Kryzys w rodzinie....i to nie od dziś.....

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Kryzys w rodzinie....i to nie od dziś.....

przez tagetes 01 wrz 2012, 20:11
Cześć jestem tagetes. Jestem nowym użytkownikiem i dzisiaj znalazłem to forum.
Problem z jakim do Was się zwracam to ciągle konflikty z moją matką. Jeżeli kogoś to nie znudzi to opiszę to trochę przez pryzmat całej mojej rodziny. Mam 3 rodzeństwa. Bracia studiują i młodsza siostra uczy się jeszcze w gimnazjum, ja sam też studiuję idę na 2 rok. Niby wszystko ok prawda każdy poszedł swoją drogą, ale tak średnio jestem szczęśliwy. Tata pracuje jako elektryk i zarabia średnio, ale wkłada w to wszystkie swoje siły, nie pije, nie pali jest ok. Matka nie poczuwa się do jakichkolwiek obowiązków, zaniedbuje siebie, dom, tatę. Martwię się o nią. Ma pretensje do świata o wszystko tak jakby urodzenie nas było dla niej już końcem obowiązków. Mamy wiele kredytów, brakuje nawet na jedzenie...... ciężko mi o tym pisać. Nikt z rodziny nie utrzymuje z nami kontaktów ( wiecie ta zła bo uboższa rodzina) Ojciec próbował wiele razy mówić jej, że przecież nie damy rady sobie już w spłacie tych kredytów. Sądzę, że dopiero gdy komornik zapuka do naszych drzwi to może wtedy się matka obudzi, a tak to tylko dziś jest kasa nie martwię się o jutro wszyscy są przeciwko niej jak sądzi co nie jest prawdę tylko niekiedy cholera bierze na jej bierność i zwróci się jej uwagę to można już walizki tylko pakować bo rozpętuje się od razu horror. Tak z grubsza wygląda moje życie 21 latka, który też chcę sobie ułożyć życie co jest trudne z tymi problemami w domu na co dzień. Dzięki, ze mogłem się Wam wygadać i proszę o jakieś nie wiem pomysły, rozwiązania co mogę zrobić by moja matka w końcu wzięła się za siebie i by zapanował spokój i szczęście w mojej rodzinie.
Ostatnio edytowano 02 wrz 2012, 13:03 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z innego działu
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 19:33

Kryzys w rodzinie....i to nie od dziś.....

przez Jestem 01 wrz 2012, 22:23
Ja bym ci poradzil, znalezc jakas dobra prace, moze wyjechac za granice i pomoc rodzicom. Za granica napewno zarobisz wiecej, wtedy mozesz troche kasy odlozyc, i potem pomoc rodzinie, wykupic rodzica jakas wycieczke na jakies cieple wyspy (to naprawde moze odprezyc od codziennego zycia).
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 22:13

Kryzys w rodzinie....i to nie od dziś.....

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 02 wrz 2012, 22:25
Witaj!
Nie zgodzę się z użytkownikiem Jestem to rodzic jest dla dziecka, a nie na odwrót.
Z tego co napisałeś wynika, że Twoja mama nie poczuwa się w roli rodzica. Czy mógłbyś przedstawić zmiany w zachowaniu Twojej mamy?
Podejrzewam kryzys wieku średniego i najprawdopodobniej Twoja mama powinna przejść się do psychologa.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kryzys w rodzinie....i to nie od dziś.....

Avatar użytkownika
przez Candy14 02 wrz 2012, 23:16
Mamy wiele kredytów,

matka je brala czy rodzice wspolnie na jakis cel?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Kryzys w rodzinie....i to nie od dziś.....

przez tagetes 03 wrz 2012, 17:49
Ten kryzys to chyba musi trwać od kiedy pamiętam.... kredyty były brane na tatę lecz na wspólne cele więc sądzę,że powinna też poczuwać się do odpowiedzialności za nie. Mam wrażenie od dłuższego czasu, że brakuje jej celu. Nie rozumiem tego ma przecież 4 dzieci i męża. Lecz chodzi mi o to by była po prostu też bardziej otwarta, a nie tylko TV, kanapa itp kto tak żyje...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 19:33

Kryzys w rodzinie....i to nie od dziś.....

Avatar użytkownika
przez Candy14 03 wrz 2012, 18:11
tagetes, moze zapomniala juz jak to jest byc soba.. przy czworce dzieci cale zycie pewnie byla matka.. teraz kiedy dorosliscie stracila sens zycia.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Kryzys w rodzinie....i to nie od dziś.....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 wrz 2012, 02:51
straciła sens życia i wszyscy mają z tego powodu cierpiec.Czysty egoizm z jej strony.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do