Nie mam już siły walczyć o związek

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie mam już siły walczyć o związek

przez szelag12 02 wrz 2012, 13:45
Czy jestem normalny ?

Nie wiem jak opisać moja sytuacje. Zyje z osoba którą kocham. Ona jest z rodziny alkoholików i po nie udanym małżeństwie które doprowadziło do tego ze sie musiał leczyć na depresje. Mysłem ze sobie poradzę.Powiem szczerze nie umiem juz walczyc nie mam sily kiedyś obiecałem jej ze będę walczył o nasza miłość. Robie to codziennie od 2 lat. Ale chce sie poddać. Czuje ze gine uczuciowo, staje sie niczym, kiedyś miałem cele, wierzyłem w miłość w sens teraz jestem pusty. Codziennie muszę walcnzyć. Mamy problemy finasowe ale nie takie zeby bylo tragicznie. ona odstawiła leki juz dawno temu. Wszystko co powiem ona uwaza za atak na nia a dyskusje koncza sie ze ona chce byc sama albo ze sie zabije bo ma dosyc.Kurcze niewiem jak to opisac tak duzo jest.Mam wrazenie ze co bym nie zrobil powiedzial jest zle ona uwaza ze ja atakuje. potrzebuje rady poprostu ja widze ze ona potrzebuje pomocy niechce jej zostawiac ale ona uwaza ze nie jest chora juz. nie ptrafie juz walczyc jestem dołku chce odejjsc ale nie chce.jej zostwaic wiem ze jak odejde ona zdluzy sie i nie wiem co bedzie ale zrobi cos glupjego. obiecalem sobie ze oddam jej ten dom co jej zabrałem i odejde na to trzeba czasu ale chyba juz sily nie mam. kurcze nie wiem jak opisac naprawde w kleje moze jeda z dyskusji moze to cos zmieni. moze ktos cos mi poradzi porozmawia.Przepraszam za błędy. nie ma sily poprawiac.Sory ze dupe truje.

szelag12
ty ja nie powiedzialem ze nie chce do rolnika znowu masz swoja wersje powiedzialem ze chce zebys mi pomogla zalatwic prace potem sie zastanawiam dlaczego twoi znajomi maja taka opinie o mnie nie dziwie sie
10:45
aga dania
mi powiedziales ze nie chcesz isc tam bo takie prace nie sa dla ciebie...a tam mozesz jechac sam...
10:46
adresy lezaly na moim kompie tydzien nawet ich nie wzioles
szelag12
nie znowu ty slyszysz co innego
10:46
chce jaką kolwiek prace ale zebys mi pomogla zalatwic
aga dania
nie...ty sam jedz i sie dopytuj
10:47
szelag12
a powiedz mi jak twoje kolezanki chca pomocy to lecisz a dla mnie nic przeciez tez na tym zyskasz tego nie rozumiem
10:47
tak to nie zalatwie sama wiesz
ile razy bylas i pytałas sie
aga dania
masz miesiac na znalezienie pracy...
10:48
ja kolezankom pracy nie zalatwiam tylko jezdze z jedna jako tlumacz do banku
a to chyba roznica
szelag12
wlasnie
10:48
nie zqdna roznica jedziesz tlumaczyc
tak samo jak mi
zadna roznieca
aga dania
z toba tez moge jechac jako tlumacz...jak czegos nie zroumiesz to ci przetlumacze...ale ty sam idziesz i pytasz o prace
10:48
a nie ja mam pytac o prace dla faceta za moimi plecami
szelag12
nie rozumiem tego im pomagasz za flaszke a mi nie
10:49
tak
aga dania
i co z tego bede miala...tylko dowiem sie ze nic nie pomagam i jestem psychiczna ...
10:49
szelag12
tak jest
10:49
nie zaczynaj znowu ciagle top samo
zaplace ci
pasuje
aga dania
ty lepiej jedz do polski...bo ja mam juz dosc wiecznych pretensji do garbatego ze ma dzieci proste

10:50
szelag12
nie psychiczna depresyjna
10:50
nie
aga dania
co nie
10:50
szelag12
ty ciagle masz jakies pretensje poczytaj co ty piszesz
10:50
aga dania
za miesiac sa ferie jesienne...zawioze cie do polski
10:50
szelag12
ok nie ma problemu
10:50
aga dania
chce zostac sama...
10:50
nie chce juz miec 3 dziecka na glowie
szelag12
nigdy nie mialas
10:51
ty masz deprecha jak szmalec u ciebie leci
aga dania
nie ja ma depreche ze ciagle zyje na krawedzi
10:52
ledwo sie odbijam od dna zeby za chwile znowu w nie wpasc
szelag12
to pomoz ja ci pomoge odciaze
10:52
aga dania
ale dam sobie rade
10:52
szelag12
to takie trudne
10:52
aga dania
ja sobie znajde doatkowa prace
10:53
szelag12
co to zmieni
10:53
nie kaze ci mnie kochac
bo nigdy nie kochalas ale mozemy sobie pomoc
na czas jakis
nie rozumiem dlaczego inni jak chc od ciebie tlumaczenia pomocy lecisz a dla swojego dobra i dla mnie nie
10:54
wytlumacz mi
jak to jest
wiem chce byc sama
ale to nie tlumaczy nic
lidka do lekarza lecisz

