Nie daje rady..

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie daje rady..

przez Inzaghi96 05 wrz 2012, 20:35
Mam masę problemów. Chyba nie jestem do końca normalny. Nie mam sił już do tego wszystkiego... Ciągle mam pecha, całe gimnazjum mnie nękano, izolowano w klasie. Teraz wybierałem szkołę. Wybrałem szkołę sportową, byłem w internacie, po dwróch dniach zrezygnowałem, po prostu nie wytrzymałbym tam... Tych ludzi, tego ośrodka, tego wszystkiego, nie potrafiłbym... Nie mam w ogóle przyjaciół, nie mam z kim pogadać, nie mam nikogo, czuje że jestem niepotrzebny na tym świecie. Rodzice mnie non stop gnębią, mają jakieś dziwne napady, coś z nimi jest nie tak. Jak dostaną takich wybuchów, to mówią, po co tu wracałem. Drą się na mnie, przykładowo dzisiaj ojciec zaczął mnie obrażać, bo zapytałem go czy może zadzwonić do pewnej osoby, i wyjaśnić taką sprawę, chodziło o mój klub. W ogóle moi rodzice są nienormalni. Nigdzie nie chodzę, nie pyskuje, staram się być jak najlepszy, a im nie odpowiada. Przykładowo dzisiaj, zginęła komórka ojca. Mnie tutaj nie było, a on zaczął się drżeć na mnie, a to nie była moja wina. Ja pomagałem szukać i wogóle, a on i tak się darł, mówie oni są jacyś psychiczni. Niby byłem w internacie, miałbym od nich spokój, ale z drugiej strony ja nie potrafię żyć poza domem... Ale mam takich rodziców, jakich mam, co mam robić żeby normalnie żyć? Do tej pory moje życie to jedna wielka porażka, nie wiem jak to wszystko wytrzymam, już nie daje rady... To samo tyczy sie dziewczyn... Nie potrafię do żadnej zagadać, jestem cholernie nieśmiały... Inni potrafią, ja nie. Jestem całkiem do niczego... Do tego ten ciągły pech..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 maja 2012, 22:01

Nie daje rady..

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 05 wrz 2012, 22:25
Inzaghi96, Twoje problemy nie wynikają z pecha. Jesteś jak najbardziej normalnym chłopakiem, tylko nie potrafisz poradzić sobie ze swoją nieśmiałością, np. w stosunku do dziewczyn i z powodu swoich cech charakteru, braku pewności siebie jesteś gnębiony przez innych, np. rówieśników. Duży wpływ na kształt Twojej osobowości na pewno mieli rodzice, którzy zamiast z Tobą spokojnie porozmawiać, krzyczą i poniżają Ciebie, dodatkowo wpędzając Cię w niskie poczucie własnej wartości. Masz niską samoocenę, dlatego rezygnujesz z wielu pomysłów. Nie chciałeś spróbować mieszkać w internacie, bo przestraszyłeś się "inności" i tego, że mógłbyś zostać niezaakceptowany. Nastawiasz się na porażkę i uwierzyłeś, że do niczego się nie nadajesz, co nie jest prawdą. Jak sobie możesz pomóc? Możesz porozmawiać o swojej sytuacji rodzinnej/osobistej m.in. z pedagogiem lub psychologiem szkolnym, skoro jeszcze się uczysz i uczęszczasz do szkoły. Możesz też spróbować zadzwonić na młodzieżowy telefon zaufania - nr 116 111 (http://www.116111.pl/). Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Nie daje rady..

przez margor 05 wrz 2012, 22:48
Inzaghi96, Myślę, że jeszcze jesteś w stanie odkręcić sprawę z tym internatem. Wróć tam. Będzie Ci ciężko na początku, ale szybko wszystko się poukłada, w pokoju będziesz miał kolegów, z którymi na 100% się zaprzyjaźnisz, skoro będziecie musieli razem dzielić przestrzeń. W internacie są wychowawcy, z którymi będziesz mógł rozmawiać. Oni nie pozowlą Cię skrzywidzić. Tylko, jak leży Ci coś na sercu, to mów! Poprzez internat pewnie też zmieniłyby się Twoje relacje z rodzicami, bo nie widywalibyście się codziennie. Zrób to dla siebie.
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
28 lip 2012, 08:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do