyskretną, gdyż on panicznie boi się że jego żona się dowie. Zdecydował się na taką znajomość gdyż zjadła go ciekawość, z resztą tak samo jak mnie. Ja szukałam bardziej przyjaciela niż "kochanka" a poczułam do niego co poczułam.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 18:12

Jak sobie pomóc?

przez ZłaKobieta 15 wrz 2012, 14:30
człowiek nerwica, nie masz za co przepraszać mnie jako autorki, przecież postąpiłam tak a nie inaczej, masz prawo mnie potępiać, nie chodziło mi o zdobywanie zwolenników czy przeciwników. Być może nie jestem stworzona do tego, aby żyć w małżeństwie, taki wybryk ze mnie natury...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 wrz 2012, 18:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 15 wrz 2012, 14:34
człowiek nerwica napisał(a):Amon Rah z tego co pamiętam,też nie jesteś wybitnym znawcą związków,czy może się mylę?

Tak mnie zaintrygowales tym stwierdzeniem, ze postanowilem cofnac sie pamiecia i policzyc. Wyszlo 8 zwiazkow, w tym jeden osmioletni, obecnie jestem w dziewiatym. A Ty?
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 wrz 2012, 14:49
Wybacz stary,ale odpowiadam Ci w teraz w takim stylu,w jakim Ty zadałeś pytanie: Cóż Amon liczba 8 związków sama mówi za siebie :mrgreen: :mrgreen: i dokładnie oznacza to,co Ci napisałem i co zresztą zacytowałeś.A w ogóle,to podałem Ci dłoń - przeprosilem a Ty jednak dalej to ciągniesz.Nie idż tą drogą Amon,bo jeżeli Ty piszesz,że mój 1 post był bezczelny,to ile w takim przypadku Twoich takich bezczelnych postów na forum było,doliczyłbym się conajmniej kilku gdyby mi się chciało.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 15 wrz 2012, 14:53
Deckard napisał(a):człowiek nerwica, Poinformowany, szkoda że doradzają osoby o intelekcie 13 latka, niemające najwyraźniej pojęcia o czym mówią i wyładowujące własne frustracje.

Skąd pomysł, że nie można kochać więcej niż jednej osoby naraz? Tak się zdarza, ludzie tego doświadczają i można o tym poczytać w literaturze przedmiotu.

Taka sytuacja to problem jak każdy inny w życiu i absolutnie nie świadczy negatywnie o osobie. Natomiast potępiający mają najwyraźniej jakieś problemy ze sobą. Emocje nigdy nie są proste, ludzie popadają w mniejsze lub większe fascynacje, myślę że częściej niż się może wydawać.

:uklon: Bardzo dobre podsumowanie.

Natomiast co do tych mądrzących się , to jak zwykle , w temacie mają najwięcej do powiedzenia Ci , którzy nie mają żadnego doświadczenia życiowego i wydaje im się ,że pozjadali wszystkie rozumy.

Zgadzam się również z tym co napisała Kafka. Uczciwość czasami jest wyborem prostszym i wygodniejszym. Takie przyznanie się zdejmuje z nas wyrzuty sumienia, za to grzechem "obarczamy" partnera., który będzie to brzemię dźwigał całe życie. Też kiedyś słyszałam to z ust jakiegoś psychologa i uważam ,że jest w tym sporo racji.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 wrz 2012, 14:55
"W życiu liczy się tylko czarne albo białe.Nie ma żadnej szarości" Władysław Lubicz :D

nawiazujac do podpisu.. jest to przyklad niezdrowego toku myslenia i swiadczy o zaburzeniach... ja dosc pozno odkrylam ze swiat nie jest czarno-bialy
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 15 wrz 2012, 14:56
człowiek nerwica, Nie przeginaj :evil:
Co z tego ,że przeprosiłeś, jak dalej pierniczysz swoje. Jeśli Amon napisał ,że ma za sobą 8 związków, to przynajmniej wie czym mówi i nie rozpatrujemy tu jego problemów. Ty zaś nakładłeś sobie do głowy regułek i wydaje Ci się ,że wszystkie rozumy zjadłeś.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 wrz 2012, 14:59
Natomiast co do tych mądrzących się , to jak zwykle , w temacie mają najwięcej do powiedzenia Ci , którzy nie mają żadnego doświadczenia życiowego i wydaje im się ,że pozjadali wszystkie rozumy

A Ty uważasz,że jedynie Twoje zdanie jest słuszne,bo co?Z powodu wieku? :mrgreen: Doświadczeń życiowych - hmm czyżbyś kogoś oszukiwała w taki sposób?.To Ty w takim razie też pozjadałaś wszystkie rozumy,skoro wszystko oceniasz względem tylko Twojego doświadczenia życiowego.
pierniczysz swoj

A Ty swoje.Życie jest proste.Lepiej kłamać niż mówić prawdę?Odpowiedz.