10:55
tamta do banku bylas chyba ze 5 6 razy z friko lecisz
a jecha zemna zalatwic nie
wiesz ze potrzeban pomoc
z romanem bys nie pojechala
podejrzewam ze z kazdym obcym byc pojechala
nie zemna
przeciez zaplace ic za mieszkanie tu dozuce do jedzienia
ulze ci tak trudno zrozumiec
nawet jak sie rozstaniemy
wytlumacz mi to
aga dania
ale z lidka bylam tylko raz u lekarza...a z amrzena bylam na rozmowie w banku tylkomjako tlumacz...a tu ja musze szukac ci pracy, jeszcze tam z toba pojechac i jeszcze zapytac...a ty co jakis uposledzony jestes i sam nie mozesz pojechac?
10:57
szelag12
nie zrozum mam wieksze szanse jak tkos powie zrozumiale co umiem co chce tak trudno to zrozumiec
10:58
moge jechac co zaproblem ale mam minimalne szanse
ja sobie dalej poradze
sam poczatek
rozmawialem ztoba dwa dni temu na ten temat
a ty potem gadasz ze je nie chce chce
tylko pomoz
gdzie ty mnie kochalas nigdy
aga dania
ty mi powiedziales sam, ze taka praca jest dla tych ktorzy maja w planie zarobic i wyjechac...wiec wnioskuje ze nie dla ciebie...
10:59
nie powiedziales konkretnie ze dobra chce tam
szelag12
tak ale rozmawialismy w kwestji kurow ze to dobre zarobic
11:00
aga dania
spadaj szelag z tym swoim kochaleam nie kochalam...w twoich ustach to juz wytarte slowo...
11:00
ty kochasz...i kochana osobe wyzywasz...dzieki
szelag12
ja nie pisze ze cie kocham
11:00
czytaj
ja pisze o tobie
nie wazne co ja czuje nigdy nie bylo wazne dla ciebie
aga dania
ja tez pisze kochalam nie kochalam...ty tez czytaj co ja pisze
11:01
szelag12
ja wyzywam
11:01
powiedz mi co nie jest prawda
co
aga dania
dobra juz mi sie nie chce ciagnac glupiego tematu, z ktorego nic nie wynika

11:01
szelag12
podaj przyklad
11:01
ja ci mowie jak jest
a ze prawda cie boli
aga dania
wkolko gadamy to samo...a ja chce wiedziec jaki jest twoj plan...co ty chcesz zrobic...a nie co ja mam zrobic
11:02
szelag12
nie moja wina
11:02
powiedzialem pomoz mi znalezc prace odloze szmal i zrobie kursy mowilem
ale jest mi pomoc potrzebna
aga dania
ty nic nie jestes winny...to ja sie pogubilam...przyzwyczailam sie do zycia normalnego bez problemow finansowych i teraz mi trudno zwiazac koniec z konem
11:03
szelag12
jestem winny
11:03
jestem nie zaprzeczam
bo chcesz byc sama
aga dania
daj se spokoj z szukaniem winnego tylko wsadz dupe w samochod i jedz i szukaj pracy
11:03
szelag12
aga bedziesz musiala sobie kogos znalezc
11:03
sama nie podolasz
aga dania
mi samej bedzie latwiej...
11:04
o nie...juz nie...
szelag12
wiesz ze szklola tomka bedzie kosztowac
11:04
aga dania
teraz wole byc samotna matka
11:04
szelag12
plus kieszonkowe
11:04
plus marcin starszy o 2 lata
tylko ja to widze
aga dania
jako samotna matka dostane dofinansowanie do szkoly i wies´ksze pieniadze na dzieci
11:04
szelag12
no
11:04
no
aga dania
no i to bedzie te 5 tys...ktore zawsze mi brakuje w budzecie

