Mama obrzydza mi chłopaka.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Mama obrzydza mi chłopaka.

przez dziewczynka24 01 wrz 2012, 13:59
Mam już 28 lat i nadal mieszkam z mamą i babcią, na własny kąt nie stać mnie, ponieważ dorywczo pracuję za bardzo małe wynagrodzenie. Raczej nie spodziewam się, ze znajdę stałą, dobrze płatną pracę, więc z mamą pozostanę prawdopodobnie jeszcze długo. Wszystko byłoby w miarę do zniesienia, gdyby nie to,że mama i babcia nie lubią mojego chłopaka, ponieważ jest drobny i szczupły, w dodatku nosi okulary. Wg. nich powinnam mieć takiego, jaki się im podoba, czyli potężny, męski, może być z nadwagą. Problem w tym, że ja nigdy z kimś takim nie będę chciała być, bo gustuję w chudziutkich facetach i ten, z którym jestem jest wg. mnie fantastyczny. Z charakteru również. Mama z babcią ciągle wymuszają na mnie zwierzenia, wypytują o szczegóły, wtrącają się we wszystko i zabraniają prawie wszystkiego. Staram się unikać z nimi rozmów na temat tego chłopaka, ale wtedy się burzą, że przecież mnie utrzymują, a ja nawet nie chcę z nimi rozmawiać. Niestety ich rozmowa to nadawanie jak katarynka, że powinnam go rzucić, że ktokolwiek inny byle nie on, że jestem przecież taaaka piękna i wspaniała, że stać mnie na "porządnego faceta" a nie "takie chuchro". Najgorsze jest to, że one wcale nie martwią się o mnie, czy trafię na dobrego, uczciwego, mądrego faceta, tylko bardziej zaprzątją mi głowę jego posturą, co jest dla mnie próżne. Nie dość, że ciężko mi się znosi czas spędzony w domu, bo wciągają mnie do kłótni, nakazują przestać się z nim spotykać, panikują, że na pewno zrobi mi kiedyś coś złego, to jeszcze psują jego obraz w moich oczach nazywając go: sierotą, ciamajdą itp. Potem jak się z nim spotykam, to zaczynam się łapać na tym, że myślę o tych komentarzach:/ nie umiem się bronić, nie jestem kłótliwa, krzykliwa, raczej im się nigdy nie odgryzę, bo po prostu nie umiem się kłócić... Co robić?
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Mama obrzydza mi chłopaka.

Avatar użytkownika
przez Candy14 01 wrz 2012, 14:13
nie umiem się bronić, nie jestem kłótliwa, krzykliwa, raczej im się nigdy nie odgryzę, bo po prostu nie umiem się kłócić... Co robić?


Oj przydalby sie kurs asertywnosci. Przeciez nie musisz sie klocic tylko postawic granice ich ingerencji w Twoje zycie. Masz 28 lat! Ty decydujesz co jest dla Ciebie dobre. Nie macie mozliwosci zamieszkania z chlopakiem gdzies dalej od mamy i babci? Wspolnie wynajac mieszkanie?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mama obrzydza mi chłopaka.

Avatar użytkownika
przez tahela 01 wrz 2012, 14:25
To ty masz być z nim a nie mama i babcia i chyba powinnaś o tym pamiętać, powiedzieć jasno i wyraźnie co i jak i tyle i ,że mamie nic do tego.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mama obrzydza mi chłopaka.

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 01 wrz 2012, 14:30
dziewczynka24, ani mama, ani babcia za Ciebie życia nie przeżyją. Jesteś dorosła i nie mają prawa wtrącać się w Twoje sprawy.
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
816
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

Mama obrzydza mi chłopaka.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 01 wrz 2012, 14:47
mojej mamie też się chłopak a obecnie mąż mojej siostry nie podobał z wyglądu tzn jest bardzo chudy, blady ma długie ale b słabe włosy i w ogóle wygląda jakby z Oświęcimia wrócił. Ale moja siostra mieszkała sama pracuje jako informatyk a on b dobrze zarabia to to że się nie podobał mamie nie miało żadnego wpływu na siostrę i są małżeństwem od 4 lat.
Ale ludzie zwłaszcza na wsiach małych miasteczkach starsze pokolenie uważa że facet to powinien być kawał chłopa lepiej gruby, masywny niż chudy taki atawizm kulturowy trochę bo przecież dziś się nie poluje na zwierzynę ani nie orze ręcznie.
Najlepsza by była wyprowadzka z domu ale jak sama piszesz mało zarabiasz i to problem chyba żebyście wspólnie z chłopakiem zamieszkali ale nie wiem jaka jest sytuacja miezkaniowo- finansowa chłopaka i czy to w ogle wchodzi w rachubę ze względu na poglądy rodziców czy Twoje.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Mama obrzydza mi chłopaka.

przez LucP84 01 wrz 2012, 22:15
Jak się jest zależnym materialnie to trzeba się zmagać często z jakimiś takimi fanaberiami, nie każdy potrafi się jakoś wyprowadzić szybko, natomiast myślę że ważne żeby zachować taką wewnętrzną niezależność.
LucP84
Offline

Mama obrzydza mi chłopaka.

Avatar użytkownika
przez Guzik 02 wrz 2012, 08:56
A mnie się wydaje że powinnaś wytłumaczyć babci, mamie że jesteś z nim szczęśliwa, myślę że to jest najważniejsze, że to powinno je interesować, nie to czy jest chudy czy gruby tylko TY w tej relacji. Jeśli nie mogą zaakceptować Twojego wyboru to niech chociaż darują sobie uszczypliwe komentarze. Tak jak mówi Candy14, musisz postawić granicę. Jak zaczną mówić jaki to jest straszny to nie słuchaj tylko zacznij mówić jaki to jest wspaniały.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Mama obrzydza mi chłopaka.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 02 wrz 2012, 09:12
Dla wielu ludzi rodziców, starszego pokolenia wygląd zewnętrzny jest bardzo ważny często słyszę od innych jak np jakaś dziewczyna się spotyka z chłopakiem niższym od niej albo właśnie chudym, lub różniącym się wiekowo że jak ona może niech se lepszego znajdzie dla nich nawet nie stroniący od alkoholu kawał chłopa jest lepszy. No ale te osoby zwykle na początku narzekają a później godzą się na związki, małżeństwa tych osób i później nawet je chwalą miałem parę takich przypadków w rodzinie. Grunt to nie ulegać zbytnio temu co mówią inni przecież my decydujemy z kim jesteśmy.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do