-- So wrz 15, 2012 3:00 pm --

Amon wie o czym mówi : no tak skoro 8 związków nie wyszło...
Ostatnio edytowano 15 wrz 2012, 15:03 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 15 wrz 2012, 15:02
W tej chwili przestan atakowac bo zarobisz ostrzezenie.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 wrz 2012, 15:04
Amon,to Wy mnie atakujecie teraz.Ja wyraziłem swoją opinię,nawet autorka na mnie nie najeżdża bo jest mądrą osobą i wie w przeciwieńśtwie co do niektórych,że ludzie mogą mieć różne zdanie.Ja odpowiadam Wam w takim stylu,w jakim Wy piszecie do mnie.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 15 wrz 2012, 15:09
człowiek nerwica, Wyszło czy nie wyszło, jego sprawa. Ty za to nawet nie spróbowałeś i wydaje Ci się ,że wiesz o czym mówisz.
Rozmowa ze ślepcem o kolorach , tyle.
Na Twoje personalne wycieczki nie mam zamiaru odpowiadać. A co mi daje prawo - nie tylko wiek i doświadczenie , a przede wszystkim horyzonty, których Tobie zdecydowanie brakuje.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 wrz 2012, 15:27
Wybacz Wiolu ale to Ty zaczełaś z personalnymi wycieczkami,zaraz na pierwszej stronie tematu.Grzecznie Ci odpowiedziałem. Teraz znowu zaatakowałaś mnie,więc odpowiedziałem Ci taki sposób,w jaki napisałaś do mnie.
Wiola - horyzonty?Jakie horyzonty....skoro Ty tylko akceptujesz swoje własne zdanie i nie widzisz tego,że ktoś może się z Tobą nie zgadzać i w dodatku atakujesz.Ja przynajmniej jestem zdolny do przyznania się do błędu,jaki popełniłem w 1szym poście...
I znowu wrzucasz tekst o doświadczeniu...- nie trzeba doświadczenia żeby wiedzieć,żę oszukiwanie partnera jest złe.Dalej jeżeli wiek świadczy według Ciebie o mądrości...to się z Tobą nie zgadzam.
Wyszło czy nie wyszło, jego sprawa. Ty za to nawet nie spróbowałeś i wydaje Ci się ,że wiesz o czym mówisz.

A to ile razy ja byłem w związku jest moją sprawą!.To Amon zaczął z tym pierwszy,więc nie do mnie z takimi tekstami.Wiolu poza tym po raz kolejny: nie trzeba doświadczenia,żeby wiedzieć,że kłamstwo jest złe.Oszukiwanie partnera jest złe.
Chciałem tylko wykazać,że Amon również nie jest wybitnym ekspertem od związków.I mi się to udało.I przypominam,że to Amon zaatakował pierwszy,tylko dlatego,że miał inne zdanie niż ja.Myślałem,że na forum publicznym,można wypowiadać swoje własne zdanie na różne tematy.Cóż myliłem się chyba.

-- So wrz 15, 2012 3:53 pm --

I jeszcze jedno,nigdy nigdzie nie napisałem,że jestem człowiekiem nie mylącym się,nigdy nie uważałem się za takiego którego zdanie jest najważniejsze,rozumiem Wasze zdanie na dany temat i je szanuję,i nie najeżdżalem na Was za nie,za to Wy(Wiola, Amon i ktoś tam na d....- sorry nie pamiętam nicka :bezradny:) nie potraficie uszanować mojego zdania, i na dodatek mądrzycie się strasznie,bo przecież Wasze zdanie jest najważniejsze.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Jak sobie pomóc?

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 15 wrz 2012, 16:00
W ktorym miejscu my sie sie strasznie madrzylismy? Ja napisalem krotko i na temat, i o ile dobrze widze, moje zdanie jest zbiezne z Twoim- sugeruje, zeby ZlaKobieta zostala przy mezu. Wiecej w ogole na ten temat nie napisalem, wiec gdzie tu madrzenie sie? Mozesz mi to wyjasnic?
A wracajac do tego, ze mnie przeprosiles- dla mnie Twoje przeprosiny na PW nie sa nic warte, co innego, gdybys zrobil to na forum, tam, gdzie mnie obraziles. I na ten temat z mojej strony EOT.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do