11:05
szelag12
mials 10 tys i tez nie bylo szmalu
11:05
aga dania
ty sie nie martw o mnie...ja sobie dam rade
11:05
no bo splacalam zadluzenie
szelag12
no
11:05
aga dania
przestan mi juz wymawiac ze pracowales 9 miesiecy
11:06
szelag12
ok to pomoz mi jak kazdemu obcemu
11:06
nie wymawiam pisze ze mialas
pytanie a nie dostwalas
nie atakuje
ty tak wszystko odbierasz
wszystko
aga dania
bo mi juz ta twoja kasa w gardle stanela...i stoi kolkiem...i jakbym miala to dalabym ci te 90 tys i spierdalaj...bo mam dosc...dosc wygadywania, oskarzania, obwiniania, dosc dosc dosc dosc
11:06
szelag12
nie oskazrzam nie gadam ty sobie wmawiasz
11:07
poczytaj to co piszemy gzie napisalem ze zaluje ze dalem ci szmalec dla mnie normalne to bylo
11:08
nie chce pieniedzy od ciebie chce pomocy
i tyle
aga dania
no teraz nie piszesz...bo wiesz to zostaje...ale co mi nagadales to juz zapomniales...
11:08
szelag12
rozmawialismy o tym
11:09
aga wiesz dlaczego nigy ci sie nie uda z chlopem
11:09
bo jestes na maszczona ojcem pijakiem
aga dania
bo nie umiem zyc w zwiazku...jestem zimna suka ktora wykorzystuje facetow i wyrzuca na bruk...
11:10
szelag12
kazdego chlopa odepchniesz
11:10
pisaem do psychologa o nas
aga dania
ale jak ty siedziales mi na glowie przez trok...to to nie bylo wykorzystywanie tylko ja musialam...a ty nic nie musisz...t

11:10
szelag12
wiesz co mi napisał
11:10
cigle ten rok
aga dania
zebys pakowal walizki i jechal do domu
11:11
daj se spokoj z psychiczna baba, ktorej tylko seks i kasa w glowie
twoje slowa...tak mnie oceniles
wiec ja tez mam prawo cie ocenic...jestes leniwy...tylko komputer sie liczy i posiedziec
szelag12
wiesz kocham cie nadal moze tego nie rozumiesz tesknie zatoba jak cie niema ale wiem ze to nie ma sensu bo nie wygram z toba
11:12
leniwy
zapierdalełm po 10 12 godzin
o czym ty gadasz
to jest twoje jedyne wytlumacznie leniwy
aga dania
tylko 9 miesiecy...kochany a gadsz jakbys byl jedynym ktory tyra
11:13
szelag12
pomoz mi jak innym ludziom
11:13
aga dania
izka ma 2 roboty i ciagnie
11:13
szelag12
no
11:14
aga dania
fin zapierdala po 12 godzin
11:14
szelag12
no
11:14
aga dania
tylko ty narzekasz
11:14
szelag12
bo ma cel
11:14
a ja cigle siedze na walizkach od 2 lat na co mam tyrac
ja nie narzekam
kto by zapierdalał za darmo jak ja codzinie po godzinie dwie
uwazasz ze nie zalezało mi na pracy
aga dania
to teraz tyraj dla siebie...ja juz nic nie chce...moge cie utrzymywac a ty zapracuj wyjedz i sie doksztalc
11:15
szelag12
to pomoz mi
11:15
nie utrzymujesz mnie

aga dania
no co ty nie powiesz...
11:16
szelag12
nio zarcie
11:16
aga dania
to ty placisz za mieszkanie prad internet
11:16
ty
szelag12
a jak by mnie nie bylo to bys mnie placila
11:16
aga dania
ty pewnie myslisz ze za to 90 tysiecy to teraz mozesz siedzi nastepny rok
11:17
szelag12
jak bys mi p[omogla miala byniej
11:17
nie
aga dania
ale mialabym pomoc z urzedu
11:szelag12
to ty tak twierdzisz
11:aga dania
a teraz nie mam bo nie jestem samotna matka
11:17
szelag12
mials pomoc na dom
11:17
dobra koniec tematu
aga dania
no i co...musialam wszystko zwrocic
11:17
szelag12
mam nadzije ze dotarlo do ciebie co ja chce
11:17
to moja wina
wiem uslyszalem to
ja nie zglosilem
czy ty
koniec tematu
aga dania
i nadal ma dlug...faceta ktory mnie wyzywa....i ciagle pod gorke
11:18
szelag12
nie wyzywam
11:18
ty ntak to odbierasz
prawda boli
wiem latwiej jak ci przytakuja przyjaciele
11:19
a nie prawde mowią
aga dania
i cale zycie bede plakac bo taka jest moja karma

11:20
szelag12
pytam gdzie sklamalem
11:20
nie jest
taka
psycholog rozmowa zmiana zycie nie dla mnie dla siebie dzieci
aga dania
no to daj mi zyc...zejdz ze mni...przestan mnie ciagle oskarzac tylko sam zacznij dzialac
11:20
szelag12
moja siostra tak zrobila
11:21
pomozesz
prosze
poczatek tylko tyle
moja siostra chodzila do psychologa i wyszla z dola
aga dania
ja nie wyjde bo ty mnie do niego wpychasz...
11:22
szelag12
ma meza dom dziecko w wieku 40 lat planuje nastepne
11:22
nie wpycham
popatrz na to ze staram sie pomoc ci
ale ja sobie nie poradze
aga dania
dobra panie swiety i niewinny...
11:22
szelag12
to wiem mnie trzyma tu wira ze jest tam gdzie musialaowa
11:22
nie swiety
jestem winny
zabralem ci dom rodzine
aga dania
biedny i taki poszkodowany...ja tu nic nie cierpie...ja tu jestem ta suka a ty ten zbity pies...
11:23
szelag12
chce ci oddac to i odejsc jak bedziesz chciala
11:23
taki mama cel
nie jestes
ty tak uwazasz
czy ja tu napisalem ze jestes suka
dobra starczy juz
Ostatnio edytowano 08 wrz 2012, 09:46 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z działu Witam, zmodyfikowano tytuł wątku
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
02 wrz 2012, 12:45

Nie mam już siły walczyć o związek

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 wrz 2012, 09:48
szelag12, wydaje się, że tkwisz w toksycznym związku.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nie mam już siły walczyć o związek

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 wrz 2012, 03:19
By trudne spraawy,zniknęły gdzieś...niech Twoje serce,rozwiąże je..... :mrgreen:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie mam już siły walczyć o związek

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 10 wrz 2012, 19:07
szelag12, bez wątpienia fakt, iż Twoja partnerka pochodzi z rodziny alkoholowej i chorowała na depresję, ma znaczący wpływ na jakość Waszego związku. Kobieta ma zapewne też negatywne doświadczenia z pierwszego małżeństwa. Nie uzasadniałabym jednak tymi faktami wszystkiego, co dzieje się w Waszym związku. Przeczytałam fragment Waszej rozmowy, jaki zamieściłeś w poście i odnoszę wrażenie, że Twoja partnerka jest również zmęczona tym związkiem. Napisała, że ma dosyć opiekowania się "trzecim dzieckiem" - rozumiem, że ma dwójkę dzieci, a tym "trzecim dzieckiem" jesteś właśnie Ty. Zarzuciła Ci lenistwo, opieszałość w szukaniu pracy, to, że najchętniej siedziałbyś na komputerze. Zadeklarowała nawet chęć samotnego wychowywania dzieci i to, że może oddać Ci jakieś pieniądze bylebyś zniknął z jej życia. Nie wiem, czy jej zarzuty pod Twoim adresem są słuszne. Na pewno Wasz dialog jest przeniknięty agresją słowną i w takich warunkach trudno o konstruktywne wnioski z rozmowy. Rzeczywiście pachnie trochę "toksycznym" związkiem. Myślę jednak, że na tę toksyczność pracowaliście oboje - i ona, i Ty. Wzajemne zarzuty, pretensje, wyzwiska, walka na ostre słowa w niczym Wam nie pomogą. Myślę, że brakuje woli, by zrozumieć przeciwną stronę - i to dotyczy zarówno Ciebie, jak i Twojej partnerki. Spróbuj wczuć się w jej sytuację - jest za granicą, w obcym państwie, ma na utrzymaniu dwójkę dzieci, walczy o pracę, musi zadbać o dom. Ma prawo czuć się przemęczona i rozdrażniona. A nagle Ty czynisz jej wyrzuty, że nie chce Ci pomóc w szukaniu pracy. Przez Internet nie jestem w stanie ocenić jakości Waszego związku. Rozumiem, że masz prawo być zmęczony walką o ten związek, ale o związek powinniście walczyć oboje. Jeżeli jedno odpuszcza, to nie ma szans się udać.
Psycholog
Posty
7585
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Nie mam już siły walczyć o związek

przez szelag12 11 wrz 2012, 13:24
Wiem ze wina leży po oby dwóch stronach, zawsze nie jestem świety. W sprawie pracy ona mieszka w danii od 12 lat zna jezyk, ja 2 lata przyjechałe tu dla niej. Pracowałem niedawno. Straciłem prace zycie. Odniej wymagam tylko napisania mi Cv porządnego brak odpowiedzi. Głupje przetłumaczenie strony, nie chce zrobic tłumacznie przez gogle daje takie efetkty ze lepiej nie pytac. Nie siedze przed komputerem non stop.Szukam pracy, ale szczeze mowiec chce wyjechac. Czuje ze tu nie ma sensu nie z nią. Dlatego nie zalezy mi na poszukiwaniu pracy tu. Rozmawim z nia ale to nic nie daje. Krzyki ona jest taka ze jak powiem cos co jej nie pasuje uwaza ze ja atakuje. Nie mam prawa nic powiedzieć co nie zgadza sie z jej mysleniem. Na słowo ze jest depresyjna stwierdziła ze ja powiedziałem ze jest psychiczna. Wiesz co mnie dobija.Ona pracowała z osobami depresyjnymi i nic e widzi. Może wygląda to ze sie tłumacze, ale mam zal do niej ze mnie zostawiła samego tu Ja w Polsce miale wszystko dom prace było mi dobrze.Zachciało mi się miłości.To był blad. Duuuuuuuzo postawiłem i straciłem.powiem wam jeden fakt o którym nie pisałem jeszcze.Miałem wypadek w pracy. Szczegóły sa obojętne. karetka mnie zabrała. Wiecie co musiałem ze szpitala wracać sam pociągiem do domu bo ona nie miała czasu. Wtedy padło we mnie wszystko.Nie wspomnę o tym ze jak chciałem iść do lekarza musiałem prosić dunczykow żeby ze mną poszli przetłumaczyli co i jak. Więcej taki akcji mogę opisać ale nie chce pisać źle o niej.Tui jestem zależny od niej dosłownie we wszystkim. Wiem nie jestem święty rozumiem to.A jeszcze lenistwo. Jeżeli praca po 10 czasami 12 godzin to lenistwo , to ile trzeba pracować ,żeby nie być leniwym dodaj do tego przejazdy po godzinie w każdą stronę, plus praca która nie nawiedziłem ale chciałem dla nas zyc i za którą nie płacili tak jak powinni. Zycie za granica nie jest łatwe, ale jak sie jest we dwoje razem można sobie poradzić teraz widzę ze bylem dobry jak byl szmal A nie pracuje od 1 miesiaca.długo powiadać szkoda słów.ale fajnie mogę w koncu sie wyżalić.Super troszku mi lżej.I te dzieci są ma i owszem. to inny temat całkiem. przykład dam. Ona zarabiała 8 tys a synkowi kupiła słuchawki za 2 tys bo tak chciał. nigdy nie pytała się mnie czy dobrze robi choć dostawał ode mnie 80% wypłaty napisze ze to prawie 2 razy tyle co ona zarabiała. A dziś mamy długi. Mam obsesje jak słyszę dla dobra dzieci walczyła. Jak walczyła tak ze zostanie sama bez szmalu.Trzeba zbudować dom rodzinę dla dzieci. U mnie jak i u niej najważniejsze dzieci są. Najgorsze ze tak marzyliśmy dom rodzina dzieci spokoje.Wszystko prysło po przyjeździe tu.Nie rozumiem naprawdę toku myślenia. Dzieci najpierw. najpierw dom spokój potem dzieci zachcianki.Tu tak e ma. dobra starczy na razie . Dzięki za krytykę Przepraszam z błedy.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
02 wrz 2012, 12:45

Nie mam już siły walczyć o związek

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 11 wrz 2012, 20:46
szelag12, absolutnie nie chciałam Cię krytykować. Próbuję zrozumieć Was oboje - i Ciebie, i Twoją partnerkę. Dla Was obojga ta sytuacja jest trudna i ciężka, bo Was przerosła - pogubiliście się. Zdaję sobie sprawę, że dużo poświęciłeś dla tego związku. Zrezygnowałeś z pracy w Polsce, z pewnej stabilizacji tutaj, wyjechałeś do Danii za miłością, z nadzieją na szczęście i lepsze perspektywy. Z czasem jednak zaczęło się psuć. Nie potraficie się dogadać, są krzyki i wyzwiska. Ona zarzuca Ci brak motywacji w szukaniu pracy i to, że musi Cię utrzymywać, a Ty z kolei zarzucasz jej brak wsparcia, brak pomocy z jej strony, chociażby w zakresie tłumaczenia czy napisania fachowego CV. Po części rozumiem to, dlaczego Twoje efekty w szukaniu pracy są takie, jakie są. Po prostu trudniej Ci znaleźć pracę, bo istnieje bariera językowa, a po drugie - chyba sam nie wiesz, czy do końca chcesz znaleźć pracę w Danii, skoro Wasz związek wisi na włosku i może będziesz musiał rozważyć powrót do kraju. Myślę, że chyba masz wątpliwości, czy jesteś i byłeś kiedykolwiek kochany przez swoją partnerkę i czy dalej warto inwestować swoje emocje i zaangażowanie w ten związek. Dalej podtrzymuję, że jeżeli nie będzie dobrej woli i motywacji z obu stron, by powalczyć o ten związek, to sam nie dasz rady "kochać za dwoje". Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7585
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Nie mam już siły walczyć o związek

Avatar użytkownika
przez bittersweet 11 wrz 2012, 21:26
szelag12, jeśli dziewczyna Cię tak traktuje, jak opisałeś, to w/g mnie nie zależy jej na Tobie. Dla mnie to karygodne, żeby Ci nie pomóc, np odebrać ze szpitala, przetłumaczyć CV.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Nie mam już siły walczyć o związek

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 11 wrz 2012, 23:17
szelag12, jeżeli Wasze kłopoty w związku rozpoczęły się od momentu, kiedy Ty straciłeś pracę, to myślę, że związek jest do uratowania. Brak pracy jest zawsze trudnym momentem dla związku, rodziny, gdyż wiąże się ze stresem i zaburza poczucie bezpieczeństwa. Być może Twoja kobieta potrzebuje stabilizacji i fakt, że straciłeś pracę jest dla niej mocno frustrujący i zagrażający, dlatego tak reaguje (krzyki, wyzwiska itp.). Myślę jednak, że skoro jesteś bez pracy dopiero miesiąc, to nie jest to czas, po którym można robić komuś wielkie wyrzuty - w końcu szukanie nowego miejsca pracy nie jest proste (zwłaszcza w obcym państwie) i musi jakiś czas trwać. Jeżeli Twojej partnerce będzie zależało na Waszej relacji, to najlepiej by było, by porozmawiała z Tobą na spokojnie o Twoich uczuciach, planach, marzeniach i by pomogła Ci przetłumaczyć to, czego nie rozumiesz oraz napisać dokumenty aplikacyjne. W końcu, skoro zależy jej byś pracował, fajnie by było, gdyby Cię wsparła w wysiłkach podczas szukania nowego zatrudnienia - tym bardziej, że ona lepiej zna język.

Jeżeli jednak Wasze problemy w związku pojawiły się przed tym, zanim straciłeś pracę i mieliście problemy finansowe, to oznacza, że już wcześniej coś zaczęło się między Wami psuć. Wówczas można powiedzieć, że Twoja strata pracy tylko dolała oliwy do ognia i zaostrzyła kryzys, który istniał już wcześniej, a którego być może nie widziałeś albo nie chciałeś widzieć...
Psycholog
Posty
7585
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Nie mam już siły walczyć o związek

przez szelag12 12 wrz 2012, 12:04
Powiem tak. Jestem tu ale nadal nic nie rozumiem. Jej pierwsze słowa po znalezieniu pracy. No teraz sobie odłożysz i się wyprowadzisz. Myślę ze ona nie akceptuje, ze ktoś chciał zostawić dla niej wszystko, kobiety po przejściach. Kurcze ja naprawdę chciałem tu przyjechać, naprawdę się za kochałem i na prawdę wierzyłem w dom rodzinę. Troszku ja rozumiem. Usłyszałem od jej znajomych to samo. FAJNIE MASZ PRACE ODŁOŻYSZ. A ja ku........... nie przyjechałem tu dla pracy , pieniędzy zakochałem się jak głupek . Myślę ze jej środowisko, sama ona nie zrozumieli tego .Czy to kur....... takie dziwne ze człowiek może kochać, wiem jestem chłop, dziwne chłop umie kochać. Myślę ze ona i inni nie za akceptowali tej możliwości.Teraz już mam to gdzieś.Zapytałem się ich czy pomogą jej jak ja odejdę czy pożyczą pieniądze żadna osoba nic nie powiedziała. Oni jej przytakują ja pokazuje prawdę jak jest co robi złe.Na rosło tego wiem, ale ja się kręcę w kolo bez przyszłości, rozmowy nic nie dają. Kończą się słowami zostaw mnie chce być sam nie jestem warta tego i takie tam.Powiem tak były duże szanse na dom rodzinę ale ja tak uważam i mam prawo do tego ze jej znajomi zamiast pomagać, przytakiwali jaj a ona sama dla siebie nie wie co dobre.Nie żyją z nią nacodzień. O mnie, o moim związku wszyscy wiedzieli więcej niż ja trwały nawet dyskusje jak jest w łóżku. A ja nie wnikam kto z kim śpi i dlaczego oni wszystko musieli wiedzieć. Musze uciekać wiem, boje się ze ona sobie nie poradzi ale co ma zrobić. Proponowałem jej partnerstwo zacząć od nowa bez łóżka, miłości, po prostu przeczekać może się coś odnajdzie ,ale brak odpowiedzi jak zawsze furtka otwarta. Ja chce odpowiedzi tak albo nie.Tu nie chodziło o prace pieniądze. Jej postawa zawsze na nie. Nie rozumiem po co mnie tu z ciągnęła. Ona powtarzam ona powiedziała ze sobie poradzimy. Nie ja. Może trochę przesadzam ze znajomymi, ale takie mam wrażenie. Może się mylę. Ona ma nie zamknięta przeszłość. Ojciec alkoholik, śmierć matki po części przez ojca związek z mężem nie udany. Dzieci które tylko chcą a ona daje im co chce. Myślę ze ona już wie ze sobie nie radzi ale nie potrafi się przyznać sama przed sobą ze tak jest. Mam zal do jej znajomych ze nigdy nie zobaczyli co i jak i nadal nic nie widza. Że ze mną nikt nie rozmawiał nie pytał sie nie zapytał sie ANDRZEJ CO JEST O CO TU CHODZI. Ja chce mieć cel w życiu.A krytyka się przydaje potrzebuje jej jak każdy rozumny człowiek.Nikt nie jest święty.Mam tylko żal do siebie ze w moim wieku zachciało mi się miłości, głupek ze mnie a,le już wiem nigdy już żadnej kobiety. chyba ze jako dodatek, tylko.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
02 wrz 2012, 12:45

Nie mam już siły walczyć o związek

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 12 wrz 2012, 17:23
szelag12, rozumiem Twoje rozgoryczenie, smutek i żal, ale nigdy nie mów "nigdy", że w życiu już nie zwiążesz się z żadną kobietą, "chyba że jako dodatek". Teraz przepełniają Cię negatywne emocje, ale nie wszystkie kobiety są takie same i nawet jeżeli Wasz dotychczasowy związek się rozpadnie, masz szansę stworzyć w przyszłości inną nową satysfakcjonującą relację.

Nie znam znajomych Twojej partnerki, ale myślę, że znajomy znajomemu nie równy i nie każdego stać, by interweniować, gdy w rodzinie kolegi/koleżanki dzieje się źle. Gdy wszystko jest w porządku, są i znajomi. Gdy dzieje się coś niedobrego, "życzliwi znajomi" często znikają, a na pytanie "Czy pomożecie?" w odpowiedzi słychać tylko głuchą ciszę. Z tego, co zrozumiałam, Twoja partnerka nie chce być z Tobą w związku, mimo że znalazłeś pracę. Chce, żebyś odłożył trochę gotówki i od niej odszedł. Myślę zatem, że Twoje problemy z zatrudnieniem były tylko "wierzchołkiem góry lodowej". Nie znam motywacji Twojej partnerki, ale mam wrażenie, że ona się czegoś boi i przed czymś ucieka. Może zawiodła się na ludziach (ojciec alkoholik, rozstanie z pierwszym mężem) tyle razy, że boi się zaufać? Nie wiem... Nie wiem, dlaczego ściągnęła Cię do Danii, zapewniała, że oboje sobie poradzicie, by po jakimś czasie powiedzieć, że chce być sama. Z Twojego ostatniego wpisu prześwituje myśl, jakbyś już stracił resztki energii do walki o związek i był zdecydowany odpuścić, wyjechać. Trudno mi cokolwiek radzić, ale jeżeli ona odtrąca Twoje uczucia, to nie zmusisz jej do miłości. Może wówczas decyzja o rozstaniu jest najlepszą z możliwych decyzji, zarówno dla Ciebie, jak i dla Twojej partnerki. A może perspektywa straty Ciebie sprawi, że Twoja kobieta zacznie się bardziej starać i zacznie jej zależeć?
Psycholog
Posty
7585
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Nie mam już siły walczyć o związek

przez szelag12 09 lis 2012, 22:53
Witam.Jestem w Polsce. Uciekłem i myślę ze dobrze zrobiłem.Jest mi za........... ciężko. Parę rzeczy dowiedziałem się co i dla czego. Nie umiem tylko zaakceptować i zrozumieć dlaczego. Znaczy wiem jestem za miękki wiem co muszę zrobić. Musze stać się twardy chamski bo po co komu romantyk który beczy na filmach i dba o kobiety.To wiem muszę zacząć od nowa.Na razie siedzę w domu boje się wychodzić nie chce nikogo widzieć tłumaczyć się i wstyd mi przed rodzina. Czas może mi pomoc. Kiedyś wierzyłem w tu i teraz. Teraz jestem pusty. Nic mi się nie śni a jak śni to muszę się budzić ale przeżyje. Takie życie.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
02 wrz 2012, 12:45

Nie mam już siły walczyć o związek

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 09 lis 2012, 23:29
szelag12, bardzo Ci wspolczuje. Nie rzecz w tym, zebys stal sie chamski i twardy i przestal szanowac kobiety, tylko zebys trafil na odpowiednia dla Ciebie, tamta byla najwyrazniej nieodpowiednia, toksyczna. Myslales o tym, zeby ponownie wyjechac z kraju (do jakiegos innego, niekoniecznie do Danii) i zaczac zarabiac i zyc dla samego siebie, na swoj wlasny rachunek?
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

Nie mam już siły walczyć o związek

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 lis 2012, 23:33
Musze stać się twardy chamski bo po co komu romantyk który beczy na filmach i dba o kobiety.

ze niby po srodku juz nic nie ma? tylko ze skrajnosci w skrajnosc?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nie mam już siły walczyć o związek

przez szelag12 10 lis 2012, 12:52
Myślę dużo za dużo. Wiem skrajność w skrajność. To dziwne, ale ja wiem, jestem świadomy co mnie czeka, wiem jaki będę, co będę przeżywał. Jestem świadomy wszystkiego. To początek, tak musi być. Długi etap przede mną. Teraz szukam winnych sytuacji. Czuje się winny, ale nie do końca , znalazłem coś ciekawego co pozwala mi po części zrozumieć dlaczego. Prace szukam i tu i tam. Zastanawiam się co chce świat jest piękny. Ale...... może tu coś wymyśle. We mnie zawsze było dużo planów nadziei inicjatywy. Może wróci ten czas.

-- 10 lis 2012, 14:07 --

Tu zapis dyskusji mojej pięknej i przyjaciółki ( chroń mnie panie boże przed przyjaciółmi) z czerwca. Wtedy i prace miałem i zdawało mi się ze jest dobrze. Były pieniądze praca w domu i sprzątałem i gotowałem i prałem ona pracy nie miała. A jej przyjaciółka. Kobieta po związku z chłopem co ja bił jak wracał do domu pił a ona mu dawała bez przyjemności, jej słowa.I się powiesił na końcu. Troje dzieci czwarte z Duńczykiem tylko żeby zostać w Danii, jej słowa.Mam tego trochę postanowiłem pogrzebać. Wiem ze to trochę pomieszane ale to dyskusja tak ogólna, ale po części mi wyjaśnia gdzie bylem i czego nie widziałem.


a mi sie tu przyblakal kicius i miauczy od dwoch dni pod oknem
a nie daje sie zlapac

12:00
Izabela
to niech on mi tam u kamila na ten statek nacisnie
no wiesz o co mi chodzi bo kurna nie moge przejsc dalej

12:01
Agnieszka Nielsen
powiem mu jak wroci ze szkoly
a mnie nie prosilas o statek :)

12:01
Izabela
no ty mi go juz zalatwilas
a tego kiciusia to ty zostaw w spokoju

12:02
Agnieszka Nielsen
ale mi juz uszy wiedna od tego jego miauczenia

12:02
Izabela
nastepna lewa geba do wykarmienia

12:02
Agnieszka Nielsen
zawioze go do schroniska
i andrzeja przy okazji tez :)

12:02
Izabela
malutki jakis?
czy to ten sam co byl?

12:02
Agnieszka Nielsen
no malusienki kiciulek
nie juz inny

12:03
Izabela
no wlasnie niech go tam teraz utrzymuja
/cenzura/ te koty lgna do ciebie
i biedni faceci
/cenzura/ bogacza ci trzeba
dziadka w plejejemku z chata do sprzedazy za milion 500

12:05
Agnieszka Nielsen
:)

12:05
Izabela
o damian sie w pracy nudzi bo jest na faku

12:05
Agnieszka Nielsen
na czym

12:06
Izabela
na facebooku
czyli facu
faku

12:06
Agnieszka Nielsen
acha

12:06
Izabela
/cenzura/

12:06
Agnieszka Nielsen
nie zajarzylam

12:07
Izabela
tak se mowie z glupoty
a jaka sytuacja w domu?
sprzata chocia?

12:08
Agnieszka Nielsen
wlazi w dupe bez wazeliny
ale mi to juz wisi

12:08
Izabela
bo moj jak byl na wolnym to sprzatal i obiadek gotowal
wspolczuje

12:08
Agnieszka Nielsen
on cos tam robi

12:08
Izabela
tos se utrzymanka wziela /cenzura/ mac

12:08
Agnieszka Nielsen
ale obiadow nie bo tomek nie je jak on zrobi

12:08
Izabela
a no tak
zapomnialam
ale jestem wkurwiona na ta sytuacje!!!!!!

12:10
Agnieszka Nielsen
ja tez
czekam tylko co wyjdzie z tymi zwiazkami

12:10
Izabela
mam nadzieje ze sie cos pozytywnie rozstrzygnie

12:10
Agnieszka Nielsen
ide sie kochanie umyc i ubrac
bo ja latam tu w pizamie
posprzatalam chate

12:10
Izabela
a co nie mozna
korzystaj pizamkowanie poki mozna
ja tez w weekendy pizamkuje bo to lubie

12:12
Agnieszka Nielsen
no wlasnie
tylko to nie weekend
a ja pizamkuje

12:12
Izabela
w pl bede miala duuuuzo czasu na czytanie i studiowanie tej ksiazki
musze wyszukac cos na odgonienie pecha!!!!!!!!!!!!!

12:13
Agnieszka Nielsen
studiuj studiuj
musimy jakos przyciagnac kase

12:13
Izabela
a jak przyjedziesz to bedziemy czarowac
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
02 wrz 2012, 12:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do